Gość: turysta
IP: 194.156.48.*
02.06.09, 15:30
1. Autor sam zauważył, że droga biegnie idiotycznie.
2. Po kiego grzyba ścieżki na osiedlach? Nie lepiej zapewnić rowerzystom i miekszańcom bezpieczeństwo poprzez stosowanie różnych spowalniaczy, podniesionych tarcz skrzyżowań, minirond itp? Byłoby taniej i nikt nie marudziłby, że rowerzyści nie chcą jeździć jakąś zabłąkaną dróżką..
Skoro rowerzyści nie korzystają, znaczy, że droga dla rowerów nie była potrzebna i źle wydano pieniądze.