Gość: Nauczyciel z LO
IP: *.chello.pl
09.01.09, 23:33
Ten ogród to pic na wodę. Byłem w trzech podobnych muzeach w wielu miastach np. koło Hamburga. Wszystkie znajdują się w budynkach, zawierają oprucz standardowych atrakcji, takich jak w naszym ogrodzie dodatkowo prezentacje multimedialne, efektowne symulatory itp. Tamte muzea przepełnione są nową technologią, dzięki czemu pozwalają nauczyć dzieciaki i dorosłych fizyki poprzez zabawę. Niestety nasz "ogórd doświadczeń" w porównaniu z tamtymi jest jak nasz szybki tramwaj do londyńskiego metra. Nie musze chyba dodawać, że tamte muzea są czynne przez cały rok. Mam nadzieje, że powstające w Warszawie centrum Kopernik, będzie wyglądało podobnie do tych zachodnich muzeów. Tymczasem odradzam wszystkim odwiedzanie tego krakowskiego ogrodu doświadczeń, bo to kasa wyrzucona w błoto. Nie wiem kto zdecydował się na finansowanie takiego badziewia, ale wydaje mi się, że to była kiełbasa wyborcza prezydenta, podczas wyborów, ale już po nich szkoda mu było kasy na porządne muzeum i zbudował komiczną namiastkę. Szkoda.