Gość: axb Kierowcy nie rządzą miastem. Komentarz B. Piłata IP: *.kulnet.kuleuven.be 06.12.08, 19:53 OsMenda - ignorant i prowincjusz. Dorobił się samochodu na pensji radnego to myśli, że ma być mu wolno jeździć wszędzie. nieznosze takich krótkozwrocznych i małostkowych ludzi. za nic mają przyszłość i rozwój miasta. jakim cudem jest on radnym? kto go tam wybrał? mam nadzieje, że drugi raz go już tam nie zobaczymy. jesteśmy miastem, ze zwartym historycznym centrum, gdzie mieści się większość instytucji i miejsc ważnych dla mieszkańców. wprowadzanie tam zintersyfikowanego ruchu samochodowego to głupota jakiej nie widział świat. podając przykłady chociażby z Belgii, w Brugii, Gandawie, Antwerpii, Leuven - nie wpuszcza się aut tam gdzie dominują piesi i rowerzyści. są wyznaczone parkingi, drogi dojazdowe. u nas ruch powinna organiczać druga obwodnica. wewnętrz plant powinien być już jedynie pieszo rowerowy teren. bez zawalanie uliczek zaparkowanyi samochodami. odległosci od drugiej obwodnicy do punktow w jej obszarze jest niewielka. mozna albo podejść, dla tych co nie mogą chodzić podjechać zbiorkomem, taksówką. jak ktos woli to rowerem. to oczywiście cel do ktorego powinniśmy dążyć rownoczesnie dbając o ruch samochodowy budując parkingi podziemne, oraz dokańczając 3 obwodnice Krakowa. celem OsMendy jest jednak prawo każdego człowieka do wjazdu samochodem w okolice plant. powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JG Re: Kierowcy nie rządzą miastem. Komentarz B. Pił IP: *.interpc.pl 07.12.08, 00:53 > jesteśmy miastem, ze zwartym historycznym centrum, gdzie mieści > się większość instytucji i miejsc ważnych dla mieszkańców. > wprowadzanie tam zintersyfikowanego ruchu samochodowego to głupota > jakiej nie widział świat. podając przykłady chociażby z Belgii, w > Brugii, Gandawie, Antwerpii, Leuven - nie wpuszcza się aut tam > gdzie dominują piesi i rowerzyści. są wyznaczone parkingi, drogi > dojazdowe. Wszystko pięknie tylko porównując Kraków z Antwerpią trzeba podkreślić, że w okół ścisłego centrum jest multum wielopoziomowych parkingów, na których można zostawić samochód. To nie jest tylko problem Krakowa, ale w moim odczuciu wszystkich większych miast w Polsce. Tych wszystkich samochodów po prostu nie ma gdzie zostawić, dlatego jak już ktoś wjedzie do centrum to pcha się jak najbliżej punktu docelowego może. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rex Re: Kierowcy nie rządzą miastem. Komentarz B. Pił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.08, 16:13 > jesteśmy miastem, ze zwartym historycznym centrum, gdzie mieści się większość instytucji i miejsc ważnych dla mieszkańców. I to właśnie trzeba zmienić, biorąc pod uwagę, że "sienieda" zbudować metra. Stare centrum Krakowa powinno pełnić funkcje kulturalno-rekreacyjne i mieszkalne. Jeżeli instytucje i firmy nie wyniosą się z tego obszaru, żadne zakazy nic nie dadzą. Tymczasem w okolicach omawianej Karmelickiej planowanych jest kilka inwestycji, które zwiększą ruch (w tym multikino). Zakazy mogą więc przynieść jeden dobry skutek - firmy zaczną wyprowadzać się z centrum, bo nie można prowadzić działalności tam, gdzie nie da się ani wjechać, ani zaparkować, ani wyjechać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kpiny Komentarz. Kierowcy nie rządzą miastem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.08, 21:09 Dzięki temu ponad pół miliona mieszkańców Krakowa, którzy z tramwaju korzystają codziennie, ma szanse na zgodny z rozkładem czas jazdy w centrum?????????????????????????????????????????????????????????????? ????????????????????????????????????????????????????????????????????? ????????????????????????????????????????????????????????????????????? ??????? Pół miliona korzysta z tramwaju? Wow! Niewiarygodne! MPK w Krakowie niedługo będzie bogatsze od MicroSoftu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bbking Komentarz. Kierowcy nie rządzą miastem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.08, 21:52 Ach mali ludzie. Tacy jesteście prowincjonalni. Rozwiązanie problemu jest jedno. Ja na przykład pracuję na Karmelickiej i chętnie wybrałbym się do pracy samochodem CZASAMI, bo bywa że mam 5-10 kilogramów papierów i książek którę muszę mieć pod ręką. Bywa też, że jedno spotkanie w intersesach mam na Karmelickiej, drugie 10 minut później na Woli Justowskiej, a trzecie na Krowodrzy 20 minut później. Jestem zatem skłonny zapłacić za dojazd do CENTRUM MIASTA bo mi się to w niektóre dni opłaca. Chętnie zapłacę 20-30 zł (a nawet wiecej) DZIENNIE za możliwość zarobkowania w centrum Krakowa bo w ciagu paru godzin zarabiam 10 razy tyle. ZARABIAM (nie kradnę) i jeżeli miasto ułatwi mi życie ja zostawię w miejskiej kasie 200-600 zł miesięcznie, które rozsądni urzędnicy będą mogli przeznaczyć na rozsądne cele. Kapito? Ale wy szanowni pasażerowie tramwajów tchniecie nienawiścią i zazdrością. Ja też często korzystam z tramwajów, ale czasami MPK mi po prostu nie wystarcza do dynamicznej pracy. Ustawcie rogatki, kamery, straż miejską itp, itd. Będę płacił, a wy będziecie z tego korzystać jako mieszkańcy tego miasta. Tylko proszę was - ludzie prości, zakompleksieni i mało inteligentni - zamknijcie swoje głupie gęby na kłódkę.... i wynocha z tego forum! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ufo Komentarz. Kierowcy nie rządzą miastem IP: *.chello.pl 06.12.08, 21:54 Dzięki temu ponad 500.000 pasażerów korzystających z tramwajów może dojechać na czas... to znaczy, że wszyscy krakowscy pasażerowie tramwajów jeżdżą akurat Karmelicką, no, no... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krakus1 Kierowcy nie rządzą miastem. Komentarz B. Piłata IP: *.centertel.pl 06.12.08, 22:26 Ufo masz 100% racji myśle że idąc dalej drogą myślenia władz i niektórych forumowiczów oraz roweroterrorystów należy postawić znak zakaz wjazdu 20km od centrum zaopatrzenie kazać nosić na garbiu lub tramwajem albo niech szanowni mieszkańcy którzy tak chcą usunąć samochody z centrum jeżdżą tramwajami na zakupy na wieś Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tmk Re: Kierowcy nie rządzą miastem. Komentarz B. Pił IP: 82.177.125.* 06.12.08, 23:49 wg mnie najlepszym sposobem na takich kierowcow sa kierowcy tramwajow. Dzis przechodzac karmelicka widzialem samochod oczywiscie lamiacy zakaz wjazdu na aleje od karmelickiej, ale jakas kobieta w puncie chyba nie dostrzegla. No ale nadjezdzajacy tramwaj zaczal trabic tym swoim dzwonkiem, i kobieta od razu odjechala na czerwonym swietle!! wydaje mi sie ze juz wiecej nie bedzie jezdzila tam gdzie nie trzeba1 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krakuss1 Kierowcy nie rządzą miastem. Komentarz B. Piłata IP: *.centertel.pl 07.12.08, 01:27 aby w kr akowie dostać sie ze wschodu na zachód trzeba przejechać tramwajem przez ścisłe centrum /pytam po co i dlaczaego/tramwaje być transportem poniekąd lokalnym a mnie aglomeracyjnym Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krakus1 Kierowcy nie rządzą miastem. Komentarz B. Piłata IP: *.centertel.pl 07.12.08, 01:35 przepraszam ale mój post zepsuł sie bez mojej winy a raczej z winy operatora tej strony Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: derek Tramwaje i rowery nie dla wszystkich IP: *.centertel.pl 07.12.08, 10:55 Drogie wladze miasta . Gadanie że tramwaj jest ok i nim nalezy jeździc powiedzcie jak tramwajem dojechać do centrum z Tynca? Tramwaje tak , ale są w mieście kierunki gdzie nalezy natychmiast poprawić mozliwosci dojazdu samochodami. Ludzie trochę rozsądku w tym wszystkim. No i pamietajcie że Kraków to nie tylko samo centrum. Radni zaś tacy jak wymieniony w artykule w nastepnych wyborach powinni iść w niebyt polityczny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bronio Kierowcy nie rządzą miastem. Komentarz B. Piłata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.08, 11:05 No właśnie Kraków to nir tylko centrum, ale Karmelicka to tak chyba nie ma nikt wątpliwości, więc ułatwienie dla tramwaju byc musi. a do Tyńca. to wiadomo. Autobus, samochód lub rower albo szybki marsz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gan Re: Kierowcy nie rządzą miastem. Komentarz B. Pił IP: *.centertel.pl 07.12.08, 12:24 Tyniec, Kostrze, Bodzów, stare Pychowice i ul.Tyniecka to bardzo niemodny u wladz kierunek. Ani drogi, ani autobusu, ani tramwaju, ani kanalizacji opadowej i ściekowej. Za to jest plan zagospodarowania którego od 10 lat nikt nie realizuje. Zapraszamy radnych i pania dyrektor codziennie na Tyniecką niech sobie też zniszczy samochów. CO do pieszej wyprawy z Tyńca do centru, do pracy to rozumiem że to był smutny żart. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: biznesmen Re: Kierowcy nie rządzą miastem. Komentarz B. Pił IP: *.ghnet.pl 07.12.08, 12:49 Co za glupota, przeciez kazdy gupi wie ze tramwaj zabiera 10 razy wiecej miejsca niz samochod. a moj piekny pezocik na pewno jest ladniejszy od jakis paskudnych tramwajow co tylko potrafia blokowac skzyzowana. jak kogos nie stac na samochod to niech lazi piechota a nie jezdzi tramwajem i blokuje pozadnych obywwateli w swoich autkach. a rowery niechg sobie beda i tak ich zawsze wyprzedze bo mam szybkie auto. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lucas Re: Kierowcy nie rządzą miastem. Komentarz B. Pił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.08, 17:09 Taki z ciebie byznesmen jak z koziej D... trąba!!! PS. a jak twoje ,,szybkie auto" radzi sobie w korkach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: biznesmen Re: Kierowcy nie rządzą miastem. Komentarz B. Pił IP: *.ghnet.pl 07.12.08, 18:09 No wiesz ja nie oczekuje ze zrozumiesz moja prace to nie takie proste prowadzic firme. Moje auto ma donbre przyspeszenie w korkach ja ruszam bardzo szybkona swiatlach i znam skruty to kurki omine. Pan prezydent od siedmiu bolesci powinien wkoncu zbudowac parkingi podziemne w tym na placu szczepanskim bo zamkniecie tego parkingu to przestempstwo i skandal na skale swiatowom!!!! Ja powtarzam, jak ktos nie ma pieniedzy na sampochod to nie do mnie skargi tylko do siebie ze mu sie zycie nie udalo to jego sprawa. a jak ktos sie chce tlochzyc w tramwaju smierdzacym z innymi nieudacznikami to prosze bardzo ale moze poza miastem bo w miescie to przez tramwaje to som tylko korki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MTB Komentarz. Kierowcy nie rządzą miastem IP: 149.156.67.* 07.12.08, 15:34 Taaa, nie rządzą??? A był ktoś dzisiaj na karmelickiej?? zakaz zakazem,a kierowcy sobie... Odpowiedz Link Zgłoś
g1a21 Re: Kierowcy nie rządzą miastem. Komentarz B. Pił 07.12.08, 17:19 Lobby Tramwajowe od 7 boleści uważa, że wszystko im się należy. A przecież nikt szanujacy się nie wsiada jeśli nie musi bo tramwaju w którym panuje piękny zapach będący mieszanką uryny potu i innych trudnych do nazwania smrodów. Osobiście wolę jechać na rowerze kiedy pada mi śnieg w twarz niż wsiąść do środka komunikacji miejskiej. Zwracam uwagę że to kierowcy płacą majątek na remonty dróg i naprawy torowisk, a do tych co w tramwaju się wożą tylko się dopłaca. Kolejną sprawą są rzekome korki na karmelickiej, których podobno ma nie być, a już kilkukrotnie widziałem jak stała kolejka tramwajów. grubo za ul. Rajską. Niech z dróg korzystają Ci, którzy za nie płacą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: biznesmen Re: Kierowcy nie rządzą miastem. Komentarz B. Pił IP: *.ghnet.pl 07.12.08, 18:13 i jeszzcze moge dodac ze ja to nie jestem jakims cfaniaczkiem co se na rynek wjezdza tylko ja zawsze parkowalem na placu szczepanskim i placilem elegancko bo mnie stac ale nie oszukuje bo wiem co to europa Odpowiedz Link Zgłoś
garnek_z_neolitu Psioczycie na tego Osmende, a czy to jego wina 07.12.08, 18:44 ze jakiś kretyn wpadł na pomysł zlikwidowania pasa dla samochodów na Karmelickiej? Dawniej tramwaj stał na torach na środku ulicy a samochód na pasie dla samochodów. Po poszerzeniu chodnika o były pas dla samochodów kierowcy musieli dzielić tory razem z tramwajami. Kierowcy rzeczywiście nie rządzą miastem, bo gdyby rządzili, to miasto byłoby bardziej przejezdne. Ja wiem kto rządzi miastem, ale jak napiszę mój komentarz zostanie usunięty w związku ze złamaniem prawa i regulaminu. Tak więc domyslcie się sami kogo mam na myśli, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smif Karmelicka powinni wpisac do przebudowy w najblizs IP: *.ghnet.pl 07.12.08, 19:10 Karmelicka powinni wpisac do przebudowy w najblizszym czasie. W koncu 10 lat to juz chwila, nie bedzie to wyrzucanie pieniedzy w bloto. Przekroj poprzeczy karmelickiej powinien byc: -chodnik -jednokierunkowy pas dla rowerzystow (1m) -dwukierunkowe torowisko (dzielone z samochodami) -jednokierunkowy pas dla rowerzystow w druga strone (1m) -pas do parkowania (i to nie jakies zatoki, tylko pas na calej dlugosci) Wszyscy byliby usatysfakcjonowani, oczywiscie przy zapewnieniu alternatywnych tras dla samochodow (na przyklad dwie jednokierunkowe ulice: Lobzowska i Krowoderska). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smif PS IP: *.ghnet.pl 07.12.08, 19:11 Acha, zapomnialem po pasie do parkowania: -drugi chodnik :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ksywka ty już lepiej nic nie proponuj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.08, 20:08 Bzdury walisz że żal czytać. Pas rowerowy 1 metr? Jak w dziurę wjedziesz to z lewej się będziesz mógł oprzeć o tramwaj, a z drugiej o samochód. I będziesz miał dużo szczęścia jak się tylko ufajdasz. A jak samochód otworzy drzwi to wjedziesz do środka. Wszyscy sie oczywiście znają świetnie na motoryzacji, na drogach, na Karmelickiej. Co jeden to lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smif Re: ty już lepiej nic nie proponuj IP: *.ghnet.pl 07.12.08, 20:14 Przeczytaj uważnie, zanim skomentujesz nastepnym razem. Chodnik, Rower, Reszta. Taka byla kolejnosc. Na nic innego nie ma tam miejsca. ! metr w jedna strone wystarcza i sprawdza sie na przyklad we wszystkich miastach US. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ksywka Re: ty już lepiej nic nie proponuj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.08, 20:33 Sam przeczytaj uważnie - bzdury proponujesz i nie rozumiesz nawet jak koszmarne. W życiu na rowerze nie jeździłeś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smif Re: ty już lepiej nic nie proponuj IP: *.ghnet.pl 07.12.08, 20:55 Uwaga uzytkownicy forum, pan "ksywka" to SZPIEG! Jak on sie dowiedzial ze nigdy na rowerze nie jezdzilem? :) A powaznie, jesli te propozycje sa niewystarczajace dla pana, najprawdopodobnie nie powinien pan po prostu jezdzic na rowerze. Po co sie stresowac? Odpowiedz Link Zgłoś
marcin.ha Smif, zupełnie nie masz racji :-( 08.12.08, 13:55 Czołem, zdaje się, że kiedyś o tym dyskutowaliśmy prywatnie, ale jak widzę bezskutecznie. W związku z tym powtórzę: Pas rowerowy szerokości 1,0 m w jezdni jest zdecydowanie niewystarczający i jest niedopuszczalnym, bo niebezpiecznym substandardem. Jak zmierzysz szerokość kierownicy roweru, to najprawdopodobniej uzyskasz wynik około 0,6 m. Taką szerokość ma ponad 90% kierownic rowerów na rynku. W istocie rowerzysta zajmuje nieco więcej miejsca - z łokciami, ubraniem itp. może to być (nie twierdzę, że musi) 0,7 m. W tej sytuacji między rowerzystą a skrajnią pasa rowerowego (równą jego szerokości) pozostaje po 0,2 m lub mniej wolnej przestrzeni z każej strony. A to jest za mało. Najistotniejsze jest jednak zupełnie co innego. Kiedy przyjrzysz się śladom roweru np. na suchym asfalcie po przejechaniu kałuży, zauważysz że nie tworzą one linii prostej, tylko dwie nieregularne przeplatające się krzywe. Gdyby wyznaczyć prostą między dwoma punktami tego śladu na prostej jezdni znajdującymi się w odległości powiedzmy 10 metrów od siebie, to okazałoby się, że realny, mokry ślad oddala się od tej linii prostej o 0,1-0,3 metra w jedną i drugą stronę. Spróbuj jadąc rowerem celowo trzymać się linii prostej, np. namalowanego pasa. To nie jest wcale takie proste. A jeszcze przy tym musisz mieć "oczy dookoła głowy" bo przecież jedziesz po ulicy, w normalnym ruchu drogowym! To odgięcie toru jazdy od linii prostej zależy od wielu czynników - np. prędkości rowerzysty i jego sprawności ale też wiatru (bocznego) czy konieczności unikania przeszkód na pasie rowerowym i tuż obok niego. W ten sposób jest absolutnie pewne, że jadący na wprost rowerzysta co chwila będzie przekraczał skrajnię utworzoną przez pas rowerowy o szerokości 1,0 m. A to jest niedopuszczalne. Tym bardziej, że zaraz za granicą skrajni równej szerokości pasa (czyli jak proponujesz 1,0 m) nie znajdują się przewidywalne, widoczne przeszkody trwale umocowane do podłoża (słupy, latarnie itp.) ale szybko poruszające się pojazdy - np. tramwaje czy samochody (po lewej) i pojazdy, które nierzadko będą wchodzić obrysem w skrajnię pasa rowerowego (parkujące po prawej - nie tylko osobowe, ale i duże dostawcze itp.). Co to znaczy w praktyce możesz przekonać się na ul. Reymonta, gdzie pasy rowerowe są nienormatywne (mają niewiele ponad 1,0 m bo powstały w 1994 roku zanim wydano rozporządzenie MTiGM z 1999 roku które określa - i słusznie - minimalną ich szerokość na 1,5 m) jak pojedziesz między parkującymi na krawędzi chodnika samochodami a wyprzedzającą Cię ciężarówką. Argument że "w USA są pasy rowerowe 1 m" jest po pierwsze nieprawdziwy (pomijam już że tam szerokość liczy się w stopach a nie metrach i pasy o szerokości 4 stóp i tak byłby szersze niż 1 m a zaleca się 5-stopowe!) a po drugie jest równoważny powoływaniu się na przykład Rosji jako demokratycznego wzorca instytucjonalnego i proceduralnego. USA nie mają dobrych przykładow infrastruktury rowerowej, za to sporo skrajnie wadliwych i same się dużo uczą od innych krajów, głównie europejskich. Pasy rowerowe szerokości 1,0 m są substandardem. Były stosowane niekiedy w niektórych krajach i w tej chwili się od nich odchodzi (np. w Niemczech minimalna szerokość teraz to 1,5 m właśnie). Na pasach dochodziło do licznych kolizji i wypadków (główna przyczyna: nagle otwierające się drzwi parkujących samochodów). Jest w tej mierze spora literatura i warto się z tymi elementarnymi faktami zapoznać. W dyskusji zupełnie pominąłem kwestię przyczepek rowerowych, bo jest ich w Polsce bardzo mało a też jest to argument przeciw Twojej propozycji. Nie ma nic gorszego, niż niedouczony zelota, któremu się wydaje że wszystko wie i walczy z dobrymi intencjami ale zupełnie bez przygotowania merytorycznego - ktoś może te postulaty potraktować poważnie i wdrożyć, a wtedy będzie katastrofa. Zwężenia pasów rowerowych do 1 m są dopuszczalne, ale tylko w poziomie niwelety i tylko pod warunkiem, że w tym miejscu pasy są oddzielone fizycznie od pozostałej części jezdni przy zachowaniu skrajni minimum 1,5 m na poziomie powyżej niwelety. I jeszcze słówko co do meritum dyskusji. Nie mam dbrego pomysłu na Karmelicką. Tu albo trzeba zostawić rowery i tramwaje na wspólnym pasie tworząc jednolity przekrój jezdni na całej długości (tak będzie np. na Długiej po remoncie) albo zupełnie wywalić parkowanie samochodów. Czego nie proponowałbym bo jest to mało realne z powodów politycznych, społecznych i "ogólnowojskowych". Natomiast nie do przyjęcia jest obecna organizacja ruchu - także ta "nowa" bo jest nie do wyegzekwowania. Policja gdyby chciała egzekwować zakaz wjazdu (de facto wyjazdu) musiała by zablokować oba skrzyżowania na końcu Karmelickiej. Bez sensu. Zresztą co to za organizacja ruchu, która opiera się na zasadzie "łatwo wjechać, trudno wyjechać". Powinno być odwrotnie. Ale to wymaga kompleksowej organizacji ruchu w całym obszarze wewnątrz II Obwodnicy, czyli czegoś co miasto mimo licznych opracowań i dyskusji nie potrafi zrobić od 15 lat. marcin ha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ksywka te, nocnik z neolitu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.08, 20:06 To ty jesteś ten co jeździ rowerem po chodniku starowiślnej i się wypowiadał ze znawstwem na forum jako "rowerzysta" pod tekstem o Starowiślnej? Pomijając fakt, że w takim razie jesteś dyżurnym trollem, to puknij się w czoło i nie pisz nieprawdy. Przed remontem Karmelickiej w 1997 roku nie było pasa dla samochodów. Jezdnia była szersza, ale nie na tyle żeby tramwaj mógł wyprzedzić jakikolwiek samochód. Rower się od biedy mieścił, samochód już nie. Nie było też peronów przystanków tramwajowych. Do tramwaju się wsiadało z jezdni. Za to samochody parkowały na chodnikach. Wtedy było ich niemal dwukrotnie mniej, niż dzisiaj. A kierowcy rządzą Krakowem. I to nie szczyl Osmenda który jest po prostu młody i głupi tylko niejaki Melanowski i Adamczyk z Urzędu Miasta. Ten drugi jest nieco bardziej znany jako pełnomocnik prezydenta a wcześniej wiceprezydent za Gołasia i Lassoty. Panowie ci rządzą nieprzerwanie od 20 lat drogami, sygnalizacją, remontami itp. Dopiero jak oni polecą, to i wszystko w mieście się zmieni, najprawdopodobniej na lepsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smif Re: te, nocnik z neolitu IP: *.ghnet.pl 07.12.08, 20:18 Albo nie na lepsze! Juz blisko 20 lat a w Polsce wciaz norma jest parkowanie na chodnikach na przyklad. Rowniez na obecnej Karmelickiej (naszczescie nie calej). A rowerzystów jeżdzacych po chodnikach SM powinna karac tak samo jak innych uizytkownikow drog naruszajacych przepisy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z Radny Miasta Krakowa. Jak to dumnie brzmiało. IP: *.gprs.plus.pl 07.12.08, 20:30 Niestety było minęło. Dziś słowo "radny" często kojarzy się ze słowem "jołop". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ble Re: Radny Miasta Krakowa. Jak to dumnie brzmiało. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.08, 20:49 Ciekaw jestem co zrobiły by urzędasy, kiedy spadłby ruch w miescie i związane z tym wpływy z podatków. Zasmarkali się na śmierć? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JarMark Re: Radny Miasta Krakowa. Jak to dumnie brzmiało. IP: *.ramtel.pl 07.12.08, 21:34 @ble Panie ble Powielasz mity i kłamstwa o kierowcach, którzy rzekomo płacą w mieście podatki. Jakie?? Otóż zapamiętaj sobie, że PODATEK AKCYZOWY oraz podatek VAT zawarty w cenie paliwa to NIE SĄ podatki lokalne, które trafiają do kasy Gmin (samorządów). Większość inwestycji drogowych - czy Ci się podoba, czy nie - w mieście jest finansowana z budżetu Gminy. Tylko niewielka część budżetu gminy (poprzez subwencje np. oświatową) trafia bezpośrednio z budżetu centralnego - czyli z podatków (nie tylko tych z paliwa). A więc zmniejszony ruch [samochodowy] w mieście to wyłącznie korzyść dla miasta. Akurat w dziedzinie finansów publicznych to jest obojętne dla Gminy i Miasta Krakowa, natomiast miasto zyskuje co najmniej w kilku obszarach, na przykład: - mniej zanieczyszczeń [= lepsze powietrze], - mniejszy hałas i korki [= poprawa jakości życia i przemieszczania się], - lepsze warunki dla funkcjonowania komunikacji zbiorowej [= lepsza efektywność ruchowa i ekonomiczna] - mniejszy ruch = mniejsza agresja komunikacyjna i spokojniejsi kierowcy :) Same zalety. Więc akurat, Panie ble, urzędasy i ja skromny obywatel tego pięknego miasta NIE MAM nic przeciwko zdecydowanie mniejszemu ruchowi samochodowemu, na który czekam z utęsknieniem :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krakowiak Kierowcy nie rządzą miastem. Komentarz B. Piłata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.08, 00:40 Tak jest wreszcie ktoś napisał dokładnie prawdę. Miasto z kierowców właściwie nic nie ma tylko zniszczone ulice i smród. Zamknąć centrum dla samochodów. Zaś rzdny Osmenda robi tylko zadymę wokół siebie, żeby zaistnieć. Bo wie, że ludziska głosują natych co głośno wrzeszczą obojętne co. takie prawa naszej demokracji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dośćkorków Re: Kierowcy nie rządzą miastem. Komentarz B. Pił IP: 213.17.131.* 08.12.08, 10:28 Tak jest, podatki od benzyny idą do Warszawy, a remonty ulic musi płacić Kraków. Kierowcy samochodów muszą zrozumieć, że nie należy blokować ulic którymi jeżdzą tramwaje. Popieram zamknięcie tych ulic a nawet większości centrum miasta dla samochodów tak jak to robią inne zabytkowe miasta w Europie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krakowiak Kierowcy nie rządzą miastem. Komentarz B. Piłata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.08, 10:34 Oczywiście. Więcej takich głosów na forum. A Karmelicka niech będzie zamknięta, dla dobra ogółu. Ewentualnie można ją otwierać "po staremu"np. między 20.00 a 06.00 rano. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziubasek Re: Kierowcy nie rządzą miastem. Komentarz B. Pił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.08, 11:04 Najlepiej jeszcze zlikwidujmy samochody i wróćmy do króla ćwieczka. A może ktoś się zastanowi nad tym ,że niedorajdom kierwocom ktoś daje to prawo jazdy. Odpowiedz Link Zgłoś