Gość: frsb
IP: *.ghnet.pl
27.10.08, 22:24
Dawno na temat ważnych dla Krakowa zdarzeń tyle nie napisano co na
temat jakiejś małej "biblioteczki".
Prezes ma rację , biblioteka to sprawa władzy publicznej a nie
spółdzielni , która tylko wynajmuje za grosze lokal .Jak niektórzy
spółdzielcy chcą to niech się składają co miesiąc i wynajmą lokal na
bibliotekę.