Sondaż: prezydent zaniedbał Euro i halę

IP: *.ghnet.pl 14.11.08, 23:39
a słyszeliście, że nie ma żadnej listy rezerwowej?

sport.onet.pl/0,1260069,1858026,,boniek_krakow_i_chorzow_to_nie_lokalizacje_rezerwowe,wiadomosc.html
a sondaże z reguły pokazują, że przeciętni ludzie nie maja o niczym pojęcia...
    • Gość: keke nie ma hali ani sali kongresowej - jest maly rynek IP: *.chello.pl 15.11.08, 01:19
      moj komentarz to: buahahahahah
      ale sie prezio narobil!! dziekujmy mu, wychwalajmy go, glosujmy na niego bo
      przez 6 lat maly rynek wyremontowal.... a, i swoja uczelnie. niech zyje nam
      majchrewka (jak najkrocej na tym urzedzie)!
    • Gość: pi Sondaż: prezydent zaniedbał Euro i halę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.08, 07:46
      DUŻE MINUSY: CENTRUM KONGRESOWE (POWINNO BYĆ JUŻ DZIŚ) I
      MARGINALIZACJA LITERATURY.
      krakow-www.blog.onet.pl/
    • Gość: ko-yama Re: Sondaż: prezydent zaniedbał Euro i halę IP: *.ghnet.pl 15.11.08, 08:11
      Ludzie. Rozsądku trochę. To, że Kraków nie jest głównym organizatorem to decyzja
      polityczna z czasów PiS-u. (Kara za to, że Kraków nie głosował tak jak chcieli).
      Samo uzasadnienie tej decyzji było komiczne. "Bo Kraków ma mało atrakcji
      turystycznych". Majchrowski mógł w tym zakresie zdziałać tyle co Obama.
    • Gość: UEFA Oto miasta które zorganizują EURO wg UEFA !!! IP: *.ghnet.pl 15.11.08, 08:29
      www.uefa.com/competitions/euro2012/index.html
      więc nie wciskajcie kitów że jest 6 miast na równych prawach i nie ma listy
      rezerwowej!
    • Gość: cc pierwszy przystanek wodnego tram. będzie przy KSW! IP: *.ghnet.pl 15.11.08, 08:52
      polskatimes.pl/gazetakrakowska/krakow/59690,buduja-pierwszy-wodny-przystanek,id,t.html
      wreszcie! Dziękujemy Pani Profesorze.
    • Gość: wyborca "Monte" to miejsce nie tylko dla Jana T.!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.08, 12:33
      Duet Pelowski-Kursa jak zwykle nie zawiódł oczekiwań...prezydenta.
      Paraliż komunikacyjny i decyzyjny rozwija sie jeszcze bardziej po
      tzw.reorganizacjach w jednostkach
      miejskich /ZDiT,KZK/ "zarządzonych" przez uczelnianego(Politechnika
      Krakowska)prezydenta Starowicza w jedno monstrualne fiksum -
      dyrdum.Parkingi podziemne mówiąc jezykiem młodych-"w lesie",podobnie
      jak już słynne Centrum Sportowo-Kongresowe nagłaśniane w obu
      kampaniach prezydenckich Jacka Majchrowskiego.Po prostu jeden
      galimatjas,kosztujący coraz więcej krakowskiego podatnika-przykład
      (Rondo Mogilskie-cena wyjciowa z tureckim inwestorem około 55 mln
      zł.,ostatecznie po kilku latach "negocjacji" około 130 mln zł).Wiele
      by tu mozna było podawać przykladow marnotrawienia pieniedzy i
      czasu ,ale mam nadzieje,że uczynią to powołane do tego instytucje, w
      tym marginalizowana również przez Gazetę -Rada Miasta Krakowa.
    • Gość: absolwentka Niezatapialna ???-"Krakowska Familia" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.08, 12:40
      "Michał" vel "Nick" to kto?a czasem nie Jacek M.
      Kiosk
      Prasa polska: Gazeta Polska

      Filip Rdesiński/12.11.2008 09:34
      Lewa ręka "Familii"
      Gdy toczyło się śledztwo dotyczące spotkania u prezydenta
      Majchrowskiego, Wacław Stechnij nadal prowadził bój z miastem o
      inwestycję
      Kto sabotował śledztwo w sprawie ustawiania wyroków przez prezydenta
      Krakowa Jacka Majchrowskiego i jego pełnomocnika prawnego Andrzeja
      Oklejaka? Czy Zbigniew Ducki, sędzia, który skazał Zbigniewa Ziobrę,
      reżyseruje rozprawy sądowe? Czy krakowska Prokuratura Rejonowa kryje
      najważniejsze osoby w mieście?
      Prokurator apelacyjny w Krakowie Marek Jamrogowicz decyzją z 6
      października 2008 r. wydał postanowienie o ponownym wszczęciu
      śledztwa w sprawie ustawiania wyroków sądowych przez krakowskich
      notabli.

      Wyrok na zamówienie

      W zeszłym roku "Gazeta Polska" w artykule "Jak się kręci w
      krakowskiej Familii" opisywała kulisy spotkania, do jakiego doszło w
      gabinecie prezydenta Krakowa.

      Przypomnijmy. 28 kwietnia 2005 r. Wacław Stechnij, właściciel firmy
      Forte, próbował rozwiązać trwający od siedmiu lat konflikt z
      miastem. Poszło o wielomilionową inwestycję, którą Forte miało
      zrealizować na terenie należącego do miasta motelu Krak. Gdy
      omówiono wstępny projekt porozumienia, padła propozycja, aby
      zawiesić toczący się między stronami proces sądowy. Wówczas
      pełnomocnik prawny prezydenta Krakowa Andrzej Oklejak stwierdził, że
      byłoby to "niepolityczne" i źle odebrane przez opinię publiczną. –
      Jaki sędzia prowadzi tę sprawę? – zapytał wtedy zaniepokojony
      prezydent Majchrowski. – Zbyszek Ducki – odpowiedział Oklejak. – Czy
      sędzia nie może być jutro chory? – pytał dalej Majchrowski. – Jest
      na to zbyt mało czasu – odparł Oklejak. Dodał jednak po chwili, że
      istnieje sposób na odroczenie postępowania. Wystarczy wprowadzić do
      postępowania dodatkowy podmiot. Jednocześnie zadeklarował, że
      porozmawia z sędzią Duckim, aby ten rozprawę po wprowadzeniu takiego
      podmiotu odroczył.

      Następnego dnia z gabinetu Zbigniewa Duckiego wychodzi Andrzej
      Oklejak. Wspólnie idą na salę rozpraw. Sędzia po otrzymaniu wniosku
      o "przypozwanie" rozprawę odracza. O swoich decyzjach informuje,
      czytając z kartki. Taką wersję wydarzeń przedstawiają Wacław
      Stechnij i jego prawnicy.

      Śledztwo, którego nie było

      Gdy okazało się, że Forte nie jest w stanie zawrzeć ostatecznej
      ugody z miastem, Wacław Stechnij postanowił o kulisach rozmowy w
      gabinecie prezydenta Majchrowskiego poinformować krakowską
      prokuraturę. Ta jednak odmówiła wszczęcia śledztwa, jednocześnie
      pozbawiając właściciela Forte możliwości odwołania. Stechnij
      skierował więc pismo do prokuratora okręgowego, w którym skarżył się
      na bezprawne działania prokuratury rejonowej. Ten uznał prawo
      biznesmena do odwołania i skierował sprawę do sądu rejonowego, który
      przychylił się do wniosku Stechnija i zażądał uruchomienia śledztwa.
      Jednak zdaniem biznesmena prokuratura rejonowa pozorowała działania
      i przeciągała śledztwo, by ostatecznie 28 marca 2008 r. je umorzyć. –
      Zbulwersowało mnie to. Nie rozumiem, jak można było nie
      przeprowadzić nawet najprostszych czynności. Wysłałem wówczas pisma
      do wielu instytucji, informując je o tej skandalicznej decyzji –
      mówi Wacław Stechnij.

      Na apel biznesmena odpowiedziała Kancelaria Prezydenta Lecha
      Kaczyńskiego. Zobligowała ona Ministerstwo Sprawiedliwości do
      zapoznania się z działaniami krakowskiej Prokuratury Rejonowej.
      Jednocześnie bliżej całej sprawie przyjrzała się prokuratura
      apelacyjna. Po zapoznaniu się z aktami uznała, że prokuratorzy
      prowadzący śledztwo rażąco naruszyli swoje obowiązki, i wystąpiła z
      wnioskiem o ukaranie ich w trybie dyscyplinarnym. Okazało się
      bowiem, że w trakcie śledztwa nie przesłuchano sędziego Zbigniewa
      Duckiego, nie przeanalizowano billingów rozmów telefonicznych, nie
      zebrano też innych dowodów w sprawie.

      Co więcej, nie zrobiono tego, mimo wyraźnych zaleceń sądu
      rejonowego. Prokuratura apelacyjna zdecydowała więc o ponownym
      wszczęciu śledztwa. W uzasadnieniu prokurator Marek Jamrogowicz
      pisze jednak: "stwierdzone błędy i uchybienia w analizowanym
      postępowaniu nie mogą stanowić realnych podstaw do wysuwania
      wniosków, które miałyby wskazywać na »ścisłą zależność i powiązania«
      prokuratorów prowadzących czy też nadzorujących sprawę z Jackiem
      Majchrowskim i Andrzejem Oklejakiem". W rozmowie z "GP" rzecznik
      Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie stwierdził, że sprawa
      nieprawidłowości w prowadzonym śledztwie zostanie zbadana w ramach
      postępowania służbowego. – Celem takiego postępowania będzie m.in.
      wyjaśnienie, z jakich przyczyn doszło do nieprawidłowości, a w
      szczególności, czy były one wynikiem celowego działania, czy też
      następstwem braku rzetelności w podejmowaniu czynności – mówi
      rzecznik Józef Radzista.
    • Gość: absolwentka Niezatapialna ???-"Krakowska Familia" cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.08, 12:44
      c.d.artykułu
      Metoda Duckiego

      Gdy toczyło się śledztwo dotyczące spotkania u prezydenta
      Majchrowskiego, Wacław Stechnij nadal prowadził bój z miastem o
      wielomilionową inwestycję. Sprawę rozpoznawał sędzia Ducki.

      Wiedząc, że w takiej sytuacji sędzia może nie zachować się
      obiektywnie, prawnicy Forte złożyli wniosek o wyłączenie go. Sąd
      jednak, mimo oczywistego konfliktu interesów, wniosek oddalił.
      Sędzia Ducki, nie dopuszczając do rozpoznania wniosków dowodowych,
      wydał wyrok niekorzystny dla Forte. Podobnie zachował się dwa lata
      wcześniej, gdy Forte wystąpiło o odszkodowanie za straty poniesione
      w wyniku działań krakowskiego magistratu. Wówczas, nie dopuszczając
      jakichkolwiek dowodów, wydał niekorzystny dla Forte wyrok już na
      pierwszej rozprawie.

      Podobny scenariusz miała głośna sprawa o naruszenie dóbr osobistych,
      jaką dr Mirosław G. wniósł przeciwko Zbigniewowi Ziobrze. Wówczas
      sądzący sprawę Zbigniew Ducki odrzucał kolejno zgłaszane przez
      Ziobrę wnioski dowodowe. Pozwolił mu jedynie na wygłoszenie tzw.
      przemówienia końcowego. Podobnie jak w sprawie Forte, sąd okręgowy
      nie przychylił się do wniosku o wyłączenie Duckiego z dalszego
      prowadzenia sprawy. Zbigniew Ziobro podnosił, że śledztwo w sprawie
      Duckiego prokuratura prowadziła w momencie, gdy pełnił on funkcję
      prokuratora generalnego. Powoływał się także na artykuł w "GP" i
      opisane w nim związki Duckiego z krakowską "Familią".

      – Nie chcę komentować w tej chwili tej sprawy, ponieważ toczy się
      spór sądowy – mówi zapytany przez nas o „metodę” Duckiego Zbigniew
      Ziobro.

      Prawnicza rodzina

      O Zbigniewie Duckim mówi się w krakowskim światku biznesowo-
      prawniczym nie inaczej jak "człowiek prezydenta". Jego bliskie
      stosunki z Jackiem Majchrowskim to przede wszystkim wynik
      wieloletniej bliskiej znajomości Duckiego z prawą ręką prezydenta,
      Andrzejem Oklejakiem.

      Znajomość tę spaja dodatkowo fakt, że żony obydwóch panów łączą
      kontakty i towarzyskie, i służbowe. Agnieszka Oklejak jest sędzią
      Sądu Okręgowego w Krakowie i sprawuje tam funkcję przewodniczącego
      Wydziału XI Rodzinnego. Iwona Ducka to sędzia tego samego wydziału,
      podlega więc, zgodnie z przepisami o nadzorze administracyjnym i
      kontroli, żonie Andrzeja Oklejaka.

      Jacek Majchrowski i Andrzej Oklejak to nie tylko miejscowi
      urzędnicy, ale także czynni zawodowo profesorowie prawa. Spora część
      krakowskich sędziów, prokuratorów czy adwokatów to ich
      wychowankowie. – Musiałem wziąć sobie radcę prawnego spoza tutejszej
      palestry. Takiego, który się nie boi i nie będzie w żaden sposób
      zależny od tutejszego środowiska prawniczego. Tylko dlatego mogę
      nadal skutecznie domagać się swoich praw – mówi Wacław Stechnij.

      Dlaczego sędzia Ducki nie został wyłączony z powyższych spraw,
      zapytaliśmy rzecznika Sądu Okręgowego w Krakowie. Napisał on w
      odpowiedzi m.in.: "O tym, iż nie ma podstaw do wyłączenia sędziego,
      w obydwu sprawach, uznało [...] jednomyślnie trzech sędziów
      zawodowych Sądu Okręgowego w Krakowie – rozpoznających wnioski o
      wyłączenia sędziego Zbigniewa Duckiego, a następnie Sądu
      Apelacyjnego w Krakowie – rozpoznających zażalenia Zbigniewa Z. oraz
      spółki Forte na postanowienie o oddaleniu wniosku o wyłączenie tego
      sędziego. [...] 25 lutego 2008 roku trzyosobowy skład sędziowski
      oddalił wniosek Pana Zbigniewa Ziobry o wyłączenie sędziego
      referenta od orzekania w sprawie, albowiem jak uznał Sąd był on
      bezzasadny. [...] Pozwany w najmniejszym stopniu nie uprawdopodobnił
      zasadności złożonego wniosku [...]. Imputowanie sędziemu określonego
      stanu emocjonalnego bez podania konkretnych przejawów takiego stanu
      ze strony sędziego czy powoływanie się na stronnicze zachowanie
      sędziego, czego wyrazem miało być – jak stwierdził pozwany Zbigniew
      Z. – nieprzychylenie się Sądu do wniosku pozwanego o odroczenie
      rozprawy – nie stanowi skutecznej i wystarczającej przesłanki do
      wyłączenia sędziego. Uwzględnianie takiej argumentacji, bez
      wskazania konkretnych okoliczności, prowadziłoby do sytuacji, iż
      dopuszczalne byłoby wyłączenie każdego sędziego w każdej sprawie
      przez niezadowoloną stronę".
    • stasieczek5 Sondaż: prezydent zaniedbał Euro i halę 15.11.08, 16:49
      Nigdy nie bronię władzy. Wiem, że jest opinia - Majchrowski jest wszystkiemu
      winien. Ale...
      Za Euro-2012 winić chłopa ? A na co miał wpływ ? Na KRAKOWSKIE lobby w Sejmie
      ?! Który z posłów PO lub PiS-u popierał kandydaturę Krakowa !?
      Przecież nawet w GW pisano, że krakowscy posłowie chcą tym samym "uwalić"
      Majchrowskiego - no, udało się !!!
      Jak dotychczas, pisała o tym GW, KRAKÓW jest na najwyższym miejscu jeżeli
      idzie o przygotowania do EURO-2012. Jaki wpływ miało miasto - czy to Kraków
      czy każde inne - że wybrano taki a nie inny gród na miejsce rozgrywek ?!
      Ale tak jak już napisałem. Śledząc w GW ukazujące się wcześniej opinie o
      Majchrowskim ( nie tylko internautów ) i tak jestem zadziwiony, że nie ma
      nawoływań do linczu na nim lub, minimalna kara, banicji bez prawa powrotu.
    • o13y Sondaż: prezydent zaniedbał Euro i halę 15.11.08, 18:58
      Teza "prezydent wielu rzeczy nie musi robić osobiście, wystarczy że
      dobierze sobie odpowiednich ludzi" jest niepoprawna.
      Prezydent osobiście niewiele rzeczy robi. Nie taka jest jego rola.
      Nie ma jednego patentu na udane działania w tak różnych dziedzinach
      jak kultura (wymienione przez autorkę festiwale), inwestycje (hala)
      oraz Euro.
      Euro , jak ktoś już napisał słabo jest zależne od prezydenta,
      jakikolwiek by prasa szum nie robiła.
      Festiwale. Mają to do siebie, że zaplanowane - powstaną . Z tymi czy
      innymi (wymienionymi nawet w ostatniej chwili wykonawcami).Średniej
      jakości pomysł, ale kasa i w miarę wolna ręka (czyli brak ciągłej
      ingerencji a to radnych, a to urzędowych notabli, a to pan i panów
      co są zasłużeni lub pchają innych zasłużonych w kierunku miejskiej
      kasy)pozwala na zrealizowanie poprawnej jakości pomysłu prawie
      każdemu. Młode wilki "od kultury" to na razie miały parę dość
      żenujących wpadek i wygłoszonych publicznie wypowiedzi, świadczących
      o nie najlepszej tejże kultury znajomości. Ale i tak mają przewagę
      nad poprzednikiem, który "w kulturze" tylko przeczekiwał stan braku
      zajęcia.
      Hala. Może byśmy przestali demonizować jej znaczenie. Akapit
      'nie dołączyły nowe, dynamiczne osoby, które mogłyby w skuteczny
      sposób przyciągnąć do miasta potrzebnych inwestorów - np. hali
      widowiskowej" wzbudza zdumienie. Krasnale nie istnieją. Że niby
      starym sie nie chce inwestorów z kasa ściągnąć a młodym sie chce? Tu
      nie wystarcza największe "chcenie" i najbardziej zdeterminowany
      (chwilowo na magistrackim stołku) młody wilk. Inwestorowi ma sie to
      OPłACAĆ. Co tu jest jeszcze do rozumienia? Jakby opłacalność
      przedsięwzięcia pod nazwą "hala widowiskowo- itd" była oczywista
      to byśmy mieli na karku inwestorów bez przyciągania.
      Chcę także odesłać autorkę do urzędowych materiałów czyli do
      wydawanego przez miasta czasopisma kraków.pl, gdzie właśnie radny BK
      mówi jasno i wyraźnie - halę będzie robił holding (Krakowski Holding
      Komunalny), bo sie do tego nadaje. Temat holdingu to oczywiście
      osobne opowiadanie (szczególnie, że holding to raptem trzy pokoje
      biurowe i zero kadry oraz doświadczeń w inwestycjach, ale w końcu
      może ludzi przyjąć do pracy). Wracając do wypowiedzi radnego w
      kraków.pl - wnoszę, że radni chcą, aby halą zajął sie holding. Czyli
      muszą (chyba) mieć jakieś rozeznanie co do
      sugerowanego "przyciągnięcia inwestorów". Idąc dalej - w końcu to
      radni są tu władzą ustawodawczą, a prezydent reprezentuje
      wykonawczą. Może warto byłoby sie przyjrzeć sprawom u źródła, bo
      niekoniecznie źródłem jest tu prezydent.



    • Gość: derek Gdzie ten sondaż IP: *.centertel.pl 16.11.08, 08:52
      Chyba dziennikarze sami robili ten sondaż i ustalili wyniki. Dwie kadencje i
      zrobione tyle co zaczęli poprzednicy. Weźcie budżety miasta z ostatnich lat - z
      poczatkiem każdego roku miało byc pieknie, a potem jakoś nie wychodziło. A jak
      już coś zrobione to źle i drogo.
      Korki są większe, komunikacja miejska tez stoi. Urząd w 100 miejscach więc jak
      chcesz coś zalatwić musisz mieć kilka dni urlopu. A zresztą nie ma co pisać ...
      skoro wynik ustalony
      • Gość: rudynieczerwony trójkąt krakowski,,triada''? IP: 83.238.175.* 16.11.08, 10:31
        SZKOŁA ,ZABŁOCIE,CHEMOBUDOWA.
    • Gość: rudynieczerwony Sondaż: prezydent zaniedbał Euro i halę IP: 83.238.175.* 16.11.08, 10:10
      aco z szybkim tambbbajem co śmiga tylko na plakacie???
    • Gość: rudynieczerwony super trambbbaj IP: 83.238.175.* 16.11.08, 10:16
      super powód na pożegnanie lub rozpoczęcie kampani na trzecią
      kadencję!!!
    • Gość: rudy nieczerwony super tramp-baj IP: 83.238.175.* 16.11.08, 10:20
      i po prezydencie
    • Gość: Pikpok To dobry prezydent :) IP: *.multimo.gtsenergis.pl 16.11.08, 17:08
      a wy czepiacie się...
      normalności wam się zachciewa
    • Gość: śmich z Grobli Z nożownikami wisły na Hutnika IP: *.2.20.195.pp.com.pl 16.11.08, 17:43
      Pen zacny pan miał kiepski plan, spać za biurkiem i nic nie robić. I długo
      spał aż wreszcie wstały by po śnie w Krakowie największego bajzlu
      narobić.Kloce z przodu architektów Wawel szpecą. Zamiast postawić na rynku
      lampiony z Wisły i Cracovii chce nimi oszpecić klasztor Cystersów w Mogile.
      Policja przywiozła z Reymonta nożowników. Kibice Wisły chcą zniszczyć kibiców
      Hutnika. Cała Polska o tym wie,że Majchrowski jest z WC.(skrót pierwszych
      liter Wisła i Cracovia)
    • Gość: Mario Re: Sondaż: prezydent zaniedbał Euro i halę IP: *.centertel.pl 17.11.08, 09:29
      A słyszałeś że Kraków może mieć UERO2012 tylko jeżeli zawali Gdańsk, Wrocław lub
      Poznań? Jeżeli Oni zdążą, a tak pewnie będzie, to Krakowa nie będzie bo pomimo
      iż nie ma "listy rezerwowych" to Kraków właśnie jest rezerwowym.
    • Gość: Olz prezydent zaniedbał Euro i halę ae nie siebie! IP: *.eranet.pl 18.11.08, 17:41
      Gratuluję laurki!!!
      Czyżby miasto zamówiło jakąś kampanię ?
      Tureckie przekręty, Urzędnicy T. i B.itp nie wspomogą kampanii Prezia.
      Coś doóre były mocno skonały układ pęka!
      Zaraz kolejne sprawy wyjdą, a co z podziemiami Rynku Gł? Komu były obiecane? I
      dlaczego jest realizowany projekt muzeum - na gwałtu rety?
      Promocja Krakowa dla Gejów to faktycznie wizytówka speców od Kultury!Gratuluję
      znajomości miasta! Nikt z świata artystycznego miasta nie ma o nich dobrego zdania!
      Ale pewnie nie warci byli ankiety!
      Choć widzę że "G" czy GW czy po prostu Agora zmienia nagle zdanie o wydarzeniach
      kulturalnych! Te które były krytykowane - teraz przez tych samych pismaków
      wychwalane ! Metamorfoza!!!Może warto by było dopisać pod artykułem art.
      sponsorowany!
      A o krachu rynku turystycznego ni słowa?
      Kraków może i to przetrzyma!
Pełna wersja