Listy. Kwestia rowerowa od strony prawnej

IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.06.09, 18:43
szkoda że brakło analizy pod względem motorowerów... Widziałem ostatnio
na bulwarach pojazd wyglądający zupełnie jak rower, ale miał jakiś
malutki silniczek spalinowy. Do jakiej pojemności (/mocy w przypadku
elektrycznego) taki pojazd może poruszać się po drodze rowerowej. Jest
kodeksowa definicja roweru?
    • Gość: mmm Listy. Kwestia rowerowa od strony prawnej IP: *.chello.pl 14.06.09, 18:46
      Nic nie rozumiem z tego bełkotu.
    • Gość: amator Listy. Kwestia rowerowa od strony prawnej IP: *.chello.pl 14.06.09, 19:07
      szkoda tylko, że szanowny przyszły prawnik nie zna przepisów i wciska ciemnotę.
      Zgodnie z przepisami osoba pełnoletnia jadąca na rowerze i opiekująca się
      dzieckiem do lat 10 nie jest rowerzystą tylko pieszym.
      Konsekwencje z tego wynikające proponuje dedykowac twórcom naszego prawa.
      • 3cik <-------------------------------= - 14.06.09, 19:07
        Miło dokładnie przeczytać tekst zanim się użyje słów "wciskać ciemnotę"...
    • Gość: Luke101 "dukty perpetus"? IP: *.cityconnect.pl 14.06.09, 19:20
      Autor pisze, że jest również "pieszym przemierzającym dukty perpetus." A nie
      "per pedes"? Poza tym "dukt" to przecież leśna droga... Jeśli chodzi o to, że
      autor wiecznie znajduje się w lesie, to kto wie...
      • niall Re: "dukty perpetus"? 14.06.09, 22:47
        Poza tym w języku polskim (bo łaciny autor nie zna) nie istnieje s łowo
        "5-tego [roku]". Istnieje za to "5." (czytane: piątego) oraz "piątego".
    • Gość: mp Panie prawnik mam pytanie IP: *.devs.futuro.pl 14.06.09, 19:47
      Czy jeśli jest znak drogowy P-23 a nie ma C-13 to jest to droga
      rowerowa czy nie?

      Tu uzasadnienie Straży Miejskiej, że nie:
      W odpowiedzi na e-mail informuję, iż funkcjonariusze Straży Miejskiej
      dokonali kontroli wskazanego miejsca, podczas której stwierdzili
      braki w oznakowaniu drogi rowerowej, brak znaków pionowych C-13 oraz
      C-13a. Zgodnie z
      rozporządzeniem Ministra Infrastruktury z dnia 03.07.2003r. (Dz. U.
      z 2003r, Nr 220, poz. 2181) w sprawie szczegółowych warunków
      technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz
      urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania
      na drogach, załącznik nr 2 punkt 5.2.9.1 znak P-23 „rower” stosuje
      się w celu oznaczenia drogi lub pasa jezdni, przeznaczonych tylko dla
      rowerów. Znak P-23 umieszcza się na początku takiej drogi lub pasa
      jezdni. Na drodze dla rowerów znak ten stanowi uzupełnienie znaku
      pionowego C-13 „droga dla rowerów”.

      I Drugie pytanie:
      Co jeśli jest znak C13/C16 a na trakcie tak oznaczonym jest P-23?
      • Gość: ko-yama Re: Panie prawnik mam pytanie IP: *.ghnet.pl 14.06.09, 20:24
        Nie jestem prawnikiem ale zgaduję, że cytowane rozporządzenie dotyczy głównie
        organizatorów ruchu i określa jak należy umieszczać oznakowanie pionowe i
        poziome. Zbiorem przepisów określających to jak należy tego oznakowania
        przestrzegać jest ustawa Prawo o Ruchu Drogowym.

        Czy nieprawidłowość zastosowania oznakowania wyłącza konieczność jego
        przestrzegania?

        Chętnie dowiedziałbym się natomiast jak wygląda odpowiedzialność za zdarzenia
        drogowe wynikłe z nieprawidłowego zastosowania oznakowań.
      • Gość: ? Re: Panie prawnik mam pytanie a co robić jak jest IP: 77.236.12.* 14.06.09, 20:26
        a co robić jak droga jest tak oznakowana

        images47.fotosik.pl/84/4b31e108cebd31cdmed.jpg
        :-)
        • Gość: go Re: Panie prawnik mam pytanie a co robić jak jest IP: *.chello.pl 14.06.09, 20:29
          To nie NH przypadkiem?
        • Gość: jamjest Re: Panie prawnik mam pytanie a co robić jak jest IP: *.chello.pl 14.06.09, 20:29
          znaki dla danego kierunku umieszcza się po prawej stronie drogi (albo po obu),
          więc z tego zdjęcia wynika, że po drodze jeździć rowerem nie wolno, tylko po tym
          czymś przy drodze, co na zdjęciu zaczyna się kostką brukową. A po prawej stronie
          zdjęcia jest chodnik, choć znając PL znak o drodze dla rowerów właśnie do niego
          powinien się odnosić.
          • Gość: ? Re: Panie prawnik mam pytanie a co robić jak jest IP: 77.236.12.* 14.06.09, 20:34
            oj chyba ob. Jamjest nie przeczytał artykułu...

            o tym co jest droga i z jakich elementów się składa.... :-)
        • Gość: Kazik Re: Panie prawnik mam pytanie a co robić jak jest IP: *.autocom.pl 14.06.09, 21:21
          To jest proste:

          wg. znaków: jezdnia asfaltowa (po lewej) - nie wolno jeździć rowerem; jezdnia
          brukowana - wyłącznie dla rowerów; jezdnia asfaltowa (po prawej, za trawnikiem)
          - wyłącznie do użytku pieszych.

          Gdyby część jezdni brukowana była fizycznie i czytelnie oddzielona od jezdni
          asfaltowej, to znak zakazu byłby tu zupełnie niepotrzebny, bo sam znak "ścieżka
          rowerowa" załatwiałby sprawę.
          • Gość: ko-yama Re: Panie prawnik mam pytanie a co robić jak jest IP: *.ghnet.pl 15.06.09, 00:12
            Tak na marginesie to trochę bez sensu że rowerzyści mają kostkę a piesi asfalt.
            Powinno być na odwrót (inne nawierzchnie przy tej samej lokalizacji pasów ruchu).
        • Gość: eso Re: Panie prawnik mam pytanie a co robić jak jest IP: *.net.autocom.pl 15.06.09, 23:03
          nauczyć się rozumieć znaki - rowery mają drogę rowerową więc nie
          mogą wjeżdżać na jezdnię :>. Nie błysnąłeś
        • Gość: drewicz Re: Panie prawnik mam pytanie a co robić jak jest IP: *.fizyka.amu.edu.pl 22.06.09, 17:33
          Ogólnie kierującego pojazdem obowiązują znaki umieszczone na prawo od jego pasa ruchu (i nad nim) oraz na pasie (poziome). Poza kilkoma wyjątkami, żeby nie było zbyt prosto...
          • Gość: mp Re: Panie prawnik mam pytanie a co robić jak jest IP: 194.144.41.* 23.06.09, 19:25
            To dlaczego parkowanie na ścieżce rowerowej jest w 100% legalne?
      • Gość: ko-yama Re: Panie prawnik mam pytanie IP: *.ghnet.pl 14.06.09, 20:38
        A co do drugiego pytania to jeśli się nie mylę to obowiązujący w takiej sytuacji
        jest ten znak który mijamy dalej. Dokładniej zinterpretowałbym tę sytuację tak,
        że do pewnego miejsca mamy drogę dla pieszych i rowerów, a od znaku P-23 drogę
        przeznaczoną dla rowerów jednośladowych. Jest to oczywiście interpretacja
        oznakowania a nie intencji organizatora ruchu. Być może intencją tą było
        poprowadzenie wzdłuż całej drogi ruchu pieszych i rowerzystów albo wprowadzenie
        od pewnego miejsca wydzielonych pasów ruchu. To są już jednak wyłącznie spekulacje.
        • Gość: mp Re: Panie prawnik mam pytanie IP: *.devs.futuro.pl 14.06.09, 20:49
          Na Armii Krajowej jest takie badziewie :>
          Kiedyś było C13 ale i tak ludzie chodzili po drodze dla rowerów - w tym
          przypadku całkowicie uzasadnione, bo chodnik jest po drugiej stronie
          dwupasmówki. I tak chodzili, chodzili, aż znak zmienili na C13/C16, ale
          P23 jeszcze na drodze dogorywa :> I tak się zastanawiałem co to tak
          właściwie jest :>
      • Gość: Al Re: Panie prawnik mam pytanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.09, 20:42
        P-23 Oznacza drogę lub jej część (pas ruchu) przeznaczoną dla ruchu
        rowerów jednośladowych. Na pasie ruchu mogą być umieszczone inne
        napisy lub symbole oznaczające jego przeznaczenie.
        to jest znak poziomy, czyli malowany na jezdni

        C-13 Oznacza drogę przeznaczoną dla kierujących rowerami
        jednośladowymi, którzy są obowiązani do korzystania z tej drogi.

        C-13a Oznacza koniec drogi przeznaczonej dla kierujących rowerami
        jednośladowymi.

        • Gość: mp Re: Panie prawnik mam pytanie IP: *.devs.futuro.pl 14.06.09, 20:51
          To, to każdy może sobie przeczytać w necie.
          A teraz proszę o odpowiedź na pytanie. :>
    • jan.grz Listy. Kwestia rowerowa od strony prawnej 14.06.09, 20:46
      Interesujaca proba przypomnienia i interpretacji przepisow, ale
      brakuje mi w niej oceny dwu bardzo niebezpiecznych momentow w ruchu
      rowerowym. 1/ Polskie i nie tylko polskie przepisy zabraniaja
      przejezdzania w poprzek drogi/ulicy po przejsciu dla pieszych co
      jest nagminnie lamane i co gorsza tolerowane od lat przez policje i
      straz miejska. Wydaje sie wiec, ze jadacy rowerem , a nie prowadzacy
      rower rowerzysta, potracony na przejsciu dla pieszych calkowicie
      ponosi odpowiedzialnosc za wypadek. Tego wielu naszych rowerzystow
      nie rozumie lub nie chce przyjac do wiadomosci. 2/ Krzyzowanie sie
      drogi rowerowej z droga/ulica, to kolejna kolizyjna sytuacja. Nie
      wiem co mowia na ten temat nasze przepisy, ale szybkosc rowerzysty i
      dluzsza droga hamowanie w porownaniu do pieszego tworza bardzo duze
      niebezpieczenstwo kolizji przy zachowaniu pierwszenstwa rowerzysty.
      W krajach ktore znam nawet na rownolegle prowadzonym przejsciu dla
      pieszych i drodze rowerowej rowerzysta NIE MA pierwszenstwa przed
      ruchem ruchem poprzecznym i w krajach skandynawskich czesto widzi
      sie w takich miejscach blokujace barierki na drodze rowerowej, choc
      np w Szwecji rowerzysta zwyczajowo jest przepuszczany przez
      kierowcow, ale to wynika z calkiem innej kultury jazdy.
      Reasumujac uwazam, ze nowelizujac przepisy (a powinno sie to zrobic)
      nalezy wziac przyklad z krajow europejskich (i tylko europejskich),
      w ktorych intensywny ruch rowerowy ma wieloletnia tradycje
      (Holandia, Dania, Szwecja).
    • Gość: gosc z dzieckiem Re: Listy. Kwestia rowerowa od strony prawnej IP: *.ghnet.pl 14.06.09, 20:57
      Witam,

      Prosze o wyjasnienie czy jadac na rowerze z dzieckiem w foteliku na tylnym
      bagazniku przysluguje mi prawo jazdy chodnikiem (tak jak do 10 roku zycia).
      Jadac ulica byloby to skrajnie niebezpieczne, szczegolnie 2 pasmowymi
      pofałdowanymi alejami krakowskimi.

      Dzieki za odpowiedz.
      Pozdrawiam i dzieki za objasnienia.
    • jukka2003 kodeks drogowy to pelen 14.06.09, 21:18
      sprzecznosci badziew sprzed lat napisany jak wszyscy sie bujali Fiatami 125.
    • Gość: steffka Listy. Kwestia rowerowa od strony prawnej IP: 195.242.108.* 14.06.09, 22:00
      Drodzy rowerzyści! narzekacie na pieszych ale sami łamiecie czasem wszelkie
      przepisy,dam przykład: niedziela14.06 2009 r gdzieś około 19.30. Dwójka
      rowerzystów wyjeżdża z ulicy św. Agnieszki,przejeżdżają jedną nitkę ulicy
      Dietla w odległości paru metrów od przejścia dla pieszych i świateł,ot tak po
      skosie, wjeżdżają na trawnik,później na chodnik i przejazd skrzyżowaniem
      Krakowska-Stradomska -Dietla w miejscu całkowicie niedozwolonym,czyli wzdłuż
      torowiska tramwajowego w ciągu ul Dietla.Wystarczy!!
    • Gość: Smok_Wawelski "artykuł" napisał kolejny burak, który mieszka od IP: *.chello.pl 14.06.09, 22:38
      5 lat w Krakowie i wydaje mu się, że wie o co w tym mieście chodzi. Opisz nam
      problemy alkoholizmu w swojej rodzinnej wsi.
    • Gość: KRK Problem leży nie po stronie pieszych i rowerzystów IP: *.zax.pl 14.06.09, 22:40
      ale organizatorów ruchu. Jak np. można przestrzegać przepisów przy Rondzie
      Grzegórzeckim od strony al. Pokoju, gdzie chodnik w jednym miejscu jest zwężony
      do ok. 0,5 m. Albo przy al. JP II, gdzie część dla pieszych ma szerokość 1 m,
      ale na jej środku stoją lampy. W obu przypadkach do chodników przylega ścieżka
      dla rowerów. Wystarczy, że idzie kobieta z wózkiem, albo po prostu dwie osoby i
      już jedna z nich będzie na ścieżce rowerowej. Przecież nie będą chodzić
      gęsiego:) Pod rozwagę pozostaje jeszcze kwestia gdzie ścieżka, a gdzie chodnik.
      Moim zdaniem przy skrzyżowaniach bliżej jezdni powinien być chodnik, bo to
      rowerzystom łatwiej nadkładać drogi. W przeciwnym razie mamy sytuację jak na
      Rondach Grzegórzeckim i Kocmyrzowskim, gdzie śpieszący się ludzie idą krótszą
      drogą po ścieżkach dla rowerów.
      • Gość: mp Re: Problem leży nie po stronie pieszych i rowerz IP: *.if-pan.krakow.pl 15.06.09, 09:04
        Bingo! :>

        Projektanci skrzyżowań, dróg rowerowych i chodników to chyba w życiu
        nie uczestniczyli w ruchu...
    • Gość: Krakus Listy. Kwestia rowerowa od strony prawnej IP: *.ver.airbites.pl 14.06.09, 22:57
      Szanowny Panie Autorze.

      A skąd niby rowerzysta ma wiedzieć z jaką prędkością jedzie? - po szumie wiatru
      we włosach, czy też może liczyć latarnie i mierzyć czas? ;)))

      Na rowerze [napędzanym wyłącznie siłą mięśni] można jechać w mieście po ulicy
      nawet i 100km/h [jeśli tylko kto potrafi :D] i Policja czy Straż Miejska nie ma
      tutaj nic do gadania.
      • Gość: AAA Re: Listy. Kwestia rowerowa od strony prawnej IP: *.chello.pl 14.06.09, 23:37
        Jak to skąd? Są liczniki Simga Sport które pokazują ile sie jedzie.
    • Gość: balusz Listy. Kwestia rowerowa od strony prawnej IP: *.kolornet.pl 14.06.09, 23:30
      Tak jak ktos wcześniej napisał. Rowerzysta jadący ścieżką dla rowerów która
      przecina jezdnię w poprzek (tak jak przejście dla pieszych) ma pierwszeństwo.
      Niestety. Jednak powinnismy w tym względzie korzystać z niektórych bardziej
      doświadczonych krajów europejskich. Mianowicie rowerzysta powinien zejśc i
      przeprowadzić rower prze pasy, dla własnego dobra...
      • Gość: wons balusz, PRL-owska miazgo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.09, 20:40
        Gość portalu: balusz napisał(a):

        > Tak jak ktos wcześniej napisał. Rowerzysta jadący ścieżką dla rowerów która
        > przecina jezdnię w poprzek (tak jak przejście dla pieszych) ma pierwszeństwo.
        > Niestety. Jednak powinnismy w tym względzie korzystać z niektórych bardziej
        > doświadczonych krajów europejskich. Mianowicie rowerzysta powinien zejśc i
        > przeprowadzić rower prze pasy, dla własnego dobra...

        Gdzie ty widziałeś takie zwyczaje, poza Kozią Wólką, Kielcami i Pcimiem Dolnym
        że rowerzysta powinien zsiadać z roweru żeby przejść na drugą stronę jezdni?
        Takie bzdury rosną wyłącznie w przeżartych PRL-em mózgach baluszy.
        • Gość: ? Re: balusz, PRL-owska miazgo IP: 77.236.12.* 16.06.09, 07:52
          on sobie może ten rowerzysta jeździć w poprzek jezdni
          hulaj dusza /o ile nie ma linii ciągłej:-)/
          oczywiście ustępując pierwszeństwa/co to jest patrz artykuł/ innym użytkownikom
          drogi już znajdującym się na niej - bo się włącza do ruchu

          ale nie może jechać po przejściu dla pieszych wzdłuż- i tyle...


          PS.
    • Gość: perdito Listy. Kwestia rowerowa od strony prawnej IP: *.chello.pl 14.06.09, 23:47
      Hmmm, mam kolekcję kilkudziesięciu zdjęć rowerzystów na chodnikach w miejscach
      bezwzględnie zabronionych wedle powyższego bardzo sensownego wywodu prawa.
      Może wysłać na policję?
      • Gość: mp Re: Listy. Kwestia rowerowa od strony prawnej IP: *.if-pan.krakow.pl 15.06.09, 09:03
        Ja uważam, że powinieneś wysłać. Ciekaw jestem reakcji policji :))))
        Daj znać na forum jak wyślesz.

        PS. Fajne masz hobby ;> Lubię takich niestandardowych ludzi :>
    • Gość: Tadeusz Od autora IP: 89.74.177.* 15.06.09, 14:14
      W ciągu najbliższych kilku dni postaram się udzielić odpowiedzi na wszystkie
      Państwa pytania - w formie własnego wpisu na forum.

      Dziękuję za zainteresowanie kwestią oraz wszystkie wpisy

      Pozdrawiam
      • Gość: mp I cisza IP: 194.144.41.* 23.06.09, 19:26
        Siły na list starczyło, ale na prostą odpowiedź już nie...

        ech
        szkoda publikować takie wypociny
    • Gość: shook Re: Listy. Kwestia rowerowa od strony prawnej IP: *.multi-play.net.pl 15.06.09, 18:35
      Co do ograniczeń na drodze rowerowej to występują, w Krakowie jest przykład na
      zjeździe z mostu kotlarskiego 5km/h
    • Gość: eso prawnicze bzdury IP: *.net.autocom.pl 15.06.09, 22:59
      większość ma sens, ale ten fragment
      "Droga dla rowerów i pieszych - poruszając się po tej drodze
      rowerzysta ma w razie potrzeby ustępuje miejsca pieszym. Najlepszym
      przykładem takich ciągów komunikacyjnych mogą być duże place na
      których nie ma wydzielonych dróg dla rowerów i pieszych zapewne ze
      względu na dużą przepustowość" to wierutna bzdura - proponuje
      autorowi dokładniej przestudiować sens znaków C13 i C16 oraz ich
      połączenia. Jeśli są po prawej i lewej stronie znaków oznaczają
      wydzielone pasy ruchu i wtedy nie ma żadnej kolizji. Jeśli są
      ustawione jeden wyżej drugi niżej oznaczają ciąg pieszo-rowerowy bez
      ustanawiania pierwszeństwa, choć niektórzy drogowcy twierdzą inaczej
      (że znak znajdujący się wyżej określa kto ma pierwszeństwo), ale na
      ten temat nic nie mówią przepisy
      • Gość: ? Re: prawnicze bzdury ??? IP: 77.236.12.* 16.06.09, 07:49
        jak to nie mówią :-)

        droga dla pieszych i rowerów bez wydzielonych pasów ruchu???

        Oczywiście że na takiej drodze pierwszeństwo mają piesi i tyle...

        mogą łazić sobie po całej szerokości a rowerzyści muszą im ustępować
        pierwszeństwa /a co to jest pierwszeństwo - patrz komentowany artykuł/
    • Gość: smok Listy. Kwestia rowerowa od strony prawnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.09, 01:02
      Chyba per pedes.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja