jestembond 25.03.09, 12:17 Wymiana koła - 700 PLN. Czekanie na drogówkę 2h w zimnie na Igołomskiej - bezcenne. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
3cik <--------------------=-- 25.03.09, 12:33 2h? Chyba po znajomości. A na Igołomskiej nie jest zimniej niż na Ptaszyckiego, czy Bieżanowskiej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ala Urwałeś koło? Miasto pokryje szkody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 13:03 A jeśli ktoś w wyniku urwania koła lub uszkodzenia zawieszenia straci zdrowie lub życie, zostanie inwalidą itp., to kto mu za to zapłaci? Proponuję urwać nogę jakiemuś bandycie z magistratu. Może wtedy coś do kogoś dotrze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 3ci..ka Urwałeś koło? Miasto pokryje szkody IP: *.chello.pl 25.03.09, 13:11 3cik ale ty bezmózg jesteś i troll Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ala Urwałeś koło? Miasto pokryje szkody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 13:13 Kilka miesięcy temu osoba pracująca w pewnej krakowskiej instytucji podlegającej magistratowi, odpowiedzialnej m.in. za stan infrastruktury, opowiedziała mi następujacą historię: Do dyrektora tejże instytucji zadzwoniła Bardzo Ważna Osoba i kazała przyjąć do pracy, na stanowisko kierownicze, pewną panią. Dyrektor polecenie wykonał, bo się bał, że inaczej sam straci pracę. Ta pani wprawdzie nie umie nic, ale nie ma to żadnego znaczenia, ponieważ na tym zupełnie niepotrzebnym stanowisku można się obejść bez jakichkolwiek fachowych umiejętności. Ta pani zarabia około 4-5 tysięcy na rękę, co oznacza, że miesięcznie z kasy miasta kradnie w sumie 8-10 tysięcy (ZUS, ubezpieczenie, dodatki, urlop, koszty stanowiska pracy itp.). Czyli 100-120 tysięcy rocznie. Jak to jest, że na zatrudnianie prostytutek w urzędach są pieniądze, a na łatanie dziur nie ma? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ala Re: Urwałeś koło? Miasto pokryje szkody IP: *.chello.pl 25.03.09, 14:36 Podaj nazwisko tej pani to przynajmniej w taki sposób zostanie ukarana. A najlpiej daj ją do sądu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ala Re: Urwałeś koło? Miasto pokryje szkody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 18:13 Takiej sprawy w sądzie się nie wygra. Szef instytucji zawsze może "udowodnić", że pracownica jest potrzebna, nie mówiąc o tym, że jeśli to jest protegowana Bardzo Ważnej Osoby, to sąd jej nie ruszy. Chciałam tą sprawą zainteresować media albo krakowską opozycję, która być może by to kupiła jako argument przeciwko obecnym władzom miasta. Niestety, gdy zaczęłam pytać o szczegóły, osoba, o której piszę, nie chciała mi podać nazwiska i stanowiska tej pani. Bała się, że jej szefowie mogą odkryć, iż to od niej wyszło (co też świadczy o atmosferze zastraszenia, jaka panuje w tej instytucji). O tej sprawie przypadkiem dowiedziałam się z pierwszej ręki. Wszyscy jednak wiemy, że podobne praktyki są w urzędach na porządku dziennym, o czym świadczy chociażby rosnąca liczba ludzi tam "zatrudnionych". W takiej sytuacji tłumaczenia władz miasta, że brakuje pieniędzy np. na łatanie dziur, tylko potwierdzają, że rządzą nami zwykli bandyci i złodzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: art Re: bajki.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 21:07 wpadłem w dziure w tamtym roku, straciłem aluminiową fabryczną felge, opone za 850zł, musiałem kupić nowe dwie gdyż tego modelu już nie robią, zwrócono mi za jedną i to autocasca, bez vatu, z potrąceniem iluś procent, mimo że uszkodzona miała minimalny przebieg, wyszedłem jak zabłocki na mydle, firma ubezpieczeniowa zrobiła to z tak zwanym regresem, ale na koniec roku-ubezpieczenia musiałem zmienić ubezpieczyciela, bo ten nawet nie próbował tej szkody rozliczyć, wnioski: jeżdzić po Krakowie, czołgiem, albo tanim dziadowskim autem. Odpowiedz Link Zgłoś