Gość: romek propaganda Gazety Stolcowej - ja sprzątać IP: *.chello.pl 14.04.09, 16:38 po moim psie nie będę, mogę co najwyżej Stolcową nakryć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m_rakowicka slalom między kupami na Rakowickiej IP: 94.254.239.* 14.04.09, 17:28 Mieszkam na Rakowickiej niedaleko dworca i codziennie idąc do pracy robię slalom między psimi odchodami różnego rodzaju... Jest tego pełno nie tylko na trawnikach ale wprost na chodniku pod murami i drzwiami do kamienic. A straż miejska sobie spaceruje... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Psiarz Krakowska wojna z psią kupą IP: *.chello.pl 14.04.09, 17:46 rozumiem,ze kupy przeszkadzaja. ja mojego psa sprzatam. ale czemu wam ludzie nie przeszkadzaja tony smieci rozwalone po calym Krakowie, zauwazylam to dopiero odkad wychodze z psem, Kraków śmieciami stoi!, wszedzie na terenach zielonych jest jeden wielki syf, nie mowie tu o parkach, pod oknami na osiedlu jest wszystko, butelki, jedzenie kurczaki pasztety, nawet foremki do pieczenia ciasta, to wam nie przeszkadza. a na bloniach nie ma obowiazku sprzatac kup. nie ma koszy na nie ! tak samo jak pijaki nie sprzataja tam po sobie butelek, petow itp Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vvv Dratewko przybywaj! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.09, 17:48 Ze smokiem sobie poradziłeś to i obsrywaczom dasz radę! Odpowiedz Link Zgłoś
wen_yinlu Re: Dratewko przybywaj! 14.04.09, 19:59 ...hm, przynęta pod postacią upstrzonego dyskretnie dynamitem, soczyście zielonego trawnika? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vvv Nasz piękny i ukochany Kraków IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.09, 17:54 obesrany Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Krakowska wojna z psią kupą IP: *.ghnet.pl 14.04.09, 18:46 po raz kolejny temat psich qp staje sie wodą na młyn nienawiści , związanej z ukrytą bądz nie fobią związaną z psem . Spowodowaną , czy to włąsnym nieprzyjemnym doświadczeniem , czy tez przekazaną przez opiekunkę strasząca dziecko " chodź tu szybko bo piesek Cie ugryzie ". Dlaczego pies kojarzy sie tylko z qpami, brudem , smrodem itp. Mój pies pracuje z ludźmi . W dogoterapii- pomaga dzieciom z uposledzeniem umysłowym i fizycznym przywracać normalne funkcjonowanie ciała, odwiedza starych , osamotnionych przez bliskich ludzi oddanych do Domu Starców - dając im chwile radości . Czekaja na tego psa jak na rodzine której juz nie maja lub któa ich opuściła. Pies który tak pracuje musi przejsc odpowiednie , długotrwałe szkolenie ,m.in. posłuszeństwa , testy które potwierdzają jego 100%- bezpieczeństwo w kontaktach z ludźmi . I moje pytanie jest takie- dlaczego Państwo nienawidzicie mojego psa ? Dlaczego każecie chodzić mu w kagańcu i na smyczy . dlaczego wyzywacie go od najgorszych ? I mnie też ? Byc może ten lub inny pies pomoże kiedys komus z Waszych bliskich w samotności zy chorobie .Ja sprzątam po swoim psie . I tez myłam nieraz buciki moich dzzieci z psich kup . Czy to jest powód do nienawiści ? Dlaczego nie można w wielkim mieście Krakowie wydzielic miejsc w któych psy mogłyby bawić sie nie powodując lęku i obaw u "innych"ludzi. Dlaczego nie można wprowadzić zasady , że pies który jest po szkoleniu , który został sprawdzony pod względem bezpieczeństwa i posłuszeństwa przez np Straz Miejską mógłby chodzic bez smyczy w godzinach i miejscach gdzie jest mało ludzi . Dlaczego nie mozna monitorować sprzatania qp przez właścicieli - jestem za jak najwyższymi mandatami za pozostawienie takiej pamiatki. Czy Kraków może byc miastem cywilizowanym , na miarę XXI wieku w którym psy mogłyby żyć obok ludzi nie budząc złych uczuć? I jeszcze jedno- samo sprzatanie kup to nie wszystko . Powinno sie ograniczyc ilość psów poprzez sterylizacje i kastrację psów zwłaszcza nierasowych , rozmnażanych bez sensu i pomyslunku w ramach mitu , ze suka czy pies powinnien mieć choś raz w zyciu szczenieta . A także prowadzic edukację wśród dzieci , młodzieży i dorosłych również nt zachowań psów i zasad kontaktów z psami . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rudynieczerwomy Gonić króliczka IP: 83.238.175.* 14.04.09, 19:39 nie chodzi by go złapać lecz gonić Go,GO ....... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zatroskana mama Krakowska wojna z psią kupą IP: *.chello.pl 14.04.09, 19:40 mieszkam w Prokocimiu.Bardzo często z dziećmi chodzę do parku przy ul.Lilii Wenedy. Przerażenie mnie ogarnia gdy moje dzieci wbiegają na trawę. Wszędzie leżą psie kupy. W zeszłym roku założono w parku kosze na psie odchody, jednak właściciele psów z nich nie korzystają. Mam wrażenie że parki miejskie służą za psie toalety. Problemem są też piaskownice na placach zabaw. Służą jako kuwety dla kotów i miejsce zabaw piesków. Rok w rok muszę odrobaczać dzieci. Jak to możliwe że właściciele własnych pupilów nie potrafią po nich posprzątać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uch Krakowska wojna z psią kupą IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 14.04.09, 21:12 Mieszkam w pieknym i zielonym miescie daleko od Polski. Jest tu duzo psow, ale nigdy nie widzialem psiej kupy na chodniku. Wypuszczenie psa z domu bez kaganca konczy sie jego utrata. Sa tu tez specjalne place zabaw oraz plaze dla psow. Wszystkie sa ogrodzone i psy moga po nich biegac ile tylko chca. Psy mozna miec w domach jednorodzinnych, ale na ich obecnosc w mieszkaniach musza sie zgodzic pozostali lokatorzy budynku. Wlasnie tego zycze mieszkancom pieknego Krakowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ogrodnik Krakowska wojna z psią kupą IP: *.ghnet.pl 14.04.09, 21:44 Planty Krakowskie powinny stanowić zespół ogrodów na który zakaz mają psy!!!, takie jest moje zdanie, trudno, miasto jest dla ludzi, nie dla zwierząt....!!!!!!!! a już zwłaszcza to miejsce w mieście winno być czyste od psich odchodów, nie wspominając już o stale powstających nowych i powiększających się starych przedeptach, ...ale wymagania i uwagi mają wszyscy, cóż, zobaczmy co sami robimy by było piękniej.....Skoro nie potrafimy zadbać o miejsca publiczne, najlepiej po prostu zakazać, prośby i mandaty nie pomagają..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qq Re: Krakowska wojna z psią kupą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.09, 21:57 Najpierw miasto powinno zagwarantować wystarczającą liczbę pojemników na psie odchody i "zestawy" do ich sprzątania może nie w każdym kiosku, ale w większości. Nie muszę dodawać chyba, że pojemniki powinny być OPRÓŻNIANE, a nie tylko stoją i pachną. Wtedy można faktycznie egzekwować od psiarzy spełnianie swojego obowiązku, jakim jest sprzątanie po swoim pupilu. Bo teraz wymówek mają wiele, dlatego Kraków jest zas*any jak mało które miasto w Polsce. Jeśli byłyby kosze na psie odchody, wydzielone miejsca, gdzie psy będą mogły wypróżniać się do woli (parczki-latryny), wtedy moralnym obowiązkiem każdego świadomego psiarza będzie sprzątanie kup i basta. Ludzie starsi tzw starej daty ("ja to się nie schylę") czy bez elementarnej kultury oczywiście dalej będą w najgorszym wypadku nie zauważać, jak ich pieseczek r*nie radośnie na chodniku, jasne. Ale od takich wypadków będzie straż miejska, mandaty. Ostatnio miałam wielką ochotę robić zdjęcia wyprowadzającym na bulwarach psiarzom robić zdjęcia i wrzucać je na bloga. Nie posprzątałeś po piesku? To lądujesz na takiej czarnej tablicy, napiętnowany. G* mnie obchodzi wizerunek, prawa, itd. Nie raz zwracałam uwagę babom od kundli, że może posprzątać kupkę, to tyle razy zostałam zwymyślana od najgorszych. Nie mam psa, choć bardzo bym chciała. Świadomie jednak wybieram nie posiadanie zwierzaka, który ma potrzeby wybiegania się, załatwienia "na grubo" przynajmniej dwa razy dziennie. Nie udręczę psa mieszkaniem w kamienicy, bez skrawka zieleni w promieniu kilometra; ani siebie sprzątaniem po nim odchodów, ani sąsiadów jego wyciem i szczekaniem. Trudno. Poczekam te kilka lat ;) aż będzie mnie stać na własny dom z ogrodem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hycel Krakowska wojna z psią kupą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.09, 23:11 Gość uch napisał(a): Wlasnie tego zycze mieszkancom pieknego Krakowa. Piekny Kraków ? Psia kloaka ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: max Krakowska wojna z psią kupą IP: *.ostnet.pl 15.04.09, 09:50 Mieszkam w okolicach Alejek Grottgera. Oświadczam: mimo, iż znajdują się tutaj specjalne śmietniki, tylko nieliczni wyrzucają do nich swoje (czyli swoich psów kupy). Zawsze zwracam uwagę tym, którzy "zapominają" posprzątać, zwykle spotykam się z oburzeniem, często ze złością, nawet agresją... najbardziej wściekłe są starsze panie w kapeluszach i młodzi podgoleni. Generalnie ludzie uważają, że wspólna przestrzeń nie jest ich i można na nią s..ać. Uważam, że tylko wysokie mandaty są w stanie wyegzekwować od troglodytów odpowiednie zachowania. Daria, przesadzasz z tym wyrzucaniem kup do ogólnych śmietników- jak za s....e na skwerku nie dostaniesz mandatu, to tym bardziej za wyrzucanie produktów przemiany do kosza, nie kituj!!! Ja w takim razie powinnam płacić kary za wyrzucanie pampersów po moim dziecku... I jeszcze jedno- jak NORMALNI ludzie zaczną zwracać uwagę tym, którzy za normę uważają s....e w miejscach publicznych, to może coś się zmieni w tej kwestii. Chociaż trudno jest mi uwierzyć, że troglodyta przeskoczy nagle kilka stopni ewolucji... a jeszcze, to obrzydliwe, ale dlaczego ludzie nie pomyŚlą, że przynosimy te qpy do domów na butach, potem w postaci kurzu wdychamy, zjadamy... i dziwimy się, że dzieci chorują, uczulają się na wszystko... SMACZNEGO WSZYSTKIM Odpowiedz Link Zgłoś
fasolmama Re: Krakowska wojna z psią kupą 20.04.09, 09:38 Ha! Ja miałam psa, który wręcz lubował się w zjadaniu własnej kupy ;) Marka: beagle Nie polecam, chociaż sprzątał po sobie, jak go nie przypilnowałam A jak przypilnowałam, sprzątałam po nim, nawet jak załatwiał swoje potrzeby w parkowych krzakach Odpowiedz Link Zgłoś
bydlakzkrakowa Krakowska wojna z psią kupą. I tak trzymać. 08.05.09, 23:33 Tak. Kraków to piękne miasto. Ale, jak przechodzę do i z pracy przez park, to zieleń przepiękna, kwitnące kwiatki, słońce, zapach bzu i nagle widzę, za przeproszeniem, kupę psa, albo innego zwierza. I czar pryska. I nasunęło mi sie takie oto porównanie. Otoczenie to nasza rzeczywistość a owe kupy to członkowie Płthłomy Obywatelskiej (sic!). Ta duża to tusk, tam dalej, taka rozmazana, w otoczce moczu, to niesiołowski.Tam karpiniuk, tam halicki.O! jaka obzydliwa. Toż to nitras. I tak dalej. Czasami trafi sie na wymiociny. To senyszyn. Rozbite butelki, to kalisz. Itd, itd... Wystarczy, przy najbliższych wyborach, posprzątać i będzie bardzo przyjemnie. A poza tym twierdzę, że Płathfołma winna być zdelegalizowana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wróżka -Tita Krakowska wojna z psią kupą IP: *.58.classcom.pl 30.05.09, 21:51 Pies pracujący,właśnie!!!Pies który daje radość bezinteresowną obecnością.Mój piesek-suczka występuje w przedstawieniach(występowała nawet w Sali Kongresowej)1000dzieci wypełniło śmiechem cały Pałac Kultury.Jest również modelką na ASP, ma specjalne pozwolenie od dziekana żeby wchodzić na akademie.Tita jest poczciwa bardzo radosna i uczuciowa i prze inteligentna psinka. Jeśli się czegoś wymaga trzeba dać coś w zamian. -Nie bedę latała przez pól miasta z kupą w worku szukając kosza na odchody bo przecież nie wyrzucę do zwykłego bo jeszcze mandat dostanę. Tak szykuje nam sie piękny obrazek, czyste ulice wypolerowane,ani jednego śmierdzącego żula, ani jednego śmierdzącego miejsca.Trawa bedzie równo przycieta tak żeby ani jedno żdżbło nie wystawało i żeby przypadkiem nie było innego gatunku rośliny niż trawa z rolki,bo przecież alergie u kogoś może wywołać.Drzewa,jeśli drzewa to tylko te które nie gubią liści bo ciężko posprzątać i nie pylą ale też nie za dużo, bo widok komuś zasłaniają albo elewacje albo gałąz może spaść nagle na samochód. -Nie przyjmę żednego mandatu za psa bez smyczy i bez kagańca,pies ma byc wybiegany i szczęśliwy, tak by innym mógł dawać radość i wtedy zaczyna nabierać to wszystko sensu.Tak aby każda mamuśka ze swym dziecięciem mogła powiedzieć "o zobacz, jaki sliczny biały grzeczny piesek , zobacz jak sie bawi jaki smieszny i wesoły" Skończcie z ta nie nawiścia do przyrody bo niedługo staniecie sie robotami dla których najważniejsze jest żeby mieć czyste podeszwy choć nawet nie dostrzegacie że cali jestescie w gó...e społecznym.RÓWNOWAGA Odpowiedz Link Zgłoś