Gość: Jarek IP: *.net.autocom.pl 05.11.03, 22:16 Dziwne jest w tym kraju to, że niektórzy ludzie (tutaj urzędnicy) dopiero wtedy zaczynają wykonywać swoje OBOWIĄZKI, kiedy dostają łapówkę. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: ewa Re: Rozmowa z byłą pracownicą Wydziału Architektu IP: *.net 06.11.03, 07:20 To nie dotyczy tylko Krakowa. W Oswięcimiu jest podobnie. Kto ma pieniądze ten wszystko zalatwi. Też projekty firmuja zaprzyjażnione osoby. I o ile nie zrobi się afera medialna to nikogo to nie ruszy. Ręka rękę myje. I nie jest to "choroba" tylko służb architektonicznych ale również wydziałów inwestycji, budownictwa, geodezji. KAzdy chce załatwić swoja sprawę pomyślnie i szybko i nie doniesie na nieuczciwego urzędnika, bo kto wie czy za jakiś czas też nie bedzie czego w urzedzie załatwiał. Cała nadzieja w dziennikarzach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mirek Re: Rozmowa z byłą pracownicą Wydziału Architektu IP: *.netcontrol.pl / 192.168.1.* 06.11.03, 07:52 Może i dobrze, że powstał nowy zawód: dziennikarz śledczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ernest wampir mnie dziwi co innego IP: *.buga.uga.pl 06.11.03, 10:11 a dokładnie to, że tak wielu ludzi jeszcze wierzy, że urzędnik to normalny pracownik. to jest grupa pasożytów, którą nalezy ograniczyc do minimum, tak aby zostali sami profesjonaliści i było jak najmniej okazji do korupcji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ferer Typowy przyklad.. IP: *.dipool.highway.telekom.at 06.11.03, 13:36 Typowy przyklad artykolu bez sensu.. co nam z tego ze ktos cos mowi, nawet jesli pracowal w tym g...ie na wydziale architektory..?? Moralnosc, etyka i uczciwosc to cechy sporadyczne... wsrod wielu zawodow, ktore mysla ze sa pepkiem swiata... urzednicy, lekarze, pielegniarki, nauczyciele i inne pasozyty... Odpowiedz Link Zgłoś