brut76
30.03.09, 10:44
z dzisiejszego artykulu:
Kardynał weźmie udział w inauguracji portalu poprzez Skype'a. To dlatego, że
tego dnia będzie w Watykanie. - Nie wyobrażam sobie, żebym mógł być 2 kwietnia
gdzie indziej, a nie przy jego grobie - mówił w piątek podczas promocji
książki "Nowe cuda Jana Pawła II".
Pamietam, ze kiedy papiez umieral, dokladnie w piatek wieczorem, kardynal
Macharski stal na trawniku przed kuria. Mogl byc w prywatnym apartamencie
papieza, byl tam przeciez ks. Styczen, ktory nie nalezal do tzw. rodziny
papieskiej.
Dzien przed pogrzebem Jana Pawla II w Krakowie zorganizowano bialy marsz.
Byla okolo miliona ludzi. Po mszy swietej, wieczorem w czwartek, ksiadz
prowadzacy mowi: dostalismy sms z Rzymu:
¨Jestem z Wami przy Swietym Piotrze. Tu i tam Wasz. f¨
...
Mysle, ze miejsce biskupa Krakowa jest w Krakowie, w jego diecezji, przy jego
wiernych. To juz ktorys kolejny raz, kiedy kard. Dziwisza nie ma w Krakowie
dlatego, ze jest w Rzymie.
Biskup ma byc wsrod swoich. A kard. Dziwisz jakby nigdy z Rzymu nie wyjechal.
Ten post postanowilem zalozyc nie po to, zeby zlozyc pod Dziwiszem stos, i
boje sie, ze taka forme moze przyjac na tym portalu. Chcialem wyrazic swoje
niezadowolenie z tego, co sie w archidiecezji krakowskiej dzieje od trzech
lat. Kardynal jest chodzacym pomnikiem Jana Pawla II, dostanie sie do niego
graniczy z cudem. Chesciej jest prelegentem, gosciem honorowym, patronem i
podroznikiem niz biskupem diecezjalnym, metropolita k r a k o w s k i m.
Czesciej mozna go zobaczyc w telewizji, we Wloszech, w Hiszpanii, USA niz na
franciszkanskiej czy w Katedrze.
To smutne, ale zawiodlem sie na kardynale. I mysle, ze wielu krakowiam, czuje
sie po prostu mocno osamotnionych przez swojego biskupa.