O Nowej to Hucie piosenka...

IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 21.01.02, 22:57
Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że nie lubię komunizmu i odnoszę się do tego
okresu z wielką niechęcią. Pisząc swoje wywody będę używał nazwy Nowa Huta,
mając tak naprawdę na myśli starą Hutę.
Otóż gdyby rozważyć zalety NH, wychodzi na to, że ta dzielnica miasta jest
całkiem w porządku. Zgadza się, jest zaniedbana (zresztą jak pozostałe
dzielnice), jest wysoka przestępczość (w Śródmieściu jest większa) i bezrobocie.
Gdyby jednak wyremontować (wytynkować) wszystkie budynki, naprawić drogi,
wymienić chodniki, ograniczyć przestępczość i zmniejszyć bezrobocie to okaże
się, że to całkiem miłe miejsce do mieszkania i pracy (standard mieszkań jest
wyższy niż w Śródmieściu).
Stara Huta jest bardzo zielona, nie tworzą się tu korki, jest kino i teatr.
Należy wziąć pod uwagę, że w odróżnieniu od wielkich blokowisk z lat 70-tych,
budynki w starej Hucie są bardzo solidne (zbudowane z cegły, a nie z wielkiej
płyty). Ważnym problemem jest bliskość huty Sendzimira, a co za tym idzie duże
zanieczyszczenie środowiska. Ale sytuacja poprawia się z roku na rok i myślę,
że w przyszłości na rekultywowanych terenach po kombinacie (i wokół kombinatu)
powstaną nowe zakłady pracy (fabryki i hurtownie).
Wiem, że wiele osób ma jednoznaczne skojarzenia z Nową Hutą i jest ona symbolem
poprzedniej epoki. Ale ileż czasu można się boczyć na budynki - przecież to nie
są żywe istoty, tylko martwe budowle. Rozumiem ludzi, którzy mają 40 lat i
więcej - mogą mieć uraz do NH i szanuję to, ale młodzi ludzie powinni myśleć
przede wszystkim o przyszłości.
Na koniec chciałbym dodać, że wolę 3x stary Kraków niż NH, ale chciałbym, żeby
całe nasze miasto rozwijało się jednakowo szybko. Myślę, że za pewien okres
czasu ludziom zatrą się wspomnienia z przeszłości i będą traktowali Nową Hutę
jak równorzędną dzielnicę Krakowa (ja już ją tak traktuję).

    • Gość: Henryk Re: O Nowej to Hucie piosenka... IP: *.motorola.com 22.01.02, 09:41
      Na lakach kolo NCK mozna by zrobic duzy park. Niedaleko tez jest Lasek
      Mogilski - obecnie bardzo zaniedbany, ale super miejsce na krotkie wypady
      rowerowe. Niestety, stara Nowa Huta cierpi z powodu zaniedbanych trawnikow,
      zdewastowanych ogrodkow zabaw dla dzieci, szarych, nie odnowionych elewacji
      budynkow. Brakuje miejsc parkingowych, co powoduje, ze kierowcy parkuja gdzie
      popadnie, wybierajac przede wszystkim byłe trawniki.
      • Gość: bill Re: O Nowej to Hucie piosenka... IP: 192.168.1.* / *.zyb.citynet.pl 22.01.02, 10:31
        Lubię Nową Hutę za przestrzeń i zieleń. Nie ma tu tej ciasnoty co w Starym
        Krakowie. Wydaje mi się, że właśnie to jest rozwojowa część Krakowa, bo
        przynajmniej jest wolna od graniczeń charakterystycznych dla Starego Miasta
        • Gość: Henryk Re: O Nowej to Hucie piosenka... IP: 212.7.145.* 22.01.02, 17:12
          Mam nadzieje, ze wladze Krakowa po tym jak w zeszlym roku zainwestowaly w
          remont Placu Centralnego, beda kontynuowaly rewitalizacje NH. Ale duzo zalezy
          takze od mieszkancow - czy beda dbac nie tylko o swoje cztery katy, ale rowniez
          o otoczenie. Budynki starej czesci Nowej Huty byly w wiekszosci mieszkaniami
          komunalnymi. Wraz z postepujacym wykupem mieszkan beda zawiazywac sie wpolnoty
          mieszkaniowe. A to od nich bedzie najwiecej zalezalo. Mysle, ze jest to szansa
          na poprawe, gdyz ludzie nie sa zwiazani spoldzielniami-molochami i ukladami w
          nich panujacymi, ale sami w mniejszym gronie moga cos zrobic.
    • Gość: jmaws Re: O Nowej to Hucie piosenka... IP: 195.117.97.* 22.01.02, 11:08
      Stara część Nowej Huty to zabytek wysokiej klasy ,chyba jedyne tego typu
      rozwiązanie urbanistyczne na świecie.Często do Krakowa przyjeżdżaja wycieczki
      fachowców ,których nic innego nie interesuje.Jest to prawdziwe miasto
      nawiązujące w inspiracjach do renesansu francuskiego i włoskiego o
      uporządkowanej formie i organizacji społeczności wokół
      centrów /podwórka ,osiedla,zespoły osiedli/ niestety zaniedbana i obecnie
      skazana trochę na zapomnienie.W porównaniu do "osiągnięć" architektów i
      budowniczych współczesnych osiedli jest to prawdziwy cud,żeby nie powiedzieć
      perła architektoniczna.Gdyby całość Krakowa w granicach do 1950 roku określić
      Starym Miastem to właśnie Nowa Huta zasługuje na nazwę Nowe Miasto.
      • forward Re: O Nowej to Hucie piosenka... 22.01.02, 17:19
        Zamierzenie było dobre to dzielnica z własnym centru, kina, teatr. Póżniej
        zaczęto budować byle jak zatracono charakter i plan.
        • Gość: Henryk Re: O Nowej to Hucie piosenka... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.02, 22:40
          forward napisał(a):

          > Zamierzenie było dobre to dzielnica z własnym centru, kina, teatr. Póżniej
          > zaczęto budować byle jak zatracono charakter i plan.

          Na szczescie haotyczna zabudowa zaczyna sie dopiero za Rondem Kocmyrzowskim i
          Czyzynskim. Tam rzeczywiscie sa osiedla - koszmarki. Tamte osiedla chyba nie maja
          przyszlosci. Jezeli spoleczenstwo sie kiedys wzbogaci, to nikt nie bedzie chcial
          mieszkac w takich demoludach.
          • forward Re: O Nowej to Hucie piosenka... 23.01.02, 14:36
            W b.NRD wydano fortunę by zmodernizować blokowiska. I tak pewnie je wyburzą.
Pełna wersja