Medycyna po angielsku? Nie dla wszystkich

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.09, 07:15
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • dr_pitcher Medycyna po angielsku? Nie dla wszystkich 06.06.09, 08:11
      UJ chyba i tak "lamie" prawo.
      Podejrzewam, ze studenci z Kanady czy USA sa w wiekszosci polskiego pochodzenia
      i obok obywatelstwa kanadyjskiego czy amerykanskiego maja rowniez polskie.
      • Gość: Nicole Re: Medycyna po angielsku? Nie dla wszystkich IP: *.cg.shawcable.net 03.08.10, 21:54
        Prawda :P
    • Gość: Gosia Medycyna po angielsku? Nie dla wszystkich IP: *.ver.airbites.pl 06.06.09, 09:29
      zmienić tryb na wieczorowy i już można studiować w tygodniu i pobierać opłaty.
    • Gość: gonzo Jacy chętni, taki i ten angielski IP: *.brnt.adsl.virgin.net 06.06.09, 11:24
      Można zdać egazmin na 'normalny' wydział lekarski, a niewielką część uzyskanej w
      ten sposób nadwyżki finansowej zainwestować w naukę języka. Starczy z
      naddatkiem, a i angielszczyzna wykładowców na owych studiach 'angielskich' jest
      na ogół taka sobie.

      Jeśli ktoś nie jest w stanie nawet zdać egazminu wstępnego na medycynę (z
      lenistwa, głupoty lub częściej - z kombinacji obojga), to świetlaną karierę poza
      Polską może i zrobi, ale w Zimbabwe albo na nowopowstałej niepodległej Grenlandii.
      • Gość: dzul Re: Jacy chętni, taki i ten angielski IP: *.clienti.tiscali.it 06.06.09, 18:18
        Dokladnie. Tzn. angielski u wiekszosci prowadzacych zajecia jest w miare
        przyzwoity, ale rozumowanie, ze na studiach medycznych student nauczy sie
        "perfekcyjnego" angielskiego jest idiotyzmem.
        Poza tym uwazam, ze wprowadzanie grup z zajeciami w jezyku angielskim na
        studiach bezplatnych jest nieporozumieniem. W koncu sa to studia finansowane
        przez podatnikow, i nie rozumiem, dlaczego z ich pieniedzy ulatwiac mlodym
        lekarzom emigracje.
        Zeby nie bylo nieporozumien - nie naleze do tych, ktorzy zadaja zwrotu pieniedzy
        za studia od emigrantow wyksztalconych w Polsce (sam do nich naleze) ale
        dzialania polskich uczelni w ramach srodkow publicznych nie moga byc
        ukierunkowane na ulatwianie emigracji. Jesli ktos chce emigrowac, to potrzebne
        do tego umiejetnosci (znajomosc jezyka, zasad prawnych obowiazujacych w danym
        kraju) powinien nabywac na swoj koszt lub na koszt kraju czy instytucji, w
        ktorej bedzie pracowal.
    • eminey Medycyna po angielsku? Nie dla wszystkich 06.06.09, 15:13
      Z tekstu wynika, ze UJ nie chcac lamac konstytucji...i tak ja lamie!
      Mam tu dokladnie na mysli konstytucyjna zasade rownosci wobec prawa.

      Cała sprawa jest absurdalna, ale zwazywszy na to, ze dotyczy UJu to mozna ja
      uznac, za norme...
    • Gość: obarex Medycyna po angielsku? Nie dla wszystkich IP: *.pete.cable.ntl.com 06.06.09, 18:09
      top jest wlasnie objaw postkomunistycznego kretynizmu: wszystkie studia powinny byc platne, na uczelniach panstwowych czesne ustalane wd identycznego algorytmu opartego o srednia z innych (prywatnych)uczelni z np. tego roku. Potem ustalana przez Rade Rektorow prze przejsciowe 5-7 lat. W tym okresie uczelnie prywatne i publiczne dostosowaly by sie do nowych warunkow. Studenci wybierali by sobie uczelnie a Panstwo z uwolnionych dotacji panstwowych mialoby srodki na gwarantowanie czesciowo umarzanych pozyczek na studia. Ale socjalizm nadal zywy w duszach polskiej katokomuny nie pozwoli na zadne rozsadne dzialanie...
    • ochprzepraszam Medycyna po angielsku? Nie dla wszystkich 06.06.09, 19:49
      Nie rozumiem czemu na te studia nie mogą uczęszczać studenci polscy za darmo.
      School of Medicine jest osobno rozliczaną jednostką CMUJ, ale nadal jest
      jednostką uczelni państwowej, czyli takiej na którą idzie część naszych
      podatków. Pracownicy moze mają inną umowe, ale nadal sa pracownikami budzetówki,
      a samo SoM korzysta przecież zasobów ujotowskich, i dyplom też jest UJoty. Więć
      pomimo iz obcokrajowcy płacą za studia i tak wychodzi ze to polski podatnik do
      nich dokłada. Za to ze wykładowcy SoM są dziś takimi specjalistami to niby kto
      zapłacił? Polski podatnik. CMUJ jest finansowany z budżetu więc możliwość
      korzystania z zasobów uczelni- kadry opłacanej z naszych podatków powinien mieć
      każdy.
      A co do tego ze studiowanie medycyny po angielsku sprzyja emigracji, nie zgodze
      się. Firmy sciagające lekarzy zagranice nie wymagają wysokiego poziomy
      angielskiego, i w ofercie zawsze zawierają intensywny 2-3 miesięczny kurs
      jezykowy. A nauka medycyny po angielsku otworzyłaby możliwości stypendialne, i
      dokształcania. Nie da sie ukryć ze zeby być specjalista średniej lub wysokiej
      klasy trzeba korzystać z materiałów, konferencji i kursów po angielsku. Wyzszy
      poziom angielskiego wśród polskich lekarzy tylko podniósłby poziom ich wiedzy.
      • niall Re: Medycyna po angielsku? Nie dla wszystkich 06.06.09, 23:36
        Nie macie pojęcia o studiach medycznych. Program polski różni się od programu z
        US/Europy Zachodniej. Program medycyny po angielsku (zarówno czteroletni, jak i
        sześcioletni) na CM UJ jest dostosowany do tych właśnie warunków. Zakończony
        jest ponadto nadaniem MD, a nie "lek. med."
      • niall Re: Medycyna po angielsku? Nie dla wszystkich 06.06.09, 23:38
        Nie macie pojęcia o studiach medycznych. Program polski różni się od programu z US/Europy Zachodniej. Program medycyny po angielsku (zarówno czteroletni, jak i sześcioletni) na CM UJ jest dostosowany do tych właśnie warunków. Zakończony jest ponadto nadaniem MD, a nie "lek. med."
      • Gość: henio Re: Medycyna po angielsku? Nie dla wszystkich IP: *.chello.pl 07.06.09, 10:16
        i tu jesteś w błędzie. SzMdO za wszystko płaci z własnej kieszeni a nie z
        naszych podatków. Płaci za pomoce naukowe, za sale w których studenci mają
        zajęcia, wykładowcy za zajęcia. I wszyscy którzy tam prowadzą zajęcia to robią
        to po godzinach a nie w ramach pensum. Wiec jakby Polacy uczęszczali za darmo na
        te zajęcia to wtedy by to było z naszych podatków, bo ktoś wykładowcy musiałby
        zapłacić za to.
    • Gość: karo Medycyna po angielsku? IP: *.chello.pl 07.06.09, 10:23
      różnica nie polega na tym, że studenci obcokrajowcy są lepiej uczeni, ale na
      tym że chcą się uczyć w przeciwieństwie do polskich studentów. Obcokrajowcy
      wiedzą, że uczą się dla siebie, że po powrocie do kraju będą musieli udowodnić
      swoją zdobytą wiedzę, żeby dostać pracę, a u nas w dalszym ciągu studenci uczą
      się żeby skończyć studia i dostać dyplom , a prace i tak po znajomości się
      znajdzie, załatwi mamusia tatuś.
      • dopaminka Re: Medycyna po angielsku? 07.06.09, 21:46
        "różnica nie polega na tym, że studenci obcokrajowcy są lepiej uczeni" to zdanie
        to dobry dowcip! Studenci zagraniczni mają większość zajęć w grupach 3
        osobowych, a studenci polscy w najlepszym wypadku w grupach 6 osobowych - a
        przeważnie jeszcze większych. Asystenci rzeczywiście prowadzą z nimi zajęcia, a
        polskich studentow często widać na szpitalnych korytarzach czekających na
        właściwe zajęcia - bo przeważnie asystent oprócz zajęć z polskimi studentami ma
        w tym samym czasie przyjmować pacjntów, operować (chirurg) i wypełniać
        dokumentację...
    • Gość: Schlesier Medycyna po angielsku? Nie dla wszystkich IP: *.range86-139.btcentralplus.com 07.06.09, 15:29
      anglicy bojom sie rozrabiac warszawie
Pełna wersja