Dodaj do ulubionych

Odpust w Michałowicach czyli coś o gołębiach.

04.05.09, 20:55
Niestety, nie jest wesołe.

w878.wrzuta.pl/obraz/9URWysMtyuK/michalowice


Bez komentarza (komentarz jest na zdjęciu)
Obserwuj wątek
    • hanka12345 Re: Odpust w Michałowicach czyli coś o gołębiach. 05.05.09, 19:49
      Uważam, że jest to skandal całkowicie dyswalifikujący tamtejszego
      proboszcza i parafian. Zamordowali ptaka, żeby odstraszyć inne
      gołębie. Dobra lekcja dla dzieci modlących się podczas pierwszej
      komunii. Brawo! Nigdy nie usłyszycie od księży z ambony o losie
      zwierząt, chociażby o nieszczęsnych psach na krótkich łańcuchach.
      Zawiadomię KTOZ
    • mabda1 Re: Odpust w Michałowicach czyli coś o gołębiach. 05.05.09, 20:10
      Ja domyślam się dlaczego to zrobili.
      Teraz jest okres komunii. Wiadomo, że gołębie sr..ą i w niedzielę
      rano plac przed kościołem umyty w sobotę wieczorem byłby mało
      elegancki na tą okoliczność. Znależli więc sposób. Apeluję do
      księdza proboszcza (mam nadzieję, że zrobiono to bez jego wiedzy)aby
      więcej uwagi poświęcał swoim parafianom. Kościół także powinien się
      zastanowić czy przy ceremoniale komunijnym nie zmienić proporcji :
      więcej treści mniej formy. Akurat w Michałowicach grunt jest
      poddatny, lud zamożny i wykształcony tylko te obyczaje.
    • seven Re: Odpust w Michałowicach czyli coś o gołębiach. 05.05.09, 21:11
      sam fakt walki z golebiami uwazam, za godny pochwaly. tylko po co pozniej meczyc
      truchlo, nie lepiej rozrzucic jakies trutki, a efekty spalic ?
      btw dziwie sie troche tym, ktorzy sie nad tymi latajacymi szczurami lituja.
      powinno sie z nimi walczyc tak jak z normalnymi szczurami, kto mieszkal na
      starym miescie (czy w ogole w okolicach centrum), gdzie golebie sa plaga,
      zapewne sie ze mna zgodzi. to nie sa milusie zwierzaczki, tylko zwykle pasozyty
      roznoszace syf i niszczace otoczenie.
      • laenia Re: Odpust w Michałowicach czyli coś o gołębiach. 06.05.09, 02:21
        Sam fakt wywieszenia martwego gołębia jest trochę makabryczny, ale nie
        demonizowałabym sprawy. Nie wiadomo, czy go zabili, czy wywiesili zdechłego, być
        może to drugie, w końcu o zdechłego gołębia nietrudno. Cytowanie Pisma Świętego
        to egzaltacja. Deratyzacja jakoś nie budzi społecznych protestów i listów do
        TOZ-u chyba? A nie wiem, w czym gołębie są lepsze od szczurów?
        Chyba wolę szczury, zwłaszcza, że miewam je w domu (duży, stary), za to
        obecności gołębi nie mogę znieść. Strasznie się rozpleniły, są głośne,
        śmierdzące, srające żrącymi odchodami, bezczelne i tępe. Budzą we mnie mordercze
        instynkty.
        • amii2 Re: Odpust w Michałowicach czyli coś o gołębiach. 06.05.09, 16:30
          Szczur, gołąb, krowa czy człowiek - to istoty żywe, czujące i mordowanie ich, czy bezczeszczenie ich ciał świadczy o poziomie społeczeństwa/społeczności. Człowiek też smrodzi, robi różne głupoty, brudzi gdzie się da a jakoś nie wisi na kościele :D
          Odstraszanie zwłokami kojarzy mi się z praktykami średniowiecznymi a nie z rozwiniętą kulturowo cywilizacją.
          Ustawa o prawach zwierząt dotyczy ich bez względu na gatunek. A jak parafianie i kościelny z wikarym czy proboszczem chcą odstraszać gołębie, niech zadbają o to, by w pobliżu osiedliły się skrzydlate drapieżniki. To wypróbowany sposób w wielu miejscowościach!
      • hanka12345 Re: Odpust w Michałowicach czyli coś o gołębiach. 06.05.09, 16:48
        Jestem przerażona niektórymi wypowiedziami. Proponowanie trucizny
        jest przestępstwem karanym z urzędu.Czy wyobrażasz sobie w jakich
        mękach umiera zwierzę,napewno nie tylko gołębie, ale koty, psy,inne
        ptaki, a może nawet dziecko , które znajdzie taki "prezent".
        Żyjemy w średniowieczu, co z tego, że masz dostęp do komputera, jak
        twój sposób myślenia przypomina średniowiecznego, okrutnego prymitywa
        • seven Re: Odpust w Michałowicach czyli coś o gołębiach. 06.05.09, 17:11
          jak czytam takie wypowiedzi, to zastanawiam sie, czy jak cie dajmy na to gryzie
          giez, to mu zyczysz smacznego, czy ubijasz ? przeciez on tez zywy :(

          ps. szczury sie truje i jakos nikt z tego powodu nie histeryzuje, a golab to
          taki sam "pasozyt", tyle, ze lata. powiedz szczerze - wzielabys golebia w rece ?
          bo ja chyba przez gumowe rekawiczki!
          • hanka12345 Re: Odpust w Michałowicach czyli coś o gołębiach. 09.05.09, 19:37
            Dlaczego uważasz, że gołąb to jest pasożyt? Ptaki te od zawszw są w
            Krakowie, wrosły w jego pejzaż. Zachwycają się nimi turyści w Rynku,
            robią sobe z nimi zdjęcia, karmią. Podejrzewam, że nie będzie ciebie
            i mnie w Krakowie, a gołębie sobie będą tu żyć. Tak to już jest, że
            nie zawsze się lubi to co fruwa lub łazi na czterech łapach /koty/ i
            mogę uszanować cudze antypatie i animozje, ale o dręczeniu , czy
            truciu nie może być mowy.Grożą za to konkretne paragrafy, jeżeli już
            ludzkie względy nie trafiają do przekonania. Nikt nie oburza się na
            gołębie w Rzymie, kiedy są wypuszczazne np. przez papieża na
            podniosłych uroczystościach.
            • klaczkafiglaczka Re: Odpust w Michałowicach czyli coś o gołębiach. 10.05.09, 18:48
              Mamy XXI wiek i leżymy -podobno- w nowoczesnej Europie. A stosunek do zwierzaków wciąż mamy jak z lamusa... na wsiach psy uwiązane całe życie na łańcuchach, głodzone bo "jak głodny to zły", kaczkę na czerninkę najlepiej na życa wykrwawić, wtedy smak lepszy... w miastach ładne i godne uwagi są pieski czy kotki rasowe, gołębie też. Łatwiej jest potępiać, zabijać niż pójść po rozum do głowy: w wielu europejskich miastach jest pełno gołębi, tam się je masowo szczepi i odrobacza metodami podobnymi do stosowanych w leśnictwie. To nie są duże koszty dla gminy czy miasta. Trzeba tylko chcieć! U nas podcina się drzewa w okresach lęgowych i wtedy gdy rośliny zaczynają wzrost lub w okresie zielonym. Truje się szczury i przy okazji koty. Nie sprząta się zwierzęcego łajna, bo każdy chce mieć psa ale nie jego kupę, więc zostaje na chodniku lub w trawie. Można przecież - choćby do centrum miasta - zakupić skuterki odkurzacze odchodów, dobrze sprawdzone np. we Francji. Ale trzeba chcieć zobaczyć i załatwić problem. I tu jest pies pogrzebany.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka