Czad, zatrucia, piecyki gazowe łazienkowe.

27.10.03, 00:33
Jak unikać zaczadzeń.

Po pierwsze, należy zastanowić się nad informacją umieszczaną w instrukcjach
obsługi piecyków:

"urządzenia należy montować w 'mieszkaniach' posiadających okna 'wychodzące'
na dwie przeciwległe strony budynku".

Może to mało, ale daje do myślenia.
Z autopsji, każdy z nas wie, że przeciąg w wyżej wspomnianym mieszkaniu
odbywa się w różnym kierunku - od jednego okna do drugiego (w zależności od
pory dnia, naświetlenia słonecznego, czy chociażby od kierunku wiatru).
Każdy z nas wie również o tym, że pozostawiając otwarte okno po stronie
wywiewnej przeciągu, spowoduje wyciąganie spalin z komina, a co za tym idzie
zaczadzenie (na stratach w szarych komórkach zaczynając, a na śmierci
kończąc).
Skoro każdy z nas o tym wie, to dlaczego wciąż tyle nowych zaczadzeń?
Dlaczego idąc do kąpieli nie otwieramy okna po nawiewnej stronie przeciągu
(zamykając przy tym wszystkie okna po stronie wywiewnej)?


Najczęściej winę za zaczadzenia zrzuca się na zatkany komin spalinowy. Ale na
zdrowy rozum - niech ktoś pomyśli - jak komin o średnicy 120 mm może się
zatkać w ciągu doby czy chwili? skoro działał poprzednio i nikt nie uległ
zaczadzeniu? Gniazdo? Chociażby. Ale to sporadyczne. Gniazdo również nie
pojawia się tak z dnia na dzień, a i komin nie zawsze sprzyja swą konstrukcja
budowie takiego. W żadnym wypadku nie bylibyśmy w stanie tego przewidzieć.
Ale sugestie zwykle kierowane są na przeprowadzanie kontroli – a wina na
zaniedbanie owych. Skąd taka ignorancja?


Trzeba jeszcze zwrócić uwagę na to, że jedna z kratek w łazience powinna być
nawiewną w chwili, gdy kratka odprowadzająca spaliny jest wywiewną. Jak to
się dzieje, że jedna wyciąga a druga wdmuchuje? Jak każdy wie, jest to
wymuszone budową komina. Wiedząc, że zazwyczaj wiatry dmą z zachodu, budujemy
komin w ten sposób, że ten spalinowy ma swój wylot po tej stronie komina,
która jest ukryta od wiatru. Tworzy się tam podciśnienie powodujące
wyciąganie spalin. Wlot komina łazienkowego nawiewnego, dostarczającego
świeże powietrze, skierowany jest wprost na podmuchy wiatru. Powoduje to
oczywiście wpychanie powietrza do jego wnętrza.
Czasami jednak kierunek wiatru się zmienia (zaczyna wiać np. ze wschodu).
Wtedy rola kominów się odwraca. Ten, który miał wywiewać staje się nawiewnym
(i wdmuchuje spaliny). Czasami obydwa kominy zaczynają napychać powietrze
(ten drugi spaliny). Czasami obydwa zaczynają wyciągać, ( co może doprowadzić
do deficytu tlenowego w pomieszczeniu - a co za tym idzie uduszenia, czy
omdlenia). Czasami komin spalinowy jest tak zimny, że schładza spaliny niczym
te pod wpływem różnicy temperatur wydostaną się na zewnątrz. Na wszelki z
wymienionych wypadków mamy u dołu w drzwiach wlot powietrza. Każdy wie, że
warto przed kąpielą sprawdzić, czy wdmuchiwane jest nim powietrze. Jeżeli
stoi nieruchomo, to warto udać się do okna wystawionego na napór przeciągu i
je otworzyć, (przy czym zamknąć wszystkie okna po stronie wywiewnej
przeciągu). Dobrze, jeśli projektant zadbał o prawidłową kubaturę
pomieszczenia łazienkowego, w którym znajduje się obecnie piecyk gazowy.
Oczywistym jest, że jeśli jest zbyt małe, to dotyczył go będzie również
problem niedoboru tlenowego (każdy wie, że ogień pali się do póty, do póki ma
tlen, i nie bardzo go interesuje to, czy w danym pomieszczeniu są ludzie).

I wciąż pozostaje pytanie: czemu? Czemu wiedząc to wszystko wciąż nowi ludzie
ulegają zaczadzeniu. A może niektórzy nie wiedzą? Odpowiem sobie sam: to
wysoce prawdopodobne.

Pozdrawiam
    • mysja To czad oddzialywuje niekorzystnie na szare komork 27.10.03, 23:53
      To czad oddzialywuje niekorzystnie na szare komorki? Moze jakies badania pod
      katem zaleznosci _czad - wczesna skleroza_ i inne choroby pamieci? Albo
      przynajmniej maly sondaz... czy korzystasz z piecyka gazowego... czy masz
      klopoty z pamiecia... jak dlugo... itd itp.
    • lady68 Re: Czad, zatrucia, piecyki gazowe łazienkowe. 28.10.03, 10:17
      zrobiłes niezły wykład, zwłaszcza jeżeli chodzi o kierunki przeciągów.
      To znaczy jeżeli wlewam wode do wanny i mam zamknietą łazienkę, to po pewnym
      czasie czuć jakby spalinami? był kominiarz, od gazu również i wszystko ok. Czy
      takimi spalinami można się zatruć? Mam zamiar zmienić piecyk w łazience bo mam
      dość wiecznie zepsutego piecyka w kuchni. Może uda się korzystać z ciepłej wody
      z jednego piecyka. Na razie czekam na jakieś promocje, bo piecyki są stosunkowo
      drogie.
      pozdr. Justi
      ps. chyba skończyłeś budownictwo bo na ocieplaniu bloków też się znasz:)
      • gregry Re: Czad, zatrucia, piecyki gazowe łazienkowe. 01.11.03, 12:06
        lady68 napisała:



        > był kominiarz, od gazu również i wszystko ok.

        I w tym cały problem. Dawniej moi rodzice również wielokrotnie wzywali
        kominiarza. Ten jednak poza, przyłożeniem do komina wiatraczka nie robił nic.
        Niektórzy przepychali komin, twierdząc następnie, że jest i był on drożny. Poza
        tym, nie uzyskiwaliśmy od nich żadnej rady. Zawsze przychodzili na kontrolę w
        sprzyjających warunkach ciągu kominowego.

        Byłbym rad, gdyby więcej kominiarzy potrafiło udzielić fachowych porad, nie
        ograniczając się tym samym do rutynowych kontroli. Byłbym również rad, gdyby
        producenci piecyków zobowiązani byli do umieszczania obrazowych, pisanych
        prostym językiem, opisów podobnych do tego, który poprzednio przedstawiłem.
        Najbardziej byłbym jednak rad, widząc odpowiedni artykuł w gazecie, na temat
        zagrożeń, o jakich mowa, (ale tu powinni uważać redaktorzy na swoją
        niejednokrotnie wyśmiewaną fantazję laików, oraz na bardzo inteligentnych, ale
        niestety o niskim iq, teoretyków [czytaj „moli książkowych”, podpierających się
        wiedzą nabytą, cytatami, nie próbujących samemu zbadać wszystkiego raz jeszcze,
        czy odkryć coś nowego]).
        Przeraża mnie liczba zaczadzeń. Pewnie nawet nie wyobrażam sobie całkowicie
        bólu, jaki przeżywają rodzice, gdy w tak głupi sposób giną ich dzieci. Czy
        rozpaczy osieroconych.

        Tu jeszcze jedno moje spostrzeżenie, o którym nie pisałem poprzednio, a o
        którym zapewne wszyscy wiedzą i wszelkie zagadnienia związane z owym zjawiskiem
        rozumieją, choć niejednokrotnie je ignorują. Chodzi o to, że najwięcej
        zaczadzeń występuje podczas warunków atmosferycznych, w których dym snuje się
        po ziemi (nisko ponad dachami - tworząc swoiste chmury). Należy wtedy próbować
        stosować się do zaleceń, lub w razie niepowodzenia w uzyskaniu ciągu, odpuścić
        sobie używanie w tym dniu piecyka.



        Czy
        > takimi spalinami można się zatruć? Mam zamiar zmienić piecyk w łazience bo
        mam
        > dość wiecznie zepsutego piecyka w kuchni.

        Nowe piecyki posiadają zabezpieczenie przed cofaniem się spalin. Nie można mu
        jednak w 100% ufać. Spaliny mogą „skradać” się niepostrzeżenie dla takiego
        urządzenia, przez niewielką napływającą ich ilość, odbywającą się w pewnych
        odstępach czasu, a wynikłą ze zmieniającego się rytmicznie kierunku ciągu.
        • gregry Uściślenie 01.11.03, 12:14
          ".......przez niewielką napływającą ich ilość, odbywającą się w pewnych
          odstępach czasu, a wynikłą _NP._ ze zmieniającego się rytmicznie kierunku
          ciągu" (co jest oczywiście kolejną przypadłością jaką można dodać do
          wymienianych poprzednio przeze mnie, które trzeba eliminować przez opisane
          wymuszanie stałego ciągu).
Pełna wersja