Nie masz biletu i dowodu? Wezwą policję

IP: *.mobile.playmobile.pl 18.01.09, 22:14
Wezwanie Policji gdy nikt nie ma dokumentów to nic oburzającego. Generalnie
artykuł o niczym.
    • sufit10 Nie masz biletu i dowodu? Wezwą policję 18.01.09, 22:17
      TAK TRZYMAĆ! Bez biletu się nie jedzie. Głupia wymówka, że czeka sie
      na konduktora to drwina z prawa. Postawa "na głupa" to typowo
      polskie. Ciekawe czy wsiedliby do takiego pociągu np w Niemczech.
      • Gość: miś mieli nadzieję, że uda się za friko, ale nie wyszł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.09, 22:42
        i tyle
      • Gość: buraczek Re: Nie masz biletu i dowodu? Wezwą policję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.09, 09:02
        Chyba nie znasz realiów na PKP. Na większości małych stacji kasy są
        nieczynne. Jak sobie wyobrażasz szukanie konduktora za każdym razem
        po całym pociągu przez połowę pasażerów?!
        • gazeta_mi_placi Re: Nie masz biletu i dowodu? Wezwą policję 04.11.09, 15:03
          Po prostu wsiada się do pierwszego wagonu i czeka na konduktora.
          Pasażer nie ma obowiązku "szukania konduktora" jeżeli wsiadł do pierwszego
          przedziału.
      • Gość: Alii Re: Nie masz biletu i dowodu? Wezwą policję IP: *.chello.pl 19.01.09, 10:37
        W wakacje byłem ze znajomymi w Szwajcari, jechaliśmy na wycieczkę z Aigle do Montreux pociągiem. Na wszystkich stacjach są biletomaty, troche podobne to tych naszych KKMu. Niestety nie znaliśmy francuskiego i za 1 razem kupiliśmy zły, tąńszy bilet. Kiedy przyszedł kanar i grzecznie po angielsku wytłumaczył nam, że mamy zły bilet i jaki mamy kupić następnym razem, nie naliczył nam żadnej kary. Podobnie było w metrze w Lozannie (miasto 120 tys mieszkańców i 2 linie metra), jako że jesteśmy studentami za 1 razem kupiliśmy biletu ulgowe, kontoler wytłumaczył nam że karta EUROstudent nie upoważnia nas do tej zniżki i że mamy kupować normalne bilty. Nie dał nam też żadnej kary.
      • Gość: znaczy Re: Nie masz biletu i dowodu? Wezwą policję IP: 195.140.153.* 20.01.09, 01:11
        Ja w Niemczech wsiadałem wielokrotnie i konduktor zawsze do mnie przychodził.
        Nie dorosłeś jeszcze do świata co?
    • Gość: Anka Nie masz biletu i dowodu? Wezwą policję IP: 194.0.102.* 18.01.09, 22:37
      przed kibolami toby tak kontroler nie cwaniakował, spotkał
      zastraszoną rodzinę to sie na niej wyżył w imię prawa
      • gazeta_mi_placi Re: Nie masz biletu i dowodu? Wezwą policję 04.11.09, 15:05
        Gość portalu: Anka napisał(a):

        > przed kibolami toby tak kontroler nie cwaniakował, spotkał
        > zastraszoną rodzinę to sie na niej wyżył w imię prawa

        Kibice mają obowiązek jeździć z ważnym biletem.
        Podobnie jak "biedna zastraszona" rodzina.
        I pierwsza i druga strona ma taki sam obowiązek jeżdżenia z biletami.
    • Gość: gosc Nie masz biletu i dowodu? Wezwą policję IP: *.adsl.inetia.pl 18.01.09, 22:48
      To, ze fakt braku biletu trzeba zglosic konduktorowi niezwlocznie, jest
      powszechnie znany. O czym jest ten artykul?
    • Gość: goszka Nie masz biletu i dowodu? Wezwą policję IP: *.17.157.231.tmi.telenormobil.no 18.01.09, 22:51
      Uważam, że kontroler mógł poprzestać na ostrzeżeniu i wypisać normalne bilety.
      • Gość: kwiek Re: Nie masz biletu i dowodu? Wezwą policję IP: *.markom.krakow.pl 19.01.09, 00:20
        tak jest!! Pytam gdzie rozsądek!!?? Uważam też że uciśniona (?)
        rodzina powinna udać się do konduktora (żeby zaoszczędzić sobie
        przykrości których MOGŁA się spodziewać!!) a gazeta darować sobie
        ten durny baa debilny artykuł!! Dziennikarze trochę refleksji!!
        • cbk-kbc Re: Nie masz biletu i dowodu? Wezwą policję 20.01.09, 00:19
          O konieczności wyjazdu do Katowic dowiedziałam się tak późno, że tylko biegiem
          zdążyłam na peron przed odjazdem pociągu. O kasie biletowej nie mogłam nawet
          marzyć. Od razu wypatrzyłam kierownika pociągu, już stał z chorągiewką, i
          jeszcze na peronie (!) zgłosiłam brak biletu. Wsiadłam, pociąg ruszył, pan od
          razu przyszedł i wypisał mi bilet plus 60 zł kosztów wypisania biletu w pociągu.
          Tak to ładnie nazwał.
          Dla mnie to zwykły kawał gnoja, ale to również reprezentant, można by rzec
          wizytówka PKP.
          • spokojny.zenek Re: Nie masz biletu i dowodu? Wezwą policję 20.01.09, 14:02
            Oj, chyba kłamiesz :))
      • Gość: wojtekka Re: Nie masz biletu i dowodu? Wezwą policję IP: 82.195.186.* 19.01.09, 08:30
        Kontroler nie wypisuje biletów tylko kontroluje.
    • Gość: gostek ludzie często jeżdżą na gapę IP: *.kolornet.pl 18.01.09, 23:19
      Nagminnie spotykam się z sytuacją, że pasażerowie PKP wsiadają bez biletu i jadą
      na gapę (głownie młodzi ludzie, najczęściej studenci na trasie Ośw-Krak). Liczą,
      że nikt sprawdzać biletu nie będzie i że uda się jechać za friko. Jakby co,
      zawsze kupią bilet podczas kontroli. Jest to wina również kontrolerów, którzy w
      takich sytuacjach zawsze sprzedają bilet, łamiąc przepisy.
      Uważam, że w opisanej sytuacji potraktowano pasażerów należycie.
      To, że dziewczynka płakała ze strachu przed policja, to tylko i wyłącznie wina
      rodziców, którzy nie zgłosili faktu braku biletów zaraz po wejściu do pociągu, a
      nie kontrolera.
    • Gość: XXX Nie masz biletu i dowodu? Wezwą policję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.09, 23:19
      sufit10 napisał(a):
      TAK TRZYMAĆ! Bez biletu się nie jedzie. Głupia wymówka, że czeka sie
      na konduktora to drwina z prawa. Postawa "na głupa" to typowo
      polskie. Ciekawe czy wsiedliby do takiego pociągu np w Niemczech.

      Nic dodać nic ująć. Dość kombinowania. Mogli usiąść, a tata lub mama
      powinna pójść szukać konduktora.
      • Gość: Mario. Re: Nie masz biletu i dowodu? Wezwą policję IP: *.171.107.19.static.crowley.pl 19.01.09, 10:31
        Po co szukać. Niech PKP w przedziałach zamontuje takie fajne guziczki. Wsiadam
        bez biletu, naciskam i już kanar wie gdzie ma przyjść wypisać bilecik. Skąd ja
        mam wiedzieć gdzie on jest. Kiedyś poszedłem szukać. Wybrałem się w inny koniec
        pociągu niż jaśnie pan był, ale na kontrolerów się nadziałem....
        • garnek_z_neolitu Dokladnie. A jak znajdziesz konduktora 19.01.09, 11:13
          ten mowi Ci, zebys se zajal miejsce w przedziale a on przyjdzie. Czyli tak czy
          inaczej siedzisz jak ta rodzina i czekasz na konduktora.
    • Gość: Duży Maju Czyżby sezon ogórkowy? IP: *.multi-play.net.pl 18.01.09, 23:52
      Ten artykuł to najlepszy dowód na to, że Wybiórcza nie ma ważniejszych newsów i
      próbuje czymś zapchać puste strony gazety.
    • Gość: Paul Gorzej że konduktorzy naciągają IP: *.fdk.airbites.pl 19.01.09, 00:01
      Kupiłem raz bilet u konduktora w Bytomiu Odrzańskim (dworzec zamknięty na
      cztery spusty) a ten mi źle wypisał przejechane przeze mnie kilometry i w
      związku z tym zawyżył cenę! Całe szczęście że akurat trochę się interesowałem
      koleją, znałem stronę gdzie są podane odległości pomiędzy stacjami (bo na
      stronie z rozkładami jazdy nie działały jakiś czas)i idę z reklamacją do
      obsługi w Krakowie (tutaj studiuję). Niestety, okazało się że moją sprawę
      rozpatruje...Olsztyn. No i teraz czekam na jakiś kontakt z ich strony.
      Oczywiście nie telefoniczny, nie poprzez rachunki bankowe, tylko listowny. Żenada.
    • Gość: piotrek kanary wrrrrrrrr :-# IP: *.biprocemwap.com.pl 19.01.09, 08:24
      a ja jestem za tą rodziną. nie szanuję, nie szanowałem i nie będę
      szanował ludzi, których praca polega na jak największym zysku
      kosztem drugiej osoby, kanar to dla mnie najgorsze stworzenie na
      ziemi!!! i to tyle z mojej strony, dziękuję.
      • Gość: kanar Re: kanary wrrrrrrrr :-# IP: *.multi-play.net.pl 19.01.09, 09:39
        aleś ty jest niemądry mówiąc niedosadnie. ludzie jeżdżący na gapę to straty za
        które wszyscy płacimy podwyżkami biletów i mniejsze pieniądze choćby na tabor,
        potem będziesz narzekać że syf brud itd... przejedź się np liniami podmiejskimi
        MPK tam nikt nie płaci za bilety, są sytuacje że kanar wsiada i na tym samym
        przystanku wysiada cały autobus. ta rodzinka najprawdopodobniej liczyła na to że
        konduktor nie przyjdzie i uda się jej dojechać za free do Krakowa..
      • Gość: ja Re: kanary wrrrrrrrr :-# IP: *.acn.airbites.pl 19.01.09, 09:47
        Jeśli niebyłoby kanarów to bilety kupowaliby tylko najbardziej uczciwi a z czasem pewnie nikt, bo dlaczego mam komuś sponsorować podróż.

        Kupujmy bilety i szanujmy się nawzajem, nie ma zawodów niepotrzebnych.
      • Gość: Paul Re: kanary wrrrrrrrr :-# IP: *.fdk.airbites.pl 19.01.09, 23:00
        Jest jedna rzecz (celowe określenie) gorsza od "kanara": ZŁODZIEJ. Czyli
        gapowicz, który okrada przewoźnika i pasożytuje na współpasażerach.
    • Gość: Gość Nie masz biletu i dowodu? Wezwą policję IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.09, 09:57
      Uważam, iż sprawa poruszona w artykule jest bardzo istotna. Podróżowałam
      pociągami w Szwecji i tam nikomu by się nie śniło, że nie można kupić biletu w
      momencie kontroli. Korzystają z tego ludzie, którzy np.nie zdążyli kupić biletu
      na stacji. To całkowicie normalne i często się z takiej możliwości korzysta.
      Proszę sobie wyobrazić, że taki obcokrajowiec wsiada niewinnie bez biletu do
      naszego pociągu..
      • Gość: janio Re: Nie masz biletu i dowodu? Wezwą policję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.09, 10:17
        Gość portalu: Gość napisał(a):

        > Uważam, iż sprawa poruszona w artykule jest bardzo istotna.
        Podróżowałam
        > pociągami w Szwecji i tam nikomu by się nie śniło, że nie można
        kupić biletu w
        > momencie kontroli. Korzystają z tego ludzie, którzy np.nie zdążyli
        kupić biletu
        > na stacji. To całkowicie normalne i często się z takiej możliwości
        korzysta.
        > Proszę sobie wyobrazić, że taki obcokrajowiec wsiada niewinnie bez
        biletu do
        > naszego pociągu..

        W Szwecji za kradzież ucinano rękę, dlatego dzisiaj możesz zostawic
        walizkę na ulicy w Sztokholmie i wrócic za kilka godzin, nikt jej
        nie ruszy. Tam nikomu wiec nie przyjdzie do głowy aby jechac bez
        biletu.
        • Gość: gniewko_syn_ryba Re: Nie masz biletu i dowodu? Wezwą policję IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.09, 12:46
          Gość portalu: janio napisał(a):

          > W Szwecji za kradzież ucinano rękę,

          Ale to chyba tylko w dzielnicach muzułmańskich... ;)))

          dlatego dzisiaj możesz zostawic
          > walizkę na ulicy w Sztokholmie i wrócic za kilka godzin, nikt jej
          > nie ruszy.

          Hehehe, nie ruszy... ;))) Przyjadą saperzy, zdetonują i jeszcze obciążą cię
          kosztami operacji !... ;)))
    • garnek_z_neolitu Nadgorliwosc 19.01.09, 10:00
      jest gorsza od faszyzmu.
      • Gość: zzz Re: Nadgorliwosc IP: 206.19.210.* 19.01.09, 13:57
        Najwidoczniej nie bez powodu przy kazdych drzwiach (przynajmniej w
        osobowych) jest napisane - "jesli nie posiadasz biletu, zglos sie
        bezzwlocznie do konduktora, zeby go kupic". Nadgorliwosc
        nadgorliwoscia, ale jak ktos nie umie czytac, to niech potem nie ma
        do nikogo pretensji.
        • garnek_z_neolitu Re: Nadgorliwosc 19.01.09, 14:22
          Jak sie czlowiek cieszy to sie diabel cieszy. Czlowiek w pospiechu moze czasem
          nie zauwazyc jakiejs informacji czy poprostu zapomniec.

          Wracalem ze swiat w Nowym Jorku do Anglii. Wzialem pociag z heathwor zeby przez
          LOndyn dostac sie do mojej wioski. Bylem tak zmeczony, ze wysiadlem nie tam
          gdzie trzeba... Pomyslalem ze skoro juz wysiadlem a bilet mam 'any route
          permitted', zrobie sobie zakupy. Wylazlem ze stacji, poszedlem do sklepu. Jakie
          bylo mije zdziwienie, kiedy nie moglem wrocic na stacje. Bramka informowala mnie
          ze moj bilet jest niewazny. Poszedlem do pracownika metra, on powiedzial mi ze
          zgodnie z regulaminem nie wolno wysiadac po drodze i wychodzic ze stacji...
          poczym powiedzial zebym mial to na uwadze nastepna raza i wpuscil mnie na stacje.

          Podobnie mialem wracajac kiedys z Londynu w godzinach szczytu majac bilet na
          godziny poza szczytem... Spieszylem sie, nie przeczytalem informacji ze moge na
          tym bilecie jechac po godz. 18.00. I co? I nic, konduktor tylko powiedzial mi ze
          nie powiniennem jechac tym pociagiem. Na pytanie czy mam wysiasc na nastepnej
          stacji powiedzial zebym nie zartowal i kontynuowal jazde.

          A ja jestem sam jeden, mlody i zdrowy czlowiek, w dodatku POLAK czyli
          potencjalny cwaniaczek, a nie rodzina z dziecmi na karku.
          • gazeta_mi_placi Re: Nadgorliwosc 04.11.09, 15:10
            Po czym poznać że dany człowiek po prostu z pośpiechu "zapomniał" czy też po prostu po cichu liczył,że uda mu się podróżować bez biletu czyli jest zwykłym oszustem?
            Pięcioosobowa rodzina i każdy z jej członków "zapomniał"? Ciekawa rzecz...
            To że była to pięcioosobowa rodzina raczej świadczy przeciwko nim...
    • Gość: francjosef Kolejny artykuł o głupocie i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.09, 10:42
      cwaniactwu. Typowe, polskie takie to jest. Niby ucieśniona rodzinka.
      Ciekawe, że znam wiele osób, które potrafią szanować przepisy. A tu
      nagle amnezja u dorosłych osób i przykład dla dzieci. Zły przykład.
      Brawo dla Kontrolera za sumienną pracę. A swoją drogą nie
      zazdroszczę mu.
    • jeriomina Re: Nie masz biletu i dowodu? Wezwą policję 19.01.09, 11:17
      Jakieś 12 lat temu kontroler na trasie Zabierzów - Kraków wmówił sobie że nie
      jestem licealistką tylko przestępczynią i że moja legitymacja podrobiona.
      Wypisał 170 zł mandatu. Dla zainteresowanych podaję, że jedzie się tam 15 minut
      a bilet kosztował mnie około złotówki. I miałam go, w dodatku. Tylko kanar
      rąbnięty jakiś. Sprawa poszła do windykacji mandatów (uwaga - jedyna na PL jest
      w Gnieźnie)
      i mandat umorzono. Dlatego warto walczyć z PKP, bo to skostniała, zbrodnicza
      instytucja, nienawidząca swoich klientów.
      • Gość: gniewko_syn_ryba Potwierdzam - nie należy bać się PKP. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.09, 12:52
        Też z nimi wygrałem i to w sądzie, a rozprawa trwała... 10 minut. I nie dość, że
        nic ode mnie nie wyłudzili, to jeszcze musieli zapłacić koszta sądowe ! :)))
      • Gość: Paweł Re: Nie masz biletu i dowodu? Wezwą policję IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.09, 20:26
        No ale jak to się ma do tego przypadku, o co byś tutaj walczyła z PKP? Nie wiem
        zresztą, jakie zbrodnie zarzucasz PKP, nie słyszałem, żeby mordowali ludzi...
    • Gość: Danon Nie masz biletu i dowodu? Wezwą policję IP: *.chello.pl 19.01.09, 11:24
      tak.... ja byłem wiele razy świadkiem sytuacji gdzie od studenta wymagali
      wszystkiego, walili kary jak leci ale jak jakieś menele piły, jechały bez
      biletu nic im nie robili... nawet z pociągu nie wywalali... poprostu taki
      menel jedzie sobie za free ma wszystko gdzieś ;/ a inni płacą za takie
      spoleczne pasożyty ;/
      • gazeta_mi_placi Re: Nie masz biletu i dowodu? Wezwą policję 04.11.09, 15:01
        Gość portalu: Danon napisał(a):

        > tak.... ja byłem wiele razy świadkiem sytuacji gdzie od studenta wymagali
        > wszystkiego, walili kary jak leci ale jak jakieś menele piły, jechały bez
        > biletu nic im nie robili... nawet z pociągu nie wywalali... poprostu taki
        > menel jedzie sobie za free ma wszystko gdzieś ;/ a inni płacą za takie
        > spoleczne pasożyty ;/


        A co takiego kontrolerzy wymagali od biednego uciśnionego studenta?
        Biletu czy legitymacji studenckiej? Ciekawa jestem...
    • Gość: Georg Nie masz biletu i dowodu? Wezwą policję IP: *.172.pxs.pl 19.01.09, 16:16
      I właśnie z powodu takiego chamstwa ja i wieeelu znajomych przesiedliśmy się na PKS. Byle tak dalej PKP ..... już wkrótce ktoś was wykupi i albo zrobi porządek, albo na miejscu kas powstanie hipermarket
    • Gość: Paweł Nie masz biletu i dowodu? Wezwą policję IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.09, 20:37
      Podobnie jak wiele osób, zastanawiam się, czemu ma służyć ten artykuł. Kontroler
      i tak bardzo poszedł na rękę, że wypisał tylko jeden mandat zamiast czterech. Ja
      nie wiem, czy na jego miejscu postąpiłbym tak samo. Faktycznie wygląda na to, że
      dziennikarzom brak pomysłów, bo drukują chyba wszystkie listy nadesłane przez
      czytelników.
    • Gość: Ring Nie masz biletu i dowodu? Wezwą policję IP: *.ramtel.pl 19.01.09, 21:22
      Oj, Gazet, gazeto. Gdy czytam takie artykuły o niczym i o tzw. "krzywdzie
      ludzkiej" mam wrażenie,że czytam "Fakt" w wersji nieco mniej prymitywnej ....

      Pani Redaktor uraczyła nas "niby-tkliwą" opowiastką o biednej rodzinie, na
      którą się uwzięło wstrętne PKP.
      Cytowanie anonimowego pasażera imieniem Adrian żywcem skopiowane od "Faktu"
      Cytuję: "Postanowili poczekać na konduktora i wtedy je kupić - relacjonuje
      Adrian. Zamiast niego pojawił się jednak kontroler. - Gdy pracownik PKP
      dowiedział się, że rodzina nie ma wykupionych biletów, z miejsca zaczął
      wypisywać mandat (...)
      Na nic nie zdały się tłumaczenia, że czekali na konduktora. Kontroler był
      nieugięty - dodaje Adrian.

      Pomijając fakt - nomen omen - zniżania się do poziomu "Faktu" pragnę zwrócić
      uwagę na nierzetelność dziennikarki, która pisze, bo jej jakiś Adrian doniósł
      sensacyjną wieść...

      Aby relacja z historii o biednych pasażerach miała jakąś sensowną całość,
      chciałbym zadać Pani Redaktor następujące pytania, moim zdaniem, niezbędne do
      całości sprawy i wówczas moglibyśmy dyskutować.
      Tylko obawiam się, że z artykułu wyszłaby "kicha" :

      1) Czy spytała obrońcę-adwokata uciśnionych, ww. Adriana, SKĄD WIEDZIAŁ, że
      Ci Państwo NIE mieli biletów po wejściu do pociągu (większość wsiadających
      ludzi nie drze się na cały pociąg, że nie ma biletu)???

      2) Skoro jednak dowiedział się jakoś o tym fakcie, że nie mają biletu, czemu
      Pani Redaktor nie spytała Go, dlaczego nie podpowiedział podróżnym, że muszą
      znaleźć konduktora i zgłosić się od razu w celu nabycia biletu (z kilku osób
      rodziny - gdyby jedna poszła szukać konduktora, nie byłoby chyba problemu)

      3) Dlaczego Pani redaktor nie spytała (a w przypadku, gdy spytała tych
      "pokrzywdzonych") czy jechali pierwszy raz pociągiem, czy już wcześniej
      korzystali z usług PKP??

      4) I czemu Pani Redaktor nie spytała ich, skąd pochodzi ta rodzina (czy to
      mieszkańcy okolic, czy zupełnie obcy turyści)?? To jest ważne, bo jak są
      mieszkańcami, nie widzę żadnego powodu do usprawiedliwienia ich "problemu"

      5) Jeśli jechali PIERWSZY raz z tej Woli Filipowskiej, to aż prosiło się, żeby
      sprawdzili, spytali się , co mają zrobić, jeśli kasa jest nieczynna????

      6) Jeśli jeździli już wcześniej kolejami, to patrz pkt. 3

      7) (powiązane z pytaniem 3, 5 I 6) - Czytelnik Gazety (w tym taki upierdliwy
      jak ja - nie dowie się, dlaczego pasażerowie NIE zrobili nic , żeby spróbować
      znaleźć konduktora?? W każdym pociągu osobowym, przy każdych drzwiach jest
      umieszczona wielka naklejka (co i tak, jak na PKP-Przewozy Regionalne, to
      istny fenomen).
      Czy pani Redaktor zadała sobie trud i sprawdziła jak w pociągach osobowych w
      Krakowie wygląda taka informacja??? Przyznam, że niewiele można się dowiedzieć
      wewnątrz pociągów o taryfach, obowiązkach itp. Ale TA INFORMACJA o
      konieczności niezwłocznego zgłoszenia się do konduktora jest wyjątkowo
      czytelna i właściwie JEDYNA :))

      Reasumując - błagam gazetę - nie zniżajcie się takimi durnymi artykułami o
      niczym do poziomu tabloidu, bo nie wypada :)
    • Gość: Raing Do poprzednich pytań IP: *.ramtel.pl 19.01.09, 21:34
      Z rozpędu i irytacji na Gazetę - pomyliłem płeć Redaktora :) Za tą wpadkę
      przepraszam. Nie zmienia to jednak meritum sprawy i pytania pozostają nadal
      aktualne :)
      • Gość: kultura A w kolejach czeskich czekasz normalnie az... IP: *.betanet.pl 19.01.09, 21:52
        konduktor przyjdzie i wtedy kupujesz bilet, bez krzyku, bez nerwow.
        • Gość: kultura A niestety na naszych kolejach konduktorzy... IP: *.betanet.pl 19.01.09, 21:53
          powinni sie nauczyc kultury!!
    • Gość: krakowski dla wszystkich IP: 195.140.153.* 20.01.09, 01:21
      Dla wszystkich, którzy piszą, że ten arykuł jest o niczym. Proszę Państwa, ten
      artykuł jest o tym, że PKP zamiast być dla klientów atrakcyjną jest represyjną.
      Co właściwie znaczy "kontroler działał zgodnie z prawem"? Czy zgadzacie się na
      każde prawo, tylko dlatego, że jest ustanowione? niezgoda nie musi oznaczać jego
      łamania, ale zauważcie jak bardzo kultura poskiego przewoźnika odstaje od
      odpowiedników zachodnich. Dla tych którzy nie wiedzą, że można, niech się
      przejadą kolejami francuskimi lub niemieckimi.
      • Gość: janio Re: dla wszystkich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.09, 10:47
        Gość portalu: krakowski napisał(a):


        jak bardzo kultura poskiego przewoźnika odstaje od
        > odpowiedników zachodnich. Dla tych którzy nie wiedzą, że można,
        niech się
        > przejadą kolejami francuskimi lub niemieckimi.

        I co ? Chcesz mi wmówić, że Bundes Bahną albo TGV mozna jechac na
        gapę i nikt ci za to nic nie zrobi ? Że nie ma dodatkowej opłaty za
        wypisanie biletu w pociągu ? Nie fantazjujcie. Poza tym 60 zł za
        koszty wypisania? Co to był za pociąg ? Chyba miedzynarodowy Inter
        City z miejscówkami. Jechałem w zeszłym tygodniu PKP Przewozy
        Regionalne. Zgłosiłem konduktorowi, że chcę kupic u niego bilet.
        Sprzedał mi normalny za 36 zł, w kasie zapłaciłbym 33 zł. Koszty
        wipisania 3 zł. Szkoda , że nie można na forum dodawać załączników
        bo zeskanowałbym bilet i wszyscy by widzieli.
        Powtarzam jeszcze raz kombinowali chcieli jechać na gapę i spotkała
        ich słuszna kara. Rodzinka kombinatorków.
      • Gość: janio Re: dla wszystkich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.09, 10:55
        Gość portalu: krakowski napisał(a):

        Proszę Państwa, ten
        > artykuł jest o tym, że PKP zamiast być dla klientów atrakcyjną
        jest represyjną.

        Czyli jak wchodzę do sklepu i zamiast zapłacić za towar chowam go
        pod płaszczem i chcę wyjść, to też jestem pełnoprawnym klientem tego
        sklepu, tak ?
      • Gość: Paweł Re: dla wszystkich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.09, 13:23
        Jak ktoś wsiada do pociągu PKP PR, to znaczy, że zaakceptował regulamin. Tak
        jest wszędzie. A u przewoźników zachodnich przepisy są może trochę bardziej
        "przystępne", bo tamtejsza mentalność inna. Podobno jak ktoś zostanie tam
        przyłapany na jeździe na gapę, to od razu wyciąga pieniądze i płaci, albo
        przyjmuje mandat bez głupiego tłumaczenia, a jak jest w Polsce to chyba każdy
        słyszał...
    • Gość: aquariusxx Nie masz biletu i dowodu? Wezwą policję IP: *.star.net.pl 20.01.09, 12:54
      Nie rozumien dlaczego koej utrzymuje nieczynne dworce i kasy.Placi sie za utrzymanie calej infrastruktury ktora jest nieuzywana
      Dlaczego sporo osob jezdzi na gape...czasem rzeczywiscie ktos nie moze znalezc konduktora w pociagu wczesniej, jednak najczesciej....ludzie jada na gape,a jak przychodzi konduktor to tlumacza ze dopiero wsiedli na ostaniej stacji plcac za bilet znacznie mniej od osob kupujacych go na stacji.Nie rozumiem tego wielkiego larum bo kontrolerzy w wszystkich srodkach komunikacji maja prawo wezwac policje, ona potwierdza tozsamosc osoby.Coz nie wizelo sie to z powietrza...czasem podruzujacy na gape podawali falszywe dane osobowe.
      Inna sprawa jest to ze czesc kanarow jest nadgorliwa i szukaja przekretow tam gdzie ich nie ma

    • Gość: Marcin Nie masz biletu i dowodu? Wezwą policję IP: *.izacom.pl 01.03.09, 22:18
      Ale w czym jest problem? O tym, że nie "czeka się" na konduktora,
      tylko od razu idzie do pierwszego wagonu kupić bilet, wiadomo od co
      najmniej 20 lat. To taki straszny problem przestrzegać pewnych
      zasad? Poza tym, co miał zrobić kontroler? Jego praca polega na tym,
      żeby wypisywać mandaty osobom nie posiadającym biletu. Czy to w
      porządku, że jeden od razu kupuje bilet, a drugi "czeka na
      konduktora" aż do stacji końcowej, i ostatecznie ma przejazd na
      koszt innych? Na pewno nie. A teraz pytanie: w jaki sposób kontroler
      miał odróżnić tę rodzinę (nie wątpię, że rzeczywiście chcieli kupić
      bilet, i naprawdę czekali na konduktora) od prawdziwych gapowiczów?
      Są jasno określone kryteria, gdyby kontrolerzy nie reagowali na
      osoby bez biletu, to wylecieliby z pracy, a ich rodziny nie miałyby
      co jeść. Pomyśleliście o tym? Nie byłoby prościej, gdyby
      przestrzegać tej jednej prostej zasady: nie ma żadnego "czekania na
      konduktora", tylko idziemy od razu na początek składu kupić bilet?
      Pozdrawiam.
      • Gość: O zgrozo Przestan pitolic... w Czechach jest tak, ze... IP: 80.50.126.* 04.11.09, 12:37
        spokojnie czekasz na konduktora i kupujesz bilet bez krzyku i bez nerwow. Niestety w PKP uczac chamswta i agresji wobec klienta, a takze tego ze nalezy sie bac kazdego pracownika kolei.
        • Gość: <<<<<<<<<< Czesi nie są tacy kombinatorzy IP: *.ver.abpl.pl 04.11.09, 14:11
          jak nasz ukochany naród
    • gazeta_mi_placi Re: Nie masz biletu i dowodu? Wezwą policję 04.11.09, 13:06
      Gość portalu: pablo napisał(a):

      > Wezwanie Policji gdy nikt nie ma dokumentów to nic oburzającego. Generalnie
      > artykuł o niczym.

      Dokładnie.
      Co za różnica czy nie ma biletu i dokumentów młody chłopak czy pięcioosobowa rodzina.
      Pięcioosobowa rodzina (nawet z małym dzieckiem) to nie jest żadna święta krowa.Nie ma przepisu mówiącego o tym,że policję można wezwać do każdego za wyjątkiem rodziny z dzieckiem.
      Poza tym dość ciekawe jest że na pięć osób (liczmy,że dorosłych było 2-3) nikt nie miał przy sobie żadnych dokumentów.Ja idąc nawet do sklepu osiedlowego biorę ze sobą portfel z dokumentami.
      Drobne wiejskie cwaniaczki (sądząc po trasie tego pociągu raczej na pewno ze wsi).
      Od czasu do czasu podróżuję szynobusem i gdy stacja jest nieczynna idę od razu do pierwsze go wagonu aby nabyć bilet.
      Nie przekracza to moich skromnych zdolności intelektualnych.


      • Gość: <<<<<<<<< Re: Nie masz biletu i dowodu? Wezwą policję IP: *.ver.abpl.pl 04.11.09, 14:10
        jesli było dziecko uczęszczające do szkoły powinno mieć legitymacja aby kupic
        ulgowy bilet
    • Gość: ? A coż to za "nowość"??? IP: *.gemini.net.pl 04.11.09, 14:47
      Zawsze tak było. Jaki jest sens wypisywania takich "sensacji" w
      gazetach???
Inne wątki na temat:
Pełna wersja