Bilet 15-minutowy dzieli władzę

IP: *.238.spine.pl 20.04.09, 23:39
a kiedy będą bilety jednorazowe na karcie miejskiej?
    • Gość: Kazik Bilet 15-minutowy musi być tańszy IP: *.autocom.pl 21.04.09, 00:16
      Aby bilet 15 minutowy miał sens, musi być tańszy, niż połowa biletu godzinnego.
      Zatem powinien kosztować najwyżej 1,5 zł, a najlepiej by było gdyby kosztował
      1,0 zł. No i zacząć to w końcu egzekwować.
    • Gość: eeeee Bilet 15-minutowy dzieli władzę IP: *.chello.pl 21.04.09, 00:20
      1/. krakowska karta miejska powinna dzialac jak karta oyster w
      Londynie - powinno sie ja kasowac przy wejsciu do pojazdu i w czasie
      jego opuszczania
      2/. wchodzenie do pojazdu powinno sie odbywac wylacznie drzwiami
      przednimi - kierowca powinien kontrolowac waznosc karty miejskiej (w
      Londynie jest to rozwiazane za pomoca swiecacej sie zielonej diody)
      3/. oplata powinna byc naliczana za liczbe przejechanych przystankow

      • mar_ina.pl Re: Bilet 15-minutowy dzieli władzę 21.04.09, 16:40
        A dasz mi taka płacę jak w Londonie ?
    • Gość: A jak u innych? Bilet 15-minutowy dzieli władzę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.09, 01:14
      polskalokalna.pl/news/nowe-ceny-biletow-mpk,1068908
      lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/911517.html
      www.mpk.poznan.pl/bilety.html
    • Gość: Czo Bilet 15-minutowy dzieli władzę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.09, 03:21
      Co za bezsensowny pomysł, chyba strasznie się urzędnicy nudzą, że wymyślają coś
      takiego. 15 minut to się czasami w korku stoi albo zdąży się przejechać 2
      przystanki. Poza tym to nieetyczne- kusić obywateli tanim przejazdem zamiast
      pozwolić na spacer, znowu liczba otyłych wzrośnie... ;)
    • Gość: buraczek Bilet 15-minutowy dzieli władzę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.09, 08:30
      W jaki sposób ktoś mógł wyliczyć że wprowadzenie 15-minutowych
      biletów to dodatkowe koszty?
      Moim zdaniem to zwiększy dochód. Ci co jeżdżą kilka przystanków
      często robią to na gapę (Ja), lub wybierają spacer, a mogliby kupić
      tani bilet.
    • Gość: x Bilet 15-minutowy dzieli władzę IP: *.geod.agh.edu.pl 21.04.09, 08:39
      Bilet 15-minutowy ma sens pod warunkiem, że będzie sie liczyło 15
      minut w/g rozkładu jazdy, a nie zegara: nikt nie może być zmuszany
      do płacenia za stanie w korkach!!
      • Gość: tomasz_ow komunikacja jest za droga! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.09, 08:51
        Jeżdżę właściwie wyłącznie samochodem ale uważam że każdy pomysł na tańszy bilet
        jest sensowny. Dlaczego? Ostatnio postanowiliśmy wybrać się na rodzinny spacer -
        żeby wrócić skorzystaliśmy z MPK (dzieci były zmęczone) - jechaliśmy dwa
        przystanki tramwajowe, koszt łatwo obliczyć 2*2,5+2*1,35= 7,70 zł! W najbliższym
        czasie nie powtórzę podróży MPK - samochodem taniej...
        • Gość: raj Re: komunikacja jest za droga! IP: 217.147.104.* 21.04.09, 10:27
          > W najbliższym
          > czasie nie powtórzę podróży MPK - samochodem taniej...

          A rowerem najtaniej. A na "rodzinny spacer" to wręcz wstydziłbys się wybierać
          samochodem. Zabierz dzieci na rower.
          • Gość: gniewko_syn_ryba Re: komunikacja jest za droga! IP: *.autocom.pl 21.04.09, 14:34
            Chyba ciężko byłoby zabrać 4 osobową rodzinę na 1 rower...

            ;-P
            • Gość: raj Re: komunikacja jest za droga! IP: 217.147.104.* 21.04.09, 17:47
              > Chyba ciężko byłoby zabrać 4 osobową rodzinę na 1 rower...

              A kto mówi że na jeden?
              W normalnych rodzinach każdy ma swój rower ;)
    • Gość: fgrea Bilet 15-minutowy dzieli władzę IP: *.ghnet.pl 21.04.09, 08:52
      Czyli z tego wynika ,że przewoźnik żeruje na krótkich trasach, czyli
      osoby jadące 1 lub 2 przystanki niesłusznie płacą tak dużo i
      nieadekwatnie do świadczonej usługi .
      To bardzo ciekaway wątek w kontekście praktyk monopolistycznych .
    • tbarbasz bo tramwaj jest nieefektywny!!! 21.04.09, 09:06
      Bilet jednorazowy w Berlinie kosztuje 2,10 EUR (czyli prawie 9 zł!)
      Litr paliwa - 1,30 EUR czyli 5,57 zł.
      A więc u nas jest i tak dużo lepiej, bo bilet jednorazowy jest jeszcze ciągle
      tańszy od litra paliwa - bilet jednorazowy 2,50 zł, litr benzyny 4 zł. Ot,
      pozostałość po komunie.
      Ale dojdziemy do cen z Berlina - bo jak weszkiśmy do Unii, to ceny muszą się
      powoli wyrównać - a wątpię aby Berlin równał do Krakowa...
      Po prostu - ekonomia jest nieubłagana i komunikacja zbiorowa jest droga i
      nieefektywna i nie pomogą modły ekofili i wyrzucanie kasy na kolejne dotacje,
      remonty i programy. Znacznie lepszy jest już rower - ale nie zawsze i nie dla
      każdego. Syn mądrze to podsumował - "tata, jak mam jechać do uczelnię 12 km
      rowerem (tyle ma), to owszem pojadę, ale na AGH muszę mieć szatnię i prysznic bo
      nie będę przecież śmierdział na wykładach...).
      I jeździ samochodem.
      • Gość: Ksenofont Re: bo tramwaj jest nieefektywny!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.09, 09:25
        tbarbasz - trochę się z Toba zgadzami i nie zgadzam. Rower jest
        dobry, ale w malych miastach takich jak np. Stalowa Wola, Nisko
        (miasta rowerów)itp.Poza tym nie mamy dobrego klimatu dla
        rowerzystów, chyba ze dla twardzieli i dlatego w Krk nie zrobi
        kariery.Bardzo dobrze,że bilet jest tańszy od litra paliwa trzeba
        ludzi zachęcać do porzucania samochodu. Komunikacja zbiorowa jest
        efektywniejsza niż komunikacja indywidualna mam na mysli samochód.
        • tbarbasz Re: bo tramwaj jest nieefektywny!!! 21.04.09, 09:53
          Pewnie, że dobrze, że bilet na tramwaj jest w Krakowie jeszcze tańszy niż
          litr paliwa.
          Ale "trynd" jest wyraźny - lata 1970 - litr paliwa 6 zł, bilet - 50 gr!!!
          Dziś - litr paliwa 4 zł, bilet - 2,50 zł
          Jutro (np. po wprowadzeniu EURO) - czyżby tak jak w Berlinie? litr paliwa 1,3
          Euro, bilet - 2,1 Euro???
          To chyba oczywiste, dlaczego tam nie ma tłoku!!!
      • Gość: tomasz_ow Re: bo tramwaj jest nieefektywny!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.09, 10:26
        Błagam-tylko nie porównujmy Krakowa z Berlinem. Na zachodzie to, na zachodzie
        tamto - jak będę zarabiał tyle co na zachodzie, to może nawet ekologiczne auto
        sobie kupię. Teraz jeżdżę tym co mam i ważne, że jest taniej niż MPK - choć
        czasem szkoda. Dla 4 osobowej rodziny czasem TAXI kosztuje tyle co podróż z
        przesiadkami albo bilet "rodzinny".
      • Gość: raj Re: bo tramwaj jest nieefektywny!!! IP: 217.147.104.* 21.04.09, 10:35
        > Po prostu - ekonomia jest nieubłagana i komunikacja zbiorowa jest droga i
        > nieefektywna i nie pomogą modły ekofili i wyrzucanie kasy na kolejne dotacje,

        A policzył ktoś kiedyś, jakimi ogromnymi kwotami *dotowana* (tak, tak -
        dotowana!) jest prywatna komunikacja samochodowa, poprzez pieniądze inwestowane
        w rozbudowę dróg, budowę bezkolizyjnych skrzyżowań, rond, estakad itp? Przecież
        to wszystko jest budowane dlatego, ze zwiększa się liczba *prywatnych
        samochodów*. Nie da transportu zbiorowego ani towarowego, bo tego nie ma aż tak
        dużo aby potrzebował tak wielkiej infrastruktury.
        Jeżeli podliczyć *wszystkie* koszty - także te pośrednie - to komunikacja
        samochodowa jest *dla społeczeństwa* jako całości znacznie droższa od zbiorowej
        (przecież te wszystkie drogi, skrzyżowania itp. są także finansowane z naszych
        podatków - a ja bym wolał np. żeby te podatki poszły na więcej linii
        tramwajowych i ścieżek rowerowych niż na zawłaszczanie kolejnych kilometrów
        przestrzeni miejskiej przez drogi dla samochodów).
        Ale tak to już sie przyjęło mówić w nowomowie obecnych czasów, że komunikację
        zbiorową się "dotuje", a w drogi się "inwestuje". Od, drobna manipulacja słowna,
        a ile ludzi daje się na to złapać...
        Polecam obejrzenie filmu "Wpuszczeni w korek" (Taken for a ride) o tym, jak
        General Motors i powiązane z nim firmy wmówił Amerykanom miłość do samochodu i
        doprowadził nieczystymi zagraniami do upadku świetnie działającej komunikacji
        publicznej w miastach amerykańskich, którą teraz z wielkim trudem i bez
        większych jak dotąd sukcesów próbuje się rekonstruować. Bardzo pouczające.
      • Gość: raj Re: bo tramwaj jest nieefektywny!!! IP: 217.147.104.* 21.04.09, 10:43
        > każdego. Syn mądrze to podsumował - "tata, jak mam jechać do uczelnię 12 km
        > rowerem (tyle ma), to owszem pojadę, ale na AGH muszę mieć szatnię i prysznic bo
        > nie będę przecież śmierdział na wykładach...).
        > I jeździ samochodem.

        Ależ ci ludzie wygodniccy...
        Ja przez wiele lat jeździłem do pracy trochę wprawdzie krócej, bo 8 km rowerem i
        jakoś nie smierdziałem... ;) (teraz mam znacznie krócej, bo 2,5 km więc byłoby
        wręcz śmieszne gdybym używał czegoś innego niż roweru - to 10 minut jazdy - ale
        mam w pracy kolegów którzy dojeżdżają i po 15 km rowerami...) Rozumiem, że mozna
        się spocić jadąc bardzo szybko, czy mając po drodze mocne podjazdy pod górę...
        Ale na 90% tras w obrębie Krakowa da się jechac zupełnie spokojnie, bez wysiłku,
        i przyjechac do pracy w całkowicie dobrym stanie... ;)
    • Gość: tabi Bilet 15-minutowy dzieli władzę IP: 193.142.210.* 21.04.09, 09:44
      "Dziś ludzie wolą się przespacerować, niż płacić 2,5 zł za przejechanie dwóch
      czy trzech przystanków" - karygodne, trzeba to zwalczyc, tak?
    • Gość: ja:) Bilet 15-minutowy dzieli władzę IP: 87.204.151.* 21.04.09, 09:51
      głupole jedne!oczywiście że wpływy z biletów będą WIĘKSZE niż
      teraz...przecież tańszy bilet każdy będzie kasować (po co ryzykować
      mandat).Mam do pracy właśnie kilka przystanków, jak nie jadę rowerem
      czy autem to biletu nie kasuję, bo mi szkoda pieniędzy (za 2,5zł mam
      drugie śniadanie).Kosztuje mnie to stres,ale dziennie wydać 5zł na
      dojazd do pracy na kilka przystanków to przegięcie :-/
      • cassiel Re: Bilet 15-minutowy dzieli władzę 21.04.09, 10:31
        jeśli jeździsz codziennie, to może przelicz sobie ile cię w sumie kosztują te
        bilety i czy nie opłacałoby ci się zaopatrzyć w bilet miesięczny. może wyjdzie
        taniej, no i stres z głowy ;)
    • jestembond Urzedasow do lasu i w łeb... 21.04.09, 10:34
      ... bo najwyraźniej zapomnieli jaka jest ich rola. Komunikacja miejska, szczególnie ta zarządzana przez urzędników i wspierana z naszych podatków ma inne cele niż robienie zysku przez miasto i miejskiego przewoźnika. Celem ZKIT (czy jak się to nazywa) i miasta ma być poprawa jakości życia mieszkańców, poprzez zapewnienie sensownej alternatywy dla samochodów, redukcję korków i zmniejszanie zanieczyszczenia środowiska.
      Rozwiązaniem są tu bilety 10 minutowe za złotówkę. I żadne podwyżki. Celem tych biletów nie ma być robienie łaski tym co JUŻ jeżdżą komunikacją miejską (choć mogą oni skorzystać) tylko przekonanie i przyciągnięcie NOWYCH pasażerów do zbiorkomu i redukcję liczby używanych codziennie samochodów. Tak, na to płacimy podatki, żeby to komunikacja dostosowywała się do nas, a nie my do niej.
      Chcecie mieć urzędasy dowolność kształtowania taryf i cenników? Zlikwidujcie zarządzanie komunikacją, niech wszystko idzie w pełni prywatnie na żywioł. Niech sobie prywaciarze ustalają ceny.
      Akceptuję zarówno model dotowany, jak i w pełni prywatny. Ale do diabła - nie mieszajmy ich! Prywaciarz z wysokimi cenami wypada z rynku i bankrutuje, miasto jak widać może nas obrabiać bezkarnie, bo ma de facto monopol.
      • Gość: krakus Re: Urzedasow do lasu i w łeb... IP: *.autocom.pl 21.04.09, 16:24
        > wspierana z naszych podatków ma inne cele
        > niż robienie zysku przez miasto i miejskiego przewoźnika

        owszem jednak bez zysków nie będzie takiej komunikacji miejskiej jaka jest dziś,
        bynajmniej nie chodzi mi o to że będzie lepsza tylko wręcz przeciwnie. nie wiem
        czy masz świadomość użytkowniku ale z twojej wypowiedzi wynika że pojazdy KM
        dostaje się znikąd a tak nie jest. nowe autobusy i tramwaje to niezwykle droga
        inwestycja na którą stać te przedsiębiorstwa które mają kasę. jak jej nie mają
        to tak jak w gopie kupują używane. Kraków jest w dobrej sytuacji bo autobusy są
        nowe w większości niskopodłogowe wprawdzie tramwaje są używane sprowadzane z
        wiednia ale ładnie wyremontowane. powinieneś się cieszyć że możesz jeździć takim
        taborem. w innych miastach nie jest tak dobrze. KM w Krakowie jest jedna z
        najlepszych w Polsce i powinno się ją rozwijać a nie doprowadzać do ruiny! ale w
        Krakowie właśnie tak się myśli i krytykuje wszystko ale nikt nie patrzy na
        sprawę z innej strony. gdyby obniżono ceny biletów i nawet gdyby ludzi przybyło
        wprowadzono bilety 15 minutowe a zysk z biletów był taki sam jak teraz to gdzie
        według ciebie pomieścili by się nowi pasażerowie? ja nie mam pojęcia ale na
        pewno nie chciałbym jechać w jeszcze większym ścisku niż teraz. trzeba pomyśleć
        przy wprowadzeniu takich biletów o dodatkowym taborze bo założeniem takiego
        biletu jest przyciągnięcie pasażerów jednak nawet przy najtańszej komunikacji
        miejskiej a braku taboru skutek może być odwrotny.
    • Gość: AAAAAAAAA Bilet 15-minutowy dzieli władzę IP: *.chello.pl 21.04.09, 14:00
      Zamiast pajacować z jakimiś głupimi biletami, trzeba zbudować metro. Ludzie nie dlatego wolą samochód bo wychodzi taniej, tylko dlatego, że jest szybszy. Nasze tramwaje wleką się niemiłosiernie, stoją w korkach itp. A metro jedzie szybko, często i bez opóźnień.
      • Gość: krakus Re: Bilet 15-minutowy dzieli władzę IP: *.autocom.pl 21.04.09, 16:07
        może i trzeba ale i tak użytkowniku doczekałbyś się pod koniec życia lub po
        śmierci. patrząc na czas trwania budowy tunelu pod dworcem i problemy jakie
        napotykano na drodze budowa metra w Krakowie jest bezzasadna chyba, że zmienią
        się przepisy, zniknie arogancja urzędników, ludzie zmienią tok rozumowania przy
        podróżowaniu po mieście. nawet gdyby metro było otwierane już jutro to nie od
        razu pchałyby się tam tłumy. ludzie nie obserwują komunikatów ZIKiT, ( choć
        prawda są one podawane za późno) a potem mają urojone problemy że tramwaj im nie
        jedzie albo ulica jest zamknięta.
    • Gość: elo Bilet 15-minutowy dzieli władzę IP: *.ds17.agh.edu.pl 21.04.09, 14:50
      Bilet 15-minutowy ma sens pod warunkiem, że będzie sie liczyło 15
      minut w/g rozkładu jazdy, a nie zegara: nikt nie może być zmuszany
      do płacenia za stanie w korkach!! Zgadzam się z tą opinia tyle że dodatkowo na
      każdym rozkładzie powinien być wtedy umieszczony czas przejazdu z przystanku a
      do c itd. bo niby skąd ktoś może wiedzieć ile min planowo ma jechać na trasie,
      na której znalazł się przypadkiem. I ciekawe co na to wszystko kanarzy ?
    • tbarbasz Teorie spiskowe... 21.04.09, 16:17
      Jeśli mamy korzystać z miejskiej komunikacji zbiorowej to musi być ona wygodna i
      tania!!! Aby utrzymać względne ceny z czasów komuny bilet jednorazowy powinien
      kosztować - 30-40 groszy! I nie kpię sobie! Wprowadzenie tańszych biletów ma
      więc sens, bo to krok we właściwym kierunku. Warto sprawdzić, o ile musiały
      zwiększyć się dotacja miasta.
      A co do ekonomii tramwajów, autobusów itp.:
      Niestety (naprawdę, NIESTETY) te teorie o spisku GM i Forda z efektownymi
      obrazkami złomowanych tramwajów to coś podobnego jak "Farenheit 9/11". Coś tam
      dzwoni i nie całkiem, ponieważ komunikacja zbiorowa jest zastępowana przez
      indywidualną (w tym też rowery!!! - bo to jest przecież komunikacja
      indywidualna) od dawna. Kłopoty z korkami były sporo przed wprowadzeniem
      samochodu - warto wpisać w Googlu "HansomCab" - to taki SMART for Two o owsianym
      napędzie z 1834 roku! Chodziło o skrócenie długości pojazdu. Nikt nie zmusił
      ludzi do wyboru samochodu pod groźbą pistoletu - tym bardziej, że poważny ruch
      samochodowy zastąpił konny w miastach USA już w latach 1910-1915, gdy w Europie
      samochodami jeżdzili tylko lordowie (wyjątek taksówki paryskie jako transport
      wojska).
      A jeśli chodzi o RZEKOME dotowanie samochodów osobowych to kolejna mistyfikacja.
      Paliwo w Polsce (i całej Unii) jest potwornie obciążone fiskalnie. Mogę się
      nieco mylić, ale po zdjęciu akcyz, podatków itp. cena w Polsce (na stacji paliw)
      wyniosłaby 1,60 PLN!!!
      Dodatkowo branża samochodowa to zatrudnienie dla bardzo wielu ludzi, ogromne
      wpływy z podatków itp. Twierdzenie więc, że "trzeba budować szersze drogi" to
      prawda - ale warto pamiętać, że to samochody utrzymują tramwaje (nawet w Polsce
      są pomysły wprowadzenia podatku w benzynie na zakup... wagonów kolejowych dla
      PKP), a nie odwrotnie!
      Co można zrobić, aby zniechęcić ludzi do jazdy samochodem, która jest wygodna,
      ekonomiczna i nawet w epoce korków szybka i nie męcząca?
      Na Świecie sprawdza się do końca jedna metoda - ZAKAZ ADMINISTRACYJNY (patrz
      Korea Północna). Inne (np. drakońskie opłaty za wjazd do centrum jak w Londynie
      - od Porsche Cayenne prawie 50 GPB za dzień!) nie zdają egzaminu (ruch spadł
      o... 17%).
      Tylko tak naprawdę dlaczego ich zniechęcać? Samochody są coraz czystsze - np.
      słynny smog w Los Angeles należy już do historii. Z tym ociepleniem też do końca
      niewiele wiadomo (Komitet Geologiczny PAN).
      A naprawdę, nie można wszystkich wybierająch samochód traktować jak idiotów - bo
      ludzie na ogół idiotami nie są. Jeśli więc wybierają taki, a nie inny środek
      lokomacji i jest ich tak wiele to coś w tym musi być. A to, że tramwaje (oraz
      autobusy i metro) na tzw. Zachodzie są zdecydowanie drogie to przecież też z
      czegoś wynika!
      • Gość: raj Re: Teorie spiskowe... IP: 217.147.104.* 21.04.09, 17:54
        Dlaczego zniechęcać do jazdy samochodami?
        Prosta odpowiedź. Przestrzeń. Przestrzeń nie jest z gumy. Samochody potwornie
        marnują przestrzeń, co gorsza, zawłaszczają przestrzeń która mogłaby być
        wykorzystana po prostu "do życia" dla mieszkańców miasta.
        Doskonale to widać np. w centrach miast holenderskich, tam gdzie obowiązuje
        wspomniany ADMINISTRACYJNY ZAKAZ jazdy samochodem - mimo straszliwej ilości
        rowerów zajmują one zdecydowanie mniej miejsca od samochodów, i jest i którędy
        przejść, i gdzie posiedzieć, i czym odetchnąć...
        Polecam taki obrazek - przemawia do wyobraźni:
        www.masakrytyczna.krakoff.info/wp-content/uploads/efekt.gif
        Na każdym zdjęciu jest taka sama liczba podróznych.
        • tbarbasz Re: Teorie spiskowe... 22.04.09, 08:54
          Naprawdę, bądźmy obiektywni!
          W Holandii spędziłem sporo czasu (Uniwersytet Techniczny w Delft - na
          stypendium, potem po doktoracie) - wydaje mi się, że Holandię znam dość dobrze
          (np. awanturę, że w Harlem nie można było jeździć rowerem pod prąd ;) ). Ale do
          rzeczy:
          Jaką długość ma rower? Około 2 m, zgadza się?
          Z szerokością jest gorzej, bo kierownica ma 0,6 m, ale tak naprawdę mało kto
          przejedzie bez problemów pomiędzy ścianami odległymi od siebie o 70 cm! Przepisy
          mówią o co najmniej 1 m od rowerzysty, ale to znów za dużo. Przyjmijmy, że
          całkowita szerokość zajmowana przez rower to 1,2 m. Tak więc jedna osoba jadąca
          na rowerze (a nie rower upchany na parkingu rowerowym po dworcem w Delft!!!)
          zajmie około 2,4 - 2,5 m^2. Zgadza się? Nic nie oszukałem?

          Jak jadę z małżonką do pracy Smartem to zajmujemy na długość 2,5 m, a na
          szerokość 1,6 m. A więc 4 m^2, więc 2 m^2 na osobę!!! Czyli mniej niż gdybyśmy
          jechali rowerami! (Rower mam, przejeżdżam na nim zazwyczaj ponad 1000 km w
          sezonie).
          Tak więc zdjecie na Krakoffie uważam po prostu za manipulację, bo wierzę w
          proste obliczenia, a nie ustawiane fotografie.
          Autobus czy tramwaj są w tej konkurencji nie do pobicia - CITARO (ale pełny) to
          0,3 m^2 na osobę. Tylko z siedzącymi pasażerami to 1,35 m^2 na osobę.

          Jeśli realnie chcemy popierać komunikację miejską (a ja wbrew pozorom też chcę!)
          to musi ona być TAŃSZA i lepiej przemyślana (6 różnych linii tramwajowych po
          Karmelickiej - to horror!).
          Ale transport zrównoważony (o ile ja rozumiem znaczenie słowa "zrównoważony") to
          nie łupienie nowymi podatkami właścicieli samochodów lub wprowadzanie
          administracyjnych zakazów (śmierdzi mi KOMUNĄ i Phenianem!!!) - a działanie na
          zasadzie wzmocnień pozytywnych!!! Jak będzie mi wygodniej i taniej tramwajem -
          to nim pojadę z własnej woli. Jak mi się zakaże jazdy samochodem - będę się
          starał ominąć zakaz i tyle. Przecież to gołym okiem w Krakowie widać!!!
    • Gość: krakowianka to jest debilny pomysł! IP: *.ghnet.pl 21.04.09, 16:25
      bo jeśli się to wiąże z podwyżką cen pozostałych biletów, to ja protestuję -
      mieszkaniec Krakowa z dalszych rejonów niż centrum musi się jakoś dostać do
      miasta! I co ma dzień w dzień płacić więcej bo ktoś kto będzie chciał przejechać
      1 przystanek bądź z jednej strony Rynku na drugą będzie kupował bilet tańszy? o
      ile tańszy? 10 minutową odległość można przejść, i wiele osób pewnie woli niż
      płacić, ale spróbujcie się "przejść z Borku, Huty bądź Prokocimia do Centrum...
      nie zgadzam się!!
      • Gość: krakus Re: to jest debilny pomysł! IP: *.autocom.pl 21.04.09, 18:05
        może być podwyżka cen biletów jako rekompensata za straty poniesione przy
        wprowadzeniu biletu 15 minutowego. może być jednak radni się na to nie zgodzą.
        tak duże odległości nie da się pokonać na nogach tym bardziej na bilecie 15min (
        kiedyś forumowicz narzekał że on na bilecie 15 min nie przejedzie z NH do
        Podgórza ale to paranoja i bezmyślność). najlepiej pokonać ją w wygodnym
        pojeździe. problem w tym że po wprowadzeniu takiego biletu komfort podróż
        pogorszy się. w przypadku tramwajów nie jest najlepszy ale może być gorzej gdyż
        mniejsze wpływy z biletów = rzadsza wymiana taboru (sytuacja obserwowana np. w
        gopie (bez urazy dla mieszkańców)) bilety wprawdzie są jedne z najdroższych w
        kraju jednak w Krakowie jest jedna z najlepszych komunikacji miejskich w Polsce
        i na świecie ( myślcie co chcecie bo to nie jest żart) pomimo korków funkcjonuje
        ona bardzo dobrze bo korki robią samochody nie KM. sądzę że aktualnie w dobie
        kryzysu nie trzeba nakłaniać nikogo kto dojeżdża do pracy samochodem że KM jest
        tańsza i rezygnacja ze samochodu to jakaś oszczędność.
        • tbarbasz Re: to jest debilny pomysł! 22.04.09, 09:21

          > kryzysu nie trzeba nakłaniać nikogo kto dojeżdża do pracy samochodem że KM jest
          > tańsza i rezygnacja ze samochodu to jakaś oszczędność.

          Problem jest w tym, że jest to nieprawda! (Gość z dziećmi Ci wyliczył). Na
          odległościach "miejskich" (kilka km) samochód jest tańszy (a i tak go mam, więc
          niech mi nikt nie wlicza kosztów zakupu itp.). Jak tramwaj (bilet jednorazowy)
          kosztował 50 gr, a litr benzyny 6 zł to nie było mi w głowie jeżdżenie po
          mieście samochodem (a też go miałem!).
          Tak każda metoda potanienia biletu jest dobra!
    • Gość: kar_ma Bilet 15-minutowy dzieli władzę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.09, 15:24
      Jak tak sobie przemyślałam sprawę to dochodzę do wniosku, że wolałabym bilet do
      5 przystanków niż 15 minutowy. Wtedy nie ma wątpliwości jeżeli trafi się korek a
      czas przejazdu wydłuży. Za 15 min można przejechać 5 przystanków, ale tylko
      jeżeli wymiana pasażerów jest sprawna i tramwaj nie stoi na czerwonym świetle.

      Myślę że bilet "do 5 przystanków" byłby lepszy niż "do 15 minut", dawał by
      większe możliwości i uniezależniała od rzeczywistego czasu przejazdu. Jego
      zasięg (w sensie obszaru) byłby większy niż zasięg biletu czasowego.
    • Gość: krakus Bilet 15-minutowy dzieli władzę IP: *.autocom.pl 02.06.09, 16:31
      Dalej jest ten pomysł biletu 15 minutowego? W Gdańsku po reformie cennika znika
      bilet na 20 i 40 minut. Można wnioskować że bilety się nie sprawdziły.
Pełna wersja