Gość: bs Okiem mieszkańca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.09, 12:45 Moim zdaniem najlepiej byłoby zamknąć drugą obwodnicę dla samochodów w ogóle i wtedy jeździłoby się super na rowerze, nie byłoby problemu z zastawionymi autami chodnikami i nie byłoby smrodu spalin. Ja jakoś nie mam samochodu, moja rodzina nie ma samochodu i żyjemy, da się. Samochody to jakaś paranoja; rozumiem jechać samochodem na wczasy, ale po mieście powinno być to zabronione, jedna osoba w jednym samochodzie - tak to wygląda, tworzą się korki i niedługo zdechniemy od spalin!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tbarbasz Re: Okiem mieszkańca 29.05.09, 13:05 Gość portalu: bs napisał(a): > Moim zdaniem najlepiej byłoby zamknąć drugą obwodnicę dla samochodów w ogóle... No i mamy następnego "zamykacza". Otóż jak mieszkałem na Syrokomli, a potem na Felicjanek to ani w głowie nie było mi używanie w mieście samochodu ani nawet roweru (choć oba miałem) bo po co? Tylko kłopot i napić się nie można :). Ale dziś większość mieszkańców Krakowa (ja też) nie mieszka w centrum - tylko na peryferiach. I tu zaczyna się problem, bo wbrew szumnym deklaracjom i dobremu samopoczuciu osób za nią odpowiedzialnych jakoś nie chcą korzystać z "genialnej" komunikacji miejskiej! Pewnie dlatego, że chcą się pochwalić autami, przedłużyć penis... (co za bzdura!!!) A może jednak ten wspaniały system "zrównoważonego transportu" nie całkiem odpowiada potrzebom mieszkańców??? To "Off topic" ale zrobiono np. nową pętlę "Krowodrza Górka". Może wiele osób przesiadło by się tam z samochodu na tramwaj - ale gdzie jest parking (słynny program "Park & Ride")? Nie widzę! Dlaczego w Holandii mogą koegzystować na wąskich ulicach (kanały!!!) rowery, samochody i w wielu miejscach tramwaje -a w Krakowie nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuber Re: Okiem mieszkańca IP: 20.142.116.* 29.05.09, 15:14 Ta, "wspaniala" komunikacja miejsca w krakowie... Z ktorej nie wiadomo dlaczego wladze sa tak dumne... W koncu twierdza ze metro jest w krakowie niepotrzebne. Bylem w Barcelonie. Mieszka tam 4 miliony ludzi + turysci. Korkow na ulicach: brak. Za to mnostwo skuterow i rowerow. No i metro, 10 linii, 11 w budowie... Ale co tam, my w krakowie nie potrzebujemy metra. Lubimy stac w korkach w waskich ulicach w miescie, ktore uwaza sie za najlepsze w polsce a nie ma plany zagospodarowania... W Barcelonie go maja od 150 lat - i to widac... Odpowiedz Link Zgłoś
tbarbasz Bus-pas i smród... 29.05.09, 12:48 Co do pasa dla autobusów. Według mojej wiedzy ruch na tym pasie jest dozwolony jedynie dla autobusów i taksówek. Nigdzie nie znalazłem, że mogą z niego korzystać rowery. Powołujesz się na przepis "jak najbliżej prawej krawędzi jezdni", ale on nie ma w tym przypadku zastosowania, bo stosując Twoją argumentację z bus pasa na Alejach mogłyby korzystać także samochody i motocykle... Tak to chyba na dziś wygląda - a przepisów należy przestrzegać! Tak czy siak - oczy dookoła głowy i otwarte uszy na Alejach i tak trzeba mieć! Zresztą na Alejach jest 70 km/h, a więc można skorzystać z chodnika (wzdłuż Alei chodzi stosunkowo mało ludzi). Co do smrodu - zgoda, ale to, co piszesz dotyczy składu powietrza. Nie wziąłeś pod uwagę, że jadący (nie stojący) rowerzysta przepuszcza go przez płuca znacznie więcej. Jak pracowałem w Delft (Holandia :) ) to jeździłem często (oczywiście rowerem) do Roterdamu i do Hagi. To niewielkie odległości - ale drogi rowerowe nie prowadziły wzdłuż dróg przelotowych lecz "opłotkami" ale były szerokie i dobrze utrzymane. Zgodzisz się chyba, że taka droga zapewnia rowerzyście znacznie większy komfort niż jazda wzdłuż autostrady czy drogi przelotowej - a więc sporu chyba nie ma... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krakow.bicycles Re: Bus-pas i smród... IP: *.ghnet.pl 29.05.09, 12:53 @ tbarabasz: Zgadza się, aż mi się marzy taka autostrada rowerowa! Co do al. 3W jeszcze to jak pisałem wczesniej, 70kmh jest tylko od radia do kleparza, ale tam i tak chodnik jest strasznie wąski i w dodatku zastawiony przez samochody. A ruch pieszy nie jest taki maly. Wiec NIE WOLNO. A bus pasy... wiem, jest to takie naginanie przepisów na swoją korzyść, ale jak napisałem, myśle że moje argumenty są rozsądne... Ironiczne, że wlasnie mi sie nad tą dyskusją wyświetla reklama jakiegoś ogromnego SUVa :) Odpowiedz Link Zgłoś
rock73 Okiem kierowcy. Rowery na ulice... w centrum 29.05.09, 14:02 "Rowerzystom narzekającym na pieszych na ścieżkach należy zaś wypomnieć, że bardzo często jeżdżą po chodnikach; mniej lub bardziej bezpiecznie." Czyżby Autor był zwolennikiem samosądu i odpowiedzialności zbiorowej? Rowerzyści jeżdżą po chodnikach, więc za karę piesi będą chodzić po drogach dla rowerów? A jeśli trafi się jakiś rowerzysta, który nie jeździ po chodnikach, to piesi będą przed nim wyjątkowo ustępować? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pele Okiem kierowcy. Rowery na ulice... w centrum IP: *.energis.gsi.gov.uk 29.05.09, 14:04 Co za zacofane podejscie! I to akurat w Krakowie, ktory taki by sie wydawal otwarty i nowoczesny. W kazdym cywilizowanym kraju rowerzysci sa milej widziani niz samochody, bo nie zapychaja ulic, nie zanieczyszczaja powietrza i utrzymuja ludzi w lepszej kondycji. Temu tez traktuje sie ich jak pelnoprawnych uzytkownikow ruchu i wyznacza dla nich sciezki rowerowe, zeby nie musieli bac sie zgniecenia pomiedzy autobusem a kraweznikiem oraz aby zostawili chodniki pieszym, dla ktorych sa one stworzone. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: behemot Re: Okiem kierowcy. Rowery na ulice... w centrum IP: *.autocom.pl 29.05.09, 14:23 oraz aby zostawili chodniki pieszym, dla ktorych sa one > stworzone. Tyle, że w Krakowie większość dróg dla rowerów powstaje poprzez zwężenie chodnika. Szczególnie dotyczy do centrum Krakowa, gdzie drogi z upodobaniem wytyczane są na obleganych przez pieszych traktach. Na starowiślnej chodnik miejscami ma szerokośc metra - wystarczy jedna osoba zatrzymująca się, na tej handlowej wszak ulicy, przed sklepem - i pieszy ma problem z przejściem. Na pl. Matejki ścieżkę rowerową poprowadzono metr przed drzwiami: najpierw ASP potem szkoły. I tu i tu wystarczy grupa młodziezy wychodząca z zajęć i chodnika dla przechodniów nie ma. Na Bernardyńskiej dla rowerzystów przeznaczono 3/4 dawnego, szerokiego chodnika, pieszym zostawiając skrawek- na ulicy, na której non stop chodzą wycieczki na Wawel. Na al. Jana Pawła (chodnik między przystankiem MPK a wjazdem Muzeum Lotnictwa) sprawę rozwiązano tak: img.photobucket.com/albums/v661/azazell/IMG_1893.jpg?t=1243343135 Pytanie: czy matka z dzieckiem lub niepełnosprawny ma jechać a) slalomem miedzy latarniami raz po raz wchodząc na scieżkę, b) dwoma kołami na sciezce, c) środkiem sciezki? A moze ma nauczyć się latać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sikor Macie ścieżki a i tak utrudniacie ruch na drodze.. IP: *.salbis.petroinform.com 29.05.09, 15:25 Dlaczego jeździcie np. Al Trzech Wieszczów od Pl.Inwalidów do Mostu Dębnickiego po pasie BUS lub balansując pomiędzy pasem BUS a środkowym, powodując zagrożenie i niejednokrotnie blokowanie pojazdów w tym Autobusów mając alternatywne ścieżki rowerowe ( park Krakowski, okolice AGH i Biblioteki Jagielońskiej, potem 3 maja i Kałuży aż do Włóczków, Kościuszki do Bulwarów wiślanych) Podobnie z Krowodrzy można dojechać do centrum bezpiecznie, tylko troszeczkę trzeba dołożyć drogi i to jest problem dla wielu. Ale cóż rowerzysta to święta krowa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuber Re: Macie ścieżki a i tak utrudniacie ruch na dro IP: 20.142.116.* 29.05.09, 15:53 Rownie dobrze mozna napisac - po cholere jezdzicie samochodami przez centrum - przeciez macie obwodnice. Drogi sie nie chce nadkladac? Odpowiedz Link Zgłoś
1.krakowianka Re: Macie ścieżki a i tak utrudniacie ruch na dro 29.05.09, 16:05 No wLaśnie mase przecież są obwodnice autostrady. Drogi sie nie chce nadkladac??? Tylko przez centrum bo blisko i w korkach stać i smrodzić i niszczyć bo się nie placi. Wynocha na obwodnice i autostrady. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sikor Re: Macie ścieżki a i tak utrudniacie ruch na dro IP: *.salbis.petroinform.com 29.05.09, 16:15 nie pisze o tranzycie przez miasto. Sam jezdze nieraz na rowerze po miesci i czesto przemierzam odcinek pomiedzy mostem Debickim a Mazowiecka, i powiem szczerze ze nigdy nie jechalemalejami ale zawsze sciezka przez włóczków, kałuży agh i dalej przez park krakowski do mazowieckiej. Moze w linii prostej byloby szybciej ale jest sciezka wiec korzystam. Wystarczy tylko chciec a nie nadymac sie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pasażer Okiem Pasażera IP: *.salbis.petroinform.com 29.05.09, 15:29 Jako pasażer niejednokrotnie obserwuje jak autobusy komunikacji miejskiej sa wyprzedzane na przystankach przez rowerzystów, a potem muszą wlec się za takim delikwentem bo wyprzedzenie autobusem nie jest tak proste jak rowerem. I wiele razy takie postepowanie rowerzystow wynika ze zlosliwosci i uwazania siebie za panów drogi. Duzo buczycie a jak macie mozliwosc pokazania kultury tojej nie okazujecie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: biker-driver Re: Okiem Pasażera IP: *.wlan-117-137.betanet.pl 29.05.09, 19:29 to mamy czekać 2 minuty za rurą autobusu? a potem rozpędzać się razem z nim? przeciętny, sprawny rowerzysta po drodze jedzie średnio z prędkością 35km/h więc to znowóż nie tak mało, ot po prostu za pewne nie lubi Pan rowerzystów, tak jak nie lubi pan wszystkich INNYCH... Odpowiedz Link Zgłoś
tbarbasz Re: Okiem Pasażera 30.05.09, 12:01 Ja tam mam już swoje lata - i jeżdżę 20-25 km/h o ile mi licznik nie buja - bo samochodowe łżą jak cholera jak porównać odczyt szybkosciomierza z GPS. I zgodnie z moimi obserwacjami to jest prędkość średnia większości rowerzystów. Nowoczesny autobus z automatyczną skrzynią przyspiesza dość sprawnie - i nawet te Twoje 30-35 km/h to dla niego po prostu za wolno jeśli ma się "zmieścić" w rozkładzie (przecież stoi na przystankach). Nie widzę żadnego powodu, aby 60-100 ludzi miało się podporządkowywać komfortowi JEDNEGO rowerzysty! Lubię rowerzystów (bo lubię też siebie ;) ) ale nawet miłość nie powinna być zbyt często wystawiana na próby! Odpowiedz Link Zgłoś
1.krakowianka Rowery na ulice... w centrum 29.05.09, 15:41 Ja wam coś napisze : A mianowicie jak mieliśmy wejść do Uni Europejskiej to były takie obietnice. Że z Uni dostaniemy pieniądze i za te pieniadze będziemy remontować drogi,chodniki, autostrady budować parkingi podziemne, ścieżki rowerowe i co tam jeszcze nie było to już nie pamiętam no po prostu złote gruszki na wierzbie. A i jeszcze miasto bedzie czyste i wogule o ret i ah oh czego to nie bedzie. A ja tak patrze z perspektywy tych lat co mineły i żadnych zmian nie widze. Autostrade jak remontowali tak dalej to robią. A ulica Igołomska jest dziurawa tak jest dalej. A wogule to dalej brud smrud i do poprawy czego kolwiek to daleko. Tak na spokojnie jak wychodzi Polska będąc w tej Uni. Zyskują tylko ci co siedzą wysoko. A nie my szare myszki. I jeszcze jedno GDZIE TE MANY z Uni??????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Co to za lewacka mafia rowerowa IP: *.multi-play.net.pl 29.05.09, 17:04 w Krakowie ostatnio powstała? Sam jeżdże na rowerze, ale drogi dla samochodów są wazniejsze. Czas też budować metro. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kowaniec Okiem kierowcy. Rowery na ulice... w centrum IP: *.chello.pl 30.05.09, 21:06 Szkoda, że twórcy tzw.ścieżek rowerowych w Krakowie zapominają o ustawieniu znaku gdzie nastąpił koniec tej drogi.W innych miastach istnieją takie znaki /ostatnio widziałem w Międzyzdrojach/ Jeżeli w krakowskiej firmie odpowiedzialnej za znaki na drogach nie wiedzą jak taki znak wygląda to informuję ,że to taki przekreślony rower. W całym mieście nie widze takiego znaku , szczególnie w okolicy ul. Mogilskiej od ronda w kierunku N.Huty .Rowerzyści nagminnie na wąskim chodniku dzwonią i potrącają pieszych. W telewizji Katowickiej oglądałem programy z udziałem policji w których pouczają gdzie rowerzysta może się poruszać, co to jest rower w myśl przepisów etc... Krakowie nie. W naszym mieście jak otworzą kawałek scieżki to bębnią o tym w koło ale o jej końcu ani słowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ko-yama Re: Okiem kierowcy. Rowery na ulice... w centrum IP: *.vsoft.pl 03.06.09, 13:13 Ależ zapewniam Cię, że takie znaki istnieją i są widoczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: drewicz Okiem kierowcy. Rowery na ulice... w centrum IP: *.fizyka.amu.edu.pl 03.06.09, 14:36 Czasem wybieram chodnik, bo: - podczas skrętu w lewo na rondzie zajeżdżają mi drogę kierowcy jadący na wprost, - podczas jazdy na skrzyżowaniu na wprost zajeżdżają mi drogę samochody z naprzeciwka skręcające w swoje lewo, itd... Ogólnie to nie tylko wina nieznających przepisów rowerzystów, ale chyba przede wszystkim obawa przed działaniami nieznających przepisów (lub łamiących je) kierowców. Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś