Gość: yamsha@o2.pl Polscy studenci-porazka,burdele w akademikach i IP: 94.157.29.* 31.01.09, 13:16 najwiekszy zbyt dla dilerow a po paru latach taki studencik musi sie jakos ogarnac i ......nie wychodzi!Wyksztalcenie nie zawsze chodzi w parze z inteligencja Odpowiedz Link Zgłoś
olias Re: myslisz sie bo tutaj na miejscu tych z wyzszy 31.01.09, 13:17 to mówisz że "dobra krakowska uczelnia" wypuściła kogoś z taką gramatyką jaką Ty się posiłkujesz? dobrze iwedzieć, dzieci do krakowa na studia nie wyślę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gall anonim Re: myslisz sie bo tutaj na miejscu tych z wyzszy IP: 195.11.82.* 31.01.09, 14:11 Masz racje, Miodkiem nie jestem i nie zamierzam zostac - troche luzu Panie Powazny, jestesmy na forum ogolnym a nie 'forum niewyzytych poprawiaczy polszczyzny' :) Dziecka na uczelnie techniczna po wiedze z zakresu gramatyki polskiej tez nie wysylaj, szkoda miejsca. Odpowiedz Link Zgłoś
exxon71 Re: myslisz sie bo tutaj na miejscu tych z wyzszy 31.01.09, 14:11 Gratuluję celnej wypowiedzi i bardzo na temat. Rozumiem że poprawiłeś/aś sobie humor na przynajmniej tydzień. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dubliner Re: myslisz sie bo tutaj na miejscu tych z wyzszy IP: 89.100.212.* 31.01.09, 15:37 oj sorki wybacz ale zwyklem z biura stosowac ukratkeim copy i paste zasade.Nie pozostaje mi takze tylko sie cieszyc ,ze mialem w ogle mozliwosc odpisac. Obiecuje skoro tak Cie draznia wpadki gramatyczne redagowac posty. Pozylabys wiecej dluzszy czas na emigracji to zapomnialabys nawet czesci okreslen polskich. Fakt razace uwstecznienie jezykowe,ale i tak o niebio lepsze od co niektorych the besciakow tutaj wsrod polonii z wyzszym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TOM Studenci rozczarowują krakowskich pracodawców IP: *.chello.pl 31.01.09, 13:20 Pytanie co powiedzieć o samych pracodawcach, którzy często patrzą tylko na to jak kosztem studenta mieć wykonane obowiązki i jak najmniej mu za tę pracę zapłacić.. a zaistniały fakt tłumaczą brakiem przygotowania do pracy. Druga kwestia często spotykana przez absolwentów to wymaganie stażu pracy najlepiej minimum 2 lat, zaraz po skończeniu studiów. Ciekawe i bardzo realistyczne wymagania. Warto tu zwrócić uwagę na to również, że gdybyśmy poszli do tego pracodawcy i poprosili o staż w trakcie studiów, usłyszelibyśmy, iż nie jest zainteresowany. Drodzy pracodawcy może zamiast narzekania lepiej zastanowić sie i poprawiać najpierw własne błędy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: E-e Re: Studenci rozczarowują krakowskich pracodawców IP: *.acn.waw.pl 31.01.09, 14:15 Wygórowane oczekiwania studentów? Chyba kpicie... Za wykonaną pracę trzeba człowiekowi zapłacić, tymczasem mój wydział oczekuje ode mnie przepracowania 21 dni praktyk, a większość z oferowanych jest oczywiście bezpłatna. Z tych "praktyk" wynosi się głównie odciski na nogach od latania po urzędach i robienia za gońca. Mam robić za niewolnika, któremu się nic nie płaci i który pracuje za mityczną "perspektywę zatrudnienia"? Źdźbło w oku bliźniego każdy zauważy, a belki w swoim już nie. Pracowałem kiedyś jako tłumacz filmów - to było interesujące przeżycie. Dostawaliśmy film do zrobienia, termin dwu-trzydniowy, ale półtora dnia przepada nam oczywiście z ich winy, bo nie potrafią filmu wrzucić na serwer albo "informatyk zapomniał", a ja muszę wydawać pieniądze na telefony z upomnieniami, że dostałem zlecenie, ale materiałów do zlecenia już nie. Antydatowaną umowę podpisywało się dopiero po wykonanej pracy, oczywiście trzeba było zadzwonić i uprzedzić ich tydzień wcześniej, bo tyle im zajmuje wstawienie danych do gotowego formularza, jeśli nie zapomnieli. Pomijam już błędy interpunkcyjne i gramatyczne w tekście umowy. Żeby było zabawniej, to umowa o dzieło była bezpłatna! Płacili nam natomiast za przekazanie praw autorskich, wtedy mogli płacić mniejszą zaliczkę dla urzędu skarbowego... Zrezygnowałem już z tej zabawy, ale od znajomych słyszałem, że wprowadzili nowy pomysł, który jeszcze bardziej ograniczy ich wydatki na studentów - płacą za "jednostkę tłumaczeniową" o długości 10 minut, jeśli film trwa 65 minut, to płacą za 6 jednostek, a 5 minut tłumaczymy im gratis! Odpowiedz Link Zgłoś
zibi1971 Studenci rozczarowują krakowskich pracodawców 31.01.09, 13:26 Właśnie tutaj tkwi problem. Ale jak mówi większośc studentów - nie po to studiowali aby pracowac za trzy tysiące Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inka Re: Studenci rozczarowują krakowskich pracodawców IP: *.srg.vectranet.pl 31.01.09, 13:38 A co taki Studencik wie za więcej niz 3 tysiące. Najczęściej niewiele umie i co gorsza nie chce sie nauczyć. Tylko żądania ma wygórowane...Bidaka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GL Re: Studenci rozczarowują krakowskich pracodawców IP: *.stk.vectranet.pl 31.01.09, 13:46 3000 to chyba BRUTTO bo na rękę to się absolwentowi tyle nie płaci (chyba że ja czegoś nie wiem). Odpowiedz Link Zgłoś
d0ncorleone Re: Studenci rozczarowują krakowskich pracodawców 31.01.09, 16:07 Ty chyba nie masz pojęcia ile zarabiają studenci! Absolwentowi nie chcą dać 2000brutto. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kowal Re: Studenci rozczarowują krakowskich pracodawców IP: *.elblag.dialog.net.pl 31.01.09, 17:11 Hmmm... Zastanawia mnie co piszecie o tych płacach dla absolwentów. Z tego co ja zaobserwowałem to w Gdańsku od razu po studiach moi znajomi dostali w październiku zeszłego roku 4,5tys NETTO. Więc jeśli chodzi o politologię i inne to się zgodzę, że 3k to max. Ale dla inżynierów to nie widzę problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Studenci rozczarowują krakowskich pracodawców IP: *.chello.pl 31.01.09, 17:19 chyba jesteś niepoważny, 95% ludzi pominę już samych studentów i absolwentów nie dostanie nawet 1/3 tego co podałeś, widocznie Twoi znajomi albo są po prostu jednostaki nader wybitnymi albo dałeś się nabrać :) Odpowiedz Link Zgłoś
eit.hel Re: Studenci rozczarowują krakowskich pracodawców 01.02.09, 00:30 Płaca zależy także od regionu, a na Lubelszczyźnie - podobno pod tym względem jednym z najgorszych regionów, jeden z największych banków w Polsce płaci 1300 zł brutto przez pierwsze pół roku... Odpowiedz Link Zgłoś
eti.gda Re: Studenci rozczarowują krakowskich pracodawców 01.02.09, 09:53 Gość portalu: kowal napisał(a): > Hmmm... Zastanawia mnie co piszecie o tych płacach dla absolwentów. > Z tego co ja zaobserwowałem to w Gdańsku od razu po studiach moi > znajomi dostali w październiku zeszłego roku 4,5tys NETTO. > > Więc jeśli chodzi o politologię i inne to się zgodzę, że 3k to max. > Ale dla inżynierów to nie widzę problemu. A komu dziś chce się iść na Politechnikę? Trudno się tam dostać (przynajmniej na prestiżowe wydziały), jeszcze trudniej skończyć... Łatwiej jest skończyć jakąś prywatną Wyższą Szkołę Czegoś i Czegoś, gdzie toleruje się "wiecznych studentów", jeśli tylko regularnie płacą czesne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monarchista Re: Studenci rozczarowują krakowskich pracodawców IP: *.mas.airbites.pl 31.01.09, 15:08 zibi1971 napisał: > Właśnie tutaj tkwi problem. Ale jak mówi większośc studentów - nie po > to studiowali aby pracowac za trzy tysiące To i tak lepiej, bo w czasie PRL (w latach 60-tych) w piosence Agnieszki Osieckiej śpiewano: "...potem wiążą koniec z końcem Za te polskie dwa tysiące..." Za te dawne 2000 można było kupić o wiele mniej, niż dzisiaj za trzy. Wystarczy spytać tych, co wtedy żyli. Niektórzy zapamiętali ceny niektórych artykułów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echelon Re: Studenci rozczarowują krakowskich pracodawców IP: *.gl.digi.pl 31.01.09, 15:28 Bo to prawda, nie po to się studiuje i kształci dodatkowo ileś lat, żeby potem zarabiać tyle, co robotnik budowlany. Problem w tym, że uczelniana kadra uważa, że młodzi ludzie będą w przyszłości stanowić konkurencję, dlatego nie uczy się ich tak, jak się uczy - żeby niewiele z tego wynieśli. Odpowiedz Link Zgłoś
bandycki.uklad.po.wrocil Studenci rozczarowują krakowskich pracodawców 31.01.09, 13:27 Trzeba zacząć od prywatnych studiów.W większości szkoły pozakładali dawni towarzysze PZPR robiący teraz na tych szkołach ogromną kasę.Im nie zależy na kształceniu (choćby się zaklinali że jest inaczej - jak to czerwoni bandyci) ale o wypuszczaniu jak najwięcej debili, których "nauka" polega na systematycznym opłacaniu czesnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olla Re: Studenci rozczarowują krakowskich pracodawców IP: *.pool85-56-154.dynamic.orange.es 31.01.09, 17:53 no to może jeszcze dodajmy, że tak naprawdę nie potrzeba tylu ludzi z dyplomami mgr. to nadprodukcja wykształconych ludzi doprowadziła do tego, że tzw. pracownicy umysłowi są tani. W całej Europie:-( Odpowiedz Link Zgłoś
carpaccio4 no cóż 31.01.09, 13:35 jaki premier tacy studenci. ciekawi mnie z jakiego powodu pracodawcy nie mówią o studentkach? czyżby wszystkie znały język francuski? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: timmy3 Re: no cóż IP: *.bethere.co.uk 31.01.09, 15:47 no coz...jaka opozycja takie komentarze.. Odpowiedz Link Zgłoś
lava3110 Re: no cóż 31.01.09, 16:25 carpaccio4 napisał: > jaki premier tacy studenci. ciekawi mnie z jakiego powodu pracodawcy nie mówią > o > studentkach? czyżby wszystkie znały język francuski? no coz,jaki glupek,taka wypowiedz!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
robert.zimnicki Re: no cóż 31.01.09, 19:06 pojebie - a co to ma do rzeczy? skoncz najpierw zawodowke, glabiu carpaccio4 napisał: > jaki premier tacy studenci. ciekawi mnie z jakiego powodu pracodawcy nie mówią > o > studentkach? czyżby wszystkie znały język francuski? Odpowiedz Link Zgłoś
battosai Re: no cóż 31.01.09, 22:13 > jaki premier tacy studenci. Jaki prezes, tacy wyznawcy. Odpowiedz Link Zgłoś
drakaina Studenci rozczarowują krakowskich pracodawcÓw 31.01.09, 13:40 Na zachodzie dla _rozsądnego_ pracodawcy (a taki, który obraca naprawdę dużymi pieniędzmi z reguły wbrew pozorom taki jest, podobnie zresztą jak np. administracja państwowa - bo, droga Gazeto, praca to nie tylko firma i biznes) liczy się dyplom dobrej uczelni. Znacznie mniej kierunek i jakie kursy oferował. Ważne jest, że człowiek przebrnął przez wymagające studia - znaczy czego innego też się nauczy, a od tego jest pracodawca, żeby zapewnić mu wyszkolenie specjalistyczne. A znajomość języków to zupełnie osobna sprawa, ale co zrobić, jeśli sporo kierunków zamiast zwiększać liczbę obowiązkowych lektoratów (z możliwością zamiany na płatny kurs i wykazywanie się dyplomem takowego), zmniejsza wymagania językowe... -- hellenika.wordpress.com Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: absolwent Studenci rozczarowują krakowskich pracodawców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.09, 13:41 W Polsce obecnie studiuje ok. 3 mln ludzi. Zakładając, że studia trwają 6 lat można obliczyć, że z każdego rocznika studiuje 500 tys. ludzi. Liczebność każdego rocznika w Polsce wynosi tez ok. 500 tys a więc okazuje się, że studiują wszyscy mieszkańcy Polski ! Nie jest możliwe, żeby wszyscy mieszkańcy Polski byli wystarczająco uzdolnieni aby mieć wyższe wykształcenie ! Nowa władza po 1990 roku spopularyzowała wyższe wykształcenie kosztem jego jakości. Jest to sposób na ukrywanie bezrobocia bo gdyby nie studia, to na rynku pracy byłoby ok. miliona więcej ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ad To nie studenci ale ich wykładowcy i programy IP: *.186.13.020.vip-net.pl 31.01.09, 13:42 To nie studenci ale ich wykładowcy i programy nauczania i wymagania na uczelniach przy zaliczeniach i egzaminach. Prawda jest okrótna trzeba wyznać oficjalnie bo : programy są oderwane od rzeczywistości to poprostu modne słówka i nazwy a treść ze starych wykładów z przed lat. Nagle wszyscy z tytułami stają się samodzielni nawet w nie swoich dziedzinach, bo specjalizacja jest tak obszerna że aż głowa boli a nawyki pozostają.Podstawowe kryterium habiltacja i belwederski tytuł do otwarcia specjalizacji a nie konkretne osiągnięcia tych osób Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: student Studenci rozczarowują krakowskich pracodawców IP: *.uni.lodz.pl 31.01.09, 13:49 a czyja to wina??kiedy się wybierałem na studia nikt nie był w stanie wyjaśnić mi co się studiuje na danym kierunku i jakie perspektywy zawodowe z tego wynikną;same ogólniki,żadnych konkretów;nie mam tu na myśli takich kierunków jak chemia,historia,matematyka(choć wątpliwości i tak mogą się pojawić)tylko np polityka społeczna...co mi da taki kierunek??Będę politykiem społecznym?A ktoś w tym kraju słyszał o takiej posadzie??Ja nie!A mam już 23lata...Wyobraźcie sobie zatem dezorientację młodego człowieka świeżo po liceum... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hi hi Re: Studenci rozczarowują krakowskich pracodawców IP: *.chello.pl 31.01.09, 16:24 Matko, straszne przeżycie masz! Dobrze, że nie stałaś się jaką pisuarową bo przecież mogłaś nie zrozumieć co studiujesz, bo masz dopiero 23 lata. Bardzo Ci współczuje. Może ty wracaj do domu, mama Ci opowie jaka bajkę! A Twój przyszły pracodawca to dopiero będzie zadziwiony skąd się wzięłaś! Już czekam na artykuł z Tobą w roli głównej. Odpowiedz Link Zgłoś
ksks3 Ilość rzadko zamienia się w jakość 31.01.09, 13:50 Płatne studia charakteryzują się kilkoma patologiami. Pierwsza i najważniejsza to ta, że żal wylać barana z uczelni jak płaci czesne i to w dodatku wysokie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: Ilość rzadko zamienia się w jakość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.09, 19:44 Och tak pouogólniaj sobie. Może jakieś durne szkółki tak robią, ale prestiżowe płatne uczelnie bynajmniej nie. Na mojej uczelni po pierwszym roku zniknęła prawie połowa osób, właśnie dlatego, że się z nimi nie cackali. ksks3 napisał: > Płatne studia charakteryzują się kilkoma patologiami. > Pierwsza i najważniejsza to ta, że żal wylać barana z uczelni jak > płaci czesne i to w dodatku wysokie Odpowiedz Link Zgłoś
battosai Re: Ilość rzadko zamienia się w jakość 31.01.09, 22:11 A skąd się niby biorą barany na płatnych? Są to w dużej mierze te same barany, które wyleciały z bezpłatnych. Różnica jest taka, że wiele osób na płatnych studiach równolegle pracuje lub ciągnie drugi kierunek, czego wiele osób na studiach bezpłatnych nie robi. A pracodawca, jeśli ma do wyboru kogoś, kto równolegle pracował i płacił za studia oraz kogoś, kto przez pięć latek żerował na mamusi i tatusiu, wybierze tego pierwszego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hajduk Wielki Re: Studenci rozczarowują krakowskich pracodawcÓw IP: *.adsl.alicedsl.de 31.01.09, 13:59 Next "Polish joke": ale polskie MBA-je sa super. :)))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: irlandczyk Re: Studenci rozczarowują krakowskich pracodawcÓw IP: 89.100.212.* 31.01.09, 16:54 to Cie zdziwie ze na najlepszych uczelniach w PL prezentuja lepszy poziom niz chocby w Dublinie,nie watpie w paru angielskich osrodkach tez. Tyle tym tutulem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klm Re: Studenci rozczarowują krakowskich pracodawcÓw IP: *.mysmart.ie 31.01.09, 17:06 pytanie o jakich uczelniach w dublinie mowimy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agatka Studenci rozczarowują krakowskich pracodawcÓw IP: *.olsztyn.mm.pl 31.01.09, 14:02 a moj pracodawca pisze faktura przez Ó zamknięte , mądrala. Tez nim jestem rozczarowana Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misiek Za to nasz management to kwiat narodu... IP: *.sds.uw.edu.pl 31.01.09, 14:09 Za to nasz management to kwiat narodu... dupoliżstwo, kolesiostwo, donosy i wygryzanie przy znikomych komepentecjach... Nie mowiac o tym ze pensje naszych menadzerow nei odstaja znaczaco od Zachodu a pensje specjalistow sa 4x nizsze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: irlandczyk Re: Za to nasz management to kwiat narodu... IP: 89.100.212.* 31.01.09, 17:04 i masz kolego sporo racji,przytakne szczegolnie w kwestii zarobko ,bo emigracja tutaj jest na tyle tepa ze takich roznic nie dostrzega. W Pl zarabialo(niestty niewielka grupa) juz dawno krocie....co do przelozonych fakt pracowac z Polakiem/Polka nad soba szczgolnie na emigracji to kanal jakich malo. pozdrawiam z Dublina Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cleo Studenci rozczarowują krakowskich pracodawców IP: *.chello.pl 31.01.09, 14:09 Jacy pracodawcy tacy studenci buchacha Odpowiedz Link Zgłoś
t.u.s.k cieniasty z papierem i głosują na platformę... 31.01.09, 14:21 cieniasty z papierem i głosują na platformę... i potem się dziwic, ze taka platforma nie widzi kryzysu... a w sopocie fachowiec budowlaniec na czele sitwy miastowej... itd. itp. szuflady pełne ustaw, terefere pozdrawiam czytelników wyborczej z ich kserowanymi poglądami Odpowiedz Link Zgłoś
naprawdetrzezwy Tak, to prawdziwa tragedia. 31.01.09, 14:26 "Pracodawcy o studentach: "Są niekompetentni..." Studenci zaczynający pracę powinni być doświadczonymi fachowcami z 40-letnim stażem w zawodzie - ergo być kompetentni. A kto, przepraszam za tak bezczelne pytanie, przyjął do pracy: "niesumiennych, nie znających języków obcych, nie potrafiących pracować w zespole"? Zięć szefa? ;>>> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: d Studenci rozczarowują krakowskich pracodawcÓw IP: *.57.classcom.pl 31.01.09, 14:30 Piszą o "niby ogólnych" badaniach WSE, ale zdjęcie dali z Auditorium Maximum... Prostacka aluzja. Odpowiedz Link Zgłoś
ludwikowiec Języki? Każdy Polak mówi że zna język obcy! 31.01.09, 14:31 A angielski to już u nas standard na poziomie megazaawansowanym. Może trochę gorzej z rosyjskim bo teraz to obciach, no i przecież nikt "normalny" nie robi interesów z Rosją. Ale poza tym to my świetnie znamy języki obce. Czego więc się czepiają?;) Odpowiedz Link Zgłoś
gryf110 Re: Języki? Każdy Polak mówi że zna język obcy! 31.01.09, 16:59 Niestety taka jest prawda .Mieszkam od 30 lat w Canadzie bylem w polsce niejednokrotnie i musze stwierdzic z cala pewnoscia ze poziom jezyka angielskiego wsrod mlodej spolecznosci jest znikoma ,rozmawialem tez z wieloma osobami ktore sie szczycily dyplemem UJ czy Politechniki i bylem niemile zaskoczony aspiracje wysokie ale ......znajomosc jezykow na poziome szkoly podstawowej . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poHantaz Re: Języki? Każdy Polak mówi że zna język obcy! IP: *.icpnet.pl 31.01.09, 17:19 wysokie oczekiwanie równiez charakteryzują polskich pracodawcą żadają maybacha w cenie starego fiata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skrzat waldemar Re: Języki? Każdy Polak mówi że zna język obcy! IP: *.bstnma.east.verizon.net 01.02.09, 02:06 To opowiedz nam troche o poziomie jezykow obcych wsrod kanadyjskich studentow. Odpowiedz Link Zgłoś
ludwikowiec Język obcy na studiach to naprawdę jest porażka 03.02.09, 10:48 Szczerze mnie dziwi po co w ogóle tracić uczelniane pieniądze na tak nędzne substytuty nauczania języka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konrad.ludwik02 Tak, tak, Polacy po szkółce znają np. język ... IP: *.bielsko.dialog.net.pl 31.01.09, 18:06 Tak, tak, Polacy po szkółce znają np. język angielski: "Moja mówić angielski!" W szkółce zaś uczą ze skryptów pisanych przez teoretyków epoki socjalizmu lub ich pojętnych uczniów ... A chłopaka mojej wnuczki w trakcie praktyki zawodowej w fabryce produkującej akcesoria samochodowe, tamtejsi menagerowie PORWALI, zatrudnili jeszcze przed ukończeniem dyplomu - oferowując wolny czas na jego opracowanie i obronienie, no i do tego otrzymał wynagrodzenie, o którym wielu starszych inżynierów, mogłoby tylko pomarzyć! No po prostu - trzeba się starać i być dobrym! Odpowiedz Link Zgłoś
friedmar kumoterstwo i nepotyzm, plus ściąganie 31.01.09, 14:40 przynajmniej ekonomia w toruniu to trzy rodziny. śmieszne pytanie brzmi czyją córką jest najzdolniejsza asystentka albo czyim synem jest najzdolniejszy doktorant. faceci mają gożej bo nie zmienią nazwiska po slubie;). czyli substancja kadrowa jest marna. świat nauki sam powinien sobie nałożyć kaganiec i przyjąć zasadę braku możliwości kontynuowania kariery naukowej na tym samym uniwerku. tylko w tedy wykładowcy będą konkurencyjni i ich studenci też będą dzięki temu konkurencyjni. takie proste, że nie wierzę że tego nie wiedzą... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doktor_Gauss 30% z "matury" daje o sobie znać IP: *.adsl.inetia.pl 31.01.09, 14:48 Dziś "maturę" i "magistra" ma każdy ...do tego dochodzi obawa dyrektorów szkół o prestiż szkoły w razie nie wypuszczenia zbyt wielu głąbów ze świadectwem i patologia gotowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monarchista Re: 30% z "matury" daje o sobie znać IP: *.mas.airbites.pl 31.01.09, 15:28 Gość portalu: doktor_Gauss napisał(a): > Dziś "maturę" i "magistra" ma każdy ...do tego dochodzi obawa dyrektorów szkół > o > prestiż szkoły w razie nie wypuszczenia zbyt wielu głąbów ze świadectwem i > patologia gotowa. Trzy lata temu na stronie mojej ukochanej uczelni znalazłem informację, że na jeden z wydziałów (na szczęście nie mój) przyjmowano nawet z 30% matury, bo inaczej nie wypełniliby limitu miejsc! Odpowiedz Link Zgłoś
zbigstar Studenci rozczarowują krakowskich pracodawców 31.01.09, 14:51 Masówka jest szkodliwa. Dzisiejszy magister nie potrafi nawet pisać zgodnie z zasadami ortografii! Wiem po pomagałem bratu weryfikować takie prace. Poziom merytoryczny żałosny. Kompilacja z lektur i z internetu, ale przygotowana bezmyślnie i mechanicznie. 90% magistrów tak naprawdę zasługuje jedynie na licencjat. Reforma studiów wyższych jest konieczna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stara baba Re: Studenci rozczarowują krakowskich pracodawców IP: *.chello.pl 31.01.09, 15:18 Reforma reformą. Trzeba by zmienić podejście góry do tego co się dzieje. Nie każdy powinien mieć maturę- od tego trzeba zacząć. Nie będzie dobrze jeśli górą ma ustalony plan- ile procent społeczeństwa ma mieć pełne średnie! Właśnie Ci którzy są po amnestii, po 30% żałosnej nowej matury kończą w ten sam sposób studia. Jacy mogą po tym być? Ktoś robi im straszną krzywdę udając, że ich uczy, a oni robią sobie jeszcze większa krzywdę udając, ze rozumieją... Sorry, ale połowa z nich powinna po gimnazjum iść do zawodówki. Nauczyć się konkretnego zawodu- murarz, tapeciarz czy przyklejacz tipsów :) Jest na pewno coś co potrafią robić dobrze! Po co im studia jak z tego nic nie kumają? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plnz Studenci rozczarowują krakowskich pracodawców IP: *.gdynia.mm.pl 31.01.09, 14:52 Poziom studiów jest żenujący, mówię za siebie i za uczelnię, na której studiuję- Uniwersytet gdański. mówię też sa swój wydział- wydział prawa. Bez praktyki w trakcie studiów, bez kursów językowych jest się nikim po studiach. nie ma już sensu studiować zaocznie, nie dostaje się dzieki temu lepszej wiedzy. to nie jest nic nowego, po prostu nic się nie zmieniło Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glosc Studenci rozczarowują krakowskich pracodawców IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.09, 14:53 W całości winę za taki stan rzeczy ponoszą pracodawcy, a szerzej biznes, który w Polsce ma świetne warunki do przenikania się z polityką. 1. Zniszczono w Polsce system edukacyjny. Po kolejnych reformach obserwuje się skokowy spadek umiejętności wśród roczników, które weszły w reformę. 2. Reformy - jakkolwiek eksponowano stronę edukacyjną - to miały na celu wyłącznie osiągnięcie doraźnego zysku ekonomicznego - taki jest ich efekt. 3. To politycy i pracodawcy przez dwie dekady, przy każdej nadarzającej się okazji powtarzali idiotyzmy o tym, że wyższe studia nić nie dadzą, bo prawdziwą wiedzę zdobędą młodzi ludzie dopiero w firmach. Jak mantrę powtarzali to do znudzenia. 4. Rząd ponosi winę za niewdrożenie mechanizmów stymulujących dopływ młodzieży na kierunki inżynieryjno-techniczne i nauki ścisłe. 5. To rząd ponosi winę za wysysanie najzdolniejszych młodych ludzi na kierunki studiów po zakończeniu, których znajdą zatrudnienie w sektorze finansowym oraz innych, które niewiele wnoszą do budżetu. 6. To mentalność polskich przedsiębiorców i polityków, którzy wyrośli na "szczękach" albo "na robieniu zadym" jest powodem zapaści nauki. IPN, Rydzyk, religia w szkole itd. są ważniejsze niż inwestycje w dziedziny wprost decydujące o postępie cywilizacyjnym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glosc Studenci rozczarowują krakowskich pracodawcÓw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.09, 14:55 W całości winę za taki stan rzeczy ponoszą pracodawcy, a szerzej biznes, który w Polsce ma świetne warunki do przenikania się z polityką. 1. Zniszczono w Polsce system edukacyjny. Po kolejnych reformach obserwuje się skokowy spadek umiejętności wśród roczników, które weszły w reformę. 2. Reformy - jakkolwiek eksponowano stronę edukacyjną - to miały na celu wyłącznie osiągnięcie doraźnego zysku ekonomicznego - taki jest ich efekt. 3. To politycy i pracodawcy przez dwie dekady, przy każdej nadarzającej się okazji powtarzali idiotyzmy o tym, że wyższe studia nić nie dadzą, bo prawdziwą wiedzę zdobędą młodzi ludzie dopiero w firmach. Jak mantrę powtarzali to do znudzenia. 4. Rząd ponosi winę za niewdrożenie mechanizmów stymulujących dopływ młodzieży na kierunki inżynieryjno-techniczne i nauki ścisłe. 5. To rząd ponosi winę za wysysanie najzdolniejszych młodych ludzi na kierunki studiów po zakończeniu, których znajdą zatrudnienie w sektorze finansowym oraz innych, które niewiele wnoszą do budżetu. 6. To mentalność polskich przedsiębiorców i polityków, którzy wyrośli na "szczękach" albo "na robieniu zadym" jest powodem zapaści nauki. IPN, Rydzyk, religia w szkole itd. są ważniejsze niż inwestycje w dziedziny wprost decydujące o postępie cywilizacyjnym. Odpowiedz Link Zgłoś