Kaski i kamizelki na rowerach nieobowiązkowe

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.09, 13:55
W zamian mogliby przeszkolić rowerzystów, żeby wiedzieli, że prawą stroną się nie wyprzedza i nie wpier***a na światłach przed stojące samochody.
    • kytutr Re: Kaski i kamizelki na rowerach nieobowiązkowe 01.04.09, 14:12
      Oraz wyłapywać takie "lusie", które toczą pianę na samą wzmiankę o rowerzystach.
      • Gość: lusia Re: Kaski i kamizelki na rowerach nieobowiązkowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.09, 20:11
        Sama jeżdżę na rowerze. Tylko mimo to bardzo denerwuje mnie chamstwo i głupota rowerzystów, co chyba jest u nas dziwne, bo każdy ma się za świętą krowę. - jak idzie pieszo, to ma w d rowerzystów i kierowców, jak jedzie na rowerze, to ma w d kierowców i pieszych, a jak jest kierowcą to rzuca kur**i pod adresem pieszych i rowerzystów.
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Lusia 02.04.09, 09:33

          > W zamian mogliby przeszkolić rowerzystów, żeby wiedzieli, że prawą stroną się n
          > ie wyprzedza i nie wpier***a na światłach przed stojące samochody.

          A ja chciałabym, wręcz przeciwnie, żeby ktoś przeszkolił kierowców, że prawą
          stroną się nie wyprzedza, ani nie wp* przed jadący rower.

          Takie cholernie niebezpieczne sytuacje zdarzają mi się nagminnie, gdy w Krakowie
          jadę na rowerze przez skrzyżowanie Kijowskiej i Czarnowiejskiej. Skrzyżowanie
          samo jest wąskie i zatłoczone, a jeszcze durni kierowcy usiłują wyprzedzać mnie
          na skrzyżowaniu i to od prawej strony!

          Wp* się pod rower to też typowa zagrywka kierowców w Krakowie. Jadę sobie np.
          Karmelicką, gdzie po pierwsze jest niebezpiecznie dla rowerów, bo można wpaść w
          szynę tramwajową, a po drugie - są wieczne korki. I jedzie sobie jakaś dziunia
          albo lusia. Widzi, że przed nami sznur samochodów i tramwaj, który zaraz stanie
          na przystanku i wszyscy będą musieli się za nim zatrzymać. I w tym momencie
          lusia dostrzega trzymetrową przestrzeń przed moim rowerem. I zaczyna mnie
          wyprzedzać, w dodatku w ostatniej chwili umykając przed tramwajem nadjeżdżającym
          z naprzeciwka. W tym momencie wszyscy na naszym pasie się zatrzymują, bo tamten
          tramwaj z przodu dotarł do przystanku.

          To się mogło skończyć tragedią! W dodatku, nie mam pojęcia jaki jest sens
          wyprzedzać kogokolwiek w korku, żeby zyskać 5 m przewagi. Chyba tylko dlatego,
          że polski kierowca jest jak pies na zwierzynę. Gdy widzi rower, to instynkt każe
          mu się koniecznie ścigać, bo nie będzie rower szybszy od samochodu!
          • Gość: lusia Re: Lusia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.09, 12:07
            Jeżeli samochód wyprzedza Cię z prawej strony, to chyba jedziesz lewą stroną drogi, bo nie wyobrażam sobie jak miałby to zrobić inaczej? Po chodniku??

            Najlepsze z tego wszystkiego jest to, że znienawidziliście mnie za slowa krytyki, przypisaliście do kategorii wstrętnych kierowców, a ja nawet samochodem nie jeżdżę...

            Śmiechu warte.
            • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Lusia 02.04.09, 13:33

              > Jeżeli samochód wyprzedza Cię z prawej strony, to chyba jedziesz lewą stroną dr
              > ogi, bo nie wyobrażam sobie jak miałby to zrobić inaczej? Po chodniku??

              Na skrzyżowaniu jest odrobinę szerzej (jeden pas wciąż) i tak próbują
              wyprzedzać. Jedna lusia istotnie o mało nie wjechała na chodnik, bo jej nie
              przepuściłam (niby jak?).
            • Gość: aaaa Re: Lusia IP: *.chello.pl 02.04.09, 17:22
              też mnie ten manewr zastanawia :))
              • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Lusia 03.04.09, 02:02
                > też mnie ten manewr zastanawia :))

                To se przyjedź do Krakowa na skrzyżowanie Kijowskiej i Czarnowiejskiej, przejedź
                je na rowerze, a zobaczysz. Noż qxva, na pewno kłamię. :-/
          • Gość: Loki Zakazać jazdy kierowcom IP: *.tktelekom.pl 16.04.09, 10:16
            najprostsze rozwiązanie.
    • the_rapist Polscy rowerzysci 01.04.09, 14:19
      z jednej strony podziwiam ich za odwage (poruszanie sie wsrod
      polskich kierowcow po polskich drogach), z drugiej poraza mnie ich
      brak wyobrazni i zwykle chamstwo. Proba ustawowego narzucenia
      obowiazku jazdy w kasku skonczy sie powszechnym bojkotem tegoz.
      Trzeba rowerzystow edukowac, budowac im drogi, uczyc kierowcow
      korzystac z drog wspolnie z rowerzystami. Powszechne uzywanie kaskow
      jeszcze niestety jest abstrakcja dla Polakow. Choc z drugiej strony
      rowerzysci nie maja twardszych czaszek od motocyklistow.
      • Gość: op de fiets Re: Polscy rowerzysci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.09, 14:31
        the_rapist napisał:

        > Choc z drugiej strony rowerzysci nie maja twardszych czaszek od
        > motocyklistow.

        Ani od Holendrów - którzy wszyscy jeżdżą na rowerach a jednocześnie nikt tam nie
        używa kasków.

        W ogóle powszechne straszenie jakie to rowery są niebezpieczne i twierdzenie, że
        rowerzysta musi się ubrać jak na wojnę to jakaś psychoza.

        Problem leży gdzie indziej - w psychice, mentalności i wiedzy uczestników ruchu.
        • the_rapist Re: Polscy rowerzysci 01.04.09, 15:55
          Z Holandia to slaby przyklad. Tam drogi dla rowerow sa czesto
          szersze niz te dla samochodow, rowerzysci nie sa zawalidrogami tylko
          wiekszoscia uczestnikow ruchu, jazda samochodem to fanaberia, jazda
          na rowerze to codziennosc, u wylotu drogi jednokierunkowej prawie
          zawsze jest znak ''nie dotyczy rowerzystow'' itd. Rowerzysci
          holenderscy moga sie obawiac najwyzej zderzenia z drugim podobnym,
          ale raczej nie wpadniecia w krater na srodku drogi.
      • Gość: matt Re: Polscy rowerzysci IP: *.ksknet.pl 02.04.09, 10:15
        bojkot kaskow/kamizelek zostanie stlumiony skutecznie.......
        w USA dopiero po wojnie zaczeto wprowadzac prawa jazdy i limity alkoholu i tez z poczatku nikt tego nie przestrzegal,ale poradzono sobie.
      • Gość: raj Re: Polscy rowerzysci IP: 217.147.104.* 02.04.09, 10:32
        > rowerzysci nie maja twardszych czaszek od motocyklistow.

        Ale ile razy wolniej porusza sie rower od motocykla?
    • Gość: stasieczek5 Kaski i kamizelki na rowerach nieobowiązkowe IP: *.arreks.com.pl 01.04.09, 14:32
      U nas, w Polsce, wszystko musi być nienormalne.
      Ginie na drogach - w nocy - dziesiątki rowerzystów, jedżących bez
      świteł a my nie wprowadzimy obowiązku bo...nie.
      Setki durniów, w teksasach i ciemnych kurtkach porusza się drogami
      nieoświetlonymi. Dzieci nie są instruowane, że pieszy i rowerzysta
      MUSI mieć cos odblaskowego na sobie. Każdy ma komórke za
      kilkadziesiąt złotych ale na kamizelkę odblaskową żal wydać.
      Polska głupota nie zna granic !!!!!!!!!!!!
      • Gość: niunieczek7 ty też musisz być nienormalny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.09, 15:31
        Jest obowiązek aby rower miał światło czerwone z tyłu i białe z przodu. Jest to
        obowiązek w dużej mierze martwy - niestety wielu rowerzystów jeździ po zmroku
        bez obowiązkowego oświetlenia.

        Co w tej sytuacji robi Państwo Polskie?

        Szacuje, jak dużym problemem jest olewanie przez rowerzystów przepisów
        dotyczących oświetlenia? Zagania do roboty policjantów, żeby mandatowali
        rowerzystów bez świateł? Rozpoczyna jakąś kampanię edukacyjną skierowaną do
        rowerzystów?

        NIE!

        Państwo polskie mając świadomość, że jeden, bardzo ważny przepis jest olewany,
        wprowadza kolejny - o którym sami policjanci mówią że będzie niemożliwy do
        wyegzekwowania.

        Kto tu jest nienormalny?
      • Gość: gość Re: Kaski i kamizelki na rowerach nieobowiązkowe IP: *.chello.pl 01.04.09, 16:22
        Ciekawe czy ty chodzisz po ulicy w odblaskowej kamizelce. To może
        wprowadzic zakaz produkcji i sprzedaży ubrań innych niz odblaskowe.
        • Gość: JAREK1947 Re: Kaski i kamizelki na rowerach nieobowiązkowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.09, 07:35
          Nikt nie każe Ci chodzićw kasku i kamizelce po ulicy, tylko wtedy kiedy jeżdisz
          na rowerze a to jest różnica. Jeżeli jej nie widzisz to siedź w piasku i
          przygladaj sie z boku, może ją zobaczysz.
          • garnek_z_neolitu Wracalem ostatnio z gór w nocy 02.04.09, 11:04
            i pieszego bez odblasków tak samo trudno zauwazyc na wiejskiej drodze jak
            rowerzyste bez swiatel czy odblaskow.

            Mozna powiedziec - jak sa tacy glupi to niech ryzykuja wlasne zycie i jezdza po
            nocach bez jakichkolwiek oznakowan, ale z drugiej strony ja nie chce miec traumy
            ze kogos zabilem, nawet jesli z jego glupoty.
      • Gość: raj Re: Kaski i kamizelki na rowerach nieobowiązkowe IP: 217.147.104.* 02.04.09, 10:36
        > Ginie na drogach - w nocy - dziesiątki rowerzystów, jedżących bez
        > świteł a my nie wprowadzimy obowiązku bo...nie.
        > Setki durniów, w teksasach i ciemnych kurtkach porusza się drogami
        > nieoświetlonymi. Dzieci nie są instruowane, że pieszy i rowerzysta
        > MUSI mieć cos odblaskowego na sobie.

        No właśnie - rowerzyści jeżdżą bez świateł (co swoją drogą jest NAJGROŹNIEJSZYM
        wykroczeniem drogowym, jakie może popełnić rowerzysta), a policja nie egzekwuje
        - istniejącego przecież! - obowiązku posiadania przy rowerze świateł.
        Egzekwowanie tego przepisu zrobiłoby dużo więcej dobrego niż próba wprowadzania
        na siłe idiotycznych kamizelek. A przecież o ile mniej kłopotliwe jest
        przyczepienie do roweru lampki niż zakładanie niewygodnej kamizelki (zwłaszcza
        wyobraź sobie kamizelkę: a) w upalny dzień; b) w deszczu, gdy jeździ się w
        pelerynie; c) w zimie, gdy trzeba byłoby ją założyć na grubą kurtkę)
        • Gość: AaaAAaa Re: Kaski i kamizelki na rowerach nieobowiązkowe IP: *.chello.pl 02.04.09, 17:27
          "idiotyczne kamizelki?" idotyczny to jesteś ty, kamizelki uważam, ze są bardzo
          dobre, lepsze niż pulsujące wku...ające światełka. Jade samochodem to widze z
          daleka że ktoś jedzie rowerem, bo duza kamizelka spełnia swoje zadanie, a w
          przypadku kiedy jade rowerem to też czuje sie bezpieczenie w kamiezelce, bo wiem
          że z daleka mnie widać.
          • Gość: wolnobieg Re: Kaski i kamizelki na rowerach nieobowiązkowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.09, 17:34
            Gość portalu: AaaAAaa napisał(a):

            > "idiotyczne kamizelki?" idotyczny to jesteś ty, kamizelki uważam, ze są bardzo
            > dobre, lepsze niż pulsujące wku...ające światełka. Jade samochodem to widze z
            > daleka że ktoś jedzie rowerem,

            LOL. Skąd wiesz, że jedzie? W dodatku rowerem? I w którą stronę?
    • Gość: pedalarz Kaski i kamizelki na rowerach nieobowiązkowe IP: *.chello.pl 01.04.09, 15:26
      wprowadzić obowiązkowe OC dla pedalarzy to i kaski założą święte krowy
      • Gość: niunieczek8 Re: Kaski i kamizelki na rowerach nieobowiązkowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.09, 15:31
        A jaki jest związek przyczynowo skutkowy między OC a kaskami?
      • Gość: kolarz Re: Kaski i kamizelki na rowerach nieobowiązkowe IP: *.chello.pl 01.04.09, 17:56
        > wprowadzić obowiązkowe OC dla pedalarzy to i kaski założą święte krowy

        To ja proponuje wprowadzić przepis nakazujący wszystkim kierowcom przemalować samochody na kolor odblaskowy.
    • Gość: gość Infrastruktura? IP: *.chello.pl 01.04.09, 15:45
      Kaski i kamizelki to rzeczywiscie niezła infrastruktura. Ciekawe
      czy na postawienie na głowie kasku trzeba dostać pozwolenie
      budowlane czy wystarczy tylko zgłoszenie do wydziału architektury?
    • Gość: Paul Całe szczęście. Zwyciężył rozsądek IP: *.fdk.airbites.pl 01.04.09, 18:18
      Spójrzcie na ruch na naszych drogach i pooddychajcie przy nich w godzinach
      szczytu. Do roweru trzeba zachęcać a tego typu pomysły na pewno by odstraszyły.
      A ta kamizelka-rekord świata w głupocie. Mam światła przy rowerze! Po diabła
      jeszcze mam grzać się w kamizelce?! Moje bezpieczeństwo-moja sprawa. Wolności
      sobie wydrzeć nie dam.
      • Gość: Loki moje auto-moja sprawa! dlaczego mam zapinać pasy? IP: *.ists.pl 02.04.09, 01:47
        włączać światła przez cały rok? co to za wolność bycia kaleką,
        anarchisto?
      • Gość: norma Re: Całe szczęście. Zwyciężył rozsądek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.09, 08:14
        Tyle, że nieszczęśnik, który cię rozjedzie, jak po ciemku będziesz
        jechał pod prąd jednkierunkową (bo taka wasza kultura), będzie mieł
        wyrzuty do końca życia.
        • Gość: turysta Re: Całe szczęście. Zwyciężył rozsądek IP: 194.156.48.* 02.04.09, 15:24
          Gość portalu: norma napisał(a):

          > Tyle, że nieszczęśnik, który cię rozjedzie, jak po ciemku będziesz
          > jechał pod prąd jednkierunkową (bo taka wasza kultura),

          Przecież pisał, że ma światła, więc jak można go nie zobaczyć, gdy jedzie jednokierunkową pod prąd?

          > będzie mieł
          > wyrzuty do końca życia.

          Jeśli będzie jechał z prędkością umożliwiającą panowanie nad samochodem, to nie powinien mieć żadnych problemów z rowerzystami..
    • Gość: zzzname Re: Kaski i kamizelki na rowerach nieobowiązkowe IP: *.112.221.87.dynamic.jazztel.es 01.04.09, 18:50
      Kłamiesz lusia. Zacytuj odpowiedni artykuł Prawa o ruchu drogowym który zabrania
      wymijania w korku z prawej strony i ustawiania się z przodu.
      • Gość: lusia Re: Kaski i kamizelki na rowerach nieobowiązkowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.09, 20:23
        ART 24 Kodeksu drogowego:

        10. Dopuszcza się wyprzedzanie z prawej strony na odcinku drogi z wyznaczonymi pasami ruchu, przy zachowaniu warunków określonych w ust. 1 i 7:

        1) na jezdni jednokierunkowej,

        2) na jezdni dwukierunkowej, jeżeli co najmniej dwa pasy ruchu na obszarze zabudowanym lub trzy pasy ruchu poza obszarem zabudowanym przeznaczone są do jazdy w tym samym kierunku.

        pkt1.
        1. Kierujący pojazdem jest obowiązany przed wyprzedzaniem upewnić się w szczególności, czy:
        1) ma odpowiednią widoczność i dostateczne miejsce do wyprzedzania bez utrudnienia komukolwiek ruchu,
        2) kierujący, jadący za nim, nie rozpoczął wyprzedzania,
        3) kierujący, jadący przed nim na tym samym pasie ruchu, nie zasygnalizował zamiaru wyprzedzania innego pojazdu, zmiany kierunku jazdy lub zmiany pasa ruchu.

        pkt7.
        7. Zabrania się wyprzedzania pojazdu silnikowego jadącego po jezdni:
        1) przy dojeżdżaniu do wierzchołka wzniesienia,
        2) na zakręcie oznaczonym znakami ostrzegawczymi,
        3) na skrzyżowaniu, z wyjątkiem skrzyżowania o ruchu okrężnym lub na którym ruch jest kierowany.

        Tak więc wjeżdżając przed samochody na skrzyżowaniu łamiesz punkt 1.1., bo bez wątpienia utrudniasz ruch wszystkim, którzy będą cię musieli za chwilę ominąć. A także punkt 7.3 wyprzedzając na skrzyżowaniu.
        • Gość: jowejek Re: Kaski i kamizelki na rowerach nieobowiązkowe IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 01.04.09, 21:19
          Lusia skoro sobie już wygooglałaś kodeks drogowy to doczytaj czym się różni
          WYMIJANIE od WYPRZEDZANIA. Wymijanie jest jak najbardziej dozwolone, nie będę
          przytaczać odpowiedniego artykułu bo mi się nie chcę tego szukać. Natomiast
          jeśli rzeczywiście Ciebie rowerzyści WYPRZEDZAJĄ na drodze to musisz być
          straszną zawalidrogą i powinnaś się zastanowić 3x czy dalej korzystać z
          samochodu czy może nie lepiej przesiąść się na MPK.
          • Gość: matt Re: Kaski i kamizelki na rowerach nieobowiązkowe IP: *.ksknet.pl 02.04.09, 10:22
            masz na mysli chyba OMIJANIE.WYMIJA sie pojazd jadacy z przeciwka lub stojacy na pasie do ruchu z przeciwka...
        • Gość: rowerzysta Re: Kaski i kamizelki na rowerach nieobowiązkowe IP: *.salbis.net 02.04.09, 00:45
          > Tak więc wjeżdżając przed samochody na skrzyżowaniu łamiesz punkt 1.1., bo bez
          > wątpienia utrudniasz ruch wszystkim, którzy będą cię musieli za chwilę ominąć.
          Chodzi o utrudnianie ruchu w trakcie manewru, to co jest po nim jest nieistotne.

          > A także punkt 7.3 wyprzedzając na skrzyżowaniu.
          Przy dojeździe do skrzyżowania się przeważnie omija stojące samochody a to jest
          dozwolone z lewej i z prawej.
          • Gość: lusia Re: Kaski i kamizelki na rowerach nieobowiązkowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.09, 00:51
            Dobra dobra, złe słowo. Nie powinno być ominąć, tylko wyprzedzić. Co nie zmienia faktu, że mam rację co do tego, że rowerzystom nie wolno wpychać się przed auta na światłach.

            Ale jak lubicie być chamami na dwóch kółkach, to zyczę, żeby zwyzywał was cham na czterech kółkach. A jak ktoś was rozjedzie, to nie płaczcie.
            • Gość: piokuk Re: Kaski i kamizelki na rowerach nieobowiązkowe IP: 82.160.57.* 02.04.09, 02:10
              Chama w czterech kółkach łatwo porysować :)
            • Gość: ko-yama Re: Kaski i kamizelki na rowerach nieobowiązkowe IP: *.ghnet.pl 02.04.09, 07:09
              Omijanie stojącego pojazdu nie jest chamstwem tylko manewerem. Chamstwo na
              czterech kółkach zmaterializowane w twoim wykonaniu już widzieliśmy...
            • Gość: Krak Re: Kaski i kamizelki na rowerach nieobowiązkowe IP: *.gemini.net.pl 02.04.09, 07:19
              wiesz że wyprzedzając rowerzystę należy zachować min. 1 metr odstępu ? Czyli de
              facto wjechać na drugi pas a nie ledwo lusterkiem rowerzystę musnąć - w innym
              przypadku łamiesz swój kochany kodeks a na dodatek możesz obskoczyć w zęby jak
              Cię dogoni :):):)
              • Gość: Pawel Re: Kaski i kamizelki na rowerach nieobowiązkowe IP: *.ip.netia.com.pl 02.04.09, 09:12
                Ja w ogole nie rozumiem o co jest klotnia. Nie mozna sie po prostu umowic, ze kierowcy po ludzku zostawiaja ten metr z prawej strony od kraweznika, gdyby rowerzysta chcial przejechac.I wszystko gra. Ulice sa na tyle szerokie, ze nawet majac poteznego SUVa jest to mozliwe na wiekszosci polskich drog. Ja sam zawsze staram sie tak jezdzic, zeby rowerzysci mogli mnie wyminac z prawej, czy nawet wyprzedzic, kiedy wolno jade w korku i naprawde nie mam z tego powodu zadnych kompleksow. Jezeli ktos sie czuje dotkniety tym, ze rowerzysta go wyminal czy wyprzedzil, to powinien sie zastanowic nad tym, co wlasciwie jest w tym zlego, zasadniczo to takie zachowanie rowerzysty nie zmienia polozenia kierowcy, i tak i tak stoi w korku i to nie ze wzgledu na duza liczbe rowerzystow wymijajacych z prawej strony. Ja naprawde nie widze problemu.
                Pozdrawiam
            • Gość: raj Re: Kaski i kamizelki na rowerach nieobowiązkowe IP: 217.147.104.* 02.04.09, 10:41
              > Dobra dobra, złe słowo. Nie powinno być ominąć, tylko wyprzedzić. Co nie zmieni
              > a faktu, że mam rację co do tego, że rowerzystom nie wolno wpychać się przed au
              > ta na światłach.

              Już niedługo.
            • Gość: wolnobieg Lusia nie zna przepisów a się wymądrza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.09, 17:07
              Gość portalu: lusia napisał(a):

              > Dobra dobra, złe słowo. Nie powinno być ominąć, tylko wyprzedzić. Co > nie
              zmienia faktu, że mam rację co do tego, że rowerzystom nie wolno > wpychać się
              przed au
              > ta na światłach.

              Oczywiście że wolno. Bajki opowiadasz nie znając przepisów:
              miasta.gazeta.pl/krakow/1,47375,5593848,Marcina_Hyly_12_groszy_w_rowerowej_sprawie.html?as=2&ias=2
              punkt 8.
    • Gość: Xyz Re: Kaski i kamizelki na rowerach nieobowiązkowe IP: 93.159.132.* 01.04.09, 21:56
      Wybacz ale w omijaniu stojących na światłach samochodów akurat nie ma nic złego.
      Specjalnie napisałem "w omijaniu" bo wyprzedzaniem nazwać tego nie można (do
      Twojej wiadomości -formalnie żeby wyprzedzić jakiś pojazd to ten pojazd musi się
      poruszać). To że wkurzasz się i pienisz bo ktoś po prostu wykorzystuje zalety
      poruszania się na rowerze to już Twój problem. Możesz iść z tym do lekarza.
      Rower służy do jeżdżenia, zaś samochód do jeżdżenia i stania w korkach - gó...
      na to poradzisz.
      • czechofil Re: Kaski i kamizelki na rowerach nieobowiązkowe 01.04.09, 22:53
        > Wybacz ale w omijaniu stojących na światłach samochodów akurat nie
        ma nic
        złego

        Bardzo często dyskutuję ze znajomymi, których denerwuje ten sposób
        OMIJANIA ich przez rowerzystów i mimo, że są to osoby w większości
        wykształcone, to jeszcze od nikogo nie uzyskałem racjonalnej
        odpowiedzi, dlaczego ich to tak wkurza. Wydaje mi się, że jest to
        zwykła, banalna zazdrość o to, że ktoś nie musi stać w korku i wolny
        jak ptak śmiga sobie bokiem obok stojących autek. Zawsze jednak moim
        znajomym powtarzam - wybrałeś taki środek lokomocji, to się w nim
        męcz. Ja rozumiem, że ktoś woli klimę, radio i wygodę, ale to
        niestety musi kosztować, zwłaszcza w dużych polskich miastach...
        • azjatuchajbejowicz W rządku na dwójce za rowerem 02.04.09, 09:19
          Trochę rozumiem kierowców puszek, zdenerwowanych zalikrowanym
          pedalistą, co to się przeciska siedmiocentymetrową przestrzenią
          między krawężnikiem i autami i staje przed nimi na światłach tylko
          po to, żeby potem znowu trzeba było go wyprzedzać. Ekologiczny,
          pedałujący z wysiłkiem i poczuciem misji te swoje 23 km/h, a za nim
          sznur warczących i dymiących aut, przyblokowanych na wąskiej ulicy,
          to codzienność.

          Z drugiej strony, gdybym sam (Boże uchowaj!) z jakichś względów
          musiał się przesiąść z motocykla na rower, pewnie też tak bym
          jeździł. Brak ścieżek dla rowerów to nie wina rowerzystów.
          • Gość: raj Re: W rządku na dwójce za rowerem IP: 217.147.104.* 02.04.09, 10:47
            > po to, żeby potem znowu trzeba było go wyprzedzać. Ekologiczny,
            > pedałujący z wysiłkiem i poczuciem misji te swoje 23 km/h, a za nim
            > sznur warczących i dymiących aut, przyblokowanych na wąskiej ulicy,
            > to codzienność.

            Tylko że tak sie jakos składa, że te warczące i dymiące auta znacznie częściej
            blokują same siebie nawzajem niz blokują je rowerzyści.

            A tak trochę z innej beczki to podam przykład innego bardzo denerwującego dla
            mnie zachowania kierowców: jadę sobie dosyć szybko (te 23 km/h ;)) ulicą, nagle
            przede mną jakiś zaparkowany samochód usiłuje włączyć sie do ruchu - oczywiście
            kierowca nie patrzy na to że nadjeżdża rower, zajeżdża mi droge tuż przed moim
            kołem, tak że musze gwałtownie hamować, po czym przez pół minuty auto jeździ w
            przód i w tył usiłując wykręcić z niewygodnej pozycji pomiedzy innymi
            zaparkowanymi autami tak, żeby ruszyć we właściwym kierunku. A rowerzysta stoi i
            czeka, bo strach taką manewrującą zawalidrogę ominąc - nie wiadomo w którym
            momencie i w która strone sie poruszy... Nie wiem jak wam, ale mnie się to
            zdarza nagminnie.
          • Gość: :) Re: W rządku na dwójce za rowerem IP: 115.131.0.* 09.04.09, 15:29
            To uwazaj z tym przesiadaniem :) Jak sie przesiadlem na rower to
            uznalem ze moto jest nudne i jezdze nim juz tylko do pracy (bo
            wczesnie rano jezdze na rowerze i pozniej musze sie spieszyc).
            Weekend na moto? Strata czasu :) Nie ma to jak pokonanie dystansu
            sila wlasnych miesni a nie przez pokreceniem nadgarstkiem.
        • Gość: wojtekka Re: Kaski i kamizelki na rowerach nieobowiązkowe IP: 217.147.104.* 02.04.09, 10:45
          Rowerzysta może łatwo wcisnąć się między stojący w korku samochód, a krawężnik i
          go ominąć. Za to wyprzedzić ten sam rower 10 sekund później już trudniej, bo
          trzeba zachować odstęp.

          Sam jeżdżę rowerem po mieście i jeśli widzę, że ominięcie samochodów stojących
          na światłach nie da mi wiele, bo za chwilę i tak wszyscy będą mnie wyprzedzać
          (albo zrobi się korek, jeśli nie będą w stanie), to ustawiam się za nimi i
          spokojnie czekam.
      • Gość: luisa Re: Kaski i kamizelki na rowerach nieobowiązkowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.09, 12:12
        Największym problemem rowerzystów jest to, że
        1. każdego kto ich krytykuje biorą za znienawidzonego kierowcę.
        2. nie rozumieją, że często tarasują drogę i przeszkazają samochodom, a da się jeździć zgodnie.
        • czechofil Re: Kaski i kamizelki na rowerach nieobowiązkowe 04.04.09, 08:36
          Gość portalu: luisa napisał(a):

          > Największym problemem rowerzystów jest to, że
          > 1. każdego kto ich krytykuje biorą za znienawidzonego kierowcę.
          > 2. nie rozumieją, że często tarasują drogę i przeszkazają
          samochodom, a da się
          > jeździć
          zgodnie.

          Największym problemem takich jak ty jest to, że ubzdurali sobie, że
          rowerzyści komukolwiek przeszkadzają. Cyklista jest PEŁNOPRAWNYM
          UCZESTNIKIEM RUCHU DROGOWEGO i nikomu nie tarasuje drogi. To prędzej
          auta TARASUJĄ np. drogi dla rowerów, na których nagminnie
          (przynajmniej we Wrocławiu) parkują...
    • Gość: rowerzysta Re: Kaski i kamizelki na rowerach nieobowiązkowe IP: *.salbis.net 02.04.09, 00:39
      stawanie przed samochodami na czerwonym oraz omijanie samochodów po prawej to
      podstawa jazdy w mieście.

      Przecież po to mam rower by omijać korki a nie w nich stać.

      Zacznij myśleć a nie bzdury wypisywać.
    • piotrek20074 Rowery promują biedaki których nie stać na auto 02.04.09, 01:05
      po prostu nieudacznicy. Rower to rekreacja.
      • Gość: rowerzysta Re: Rowery promują biedaki których nie stać na au IP: *.chello.pl 02.04.09, 10:47
        Sam pewnie masz starego malucha kupionego za 500 zł. Mój rower jest
        droższy.
      • Gość: raj Re: Rowery promują biedaki których nie stać na au IP: 217.147.104.* 02.04.09, 10:50
        No i właśnie taki idiotyczny stereotyp że rower to rekreacja hamuje m.in. rozwój
        infrastruktury rowerowej i w ogóle ruchu rowerowego w Polsce.
        Pojedź sobie do Holandii, Danii, Niemiec i zobacz w jakim stopniu rower jest tam
        normalnym środkiem komunikacji to może ci się troche twoój zasciankowy sposób
        myślenia zmieni.
      • czechofil Re: Rowery promują biedaki których nie stać na au 04.04.09, 08:39
        piotrek20074 napisała:

        > po prostu nieudacznicy. Rower to rekreacja.

        Mam dwa auta, ale po mieście (Wrocław) przemieszczam się właściwie
        tylko na rowerze. Trzeba być kretynem (i nieudacznikiem), żeby lubić
        stać w korkach i tracić pieniądze na paliwo, kiedy na rowerze można
        dostać się w dowolne miejsce szybciej, sprawniej i oszczędniej...
      • Gość: :) Re: Rowery promują biedaki których nie stać na au IP: 115.131.0.* 09.04.09, 15:42
        lepszy rower kosztuje > 10000. Nie kupisz za to samoochodu?
    • pan_traktor Re: Kaski i kamizelki na rowerach nieobowiązkowe 02.04.09, 02:24
      Idiotyczny pomysł, dający się tylko porównać z faszystowskim nakazem zapinania pasów bepieczeństwa w samochodach!

      Ale bądźmy konsekwentni. Czy kask rowerzysty wpływa na bezpieczeństwo INNYCH uczestników ruchu (to jedyne sensowne pytanie w tej dyskusji!).

      Odpowiedź: oczywiście, że wpływa. Rowerzysta w kasku czuje się bezpieczniej niż bez kasku, zazwyczaj jedzie/szarżuje ponad miarę swoich możliwości, więc bardziej naraża na kolizję INNYCH uczestników ruchu!

      Ergo: należy wprowadzić podwyższoną, obowiązkową składkę dla uczestników ruchu używających kasków (rowerzyści/motocykliści) i pasów bezpieczeństwa (kierowcy).

      We własnym interesie NALEŻY ZNIECHĘCAĆ rowerzystów do używania kasków, a kierowców - do używania np. ABS i pasów bezpieczeństwa! :):)

      Kierowcy deklaraujący nieużywanie pasów bezpieczeństwa powinni mieć ustawowo odpuszczoną/obniżoną składkę OC !

      I po sprawie!
      • Gość: matt Re: Kaski i kamizelki na rowerach nieobowiązkowe IP: *.ksknet.pl 02.04.09, 10:32
        faszystowskie????niestety,jest coraz gorzej.juz pisalem o prawach jazdy i limitach alkoholu w stanach/w koncu kraju o b.rozwinietej motoryzacji juz przed wojna/.w latach przedwojennych stosowano ogolne zasady kodeksu cywilnego - kto wyrzadzil szkode,odpowiedzialny byl za jej naprawienie.kto uwazal ze umie prowadzic - siadal za kierownice.kto uwazal ze jest wystarczajaco trzezwy - prowadzil.stopniowo wprowadzono limity alkoholu,prawa jazdy,w latach 80-tych obowiazkowe ubezpieczenia,w latach 90-tych obowiazek zapinania pasow,jezdzenia na swiatlach mijania/w niektorych stanach../.wladza dba o nas.......
    • Gość: jarek Rowerem wciąż bez kasku i kamizelki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.09, 07:26
      Rozumowanie urzędników i przeciwników jest naprawdę dzieninne.
      Wycofajmy sie zatem z obowiązku trzeźwości kierowców - bo jak podaja
      statystyki codziennie zatrzymuje się kilkuset osobników nachlanych za
      kierownicą a kilka reazy wiecej jeździ bezkarnie - wniosek - martwy przepis.
      Panowie urzędnicy rabnijcie siĘ w czoło I NIE PIEPRZCIE GŁUPOT.
    • 3cik <------------------=-=-----=-=- 02.04.09, 09:14
      Rozsądny człowiek sam kupi i będzie używał kask i kamizelkę.
      A baran nie będzie nosił nawet jeśli przepisy to nakażą.
    • Gość: raj Re: Kaski i kamizelki na rowerach nieobowiązkowe IP: 217.147.104.* 02.04.09, 10:29
      W krajach bardziej cywilizowanych komunikacyjnie od nas zarówno wyprzedzanie
      przez rowerzystów prawą stroną, jak i jak to nazywasz "wpier..." sie przed
      stojące samochody jest rzeczą normalną i uznaną w przepisach. Skrzyżowania są
      nawet zorganizowane tak, że jest specjalne miejsce dla rowerzystów (tzw. sluza
      rowerowa) żeby mogli "wpier..." się przed samochody i tam czekac na światłach, a
      samochody musza stac za nimi. W polskich przepisach lada moment tez to będzie.
    • Gość: tk Kaski i kamizelki na rowerach nieobowiązkowe IP: *.net.autocom.pl 02.04.09, 10:33
      - ale i tak nikt nie pilnuje tego, co obowiązkowe: zsiadania z
      roweru przy poruszaniu sie przez przejście dla pieszych (wjeżdżają i
      to szybko!)oraz zakazu jazdy chodnikiem (w Krakowie też jeżdżą i i
      to szybko.
      Policja nie reaguje, nie patroluje, wszyscy uważają, że to dlatego,
      że taki rowerzysta nie ma przy sobie pieniedzy na mandat.
      • Gość: raj Re: Kaski i kamizelki na rowerach nieobowiązkowe IP: 217.147.104.* 02.04.09, 11:05
        > - ale i tak nikt nie pilnuje tego, co obowiązkowe: zsiadania z
        > roweru przy poruszaniu sie przez przejście dla pieszych (wjeżdżają i
        > to szybko!)oraz zakazu jazdy chodnikiem (w Krakowie też jeżdżą i i
        > to szybko.

        Wiesz na czym polega najistotniejsza cecha charakterystyczna i zarazem
        największa zaleta jazdy rowerem?
        Odpowiadam: na PŁYNNOŚCI RUCHU. Samochodziarz jest przyzwyczajony do cyklu:
        jazda - stop - jazda - stop i wydaje mu się to normalne. Dla rowerzysty jest to
        sytuacja nienormalna, wymagająca kilkukrotnie większego nakładu energetycznego.
        Rower jest maszyną funkcjonującą w oparciu o zasade zachowania pędu... :)
        Dlatego lepiej jest przejechać (oczywiście ostrożnie i uważając na pieszych)
        przez przejście niż zatrzymywać się, zsiadać z roweru, przechodzić, znowu
        wsiadać i ruszać. Biorąc pod uwagę że czasami światła masz co krok to kompletnie
        dezorganizuje podróż rowerem.

        Co do jazdy chodnikiem - po pierwsze w niektórych miejscach jest ona dozwolona;
        po drugie - zazwyczaj chodnikami jeździ się w takich miejscach, gdzie jazda
        jezdnią byłaby proszeniem się o smierć (dużo samochodów jadących szybko, w tym
        liczne ciężarówki). Masz ochotę żeby rowerzyści ginęli w imię idiotycznych
        przepisów?

        Policja zachowuje sie IMHO bardzo rozsądnie, że nie reaguje, kiedy normalny,
        sensownie zachowujący się rowerzysta jedzie chodnikiem. Natomiast powinni
        reagować - i nieraz nawet widziałem takie przypadki - na różnego rodzaju
        szaleńców jeżdżących po tych chodnikach z niebezpieczną prędkością.

        Moim zdaniem zarówno przepis zakazujący przejeżdżania przez przejście, jak i
        jazdy po chodniku powinien zostać zlikwidowany, natomiast w to miejsce powinien
        zostac wprowadzony obowiązek zachowania podczas takiej jazdy prędkości
        bezpiecznej dla pieszych.

        Ale jest i druga strona medalu: wszyscy zauważają jeżdżacych po chodnikach
        rowerzystów i narzekają, a dlaczego nikt nie mówi o pieszych łażących po drogach
        rowerowych lub - jeszcze większa plaga - po drogach pieszo-rowerowych w taki
        sposób, że blokują przejazd rowerom (np. grupa osób idzie całą szerokością drogi
        - oczywiście, ze droga pieszo-rowerowa jest, jak sama nazwa wskazuje, dla
        pieszych i dla rowerów, ale na takiej drodze pieszy ma OBOWIĄZEK poruszac sie
        tak, aby nie utrudniac przejazdu rowerom - ilu pieszych przestrzega tego
        obowiązku, np. na ulicach dookoła Rynku i na samym Rynku?)?
    • Gość: pi Kaski i kamizelki na rowerach nieobowiązkowe IP: 212.160.172.* 02.04.09, 10:46
      jazda bez kasku jest passe
      jazda w kamizelce - cóż... wyczynowcy czy lansiarze i tak mają swoje
      odblaskowe jaskrawe oddychające (co istotne w uprawianiu sportu)
      trykoty, nawet jak jadę rowerem doceniam jednak, gdy miejski
      rowerzysta włoży kamizelkę, bo jest lepiej widoczny :)
      jazda bez świateł po ciemku czy w szarówce to głupota
      pieszy czy ślepy rowerzysta w nocy na poboczu to też wielkie
      niebezpieczeństwo dla kolarza :( bo niestety nawet z mocną lampką
      trudno takich dostrzec...
      mam prawo OMINĄĆ samochody STOJĄCE na światłach. jak ruszają, nie
      wyprzedzam :P
      o, będzie jeszcze jedna głupota: jazda zygzakiem, pod prąd, wbrew
      przepisom co psuje opinię kolarzom :( wśród których respektujących
      przepisy jest naprawdę wielu :)

      kurka, jeżdże przede wszystkim na rowerze po mieście i nie tylko, a
      w sumie na rowerzystów nieraz mam ochotę zakląć jak kierowca ;)
    • Gość: uczony proponuję jeszcze pasy ... IP: 81.219.149.* 02.04.09, 11:24
      ... obowiązek jazdy na światłach, obowiązkowe OC i AC oraz apteczkę i gaśnicę.
      Kask żeby był z włókna węglowego, a strój z ognioodpornych materiałów. No i żeby
      było logo UE, bo bez tego nie ma jazdy.
    • Gość: Pikpok Niech jeżdżą bez kasków, kamizelek i świateł IP: *.anonymouse.org 02.04.09, 11:33
      Jak są tak głupi to sami się wyelminują... Jak komuś życie niemiłe, to proszę
      bardzo, tylko czy trup mi zapłaci za blacharza?
    • beszczelny_szczeniak drogowe rozgrywki 02.04.09, 12:54
      Śmieszą mnie te przepychanki, o których czytam - czy prawo pozawala, czy nie pozwala, odwracanie kota ogonem ("użyłeś złego słowa, to znaczy, że nic nie wiesz" - typowy brak argumntu).
      Nie byłoby tej rozmowy, gdyby każda strona wykazała sie odrobiną kultury. Rowerzyści pamiętajcie "jak Kuba bogu, tak bóg Kubie", pogrywacie z kierowcami, oni będą pogrywać z wami.
    • Gość: Krak Kaski i kamizelki na rowerach nieobowiązkowe IP: 57.66.197.* 02.04.09, 14:00
      Pomalujmy wszystkie auta na odblaskowy kolor !!

      Sama policja podaje że 1% wypadków to przypadek że nie widać rowerzysty - więc
      po co kamizelka ? malujmy auta - 99% wypadków to sytuacja że ktoś nie widzi
      drugiego samochodu
      • Gość: KT4D Kask sie przydaje... IP: 89.206.146.* 02.04.09, 15:57
        Ledwo tydzien temu mialem z moim rowerem ostra sprzeczke. Rower
        bardzo nie chcial podjechac pod kraweznik, ja za to nalegalem. No i
        rower stwierdzil, ze jak taki jestem, to "moge se sam wjechac". No
        i "se sam wjechalem". Pieknie przelecialem przez kierownice i
        wyrznalem glowa w chodnik.

        Skutek: pokazne zadrapania twarzy i okulary lezace w czesciach w
        promieniu 15m od wypadku. I tyle. Po tygodniu nie widac, ze w ogole
        cos mi sie stalo.

        Wszystko dzieki temu, ze mialem na sobie kask. Gdybym go nie mial,
        mialbym w prezencie wstrzas mozgu, a moze i bym paru zabkow sie
        pozbyl...
        • Gość: ale gniot buhahahaha! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.09, 16:38
          Gość portalu: KT4D napisał(a):

          > Ledwo tydzien temu mialem z moim rowerem ostra sprzeczke. Rower
          > bardzo nie chcial podjechac pod kraweznik, ja za to nalegalem. No i
          > rower stwierdzil, ze jak taki jestem, to "moge se sam wjechac". No
          > i "se sam wjechalem". Pieknie przelecialem przez kierownice i
          > wyrznalem glowa w chodnik.

          To ty jesteś łamaga która nie potrafi wjechać rowerem na krawężnik.

          > Skutek: pokazne zadrapania twarzy i okulary lezace w czesciach w
          > promieniu 15m od wypadku. I tyle. Po tygodniu nie widac, ze w ogole
          > cos mi sie stalo.
          >
          > Wszystko dzieki temu, ze mialem na sobie kask.

          Tak. To kask ci kazał wjeżdżać na krawężnik, mimo że jesteś łamaga i nie
          potrafisz wjeżdżać na krawężnik.

          Gdybyś nie miał kasku, to byś sie nie wywalił, nie rozbił okularów i nie
          pokiereszował twarzy. I nie pisał tych bzdur.

          > Gdybym go nie mial,
          > mialbym w prezencie wstrzas mozgu, a moze i bym paru zabkow sie
          > pozbyl...

          Tak, z pewnością kask rowerowy chroni przed utratą zębów. Zapewne jeszcze
          złamaniem nosa i szczęki.

          Jesteś nie tylko łamaga, ale i niedorozwój.

          Albo jeździsz w tajemniczym fullface, który nie uchronił cie przed pokaźnymi
          zadrapaniami twarzy i rozbiciem okularów.
    • Gość: ona Kaski i kamizelki na rowerach nieobowiązkowe IP: *.chello.pl 02.04.09, 15:51
      Niech wprowadza absolutny obowiazek stawiania stojakow przed kazdym sklepem i
      urzedem !!!!

      Wrocilam dzis z roweru.... Jestem zla Pojechalam zalatwic sprawe do urzedu ale
      nie zostalam wpuszczona bo ROWEREM NIE WOLNO WJEZDZAC. Dobrze ale ja sie pytam
      to gdzie mam go przypiac ja latrnie sa za grube a jedyny znak jaki stal to ledwo
      w ziemi byl zakopany!!!

    • Gość: Praktyk Rowerem wciąż bez kasku i kamizelki IP: *.n4u.airbites.pl 02.04.09, 16:50
      Alez to dyktat w stosunku np. do kierowców !-bo kto ich sie pytal o
      zdanie?.Z rowerzystami jest tak jak dzieckiem we mgle lub
      kobieta "za kółkiem".Kierowca omija nagle "zjawę" w postaci
      rowerzysty i pakuje sie pod nadjezdżający z przeciwka samochód-BUM!
      Pytanie: kto jest w stanie stwierdzic iz to rowerzysta byl pzryczyną
      gdy "omijajacy" zginął? a rowerzysta sobie pojechał w siną dal?
      Wniosek? Lansowanie dobrowolnego zakładania kamizelek lub kasków to
      mozna porownać do dobrowolnego uzywania papieru toaletowego!-bo
      faktem jest, iz to juz jest ryzyko samego robiacego kupę jak tego
      nie uzyje.A tak powaznie.Nalezy zatem zrezygnować z używania
      kierunkowaskazów i swiateł-kierunkowskas nie pomaga skrecić a jak
      widzę to po co mi świecić! Reszta sie nie liczy.
      • Gość: Krak Re: Rowerem wciąż bez kasku i kamizelki IP: 57.66.197.* 02.04.09, 17:00
        A co to za kierowca co wyprzedza w warunkach ograniczonej widoczności ??

        równie dobrze mogłoby auto mu nagle z mgły wyskoczyć - jak jest mgła to się
        jedzie 30 km/h i żaden rower Cię nie zaskoczy.

        A nie tak że widoczność na 20 metrów a ludzie jeżdżą jak z wiejskiej dyskoteki -
        150 km/h
    • barnacle.bill.the.sailor Kaski i kamizelki na rowerach nieobowiązkowe 02.04.09, 18:39
      "mówi Jakub Dąbrowski z biura promocji i informacji Ministerstwa Infrastruktury.
      - Chcemy przekonywać do bezpiecznych zachowań, ale nie na zasadzie przymusu,
      tylko edukacji. Sporo osób używa kasków, co nie znaczy, że tego typu kwestie
      powinny regulować przepisy - dodaje rzecznik resortu Mikołaj Karpiński."

      Ministerstwo samo podsuwa argumenty za zniesieniem nakazu używania pasów
      bezpieczeństwa, czy wożenia w samochodzie gaśnicy (do użycia której kierowca NIE
      posiada uprawnień, chyba, że jest strażakiem), czy właśnie kamizelki
      odblaskowej, a także jazdy na światłach w dzień. Domagajmy się tego od
      ministerstwa !...
      • Gość: wuwuwu Re: Kaski i kamizelki na rowerach nieobowiązkowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.09, 23:37
        barnacle.bill.the.sailor napisał:

        > Ministerstwo samo podsuwa argumenty za zniesieniem nakazu używania > pasów
        bezpieczeństwa,

        Bzdura. Pasy bezpieczeństwa w samochodzie są potrzebne, bo możesz wypaść przez
        przednią szybę i kogoś zabić swoim za przeproszeniem ciałem. Albo zabić sobą
        współpasażera. Poza tym to kwestia nie tylko samego kierowcy, ale również
        pasażerów, których wozi.

        Kask to kwestia tylko i wyłącznie rowerzysty.

        > czy wożenia w samochodzie gaśnicy (do użycia której kierowca NIE
        > posiada uprawnień, chyba, że jest strażakiem),

        WOW, to do korzystania z gaśnicy trzeba UPRAWNIEŃ? I oczywiście jesteś gorącym
        zwolennikiem obowiązku posiadania UPRAWNIEŃ na gaśnicę?

        > czy właśnie kamizelki
        > odblaskowej, a także jazdy na światłach w dzień.

        Kamizelka odblaskowa w samochodzie jest potrzebna bo samochód może mieć awarię
        na autostradzie (gdzie jeździ się 120 km/godz i szybciej) i to taką awarię, że
        nie świecą się żadne światła a jest noc. W dodatku kierujący podczas awarii może
        musieć pojawiać się na jezdni w miejscu w którym absolutnie pieszy nie ma prawa
        przebywać!

        To są nieporównywalne sprawy.

        Rower ma obowiązek mieć światło pozycyjne z tyłu i z przodu i odblask z tyłu. I
        to należy egzekwować a nie wprowadzać kolejny obowiązek który będzie
        przestrzegany tak, jak światła w rowerze.

        Swoją drogą przykład który podałeś z obowiązkiem świateł w dzień jest trafny!
        Ten obowiązek wprowadzono bez żadnych większych badań i w sumie nie wiadomo, czy
        to ma sens, czy nie. Austria, która pierwsza wprowadziła taki obowiązek
        (tymczasowo i na próbę) się z tego wycofała, tzn. nie przedłużyła tego obowiązku
        bo nic nie przyniósł.

        Obowiązkowe kamizelki i kaski też usiłowano wprowadzić do przepisów bez żadnych
        rzetelnych badań które by choć szacowały, co konkretnie w ten sposób można
        osiągnąć oprócz wpływów z mandatów.
    • Gość: star 28 Rowerem wciąż bez kasku i kamizelki IP: *.adsl.inetia.pl 09.04.09, 12:33
      najpierw niech Ministerstwo wyegzekwuje obowiązkowe zgodne z kodeksem
      oświetlenie rowerów a potem niech się zajmie opróżnianiem hurtowni szwagra z
      kamizelek i kasków
Inne wątki na temat:
Pełna wersja