Festiwal, który zmieni miasto

IP: *.adsl.inetia.pl 14.05.09, 23:47
całkiem przyzwoity rozmach jak na kraków_miasto_kultury. zapowiada sie
interesująco (a przynajmniej zabawnie ;))
    • Gość: Oszołomo-Kraków Festiwal, który zmieni miasto IP: 83.13.74.* 15.05.09, 00:00
      Mam tylko nadzieję, że artystów i ich "dzieła" sfinansują sponsorzy. Jakoś mi
      nie po drodze z myślą, że moje podatki pójdą na coś tak głupiego jak palma w
      Warszawie.
    • Gość: krakus Festiwal, który zmieni miasto IP: *.chello.pl 15.05.09, 01:22
      Ale badziewie. Czy w tym mieście nie da się zorganizować czegoś porządnego i na skale światową?
      • Gość: ? Re: Festiwal, który zmieni miasto IP: 77.236.12.* 15.05.09, 05:12
        POmysł z biskupem piękny...

        ale mi się marzy też pomnik cadyka zanurzony częściowo w Wiśle....
        • Gość: yyy Re: Festiwal, który zmieni miasto IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.09, 06:55
          ale to dlatego, że cadyków u nas - zatrudnionych przez panstwo jako nauczycieli,
          szkolonych za państwowe pieniądze w wyższych szkołach itd itp itd - jak psów? bo
          cholera, jakos ich nie widze...
      • Gość: Gatsby Re: Festiwal, który zmieni miasto IP: *.ghnet.pl 15.05.09, 11:04
        taaa, zapewne masz na myśli światową wystawę "papieży" dłuta wielkiego Czesława
        Dźwigaja?...
        • Gość: Krakus Re: Festiwal, który zmieni miasto IP: *.chello.pl 15.05.09, 11:36
          Akuras dźwigaja to już dawno powinni wywieść na taczkach z tego miasta za te "pomniki" wszystkie.
    • Gość: imd a po co zmieni? IP: 82.177.125.* 15.05.09, 08:10
      Proszę zwrócić uwage na tę wypowiedź, Pani odpwoiedzialnej za
      festiwal, bo jest kuriozalna: "- Diagnoza Krakowa, będącego kolebką
      tradycji, ze sztandarowym Leonardem da Vinci, faktycznie może być
      okrutna. " Dlaczego OKRUTNA? Bo Kraków nie powinien być kolebką
      tradycji?? Powinniśmy wywieźć Leonarda na stałe na jakieś zamorskie
      wystawki? Bo wszytsko musi być duże, szklane, prowokujące i
      aroganckie? "Ale zaproszeni przez nas artyści doskonale rozumieją
      ten nasz rodowód." nie rozumiem? czyj rodowód konkretnie? Krakowa?
      Polski, Pani organizatorki? " Niektóre dzieła będą więc lekkie i
      ironiczne, inne bardziej poważne, czasem też kontrowersyjne -" -
      czyli dokładnie tak jak na każdej wystawie.
      Szkoda że mogąc zainteresować ludzi wydarzeniem pani szansy nie
      wykorzystała.
      Fajnie ze jest festiwal choć osobiscie uważam że dzieje się w
      Krakowie w przestrzeni miejskiej raczej za dużo, choćby pojawiajacy
      się to tu to tam balon widokowy, kołyszące się nad miastem żurawie,
      kompletne zapaskudzenie Rynku, szyldy, banery, chaos budowlany.
      Kraków to nie Wenecja, w której kontekście takie działania staja się
      faktycznie wyraziste.
      • Gość: behemot Re: a po to samo... IP: *.autocom.pl 15.05.09, 12:46
        ...po co zmieniał Wyspiański, Przybyszewski, Mączyński.
    • Gość: Krzysztof K. Re: Festiwal, który zmieni miasto IP: *.fema.krakow.pl 29.12.09, 18:50
      "Kto Bierze Tabletki Odchudzające? Będziesz Zaszokowana Co Odkryłam!.." Nie
      wiem, czy ten napis pod artykułem znalazł się przypadkiem, czy to świadoma
      prowokacja artystyczna pod adresem pani Sroki - organizatorki superfestwalu
      Artboom.
      Wydaje się, że jest to rzeczywiście boom - boom, tylko nie wiem co ma wspólnego
      z Art. Przerażające, że wydaje się na taki cel półtora miliona złotych.
      Proponuję organizatorom przemyślenie całego przedsięwzięcia! Nie wiem co ma
      oznaczać "oznakowanie" wilii Weissa przy ul. Krupniczej. Nawet jeżeli jest to
      jakaś czasowa instalacja - podarujcie sobie proszę, stary Kraków to naprawdę
      fajne miasto i szkoda go psuć nawet czasowymi głupimi instalacjami. Natomiast
      miejsce dla nich jest na krakowskich blokowiskach. Może udało by się w ramach
      festiwalu stworzyć jakąś ciekawą przestrzeń publiczną np. w Nowym Bieżanowie,
      albo na Azorach, albo na jakimś innym osiedlu. Pani od palmy w Warszawie powinno
      się chyba podziękować - Kraków to jednak nie nuworyszowska Warszawa! W ogóle to
      ręce opadają! A co z tym panem Berkowiczem - on wydawał mi się jakiś mądrzejszy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja