Gość: a
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
15.12.08, 10:16
ja chciałam pomóc, ofiarowac dwa regały, ale jakoś Panie z Krakowa
nie były zaintereseowane. Potem zadzwoniłam do Wadowic, bo widziałam
że jest rodzina , ktra potrzebuje regał na książki, Pani powiedział
że oddzwoni, ale do dzisiaj nie zadzwoniła. Smutne.