"NIE nowotworom" - zbadaj swoje dziecko

18.11.08, 07:26
"...przebadali prawie 6500 dzieci. Ponad 350 zostało skierowanych na
dalsze badania"

Efekt jest zatem dokładnie taki, jak przewidywałem w moim poprzednim
komentarzu do tej 'akcji'. Dokładniusieńko. W grupie 6500 dzieci
statystycznie powinien trafić się co najwyżej jeden nowotwór
wykrywalny USG. Jestem pewien, że grubo ponad 90% z tych 350
dzieci 'skierowanych na dalsze badania' jest zupełnie zdrowa i
jedynym realnym efektem tej głupawej akcji będzie przeprowadzenie
masy niepotrzebnych, kosztownych i pewnie nierzadko inwazyjnych
badań, okraszonych niepokojem rodziców.

Realny koszt USG to około stówy. Można było naprawdę mądrzej wydać
te ponad pół miliona złotych na onkologię dziecięcą. Choćby na
poprawę standardów diagnostyki histopatologicznej, które w skali
całego kraju (minus parę szczytnych wyjątków) są żenujące i znacząco
obniżają skuteczność leczenia.

Na dokładkę na to USG nie przyjdą rodzice tych dzieci, które w
Polsce zjawiają się w szpitalu po raz pierwszy z guzem wielkości
półtorej futbolówki i ogólnym wejrzeniem Ojca Kolbego
    • Gość: ts "NIE nowotworom" - zbadaj swoje dziecko IP: *.pool.einsundeins.de 18.11.08, 08:33
      A jakie nowotwory mozna wykryc za pomoca badania usg? Na pewno nie bialaczke albo nowotwory mozgu. Ilu rodzicow wpedzi sie z powodu "niejasnej diagnozy" w panike i rozpacz?
      Wedlug mnie to akcja bez glowy. Oprocz tego artykul nie wyjasnia o jakie nowotwory chodzi i jakie organy beda badane. Czy ktos sie nad tym zastanowil, jakie formy nowotworow wystepuja u dzieci najczesciej, a jakie uda sie tym badaniem wykryc?
      Ale moze nie wszystko wiem.
      ts
Pełna wersja