Gość: kupa IP: *.chello.pl 15.04.09, 21:40 uśpić wszystkie psy w mieście albo węszycieli którzy kup nie posprzątają!!! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: jan Co nam może zrobić psia kupa? IP: *.ghnet.pl 15.04.09, 23:27 Okolo 10 lat temu w Wielkiej Brytanii byly liczne przypadki zapalenia centralnego systemu nerwowego, o ile dobrze pamietam chodzilo o wirusowe zapalenie mozgu u dzieci. Byly niestety i przypadki smiertelne. Udowodniono, ze siedliskiem choroby byly wyschniete psie kupy. Wydano ostre przepisy nakazujace sprzatanie kup. Mandaty sypaly sie ostro. Jak tam jest teraz, tego nie wiem ale wiem, ze zostawienie psiej kupy jest nie do pomyslenia w Szwecji i na...Majorce. W przepieknym i niezwykle czystym miasteczku Valldemosa, gdzie przed laty zime spedzal Fryderyk Chopin z George Sand, niemal co kilkadziesiat metrow sa stojaki z rolka torebek plastikowych, zamykanym kublem i ze stosownym oznakowaniem. Ciekawe czy cos zmienilo sie w Irtlandii, gdzie przed laty liczne psie hordy bezkarnie walesajace sie po miastach i miasteczkach zanieczyszczaly gdzie i ile popadnie. Odpowiedz Link Zgłoś
2brat3 Inhalacja z psich odchodów... 16.04.09, 09:57 Od dawna poruszam ten problem - poniżej moja wypowiedź na portalu IOOI z 2008 roku: "INHALACJA Z PSICH ODCHODÓW DLA WSZYSTKICH MIESZKAŃCÓW... To nie jest wyłącznie makabryczny żart ! Proszę spróbować samodzielnie obliczyć ile ton psich odchodów corocznie wysycha i ulega sproszkowaniu na skwerach i ulicach naszego miasta – kilkadziesiąt dkg. na dobę razy tysiące psów pomnożone przez 365 dni roku – wychodzą porażające ilości ! Tego się praktycznie nie sprząta ( bo niby kto i jak ?), a mało który właściciel zbiera pozostałość po swoim pupilu. Potem przychodzą panowie ze spalinowymi dmuchawami i „sprzątając” zeschłe liście, pety itp. radośnie rozdmuchują to w powietrze, a oprócz nich rozwiewa także i wiatr (absurdalne jest, że nie korzysta się z drugiej funkcji tych dmuchaw – zakłada się worek i zmieniają się w odkurzacz)– można jedynie współczuć szczególnie astmatykom i dzieciom, ale chyba nikomu to nie służy... Moim zdaniem powinny powstać odpowiednie przepisy prawa pod wysoką karą ZABRANIAJĄCE używania dmuchaw na terenach zamieszkałych ! A co Państwo sądzicie o tym problemie, jak go rozwiązać ?" Odpowiedz Link Zgłoś
dokto Re: Inhalacja z psich odchodów... 16.04.09, 13:02 Co sprzątania przez dmuczanie masz całkowita rację - jest szkodliwe i bardzo często pozorne. Ale co z wiatrem, a z kosami spalinowymi, które skutecznie rozdrabniają taką materię? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Max Krakus Co nam może zrobić psia kupa IP: *.gprs.plus.pl 17.04.09, 21:18 No Autor, to ci się zas...y temacik trafił. A czy ten Armatys wie że psy się odrobacza? Dzieci straszyć do lunaparku nie publicznie się wypowiadać. Co? że nie wszystkie są odrobaczane? to wyłapać te bezpańskie - i tak nikt po nich nie posprząta. A, i jeszcze jedno - moze by ogrodzić piaskownice i po zimie wymienić piasek? Co? nie łaska? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Matylda Re: Co nam może zrobić psia kupa IP: *.ists.pl 17.04.09, 22:10 Max Krakus podpisuje sie pod Twoja wypowiedzia obydwoma rekami.Mam jeszcze pytanie do wszystkich tak oburzonych i robiacych nagonke na psy i wlascicieli:a co z kotami ? Swoje odchody zakopuje skrzetnie kot i moze to on a nie pies zostawia najwiecej 'bomb" np w piaskownicy? Kot nawet zdrowy,domowy bardzo czesto jest nosicielem groznej toksoplazmozy... A poza tym jak odchody zwierzece sa tak szkodliwe to po co wiekszosc szuka ekologicznych jarzynek,owocow toz ekologiczne uprawy nawozi sie gownem! A co ze smieciami rzucanymi przez ludzi:petami,plastikami,gumami do zucia ? Albo rzygowinami na przystankach szczegolnie po weekendzie?Obsikiwanymi przez ludzi skwerkami? To nie psy sa zagrozeniem dla ludzi ale oni sami ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marwika63 Re: Co nam może zrobić psia kupa IP: *.236.spine.pl 17.04.09, 22:24 No , ale np. widok z okna włsnego mieszkania na trawnik "ukwiecony" psimi g.... i muchy pasące sie na tych "kwiatuszkach", do przyjemnych raczej nie należy. Dlatego też konsekwentnie przepędzam "miłosników" piesków wszelkiej maści spod okien bloku, w którym mieszkam. Tym "miłośnikom" naszych braci mniejszych nie chce się wyjść ze swoim pupilem dalej niż dwa metry od bloku. Odpowiedz Link Zgłoś