Motory już nie dla nastolatków

    • rmiechowicz Motory już nie dla nastolatków 16.05.09, 09:27
      Mam pytanie, czy takie prawo jazdy będzie kompatybilne z innymi unijnymi?

      Skoro jazda na motocyklu jest tak niebezpieczna, to może w ogóle zakazać?
      Rowerami też? Będzie mniej zawalidróg, jazda będzie bezpieczniejsza. Samochodem
      oczywiście.
      Jeszcze trzeba by jakoś rozwiązać problem pieszych i było by całkiem bosko.
      • Gość: misia Re: Motory już nie dla nastolatków IP: *.chello.pl 16.05.09, 10:28
        Inne kraje jakoś nie mają z tym problemów.

        www.direct.gov.uk/en/TravelAndTransport/Highwaycode/DG_069867
        www.timberwoof.com/motorcycle/faq/europe.html
        www.acemotorcycletraining.co.uk/rulesregs.html
      • zigzaur Re: Motory już nie dla nastolatków 16.05.09, 11:12
        Bardzo watpie, czy polski Trybunal Konstytucyjny zezwoli na wprowadzanie
        ograniczen prawnych dla osob pelnoletnich.
        • Gość: aaa Re: Motory już nie dla nastolatków IP: *.chello.pl 16.05.09, 12:28
          Precedens już jest - prezydentem można zostać dopiero bodajże od 35 roku życia.
          A więc prawo uznaje fakt, że 18-stolatek może być mniej odpowiedzialny niz osoba
          starsza.
    • Gość: Mine Motory już nie dla nastolatków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.09, 09:28
      To jest śmieszne- jeden wypadek motocyklistów i wielka tragedia, a ile jest
      wypadków samochodów i nikt się tym nie przejmuje. Ministerstwo się nudzi chyba.
    • tom789 Motory już nie dla nastolatków 16.05.09, 09:31
      Oczywiście, że ocena i balansowanie są łatwiejsze. Tylko w razie wypadku
      motocyklista ma dużo mniejsze szanse na wyjście cało. Chodzi o to, aby młodzi
      jeździli z głową, a to jest trudne ze względu na chęć poczucia adrenaliny. Jak
      chcą to niech jeżdżą po torach wyścigowych, a nie po ulicach. Problem tylko
      jak na nie dojechać. Zaświadczenia o dobrych chęciach niestety nikt nie
      wystawia, zatem pomysł jak najbardziej trafiony.
    • Gość: redaktor prymityw Motory już nie dla nastolatków IP: *.pools.arcor-ip.net 16.05.09, 09:34
      Ile razy pisalem, ze macie nie zmyslac i nie ubarwiac. Przekleci redaktorzy. Policja lapie sie za glowe ty chamska redaktorzyno?
    • Gość: motocyklistka Motory już nie dla nastolatków IP: 83.238.23.* 16.05.09, 09:40
      nie no takich bzdur nie można czytać... wszystko na nas
      motocyklistów! a teraz załóżmy że są wypadki z udzialem samochodów
      czy to osobowych czy też ciężarowych i co w tych wypadkach z ludzi
      nie zostają "warzywka"? uwieśiliście się na biedbych motocyklistach
      a czepcie się swoich puszek na 4 kołach. może zmieńcie tak przepisy
      żeby nikt nie mógł robić prawo jazdy czy też kupować sprzęt o jakim
      marzy! wypadki były , są i będą,i to nie ważne czy motocyklem,
      samochodem czy też tramwajem. w lotnictwie też się zdarza. a prawda
      jest taka że wypadki z udziałem motocyklistów powodują samochody!!
      nauczcie kierowców patrzeć w lusterka! motocykliści pokażmy że
      umiemy jeździć!! a każdemu kto spwoduje Ci wypadke obijaj facjatę!
      • Gość: Mine Re: Motory już nie dla nastolatków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.09, 09:43
        POPIERAM
      • Gość: Mil Re: Motory już nie dla nastolatków IP: *.adsl.inetia.pl 16.05.09, 09:50
        Chyba sobie kpisz. Jak ocenisz sytuację, która w zeszłym roku miała miejsce w
        Bydgoszczy - w środku dnia, w centrum miasta na ul. Toruńskiej (długa prosta,
        kilka szkół przy niej, droga usiana "40") szanowany pan weterynarz, renomowany
        na całe miasto i pewnie nie tylko, ale również wielki amator dwóch kółek (tych z
        motorem w środku) jechał sobie w godzinach szczytu z liczbą trzycyfrową na
        budziku (padała liczba 120-140 km/h), po czym wyjechał mu z podporządkowanej
        osobowy, pan motocyklista wyrżnął w słupek i RIP. Czyja wina? Odpowiesz -
        samochodu. A ja - niekoniecznie, bo kto normalny, o zdrowych zmysłach będzie
        oczekiwać, że jakiś pan motocyklista rozpędził się trzy lub czterokrotnie
        powyżej ograniczenia i że na skrzyżowaniu będzie nie za 10 sekund tylko znacznie
        szybciej? Jasne, że możesz złorzeczyć na kierowców, bo to banda idiotów, ale
        najpierw spójrz do swojego ogródka - u was gromadzi się polski "kwiat" drogowy.
      • listekklonu Re: Motory już nie dla nastolatków 16.05.09, 09:52
        Zdażają się motocykliści jeżdżący normalnie i bezpiecznie. Niestety
        najbardziej widoczni są:
        1)jeżdzący w mieście z prędkością 150 km/h, wyprzedzający z prawej
        strony, potwornie hałasujący itp. Owszem, tacy samochodziarze też się
        zdażają, ale stanowią znikomą część swojej grupy.
        2)synowie sołtysa i innych wiejskich bonzów, którzy przy użyciu
        terenowych motocykli lub quadów rozjeżdżają szlaki turystyczne na
        przykład w Gorcach
        • Gość: aaa Re: Motory już nie dla nastolatków IP: *.chello.pl 16.05.09, 12:34
          tak na marginesie, odnośnie nieszczęsnego wyprzedzania z prawej strony:

          "10. Dopuszcza się wyprzedzanie z prawej strony na odcinku drogi z wyznaczonymi
          pasami ruchu, przy zachowaniu warunków określonych w ust. 1 i 7:

          1. na jezdni jednokierunkowej;

          2. na jezdni dwukierunkowej, jeżeli co najmniej dwa pasy ruchu na obszarze
          zabudowanym lub trzy pasy ruchu poza obszarem zabudowanym przeznaczone są do
          jazdy w tym samym kierunku."
    • Gość: ryniox Motory już nie dla nastolatków IP: *.adsl.inetia.pl 16.05.09, 09:47
      tnij.org/dd7z
    • przyzy Motory już nie dla nastolatków 16.05.09, 09:50
      Jak dla mnie to po prostu kolejny sposób na ładnie zakamuflowane wyłudzenie kasy.
      Co prawda nie planuje w ogóle jeździć na >motorze<, może kiedyś na sezon
      wiosna-jesień kupię skuter (i tak, żeby jeździć po linii i nie stać w
      korkach), ale fakt wyrabiania trzech odrębnych prawek jest idiotyczny, bo
      wątpię, żeby była to forma typu kurs A0 i później doszkolenie za 100zł na A1
      i, nie wiem, 200 za A2 tylko oddzielne kursy.. No i co dalej, użytkownik w
      wieku 18-24 miałby trzy motory kupować, żeby sobie pojeździć? Branża
      "prawkowa";D i producenci motocykli już pewnie zacierają rączki no ale trzeba
      poczekać do uchwalonej ustawy.
      Kolejna rzecz: po cholerę z motocyklistami w ogóle walczyć?! Kampanie i
      edukacja. Walką niczego się nie wskóra, no poza większą ilością zdjęć foto
      radarowych motocyklistów z wystawionym środkowym palcem..

      Ps. Jak już chce się z nimi walczyć, to w ogóle zakażcie produkcji, importu,
      handlu i posiadania ścigaczy ;D ew. kontrolować co drugiego motocyklistę na
      drodze.

      Pps. Marsz Wyzwolenia Konopi, 23 maja godz. 15:00, Pałac Kultury i Nauki w
      Warszawie. Legalize Cannabis^^
    • Gość: Czesiek Motory już nie dla nastolatków IP: 89.229.60.* 16.05.09, 09:54
      Ale nikt już nie napisze ze 80% wypadków w których giną, badz odnoszą obrażenia
      motocykliści, jest spowodowanych przez chamstwo i głupotę kierowców samochodów.
      Gdybyście jeździli jak kulturalni europejczycy swoimi pięknymi sprowadzonymi za
      grosze gratami, to wypadków byłoby mniej. Ciągle traktujcie samochód jak
      przedłożenie przyrodzenia, polaczki. Nauczcie się korzystać z lusterek i co to
      jest pierwszeństwo. Wówczas na pewno będzie ginąć mniej motocyklistów. Nie mamy
      poduszek powietrznych, pasów i karoserii. Będziesz miał kiedyś tyle odwagi żeby
      jeździć tak po Polsce? Wątpię, bo sam wiesz jak jeżdżą Twoi koledzy, kierowcy
      innych samochodów. Pomyśl zatem dwa razy i przestań się pieklić w swojej
      wspanialej puszcze.
      Nie pozdrawiam, bo większość kierowców z wyrażonymi tutaj opiniami nadaje się co
      najwyżej do spoliczkowania.
    • dorsai68 Paradoksalnie - nie tędy droga. 16.05.09, 10:02
      Polski system nauki jazdy nie jest nastawiony ani na naukę jazdy, ani na naukę przepisów. W Polsce trzeba nauczyć się zdawania egminu na Prawo Jazdy, a nie jazdy.
      Problem tkwi w tym, że system egzaminowania kandydatów a kierowców jest skonstruowany tak represyjnie, iż wielu kandydatów na motocyklistów, cz wręcz kierowców w ogóle, rezygnuje z kursu.

      Zwiększenie wymogów formalnych, zaostrzenie kryteriów wiekowych, w warunkach polskiego sysytemu szkolenia kierowców, spowoduje faktycznie wzrost liczby kierowców nez uprawnień, a nie spadek.
    • dorsai68 Paradoksalnie - nie tędy droga. 16.05.09, 10:02
      Polski system nauki jazdy nie jest nastawiony ani na naukę jazdy, ani na naukę przepisów. W Polsce trzeba nauczyć się zdawania egminu na Prawo Jazdy, a nie jazdy.
      Problem tkwi w tym, że system egzaminowania kandydatów a kierowców jest skonstruowany tak represyjnie, iż wielu kandydatów na motocyklistów, cz wręcz kierowców w ogóle, rezygnuje z kursu.

      Zwiększenie wymogów formalnych, zaostrzenie kryteriów wiekowych, w warunkach polskiego sysytemu szkolenia kierowców, spowoduje faktycznie wzrost liczby kierowców nez uprawnień, a nie spadek.
    • Gość: Wojtas Motory już nie dla nastolatków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.09, 10:02
      Według mnie to powinni jeszcze wziąć się za te brzęczące skuterki, bo nie raz
      mi się zdarzyło że jedzie gościu od pasa do pasa 30 na godzinę a ja jadąc za
      nim nie mam pojęcia co on zrobi.
    • Gość: ag Motocykle wcale nie są najniebezpieczniejsze! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.09, 10:06
      Motocykle wcale nie są najniebezpieczniejsze! 15% (czyli co siódmy)
      spośród wchodzących na Mt.Everest ginie. To jest wynik! MI powinno
      wprowadzić jakieś prawa jazdy na góry - najpierw Łysa Góra, potem
      Gubałówka itd.
      Wiem, zaraz szczekacze będą dowodzić, że motocyklista zagraża innym.
      W zeszłym roku zginęło 186 motocyklistów, kilkanaście procent mniej
      niż w 2007 r. mimo znacznego zwiększenia liczby jednośladów. Co
      sezon jakieś 10 razy tyle ludzi topi się, 5.000 ludzi popełnia
      skutecznie samobójstwo itd. Postronny użytkownik dróg ma takie same
      szanse że zabije go motocyklista, jak że zagryzie go jakiś pies (też
      kilka osób rocznie). Z tym, że rozjedzie go pijany (800 ofiar
      śmiertelnych) lub niedowidzący kierowca samochodu w ogóle nie ma co
      porównywać, kika rzędów wielkości. Więc miarkujmy swoje fobie do
      skali zagrożenia - to do forumowiczów, a przede wszystkim
      dziennikarzy. Zdajcie sobie sprawę, że policjanci z uporem maniaka
      skoncentrowani na motocyklistach w tym czasie przepuszczą np.
      pijanego kierowcę TIR-a.
      I na koniec - z ręką na sercu przypomnicie sobie, ile razy np. w
      ostatnim tygodniu realnie i niebezpiecznie zagroził wam kierowca
      samochodu a ile motocykla?
      • Gość: hycwcyc Re: Motocykle wcale nie są najniebezpieczniejsze! IP: *.aster.pl 16.05.09, 10:31
        o to to to! 100% poparcia. Nic nie zastąpi zdrowego rozsądku. Tylko edukacja,
        edukacja, edukacja. I kultura na drodze.
        • Gość: pitersasadad Re: Motocykle wcale nie są najniebezpieczniejsze! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.09, 12:11
          na edukacje już za późno - dorwali się do władzy i uczyć sie nie chca
    • swinton Moje 4 kolka sa od 21 lat 16.05.09, 10:17
      Kierowcy ponizej zadne ubezpieczenie nie zaakceptuje.
    • Gość: DC Motory już nie dla nastolatków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.09, 10:19
      Kolejna próba wyciagania pieniędzy, dodatkowe egzaminy, mnożenie
      przepisów, urzędników i biurokracji. Wprowadźmy to jeszcze dla
      rowerzystów, pieszych poruszających się po drogach (bo przecież ich
      ginie znacznie więcej niż motocyklistów. A ile to osób zginęło przez
      motocyklistów w ciągu roku? i jak się to ma np do innych wypadków?
      A ile osób w Polsce umiera z braku dostępu do właściwego leczeni? A
      ile osób ginie w budownictwie? Może warto szukać gdzie indziej
      problemów!
    • Gość: motorzysta Motory już nie dla nastolatków IP: *.acn.waw.pl 16.05.09, 10:24
      Jeżdżę motorem. Z tego co wiem, europejskie regulacje dziają właśnie
      tak, że kierowca ma najpierw dostęp do s labszych i lekkich
      motocykli, a dopiero po jakim s czasie może dosiadac wszystkich
      maszyn.Absolutnie nie można dosiadać od razu mocnego i szybkiego
      ścigacza po 20 godzinach jazdy.Zwłaszcza małolaty. Zasada jest taka,
      że p[ierwszy motor nie powinien mieć więcej niż 50 KM.Pamiętajcie o
      tym, dzieciaki.Ja póki co mam prawko A już prawie 10 lat bez
      wypadków.
    • Gość: x15 Kulawa logika ministerstwa - kulawy artykuł IP: *.acn.waw.pl 16.05.09, 10:35
      Durny przykład w tym artykule. Przecież prawka na ścigacze nawet jak
      byłyby od 55 roku życia i tak nie zapobiegłyby wypadkowi opisanem w
      artykule, bo sprawca prawka nie posiadał. Czy dziennikarza tego nie
      rozumie? Nie stawia sobie lub rozmówcom pytań?

      A nie powinni wprowadzić raczej przepisów, że nie wolno jeździć na
      niezarejestrowanych ścigaczach bez prawa jazdy jak się jest
      nipełnoletnim?
    • emeryt21 Motory już nie dla nastolatków 16.05.09, 10:45
      Jestem za ograniczeniem wiekowym motocyklowego prawa jazdy.
      Widze co sie dzieje na ulicach i szosach.To festiwal ryzykantow.
      Mam prawo tak powiedziec,bo bylem zapalencem motocyklowym w
      mlodosci.Mialem 12 motocykli i skuterow w zyciu.Prawo motocyklowe
      mam od 1953 roku,czyli 56 lat....
      Teraz jestem za stary na taka zabawe,ale i tak mnie korci kupic
      sobie taki motocykl dla rozrywki.
      Mlodzi maja jeszcze czas na taka zabawe.Najpierw musza nabrac troche
      rozsadku i doswiadczenia.......
    • Gość: I2YI3A Motory już nie dla nastolatków IP: 213.155.183.* 16.05.09, 10:47
      Kpiną to jest ten "artykuł" i polska policja. Co da zmiana przepisów dostępu do
      prawa jazdy, jak 50% motocyklistów jeździ bez prawa jazdy (statystyka własna,
      wzięta z rozmów ze znajomymi i innymi osobami)? Owszem motocykl to śmiertelna
      broń, dlatego trzeba uczyć odpowiedzialności, a nie utrudniać dostęp do
      odpowiednich kursów i dokumentów, bo ktoś powie, że skoro ma czekać do 24roku to
      on ma to gdzieś i będzie jeździł bez prawa jazdy. Statystki są śmieszne,
      porównując ilość motocykli, a ilość samochodów dochodzimy do skrajnie różnych
      rzeczy z typu "każdy widzi to co chce zobaczyć". Kolejna sprawa to drogi. Jeżdżę
      po Szczecinie, część dróg jest dobra, ale większość to dziury, ludzie po
      dziurach ciężko jest samochodem jechać, a co dopiero superbikiem? Im więcej
      takich artykułów tym więcej idiotów będzie wsiadać bez prawa jazdy na motor bo
      skoro policja zaczyna walkę ze wszystkimi to czy to ma jakiś sens?
    • Gość: Jezus Motory już nie dla nastolatków IP: *.CNet.Gawex.PL 16.05.09, 10:49
      Pomysł jest kretyński , lub jak kto woli - jest to pójście na duże skróty nie przez las tylko pustynie na której i tak pomysłodawcy zginą .
      1. Nie powinno się budować prawa na ograniczaniu dostępu do dóbr .
      2. Rozumiem ze chodzi o element zdobycia tak potrzebnego doświadczenia - mimo wszystko panowie drodzy . Jak sądzicie jaki procent potencjalnych motocyklistów bawić się waszymi klockami (3 egzaminy ? - 3krotna wymiana prawa jazdy ? I to wszystko przez motocykl wiekszy niz 34 KW . Zdecydowana wiekszość będzie jezdzić z poprzerabianymi "słabszymi maszynami " zaznaczam w papierach nadal bedzie mniej niż 34 kw / W woli ścisłości 1 KW TO 1,36 KM co daje około 46 Km
      3. Teraz niech ktos zamknie oczy i naszkicuje sobie 20-23 letniego faceta "młodzieniaszkiem go już trudno nazwać " ważącego w granicach 82 kg o wzroście 180 cm - czyż to nie jest śmieszne . Dlatego ta grupa osób Poczeka do 24 roku życia , wtedy zrobi prawo jazdy a historia znowu zaczyna sie od poczatku , mamy niedoświadczonego silnego mezczyzne na drodze myslacego ze zapanuje nad motocyklem , To już chyba bardziej niebiezpieczne ?
      4 . Dlaczego nie podzielimy w Polsce prawa jazdy kategorii B na kilka elementów np :
      16 - 18 lat - może prowadzić auto do 100 Km tylko z osoba posiadajaca prawo jazdy dłużej niż 5 lat .
      18-21 Może prowadzić samodzielnie auto do 120 Km
      21-25"To ta Grupa której ubezpieczyciele nie lubia strasznie . Wiec dla nich auto Do 150 Km
      25-45 Czyste szaleństwo mam co mam - czyli szaleć na całego mogę
      45-60 Co roczne badania
      61-66 Moze prowadzic pojaz z osobami posiadajacymi prawo jazdy dluzej niż 5 lat .
      67 Nie może za stary

      Tak samo jak durny częściowo był punkt 4 - tak samo beznadziejna jest ta ustawa . Dziękuje za dyskryminowanie wszystkich i wpieprzenie do jednego worka .

      Żeby było bardziej gorąco proponuje
      Zaostrzyć mandaty za poruszanie się po autostradach z niedozwoloną prędkością czyli 500 - 700 zł , 600-800 , 700-1000 .
      Za przekroczenie niedozwolonej prędkości o więcej niż 50km/h ZABIERAĆ Z GORY PRAWO JAZDY NA ROK CZASU . - W tym podpunkcie jestem za jak najbardziej -POPIERAM
      Za przyłapanie na nielegalnych wyścigach ulicznych - konfiskata samochodu/motoru . Też za .
      PIJANI KIEROWCY
      Mandaty na podstawie zarobków 300%-na podstawie deklaracji podatkowych z ostatnich 3 miesiący ( średnia razy 3) przy zarobkach większych niż 10 tys zł miesiecznie 500% .
      Konfiskata prawa jazdy na rok czasu , oraz płatna terapia u psychologa .


    • Gość: uszatek_1 Motory już nie dla nastolatków IP: *.lodz.mm.pl 16.05.09, 10:54
      ...do wszystkiego potrzebny jest rozum !! W śród motocyklistów i kierowców
      samochodów zdarzają się także ludzie mądrzy i odpowiedzialni (na szczęście).
      Niemniej z piratami należy podjąć bezpardonową walkę włącznie z WIĘZIENIEM i
      PRZEPADKIEM POJAZDU. Policja powinna wnioskować do twórców prawa o
      podwyższenie (wielokrotne) wysokości mandatów za wykroczenia drogowe i
      koniecznie zająć się wreszcie WALKĄ z HAŁASEM ,którego przyczyną są
      "szpanerzy" na dwóch kółkach,że o idiotycznej ,bardzo szybkiej jeździe po
      mieście, nie wspomnę...!
    • Gość: mk Motory już nie dla nastolatków IP: *.b-ras1.prp.dublin.eircom.net 16.05.09, 10:54
      Widze wiele zagrozen powodowanych przez NIEKTORYCH motocyklistow i naprawde
      niektorym nalezaloby poradzic zeby sie powiesili i w swoje samobojstwo nie
      mieszali innych. Niemniej jezeli w wieku 18 lat mozna wstapic do armii -
      zabijac i dac sie zabic (do niedawna wstapienie obowiazkowe), wstapic do
      policji i nosic bron, pilotowac samolot, glosowac i kandydowac do sejmu to
      jednak mysle ze kierowanie motocyklem jest mniej obciazajace dla reszty
      spoleczenstwa. Wiec tepienie wariatow na motocyklach - jak najbardziej;
      implikacje ze osoby ponizej 24 lat sa jakos uposledzone umyslowo w swej masie
      a potem im tajemniczo przechodzi - nie:).
      (dawno juz skonczylam 24 lata;))
    • Gość: kierowca "puszki" Motory już nie dla nastolatków IP: *.chello.pl 16.05.09, 10:58
      motocykliści - jeździć KONSEKWENTNIE na prawo od lewego pasa ruchu (dotyczy
      korków) - niech kierowcy aut się przyzwyczają, że to "pas" dla motorów, a nie
      jakieś slalomy, nikt was nie będzie wypatrywał 500 razy w lusterkach. np. we
      Francji jest tyle miejsca między 2-im a 3-im pasem, że nawet nawet 2 motocykle
      się zmieszczą.
      Druga sprawa - jak "masz" takie umiejętności techn. żeby przeciskać się pomiędzy
      autami, to chyba potrafisz na chwilę oderwać rękę od kierownicy jak Ci ustępują
      miejsca - w Wawie chyba rzadziej niż 1 na 20 przypadków
    • Gość: dzi,ecioł Motory już nie dla nastolatków IP: 217.202.63.* 16.05.09, 11:07
      Ale naprawdę nie wiem, co to jest ścigacz?
    • Gość: autoklista Motory już nie dla nastolatków IP: 88.197.171.* 16.05.09, 11:13
      Motocykle bardzo lubie.
      I czym szybciej jada, tym lepiej.
      Widzialem jak taki jeden chcial staranowac TIR-a, musieli go chyba zeskrobywac.
      Czym szybciej zdechnie to bezmozgowe plemie, tym lepiej.
    • Gość: motocyklistka Motory już nie dla nastolatków IP: *.catv.net.pl 16.05.09, 11:13
      Ja myślę, że tu chodzi o to, że synek nie będzie za bardzo szarżował w obecności
      ojca. Bardzo mądre podejście. Popieram.
      A jazdy doszkalające dla świeżo upieczonych kierowców to doskonały pomysł
      sprawdzony w innych krajach. U nas są jazdy doszkalające na motocykl (z czego
      sama skorzystałam), ale samochodem, mimo że jeżdżę kilkanaście lat, nie wiem czy
      w razie poślizgu umiałabym opanować pojazd. Taki kurs na pewno dużo by dał.
Pełna wersja