Urzędnik zastraszony omyłkowym telefonem

IP: *.chello.pl 24.10.03, 22:48
ta urzędniczka to prawdziwa pinda.....odszkodowania się
zachciewa....pinda nie słyszala że telefon jej nie dotyczy?
była małym H. żeby się bać? chytre, bezczelne babsko
    • Gość: BMK Re: Urzędnik zastraszony omyłkowym telefonem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.03, 22:56
      Jasne.. chciwość ludzi nie zna granic. Rozumiem iż taka groźba
      może wzbudzić obawy.. ale bez przesady.. sprawa jest
      wyjaśniona.. więc w czym problem. Może jednak coś ma na sumieniu
      urzędniczka.. skoro się wystraszyła.
    • Gość: henio56 Re: Urzędnik zastraszony omyłkowym telefonem IP: *.comnet.krakow.pl 25.10.03, 10:35
      To jakaś walnięta baba. Jak taką wariatkę można zatrudnić na
      wysokim stanowisku.Jej nazwisko jako osoby publicznej należy
      ujawnić. Skoro taka Ważna persona.
      • Gość: zły Re: Urzędnik zastraszony omyłkowym telefonem IP: *.comnet.krakow.pl 25.10.03, 10:51
        A jak się promuje,jaka jest ważna,wrażliwa,niech gawiedź wie
        gdzie jeżdzi na wakacje i gdzie ma rodzinę. Chyba pani ważna
        mamy coś na sumieniu? Musi być naprawdę kimś, skoro takie bzdury
        pisze Gazeta Wyborcza. Kontrolować tej pani nie trzeba,wszystko
        co posiada to dzięki wsparciu rodziny z Niemiec.
    • Gość: Smok_Wawelski Czyli zabijam kogoś, a potem mówię - sorry, to nie ten IP: *.n4u.krakow.pl 25.10.03, 11:41
      gość którego miałem usmiercić, pomyłeczka, i idę spokojnie do
      domu powołując się na ten przypadek?
      • Gość: zły Re: Czyli zabijam kogoś, a potem mówię - sorry, t IP: *.comnet.krakow.pl 25.10.03, 16:50
        zarąbiste, głupi,że się przyznał do jakiejkolwiek rozmowy.
        Numer zawsze można pomylić, ale to,z tych uczciwych staruszków
        którzy nie umieją kłamać.
    • Gość: Krzysztof K. Re: Urzędnik zastraszony omyłkowym telefonem IP: *.fema.pl / 192.168.2.* 25.10.03, 13:32
      Człowiek, ktory wystąpił z groźbą karalną powinien zostać
      skazany, chociażby na jakąś symboliczną karę (przynajmniej
      grzywnę).Na drugi raz niech sprawdza do kogo dzwoni. Przede
      wszystkim niech dokładnie wystukuje numer - we współczesnej
      sieci telefonicznej pomyłki zdarzają się niesłychanie rzadko.
      Wracając do tematu - w końcu żyjemy w państwie prawa - za takie
      pomyłki należy karać. Zaskoczenie wywołuje fakt, że ten pan ma
      78 lat. W tym wieku można by się spodziewać większej dozy
      odpowiedzialnosci.
      • Gość: henio56 Re: Urzędnik zastraszony omyłkowym telefonem IP: *.comnet.krakow.pl 25.10.03, 16:43
        symbolicznie będzie wtedy, kiedy uzna się go winnym popełnionego
        czynu bez wymierzenia kary.
      • Gość: lolo jakie "symboliczne" skazanie??? IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 25.10.03, 19:52
        > Człowiek, ktory wystąpił z groźbą karalną powinien zostać
        > skazany, chociażby na jakąś symboliczną karę (przynajmniej
        > grzywnę).

        Za co skazany? Za pomyłkę? Widać że nie masz większego pojęcia o prawie - nawet
        nie odróżniasz prawa karnego od prawa cywilnego. Umorzenie postępwania karnego
        jest ewidentnie słuszne i o żadnym "symbolicznym" skazaniu nie może być mowy.
        Powinna go natomiast pozwac przed sąd cywilny i uzyskać odszkodowanie.
        To są dwie różne kwestie. Prawo karne nie jest od zastępowania prawa cywilnego
        ani odwrotnie.
        • Gość: crimson jakie odszkodowanie?! IP: *.chello.pl 26.10.03, 11:02
          o żadnym odszkodowaniu mowy byc nie może...by uzyskać
          odszkodowanie ta nerwowa pani musiałaby wykazać że odniosła
          szkodę, chociażby w postaci stresu oraz adekwatny związek
          przyczynowy między zachowaniem sprawcy a szkodą.....o związku
          przyczynowym - adekwatnym - mowy jednak byc nie może, treść
          pogróżki znamiennie wskazywała że nie dotyczy tej pani ani jej
          rodziny /wskazano inne nazwisko/, a stan obawy który ten
          telefon w tej pani rzekomo wzbudził wynika jedynie z jej
          chorobliwej, najwyraźniej, neurotycznej natury....zamiast
          odszkodowania może sobie polizać brudny chciwy palec
          • Gość: Realista Re: jakie odszkodowanie?! IP: 213.25.29.* 26.10.03, 11:52
            Gość portalu: crimson napisał(a):

            > o żadnym odszkodowaniu mowy byc nie może...by uzyskać
            > odszkodowanie ta nerwowa pani musiałaby wykazać że odniosła
            > szkodę, chociażby w postaci stresu oraz adekwatny związek
            > przyczynowy między zachowaniem sprawcy a szkodą.....

            To oczywiste. A co. ktoś twierdził inaczej?

            o związku
            > przyczynowym - adekwatnym - mowy jednak byc nie może, treść
            > pogróżki znamiennie wskazywała że nie dotyczy tej pani ani jej
            > rodziny /wskazano inne nazwisko/,

            To nie w tym rzecz.

            a stan obawy który ten
            > telefon w tej pani rzekomo wzbudził wynika jedynie z jej
            > chorobliwej, najwyraźniej, neurotycznej natury....zamiast
            > odszkodowania może sobie polizać brudny chciwy palec

            Sam to zrób. A potem poducz się prawa cywilnego.
            • Gość: crimson realista, ale z ciebie polemista IP: *.chello.pl 26.10.03, 22:04
              brak jakiegokolwiek rzeczowego argumentu w twoim poscie zwalnia
              mnie od obowiązku dalej idącej odpowiedzi
          • Gość: lolo Re: jakie odszkodowanie?! IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 26.10.03, 19:26

            Jak sama nazwa wskazuje - odszkodowanie jest wtedy, gdy jest szkoda (majątkowa
            lub niemajątkowa zwana tez krzywdą). Wykazanie tej szkody przed sądem cywilnym
            jest jednak zmartwieniem tej pani a nie moim.
            Co do związku przyczynowego - podziwiam Twją erudycję, ale w tym przypadku nie
            w braku związku przyczynowego lezy problem. Jeśli poniosła koszty wskutek
            telefonu - związek jest.
            • Gość: crimson koszty ? IP: *.chello.pl 26.10.03, 22:05
              jakie koszty? podaj przykład
    • Gość: Bartek Re: Urzędnik zastraszony omyłkowym telefonem IP: *.chello.pl 25.10.03, 23:33
      Czy ktoś, kto ma czyste sumienie wysyła od razu dzieci w
      bezpieczne miejsce a sam ucieka za granicę? Hm? No bo mi się nie
      wydaje...
Pełna wersja