Koza z Franciszkańskiej

16.04.09, 19:12
Przeczytaj to głupia kozo - rowerzystko, i daj do przeczytania swojej durnej
koleżance.
A i Ty, tępy prowokatorze, obrońco uciśnionych głupich kóz na rowerach,
awanturniku przystankowy (przystanek Pl. Wszystkich Świętych), duży,
zadowolony "ze siebie", "blądynku" w okularach, specjalisto od machania rękami
- dorosłym mężczyznom tuż przed twarzą - też sobie to przeczytaj:

Otóż - głupia kozo, jeśli potrąciłaś mojego faceta na przejściu dla pieszych
pod Franciszkanami u wylotu Brackiej dziś po południu, jadąc lewą stroną pod
prąd, w taki sposób, że urwałaś mu obcas, to na szczęście nic się nie stało.
Stać nas na sklejenie buta, albo zgoła na kupno nowego.
Mój facet nie jest odpowiednikiem Twojego blokowego kolegi z psiej wólki,
który jak by się był odwinął, to elegancko zaryłabyś mordą w torowisko, i
tak, czy tak byłoby na Ciebie.
On jest inaczej zorganizowany osobiście.
Dlatego między innymi jest moim facetem.

Ale pieszych na przejściu się nie potrąca.
Pojmujesz?!
Nawet jeśli się jest kozą z prowincji ("... ja nie jestem stąd...").
Zgodna opinia policji i straży miejskiej jest taka, że spowodowałaś - kozo -
kolizję drogową.
Zapytaj tatę albo mamę, albo starszego brata, co z tego dla Ciebie wyniknąć
mogło. I wyniknie następnym razem. Koniec taryfy ulgowej.

Ty zaś młodzieńcze - prowokatorze od siedmiu boleści, masz dużo szczęścia, że
się nam spieszyło. Ale na zdjęciach wyszedłeś ładnie.
Jeszcze się pewnie spotkamy.
To jest bardzo małe miasto.
To co zrobiłeś nazywa się "ułatwienie ucieczki sprawcy z miejsca kolizji".
Jeśli byś nie wiedział.
Bardzo ładnie wygląda w aktach personalnych, kiedy już takie orzeczenie
przyjdzie pocztą to twojej wyśnionej korporacyjnej pracy.
Bardzo ładnie.
Bardzo.
I kiedyś z pewnością Ci się trafi.
    • wszystko_gra Re: Koza z Franciszkańskiej 16.04.09, 19:13
      i....w mordę ją i nożem...
    • marwika63 Re: Koza z Franciszkańskiej 16.04.09, 19:22
      A ty Helenka dobrze się czujesz? Miesiączka się opóźnia i dlatego
      taka wściekła jesteś?
      A wiesz ty , że niektóre twoje wypowiedzi pod paragraf podchodzą?

      Nie bronię "kozy" bo zajcia nie widziałam. Nie podoba mi się jedynie
      styl twojej wypowiedzi. I kto tu prowincją "zalatuje"?
      • helenka17.1 Ale 16.04.09, 19:35
        ja jezdem z Pacanowa, to mi wolno.
        A teraz zadawaj prędko te paragrafy.
        Choć na myśli miałaś zapewne artykuły - ale to szczegół nic nie znaczący.
        Watek medyczny litościwie pomińmy. Każdy ma słabsze chwile - nawet Ty.
        • marwika63 Re: Ale 16.04.09, 19:58
          "....Ty zaś młodzieńcze - prowokatorze od siedmiu boleści,
          masz dużo szczęścia, że się nam spieszyło.
          Ale na zdjęciach
          wyszedłeś ładnie.
          Jeszcze się pewnie spotkamy.
          To jest bardzo małe miasto
          ....."


          Zagadka dla ciebie , panno mądralińska , jaki to art. prawa karnego ?
          • helenka17.1 No proszę 16.04.09, 20:09
            zatem nie paragraf, ale JUŻ artykuł. Czyli, że nauka i google w las nie idzie.
            To dobrze...
            Ładnie jest polec na formalnym polu.

            A teraz prędko napisz, co to za artykuły, skoro sugerowałaś, że jakiekolwiek.
            Bo kopiować i wklejać, to ja też już potrafię.
            Cienizna i publiczne przyznanie się do niewiedzy to nie jest grzech.

            W przeciwnym razie strzał z haubicy okaże się być strzałem z foliowej torebki.
            No i będzie zabawnie.
            Zapomniałam dodać, że dla mnie to nie jest zagadka.
            Byłabym nieuczciwa traktując jako zagadkę coś, co nią nie jest.
            A teraz

            konkrety na stół. Skoro "podpada pod paragraf", jak brzmiały pierwsze wynurzenia,
            to pisz prędko, pod który (artykuł).
            Strrasznie jestem ciekawa.
            • marwika63 Re: No proszę 16.04.09, 20:21
              Cieszy mnie, że jesteś taka "oświecona". Jeżeli więc wiesz jaki
              PARAGRAF, to nie musze ci już nic tłumaczyć.

              A poza tym: "nie chce mi się z tobą gadać ..."
              Nigdy nie lubiłam z pieniaczami się zadawać. Nuuuudne to po kilku
              zdaniach. Musisz coś ciekawszego wymyśleć.
              Ujadaj dalej, jak masz chęć.

              • helenka17.1 Nawet 16.04.09, 20:39
                nie trwało tak długo.
                Następnym razem nie ucz psa szczekać.
                Książki czytać, a nie pyskować.
                Próby obrażenia pogrążają ciebie
                a nie mnie.
                To przecież każdy widzi.
                Zaczęło się odważnie
                od miesiączki
                a skończyło się
                z podkulonym ogonkiem
                pod dywanem.
                Czy ja coś "muszę"?
                Nic nie muszę.
                Do wiedzy "jaki to artykuł" (boli, boli...)
                nie jest mi potrzebne oświecenie.
                Wystarczy zwykła pamięć.
                Nie wiesz także niestety, co to znaczy "pieniacz".
                Stąd nie wiem, z kim nie lubiłaś się zadawać.
                Ale to ty podniosłaś temat (pfff...)"paragrafu", a nie ja.

                ITBBNT
              • seven Re: No proszę 16.04.09, 21:33
                ja np bylem ciekawy o jakiz to artykul moze chodzic, ale widze, ze juz sie nie
                dowiem ;)
          • helenka17.1 No i nie 16.04.09, 20:11
            "jaki" artykuł prawa karnego
            ale "który" artykuł.
            Hm?

            Nie wymagajmy zbyt wiele...
          • peteen Re: Ale 16.04.09, 20:12
            wg mnie żaden

            helenka może chcieć opisać w prasie całe zajście, albo zgłosić je na policję,
            albo wytapetować sobie ściany zdjęciem młodzieńca, no i co?
            • trooly Re: Ale 16.04.09, 21:40
              Sprawa kozy bardzo mnie zaciekawiła, taaak ciekawie została opisana.
              Nie odpuszczaj Helenko! Młodzieniec, koza, wólka, tapetowanie ścian,
              układność, fałsz, walka...
              • helenka17.1 Ja też uważam 16.04.09, 21:57
                , że dobrze idzie.
                Zdradzę Ci coś, ale się nie wygadaj:

                całość jest zmyślona, a ja chciałam sprawdzić (jak ten Haber z "Dezerterów") czy
                umiem grać poważne role.
                No i co?
                Poszło świetnie - uważam nieskromnie.
                • wszystko_gra Re: Ja też uważam 16.04.09, 22:26
                  Helenko, całkiem nieżle ;-) Ale ja czekam na ciąg dalszy, czyli na
                  wyszczegołnienie wyżej wymienionych paragrafów. To forum to kopalnia
                  wiedzy!
                  • helenka17.1 Sama 16.04.09, 23:57
                    byłam ogromnie ciekawa, co to z tymi paragrafami będzie. A tu mi bohaterka zawinęła kitę, i myk - jak te żółwie.
                    I tyle ją widzieli.
                    Aż żal.
                    A że forum to kopalnia? Nie od dziś wiadomo.
                    Polski Internet także już dorobił się kategorii pn."napad zbiorowego autorytetu".
                    Zbiorowy autorytet sieci to śmierc dla Besserwisserów. Dlatego ich stąd wywiało.
                    • wszystko_gra Re: Sama 17.04.09, 10:49
                      Może jeszcze nie wszystko stracone? Nie traćmy
                      nadzieji...poczekajmy, może wróci?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja