Gość: żak IP: *.chello.pl 26.11.08, 23:45 Wydziału Filozoficznego, nie Wydziału Filozofii. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: luzakis dalajlama nie jest duchowym prxywódcą tybetu!!!!!! IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 27.11.08, 00:31 ileż razy można wam o tym pisać?!?! czy do was cos w ogóle trafia?!?!?! każda linia tybetańska(4 główne, nikt nie wie ile pomniejszych) ma swego przywódcę, to raz. dwa: dalajlama jest bodhisattwą, czyli niżej niż budda a tych wg tybetańczyków jest co najmniej dwóch: w karma kagyu i ningmapie. o innych zawiłościach nie wspominając (np. potencjalnych buddów którzy sie nie ujawnili) przestańcie wypisywac te bzdury w kółko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiosna! Re: dalajlama nie jest duchowym prxywódcą tybetu! IP: *.adsl.inetia.pl 27.11.08, 08:49 a kogo to obchodzi? Dalajlama jest tylko jeden! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lawenda Re: dalajlama nie jest duchowym prxywódcą tybetu! IP: *.ghnet.pl 27.11.08, 11:02 pewnie to prawda co piszesz, ale ale Dalajmala jest głową rzadu tybetańskiego, poza tym to on jest najbardziej zanym "bojownikiem" o autonomie tybetańską- to z nim Tybetańczycy wiążą największe nadzieje, on daje im wiare w to, że będą mogli spokojnie żyć w swoim kraju- nie ma więc nic fałszywego w nazywaniu go ich duchowym przywódcą. Ilość żyjących buddów nie ma tutaj żadnego znaczenia, ani ilość bóstw, w ktore wierza Tybetańczycy- to tak jakbyś twierdzil, że Papież nie jest duchowym przywódcom czlonków Kościoła Rzymskokatolickiego, bo po ziemi chodzi współcześnie wiele świętych- a papież za świętego uznany nie jest- dość absurdalne :P poza tym byłabym ostrożna z wartościowaniem: w jakim sensie budda jest wyżej niż bodhitsattwa? Tak sie składa, gwoli ścisłości :P, że Bodhitsattwowie- ludzie, którzy z własnej woli zrezygnowali z nirwany- odgrywają ogromną rolę, szczególnie w tybetańskim buddyzmie tantrycznym. generalnie- wyzbądź się pragnienia( co by pozostac w temacie;)) popisywania się swoją wiedza za wszelką cenę- głupio wychodzi, szczególnie jeśli komentarz jest nietrafiony :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luzakis droga lawendo,daj spokój, po texcie widać że IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 27.11.08, 22:42 nie znasz buddyzmu. naprawdę, bez uszczypliwości kazda mysl twego komentarza jest błędem. a pytanie "w jakim sensie budda jest wyżej ni > ż bodhitsattwa? " no to sorry, bez komentarza. co do samego dalajlamy krótko: sam ostatnio przyznał, że jego koncepcja walki o autonomię nie sprawdziła się,w związku z tym rozważa wycofanie sie z życia publicznego. wsród coraz większej rzeszy tybetańczyków od dawna postrzegany jest jako zdziecinniały staruszek, który majaczy w obłokach. fakt, walczy(ł?) o autonomię i to był główny zarzut do dalajlamy. tybetańczycy chcą wolności. ciesze się że lubisz dalajlamę, ja tez go szanuję. pozdrawiwam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lawenda Re: ok, lawendo, jednak argumenty, po krótce. IP: *.chello.pl 29.11.08, 02:58 drogi luzakisie :) nie twierdzę, że dobrze znam się na buddyzmie- być może masz większe kompetencje ode mnie-nie wiem skąd Ty czerpiesz swoją wiedzę- ja opieram ją na kilku książkach, które na ten temat przeczytałam, na filmach i na rozmowach z Tybetańczykami, których miałam okazję poznać. Na tej podstawie też nie twierdzę żeby wszystkie moje myśli zawarte w poście poprzednim były błędne. Osobiście nie spotkałam się z Tybetańczykiem, który postrzegałby Dalajlamę jako zdziecinniałego staruszka.. Dla tych, którzy mieszkają w Tybecie albo okolicach wolność oraz nadzieja na nią bezpośrednio wiążą się z osobą Dalajlamy. Nie wiem natomiast skąd nawiązanie do chrześcijaństwa, a potem katolicyzmu( mniemam, że odrobinę złośliwe :P ) w kolejnym Twoim poście- gwoli ścisłości- nie jestem członkiem Kościoła Katolickiego, a użyłam kościoła jako porównania ponieważ jest to mi najlepiej znana- siłą rzeczy- religia dlatego przeniosłam Twoją( w moim mniemaniu błędną) tezę na bardziej swojski grunt. A co do zarzutów :) 1. zgadzam się, że sprowadzenie istoty duchowości jedynie do walki o wolność Tybetu byłoby nieporozumieniem. Jednak w osobie Dalajlamy łącza się ze sobą te dwie kwestie- wolny Tybet to nie tylko problem natury politycznej- ale też moralnej- to jakie stanowisko w tej kwestii przyjął Dalajlama i naród Tybetański jest sprawdzianem dla filozofii buddyjskiej- przyjęcie postawy biernego oporu wobec Chin, zaniechanie walki zbrojnej- przecież to kwestie natury czystko duchowej. 3. Nikt nie napisał w artykule, który krytykowałeś, że Dalajlama jest jedynym przywódcą duchowym Tybetańczyków- używa się zazwyczaj sformułowania duchowy przywódca Tybetu- narodu jako całości- fakt, że każdy z Tybetańczyków ma swoje problemy i może mieć swoje autorytety, mniej lub bardziej oświecone, nie ma w tym momencie znaczenia- bo nie o to chodzi :) Poza tym nie sądzę, żeby buddyści tak ortodoksyjnie słuchali wyłącznie swoich nauczycieli w kwestii rozwiązywania problemów buddyzm jest filozofią, która kładzie duży nacisk na własne doświadczenia i własne wybory. Nie znam się na liniach, o których piszesz- wydaje mi się jednak, że pewne zasady dla wszystkich buddystów są uniwersalne- inaczej nie dałoby się ich zamknąć pod pojęciem jednej religii. 5. ok- ale fakt, że bodhisattwowie nie sa ciągle pozbawieni uwarunkowań fizycznych wynika tylko i wyłącznie z ich wyboru. I teraz w zależności z jakiego punktu widzenia ich oceniasz- można sie spierać czy boddisattwa nie jest np "lepszy" niż buddowie- pomagając ludziom w ich drodze do oświecenia, sam jednocześnie ciągle doznając cierpienia wynikającego z uwarunkowań fizycznych. Poświęcenie godne podziwu. 6." a już aby zostać bodhisattwa na pewno nie trzeba rezygnować z nirwany. bodhisattwa to stan umysłu, po osiągnieciu którego mozna zrezygnować z nirwany pomagając innym ale niekoniecznie, choć w istocie jest to naturalna konsekwencja stanu bodhisattwy."-> chyba nie rozumiem :P mam wrażenie, że definicja, która podałam jest bardziej zrozumiała;) Fajnie, że odpisałeś- lubię takie dyskusje:) pozdrawiam serdecznie, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luzakis ok, lawendo, jednak argumenty, po krótce. IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 28.11.08, 01:10 głupio tak wytknąć błędy i nic w zamian. to nie po chrześcijańsku: 1. sprowadzanie duchowości w aspekcie buddyjskim wyłącznie do walki o autonomię jest niezrozumieniem istoty duchowosci. hipotetyczna partia xyz walcząca o niepodległość nie jest dla buddysty przywódca stricte duchowym. 2. o tym czy tybetańczycy z dalajlamą "wiążą największe nadzieje" juz było. 3. ilość żyjących buddów ma tutaj zasadnicze znaczenie. każda osoba ma swój problem a więc swoje rozwiązanie tegoż problemu, czyli swego nauczuciela, który na swej drodze rozwiązał podobny problem w podobny sposób i te podobieństwa decydują głównie o grupowaniu się uczniów wokół nauczyciela. stąd powiedzenie "jaki uczeń taki nauczyciel" osoba z innymi problemami a więc innym sposobem rozwiązania nie będzie w pełni pomocna w realizacji potencjału ucznia. nie może być więc przywódcą duchowym. czyli każda linia(grupa osób o podobnych problemach) ma swego "przywódcę" i oczywiście szanując buddów i bodhisattwów innych szkół słuchają w sposobach rozwiązywania problemów wyłącznie swego.jezeli gotujesz pomidorową użyj jednego przepisu. nie pięciu- wie to każdy kucharz.raczej nikt z ludzi nie wie ilu buddów siedzi w tybetańskich jaskiniach lejąc na wszystko co dzieje się dookoła. nie spodziewałbym sie jednak aby (jeżeli są) prezentowali jedną linie. jesli tak jest zapewne ich uczniowie (jesli takowych mają) nie uznają duchowego przywództwa dalajlamy- inaczej nie siedzieliby w jaskiniach. nawet nie rozpoczne problemu odrębności szkoły dalajlamy od pozostałych linii tybetańskich (przedmiot pracy) 4. porównania buddyzmu do katolicyzmu nie będę komentował. 5.budda to istota pozbawiona projekcji(uwarunkowań) psychicznych i fizycznych(w istocie równiez psychiczne) bodhisattwa- istota pozbawiona projekcji psychicznych wciąż zprzagnięta w fizyczne- to zupełnie inny poziom. człowiek- istota z uwarunkowaniami tymi i tamtymi- fatalna sytuacja. różnica mam nadzieję zrozumiała. 6. bodhisattwowie nie są w sensie stricte ludźmi.a już aby zostać bodhisattwa na pewno nie trzeba rezygnować z nirwany. bodhisattwa to stan umysłu, po osiągnieciu którego mozna zrezygnować z nirwany pomagając innym ale niekoniecznie, choć w istocie jest to naturalna konsekwencja stanu bodhisattwy. natomiast ślubowanie bodhisattwy o rezygnacji z nirwany dopóki wszystkie istoty nie wyskoczą z samsary jest zasadniczo dotatkową rezygnacją z ego, absolutnie nie niezbędną. przy okazji korzystną dla innych istot. to dobrze. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kotka Re: ok, lawendo, jednak argumenty, po krótce. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.08, 14:22 Akurat Dalaj lama jest duchowym przywódcą Tybetu . Nie jest przywódcą żadnej z linii, ale jest uważany, z racji powszechnego szacunku, za duchowego przywódcę wszystkich szkół buddyjskich z Tybetu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hutnik HKS Kto w Krakowie spotka się z Dalajlamą? IP: *.2.20.195.pp.com.pl 27.11.08, 09:29 Tybetańskie jaja? Gdzie? W Krakowie! Esencja idiotyzmu!Wolny Tybet byle nie tak wolny jak POlska dla złodziei! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WOJ Kto w Krakowie spotka się z Dalajlamą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.08, 13:58 RELACJA W INTERNECIE - ŚWIETNIE!!! krakow-www.blog.onet.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uj pier.... I znow wygra prywata przy rozdawaniu "wejsciowek" IP: *.betanet.pl 27.11.08, 14:42 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bilet DlaZnajomych Re: I znow wygra prywata przy rozdawaniu "wejscio IP: *.ghnet.pl 28.11.08, 15:33 Niestety nawet studenci, dla których kultura, religie, sztuka etc. Tybetu jest przedmiotem studiów, mają problem z dostaniem się na wykład. Koleś z samorządu Wydziału Filozoficznego rozdaje wejściówki swoim bliższym i dalszym znajomym, którzy się tym chwalą na mieście :/ To była prawdziwa głupota przyznać mu prawo decydowania bez zadnej kontroli. Lista wejściówek powinna być ogłoszona publicznie, np. na stronie UJ albo samorządu z podaniem KRYTERIóW! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uj pier.... moze to zglosic do wladz wydzialu? IP: *.betanet.pl 28.11.08, 20:27 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uj pier.... wlasnie sie dowiedzialem ze BOR bedzie chronil.. IP: *.betanet.pl 28.11.08, 20:31 impreze i ze wejsciowek juz nie ma :( znow zwyciezyla prywata!! Odpowiedz Link Zgłoś
cassiel Re: I znow wygra prywata przy rozdawaniu "wejscio 02.12.08, 17:25 W artykule napisano, że połowa, czyli 500 wejściówek będzie dla Wydziału Filozoficznego. Ale jakimś cudem z tych 500 zrobiło się 200, które zostały podzielone między studentów poszczególnych instytutów ( www.samorzad.uj.edu.pl/departament/newsShow/6/996 ). A co z 300ma pozostałymi??? Odpowiedz Link Zgłoś
cassiel Re: I znow wygra prywata przy rozdawaniu "wejscio 02.12.08, 17:33 a, jeszcze jedno: "Od 1 grudnia na głównej stronie uczelni rusza specjalny dział poświęcony wizycie Dalajlamy w Krakowie.| taa, jest juz 2gi a działu oczywiście nie ma... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uj pier.... te 300 to ten koles ma dla wtajemniczonych..... IP: *.betanet.pl 04.12.08, 21:30 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uj to zenada Kto w Krakowie spotka się z Dalajlamą? IP: *.ghnet.pl 09.12.08, 09:01 Niech nie piszą, że studenci spotkają się z Dalajlamą, bo w Auditorium Maximum studentów było 20% (i to w większości tylko Ci, którzy mają znajomości w samorządzie). Sala ma 1000 miejsc i 800 z nich zajęła kadra UJ. Smieszy mnie, jak widzę w telewizji, że Dalajlama spotyka się z młodymi, a kamera pokazuje same siwe i łyse głowy :> Odpowiedz Link Zgłoś
felix_macierewicz gdyby tam był JP2 zamiast Dalajlamy 09.12.08, 09:31 to pewnie miejsce by było. Ponoć funkcyjni w koloradkach zabiegali o ograniczenia. Odpowiedz Link Zgłoś