Wszy wracają do szkół

    • Gość: mamamia Wszy wracają do szkół IP: *.cable.ubr12.newt.blueyonder.co.uk 20.11.08, 10:48
      Obecnie mieszkam w Anglii. Przyjechałam tu razem z moją córeczką która zaczęła naukę w angielskiej szkole. Okazało się, że tu wszy są również na porządku dziennym, niestety... Czytałam o tym i okazało się, że problem rozpoczął się wraz z wprowadzeniem takich zakazów jak teraz w Polsce, czyli moje dziecko i wara reszcie od niego. Tylko co z prawem mojego dziecka do 'nieposiadania wesz'? Tak to jest, nadmierna wolność osobista nie zawsze wychodzi na dobre...
      • Gość: nulkah Re: Wszy wracają do szkół IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.08, 11:58
        To nieprawda, że nauczycieli nic nie obchodzi, czy uczniowie mają
        wszy. Przebywając wśród dzieci, w dużym skupisku ludzi, każdy może
        być narażony na złapanie wszy. Kilka lat temu do obowiązkowych badań
        dla nauczycieli, także uczących w przedszkolu, należało coroczne WR.
        Nikt nie zastanawiał się wtedy nad sensem tego badania ani nad
        łamaniem godności. Już dawno satyrycy stwierdzili, że życie
        przerosło kabaret.
    • Gość: jt Wszy wracają do szkół IP: *.gprs.plus.pl 20.11.08, 10:55
      Dlaczego Pan Bog Polakow tak strasznie ukaral glupota?
    • Gość: Janek80 Wszy wracają do szkół IP: *.chello.pl 20.11.08, 11:23
      Ale co z tego że część rodziców zgodzi się na badanie głów swoich pociech - co z tego że znajdą może pare wszy, wyłapią je. Jak dzieciak pójdzie do szkoły to i tak "podłapie robala" od kolegi.
      Albo sprawdzają głowy wszystkim albo nikomu.

      Ewentualnie można postulować o wprowadzenie bramek wykrywających wszy i nie wpuszczanie dzieciaków do szkoły jak mają robalki. Ale oglądając 'Wlatcow moch' wiadomo jak by się to skończyło.... :P
      • Gość: normalna Re: Wszy wracają do szkół IP: *.icpnet.pl 20.11.08, 11:44
        a nauczyciele to co? niby nie dostają? moja matka jak uczyła w szkole to często
        były akcje z wszami i często też wielu nauczycieli padało ich ofiarą. Sama
        miałam kilka razy i co?? nic, normalna sprawa tylko u nas robią z siebie jakieś
        wieśniaki nowobogackie - wielkie państwo. a sami w dzieciństwie cześto chodzili
        zawszawieni i z gilami w nosie.
        ludzie mają z deka nawalone w głowach. W normalnych krajach dziecko ma nawet
        sprawdzane śniadanie, które przynosi do szkoły i jak rodzice posmarują nutellą
        to dostają telefon, aby przywieźli normalne (zdrowe) śniadanie dziecku. Czy te
        tłumoki nie rozumieją, że niektóre sprawy są ważne dla dobra dziecka. Wystarczy
        wprowadzić trochę dyskrecji w sprawdzaniu czystości i wszyscy będą zadowoleni.
        • Gość: 3miastka można inaczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.08, 12:01
          Jestem pielęgniarką. Zdarzyło mi się nieodpłatnie sprawdzać (w
          rękawiczkach 1razowych dla każdego czysta para-zużyłam ponad
          140szt.) dzieciom w przedszkolu głowy i nie wszyscy rodzice wydali
          takie pozwolenie,a mimo to panie-przedszkolanki prosiły o
          sprawdzenie.Zrobiłam to wiedząc,że mogę(nie tylko ja) mieć
          nieprzyjemności,słyszałam też prokuratorskie groźby(tak, już widzę
          jak zamykają mnie do pudła za narusznie dóbr:nietykalności czy
          godności i itp,bo szukałam wesz)i inne takie, ale ze względu na
          ochronę innych dzieci i personelu przedszkola,spełniałam prośbę.Po
          prostu niektórzy rodzice zachowują się jakby byli sami na świecie
          albo mieszkali na bezludnej wyspie, ale na szczęście nauczyciele w
          przedszkolu/szkole wiedzą,które dzieci są z grupy ryzyka(zaniedbane
          higienicznie)lub się nadmiernie drapią po łbie,potrafią rozpoznać
          objawy czy sygnały wszawicy i po prostu albo dyskretnie się
          wnikliwiej pochylą nad takim dzieckiem,upozorują inną przyczynę
          sprawdzania głów(np.nauka techniki mycia głowy,pomoc przy suszeniu
          włosów po basenie,pogadanka profilaktyczno-higieniczna itp.). W
          przedszkolu(3miasto) moich dzieci problem wszawicy rozwiązano
          ogólnym plakatem-apelem do rodziców pt.W PRZEDSZKOLU PANUJE
          WSZAWICA, PROSIMY O SPRAWDZENIE DZIECIOM GŁÓW, a po cichu
          dyskretnie,nie wskazując na nikogo palcem mówiły kiedy i w jakiej
          grupie pojawiły się wszy,prosiły o profilaktyczne umycie głów płynem
          p/wszawicy, czyli PIPI,same z dziećmi przprowadziły edukacyjną gadkę
          o wszach i higienie i było po problemie.Opornych i
          niewspółpracujacych rodziców i tak dogania ostracyzm innych
          rodziców,a czasem i interwencje instytucjonalne np.Sąd Rodzinny,MOPS
          czy pedagog.Dobrze jeśli nauczyciele,pielęgniarki potrafią być
          dyskretni i nie robią afery gdy Agatka przyniesie wszy.To
          rzeczywiście kwestia zwykłej dyskrecji, a wszy mogą przytrafić się
          największemu czyściochowi.Bo np. ilu z Was sprawdza czy fryzjer,do
          którego chodzicie wydenzyfekował czy wysterilizował
          grzebień,nożyczki maszynkę lub pędzel?Ja swego czasu chodziłam z
          własnym grzebieniem do fryzjerki,ale nie chciała go użyć
          (przyzwycziła się do swojego ulubionego),natomiast
          autoklawu/sterylizatora w salonie nie posiadała.Mojej bratowej
          siostrzeńcy od osiedlowego fryzjera przywlekli wszawicę,a ja znam
          opowieść pana,który wywalczył odszkodowanie od salonu pedicuirre,za
          dołączoną uciążliwą grzybicę paznokci, bo kosmetyczce nie chciało
          się właściwie zdezynfekować nożyczek.

          • Gość: Monarchista Re: można inaczej IP: *.mas.airbites.pl 20.11.08, 12:20
            Gość portalu: 3miastka napisał(a):


            ...Bo np. ilu z Was sprawdza czy fryzjer,do
            > którego chodzicie wydenzyfekował czy wysterilizował
            > grzebień,nożyczki maszynkę lub pędzel?Ja swego czasu chodziłam z
            > własnym grzebieniem do fryzjerki,ale nie chciała go użyć
            > (przyzwycziła się do swojego ulubionego),natomiast
            > autoklawu/sterylizatora w salonie nie posiadała.Mojej bratowej
            > siostrzeńcy od osiedlowego fryzjera przywlekli wszawicę,a ja znam
            > opowieść pana,który wywalczył odszkodowanie od salonu
            pedicuirre,za
            > dołączoną uciążliwą grzybicę paznokci, bo kosmetyczce nie chciało
            > się właściwie zdezynfekować nożyczek.
            >

            To opowiem inny horror u fryzjera. U mojego ulubionego fryzjera,
            który był uprzejmy jak przedwojenny mistrz i naprawdę dobrze
            strzygł, zauważyłem pewnego razu, że najpierw sam się uczesał
            grzebieniem, a potem tym samym grzebieniem zaczął czesać klienta.
            Natychmiast zmieniłem fryzjera.
            • Gość: 3miastka Re: można inaczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.08, 12:42
              Monarchista napisał(a):
              Dobre, a to mi się podobalo najbardziej:>>który był uprzejmy jak
              przedwojenny mistrz<<
    • Gość: Czlowiek Wszy - Pielegniarka niech sie idzie przyuczyc! IP: *.adsl.alicedsl.de 20.11.08, 11:50
      Wszy nie maja nic wspolnego z brakiem higieny. Powinien to wiedziec kazdy
      lekarz i kazda pielegniarka!

      "U osob wyzej usytuowanych nie ma tego problemu" - smieszne. Wszy przenosza
      sie jak chca i jak powiedzialem z higiena nie maja nic wspolnego. Nie mozna je
      zwalczyc zadnym mydlem ani szamponem. Wrecz przeciwnie rozmnazaja sie lepiej i
      czuja sie lepiej w czystej glowie - latwiej sie poruszaja, temperatura we
      wlosach jest stabilna i latwiej dochodza do krwi.

    • Gość: mayo23 Wszy wracają do szkół IP: 193.189.73.* 20.11.08, 11:55
      Ciesze się, że w końcu ktoś na ten temat głośno mówi. Moja córka i
      pół jej klasy walczyło z wszami 2 miesiące. Srodki apteczne niewiele
      pomagały, na zebraniu wszyscy na ten temat milczeli, a PAni
      pielęgniarka udawała, że nie ma problemu. NAmęczyłam się
      niemiłosiernie w walce z tymi potworkami, ale udało się. Teraz
      sprawdzam córce co jakiś czas głowę, choć z przerażeniem widzę, jak
      wygląda jej szatnia, jak dzieci pożyczają sobie grzebieni, jak dalej
      w szkole milczy się na ten temat. Jeśli my rodzice nie będziemy
      nagłaśniać, że problem istnieje, to nie liczmy na to, że ktoś się
      nim zajmie.
    • Gość: baba Wszy wracają do szkół IP: *.ecb.int 20.11.08, 12:15
      Moje dzieci uczą się w prestiżowej Szkole Europejskiej we
      Frankfurcie. Każdego roku co najmniej raz w jednej z klas pojawiają
      się wszy! Czyli jest to zjawisko normalne nawet w tak czystym kraju
      jak Niemcy. Tyle że tu nikt nie robi z tego tajemnicy. Na początku
      roku pielęgniarka rozdaje wszystkim ulotki, jak kontrolować głowy i
      jak reagować. Co jakiś czas doraźnie uformowane trójki klasowe robią
      kontrolę. I co jakiś czas dziecko przynosi kartkę "W klasie pojawiły
      się wszy, proszę zrobić to i to, dodatkowe informacje w internecie
      pod adresem...". Oczywiście nikt nie mówi, któremu dziecku się to
      przytrafiło. Dzięki temu moje na razie nic nie złapały. Dodam, że tu
      poufność np. informacji o wynikach czy zachowaniu poszczególnych
      uczniów traktuje się z obłędną powagą, na wywiadówce nie padają
      żadne nazwiska - ale jednak z wszawicą daje się walczyć. Polecam!
    • Gość: jp Wszy wracają do szkół IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.08, 12:18
      Swiat przewraca sie do góry nogami! A niby kto ma w dużych
      skupiskach szklonych to sprawdzać?!
    • Gość: zaraz1 Wszy wracają do szkół IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.08, 12:21
      Sprawa jest bardziej poważna niż się niektórym wydaje.Wszy moga
      przenosić choroby podobne do tych,które przenoszą kleszcze.Ponieważ
      żywią się krwią nie muszę tłumaczyc jakie mogą być skutki.
      Zainteresoanym polecam poszukanie informacji na ten temat i wtedy
      może zdamy sobie sprawe na co tak naprawdę narażone sa nasze
      dzieci.
    • Gość: KIaczynski Kiedy beda sprawdzac niewinnosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.08, 12:33
      nalezy sprawdzac cnote- przez wsad..
    • Gość: mama Wszy wracają do szkół IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.08, 12:43
      Sama jestem zarówno nauczycielem jak i rodzicem dzieci w szkole, w której ja
      pracuję. Sprawa wszawicy jest nagminna, nie ma miesiąca by jakieś dziecko nie
      zaraziło się, ciągle od rodziców słyszę, że to wina szkoły. Ja sprawdzić nie
      mogę, pielęgniarka tez nie a więc kto odpowiada, że w klasie, w szkole są
      nosiciele a ich rodzice nic z tym nie robią????? wszy to jeden
      problem....drugi to ŚWIERZB!!!!
      Kilka lat temu moje własne dziecko zaraziło się świerzbem w szkole, na
      szczęście w porę zauważyłam pierwsze objawy i nie doszło do zakażenia
      pozostałych członków rodziny, ale i tak kurację bardzo uciążliwą musieliśmy
      przejść wszyscy. Pierwsze co zrobiłam to zgłosiłam pielęgniarce szkolnej, że
      moje dziecko się zaraziło i prosiłam by przebadano pozostałe dzieci by
      zapobieć dalszemu rozprzestrzenianiu. No cóż reakcja była tylko
      jedna.....napiętnowano moje dziecko publicznie, za to że jest nosicielem. Ja
      miałam dalsze nieprzyjemności, po krótkim czasie okazało się, że "zadżumiona"
      jest jedna z wsi, z której dzieci dojeżdżały do szkoły i stamtąd wywodził się
      problem.
      Nie usłyszałam ani ja a ni moje dziecko słowa przepraszam.
      Minęło kilka zaledwie lat i znów w tym roku świerzb w szkole, i nadal nie
      można było nic z tym zrobić Sanepid stwierdził, że to nie jego sprawa by
      czystość była sprawdzana i że to nie ich problem....no cóż o ile mi wiadomo to
      jest choroba zakaźna.

      • Gość: 3miastka Re: Wszy wracają do szkół IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.08, 13:21
        Gość portalu: mama napisał(a):
        >>nadal nie można było nic z tym zrobić Sanepid stwierdził, że to
        nie jego sprawa by czystość była sprawdzana i że to nie ich
        problem....no cóż o ile mi wiadomo to jest choroba zakaźna<<

        Świerzb,wszawica,owsica,trichinoza,lamblioza itp.to NIE są choroby
        zakaźne, a INWAZYJNE inaczej nazywane PASOŻYTNICZYMI(podręcznik dla
        studentów medycyny pod red.prof.Kassura),bo choć człowiekowi inny
        człowiek (zwierzę lub jego odchody,a czasem wydalinowydzieliny)
        zapoda robala to nie jest to zarażanie się w takim samym sensie co
        np.2inką zap.płuc czy wirusemHIV czy ospą.Chodzi o układ pasożyt-
        żywiciel i inwazję pasożyta,której przy zachowaniu ostrożności można
        uniknąć.
        Ale pańcie z SANEPiD-u wzięłabym jednak za łeb,bo jeśli to Sanepid
        sprawdza warunki sanitarno-epidemologiczne w placówkach oświatowych
        (żłobek,przedszkole,internat czy szkoła)i stołówkach szkolnych i
        stosuje kary finansowe za niedotrzymywanie przepisów sanit-epid. to
        nie powinien tez lekceważyć wszawicy,świerzbu czy włośnicy na ich
        terenie.Moja znajoma musiała ostatnio w ramach zagrożenia sanit.-
        epid. zgłosić krztusiec u 9letniej córki.
        • Gość: prawnik sanepidu Re: Wszy wracają do szkół IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.08, 14:11
          Wszawica nie jest spowodowana stanem sanitarnym obiektu. poza tym jak sama była
          Pani łaskawa zauważyć nie jest chorobą zakaźną. Sanepid działa na podstawie
          ustawy o chorobach zakaźnych, która nie daje podstawy do interwencji. Sanepid to
          urząd i opiera się na przepisach, a nie chęciach i pomysłach. Prawo mamy takie
          jakie uchwalili wybrańcy narodu w parlamencie. Do nich proszę zgłaszać uwagi.
          Może będą skuteczniejsze niż wnioski i prośby pracowników sanepidu.
          Proszę tęż wspomnieć o nadzorze nad gruźlicą. Też leży.
          • Gość: 3miastka Re: Wszy wracają do szkół IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.08, 14:41
            > Wszawica nie jest spowodowana stanem sanitarnym obiektu. poza tym
            jak sama była Pani łaskawa zauważyć nie jest chorobą zakaźną.
            Sanepid działa na podstawie
            > ustawy o chorobach zakaźnych, która nie daje podstawy do
            interwencji. Sanepid to urząd i opiera się na przepisach, a nie
            chęciach i pomysłach. Prawo mamy takie jakie uchwalili wybrańcy
            narodu w parlamencie. Do nich proszę zgłaszać uwagi.
            > Może będą skuteczniejsze niż wnioski i prośby pracowników
            sanepidu<<
            Czyli jeśli karaluchy będą biegały po szkole, a kucharki w szkole
            podadzą na brudnych talerzach to wina przepisów wymyślonych przez
            wybrańców narodu, a instytucja(SANEPiD) kontrolująca stan sanitarny
            obiektu nic nie może,jest bez winy, bo karaluchy i brudne talerze są
            niezakaźne?Coś chyba za bardzo się wczuwasz w
            przymiotnik"epidemiologiczny"zapominając,że sanitarny,nadzorowany
            przez SANEPiD zapobiega zagrożeniu epidemiologicznemu panie prawniku.
            • Gość: 40stka Re: Wszy wracają do szkół IP: *.adsl.inetia.pl 20.11.08, 19:23
              Powtarzam to co napisałam. Sanepid zajmuje się obiektem (czyli również
              wyposażeniem np. talerze)badania osób wykonuje się w oparciu o ustawę o
              chorobach zakaźnych, która nie upoważnia do badań osób innych niż wymienione w
              ustawie.
    • Gość: Mika Wszy wracają do szkół IP: *.dyn.versateladsl.be 20.11.08, 14:28
      Mieszkam w Belgii.Tu od lat wszawica w szkolach jest problemem
      czasem nie do rozwiazania.To tak na pocieche, ze nie tylko w
      Polsce :-)
    • Gość: mama nauczycielka Wszy wracają do szkół IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.08, 17:51
      mam pytanie do twórców tego genialnego przepisu: jeżeli sprawdzanie głów i
      higieny ucznia to łamanie jego praw, to czym jest narażanie innych na "złapanie
      " wszwicy, świerzbu i innych przyjemności? Przywilejem demokracji?
      • Gość: odpowiedz Re: Wszy wracają do szkół IP: *.pools.arcor-ip.net 20.11.08, 18:55
        Pani naucycielko, jak jest wsawica, lub podejzenie, to nalezy
        powiadomic sybciutko rodzicow i oni napewno ocy maja i wiedza jak
        sie uchronic. Ty ani pani pielegniara nie musa dziecka tykac. Kumas?
    • grba Mamy wojnę? Kataklizm? 20.11.08, 19:35
      Tyfus plamisty przenoszony jest przez wszy...
      Sam miałem tylko raz w wieku dwóch lat, zaraziłem się od dzieci
      sąsiadów. Moja mama ostrzygła mnie do gołej skóry, a sąsiadom
      zapowiedziała, że albo będziecie się myć, albo was wykończę...
    • Gość: strapiona Wszy wracają do szkół IP: *.cable.ubr02.basl.blueyonder.co.uk 21.11.08, 12:55
      Niedługo zapanuje taka wszawica jak w Anglii, i nikogo nie będzie to
      dziwić.... kontrolowanie czystości to bardzo dobra sprawa. Nie
      rozumiem skąd te problemy teraz..?? Moze nie jest to przyjemne jak
      wszyscy w klasie wiedzą ze masz wszy, ale to było dobre dla
      wszystkich dzieci. teraz bez takich kontroli wszystkie dzieci są
      narażone na wszawicę, grzybice, świerzb i inne choroby powstające
      poprostu z braku hiogieny. Dzieci powinny byz sprawdzane, bo sa
      rodzice , które nie potrafią odpowiednio zadbać o higienę dziecka i
      trzeba z tym walczyc ze wzgledu na dobro dziecka...
      • Gość: buba 65 Re: Wszy wracają do szkół IP: *.chello.pl 22.11.08, 15:26
        w szkole mojego dziecka jest problem z wszami i oczywiście wszyscy rozkładają
        ręce ,że nic nie można zrobić ,że godność ,wolność i inne bla bla wypada tylko
        życzyć żeby wszy załapało kierownictwo szkoły i całe grono pedagogiczne
        ,ponieważ ja to już przeszłam i cała moja rodzina i mam nadzieję że nigdy więcej
        tego nie doświadczę
        • Gość: łab-bar Naruszyłam te wartości IP: *.is.net.pl 23.11.08, 14:22
          tzn. "wolność, godność i inne bla bla".
          Podczas pobytu na zielonej szkole zauważyłam ,że jedna z dziewczynek stale
          drapie się po głowie. Sprawdziłam dzieciom głowy (dyskretnie !!!) i
          telefonicznie poinformowałam rodziców delikwentki, prosząc o zgodę na
          zastosowanie szamponu.
          Mieliśmy jeszcze 5 dni pobytu przed sobą, 700 km od domu.
          Rozpętało się piekło, następnego dnia po moim telefonie dzwonił z pretensjami
          dyrektor szkoły, do "zielonej szkoły" przyjechał na kontrolę przedstawiciel
          kuratorium województwa, w którym gościliśmy. W nieprzyjemnej rozmowie
          poinformował mnie,że rodzice dziewczynki złożyli na mnie skargę w kuratorium w
          naszym mieście. Dowiedziałam się, jakim jestem przestępcą i jakie wartości
          naruszyłam. Najciekawsze, że rodzice "robili mi koło tyłka" w naszym mieście, a
          dziecko nadal pozostawało pod opieką moją na zielonej szkole.
          Po powrocie znowu byłam wezwana na rozmowę do naszej delegatury, gdzie
          poradzono mi, żebym jakoś załagodziła sytuację, bo rodzice zdecydowani są iść do
          sądu. Zamiast uczyć chodziłam od Annasza do Kajfasza, bo i wydział edukacji też
          został wciągnięty w sprawę. Rodzice nachodzili mnie w szkole, żądając bliżej
          nieokreślonej satysfakcji ("chcemy być usatysfakcjonowani, pani nie wolno było
          tego robić ").
          Sprawa zakończyła się ugodowo, tzn. ja wyraziłam ubolewanie, że przekroczyłam
          uprawnienia, rodzice stwierdzili,ze wierzą w moje dobre intencje. ale powinnam
          zostać ukarana przez władze oświatowe. Pan dyrektor pouczył mnie w ich obecności
          o powinnościach nauczyciela. To było upokarzające.
          Najlepsza w tym wszystkim była dziewczynka, która opowiadała jak było świetnie
          na zielonej szkole i jaką jestem super panią.
          Nauczona doświadczeniem , nie podejmę już nigdy żadnych kroków, poza
          poinformowaniem rodziców , że w klasie jest wszawica.
          • Gość: buba 65 Re: Naruszyłam te wartości IP: *.chello.pl 23.11.08, 20:37
            zrozumiałam że moja przedmówczyni jest nauczycielką,serdecznie współczuję takich
            rodziców ,którzy mają jeszcze pretensje że ktoś coś w ogóle zrobił żeby wszawica
            dalej się nie rozprzestrzeniała (czyżby nie wiedzieli że jest to choroba
            zakażna,jak również że nie poinformowanie o tym jest wykroczeniem ;ustawa o
            chorobach zakażnych i zakażeniach).JA MAM WRęCZ pretensję że nauczycielka
            wiedziała kto zaraża wszawicą i o tym nic nie mówiła
    • Gość: lll Wszy wracają do szkół IP: *.elpos.net 03.02.09, 03:34
      Tak tak ja jestem za tym żeby im sprawdzać wszy i to nawet
      często ale łysej pały to niezbyt . Polecam też sprawdzać
      nie tylko na głowie ale także w cipce
Inne wątki na temat:
Pełna wersja