Gość: dominosek IP: *.multimo.gtsenergis.pl 14.06.09, 22:33 Jechałem i dojechałem. Ja i żona. Super impreza. Jak ktoś ma fotki to proszę o link. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Gniewko syn Rybaka Niech was świnia powącha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.09, 22:44 Kwadrans oczekiwania w korku, bo cykliści jechali. Policja ulicę zamknęła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vvv Dobrze, że była policja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.09, 22:52 Bo jak jej nie ma to cykliści, którzy już w grupie powyżej 3 zachowują się jak stado baranów, mogli by sobie albo komuś krzywdę zrobić. Mam nadzieję, że prócz Twoich podrażnionych nerwów nic więcej się nie stało;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ko-yama Re: Niech was świnia powącha IP: *.ghnet.pl 15.06.09, 00:19 O rany. Cały kwadrans. Jak Ty to przeżyłeś? To chyba straszliwa trauma pozostanie Ci do końca życia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Canadian Re: Niech was świnia powącha IP: *.dsl.bell.ca 15.06.09, 03:38 I co przezyl te 15 minut. Wolny kraj i taka impreza tez ma paro bytu. A tym gorliwym kierowcom to nalezy sie nauczyc trochu szacunku i kultury ze inni tez uzytkuja grogi. Niech przyjada do Toronto i zobacza jak sie jezdzi tutaj po ulicach, i kierowcy tez maja respekt dla rowerzystow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? Re: Niech was świnia powącha IP: 77.236.12.* 15.06.09, 07:02 "Szacunku i kultury ze inni tez uzytkuja grogi" :-) hmmmmmm...... to znaczy się napisał toto rowerzysta :-) i toto by była najlepsza puenta dyskusyji...:-) PS.Offtopic - zapoznaj się z teorią działania klawisza ALT Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ko-yama Re: Niech was świnia powącha IP: *.ghnet.pl 15.06.09, 07:17 No tak, bo kierowcom literówki się nie zdarzają. I wszystkie ich wypowiedzi są takie mądre. Normalnie zmaterializowana mądrość spływająca z ekranu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mp Re: Niech was świnia powącha IP: *.if-pan.krakow.pl 15.06.09, 09:07 A może ma Windę po Angielsku i u niego ALT nie działa :> w końcu pisze z Toronto. Odpowiedz Link Zgłoś
jukka2003 Re: Niech was świnia powącha 15.06.09, 13:03 widze ze sie przyp...lasz o duperele na forach nie tylko do mnie. ufff. Odpowiedz Link Zgłoś
tbarbasz Rower to także znaczy wolność 15.06.09, 09:25 500 rowerów - no to jak na prawie milionowy Kraków niezbyt dużo. Impreza była zapowiedziana, trasa przejazdu (mniej-więcej) ogłoszona, niedziela wczesne popołudnie (mały ruch) - czyli spokojny, przemyślany w czasie piknik rowerowy. Zresztą przejezdność głównych ulic (co prawda jednym pasem) została zachowana. Uważam, że akurat w tym przypadku nie ma o co czepiać się cyklistów! Samochodziarze też czasem organizują przejazdy (kluby użytkowników, pojazdów zabytkowych itp.). Hasło przejazdu nieco pompatyczne - ale takie czasy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raj Re: Rower to także znaczy wolność IP: 217.147.104.* 15.06.09, 11:05 > 500 rowerów - no to jak na prawie milionowy Kraków niezbyt dużo. Niestety, wielu rowerzystów najwyraźniej wolało wybrac się na indywidualne przejażdżki (bo sporo takowych widziałem jadąc na przejazd). Ich prawo, ale kto nie był niech żałuje - a zwłaszcza kto nie był do końca, na znakomitym koncercie J.Bożyka i rewelacyjnym fire-show na płonących rowerach :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kminek Rower to przede wszystkim wolność! IP: 162.27.161.* 15.06.09, 11:17 Genialna impreza. Swietny pomysl. Dobry termin, godzina, trasa no i afterka :) Jedynie co to bardziej naglosnilbym ta impreze w mediach. Jakies promo w loklanej TV? w krakowskich busach i tramach? Tak zeby zachecic tych umeczonych podroznikow MPK :P Jeszcze raz gratulacje. Oby wpisalo sie to w krajobraz krakowski juz co roku. Zdjecia oczywiscie na: www.flickr.com/groups/krakowbicycles/pool/ Odpowiedz Link Zgłoś
jukka2003 Re: Rower to także znaczy wolność 15.06.09, 13:10 No malo, ale to dopiero pierwszy raz, moze sie rozkreci. Jesli jest to pozytywna alternatywa dla MK to zycze jej sukcesu. A ile miejsca zajmuje 500 aut w ruchu drogowym? Gdyby jechaly jedne za drugim w odleglosci 8m (przy bardzo malej predkosci) to jest to "jedynie" 4km dlugosci waz (jednym pasem). Jak teraz? Duzo czy malo? Odpowiedz Link Zgłoś
tbarbasz Re: Rower to także znaczy wolność 15.06.09, 15:28 jukka2003 napisał: > A ile miejsca zajmuje 500 aut w ruchu drogowym? Gdyby jechaly jedne > za drugim w odleglosci 8m (przy bardzo malej predkosci) to jest > to "jedynie" 4km dlugosci waz (jednym pasem). Jak teraz? Duzo czy > malo? 8 m na auto (przy małej prędkości) - ma sens! Czyli 500 aut to 4 km - zgadza się - ale to taka Tischnerowska "Tyż prowda", bo: Rower ma długość 2 m (mniej więcej). Można jechać ( nie za szybko ) 1 m za poprzednikiem, czy 500 rowerów (zgodnie z przepisami, jeden za drugim) to 1500 m. Ale z drugiej strony - 500 aut to 2500 miejsc. 500 rowerów to 500 miejsc. Czyli "zdolność przewozowa" aut to 625 osób na kilometr drogi, a rowerów (przy tej samej prędkości) 333 osoby na kilometr. Czyli aby było mniej więcej tyle samo (przy tej samej prędkości) to dwa rowery muszą jechać obok siebie. Większa prędkość samochodu (np. 40 km/h przy rowerowej 20 km/h) jeszcze ten wynik pogorszy - na niekorzyść roweru... Piszę to trochę na zasadzie przekory (wiem, że na ogół autem nie jeździ 5 osób), ponieważ nie lubię manipulacji w żadnej postaci! Poważnie: Badania w Holandii (a oni w tym siedzą!) wskazują, że rower jest mniej więcej 3 razy bardziej efektywny w komunikacji miejskiej na dystansach poniżej 4 km. Potem niestety ta efektywność dość szybko maleje i na dystansach rzędu 10-15 km jest już porównywalna z samochodem osobowym. Jak mieszkałem w Delft (Holandia) to miałem do Hagi (nad morze) 10 km rowerem, do Rotterdamu 13 km... Do Amsterdamu było daleko - 50 km. To zupełnie inne odległości. Z Balic na oś.Piastów jest około 25 km... I wyniki, które dostali Holendrzy są zgodne z moimi obserwacjami - o ile np. rower nie ma konkurencji pomiędzy "Galerią Kazimierz" a "Jubilatem" to już na dystansie Lotnisko - Plac Centralny jest inaczej. Całe Delft mogłem objechać rowerem bez zmęczenia w pół godziny. Z Krakowem tak się nie da. "Nie ma technologii złych i dobrych - są jedynie dobrze i źle stosowane" - Prof. Jan Kaczmarek... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bez. Re: Rower a pragmatyka zarządzania miastem IP: *.autocom.pl 15.06.09, 20:51 dla pragmatycznych, o pragmatyce: www.rowery.org.pl/pragmatyka.htm W żaden sposób nie da się przeskoczyć prawdy, że wykonanie podróży rowerem tam gdzie to możliwe, zaoszczędza nam (nie tylko idywidualnie, ale i zbiorowo, jako współmieszkańcom miasta) czasu, energii, czystego powietrza/wody/gleby, wydatków na akcje ratunkowe po wypadkach, wydatków na niszczejącą i szybciej korodującą infrastrukturę, itd. Nawet jeśli sami nie możemy dojechać rowerem (bo za daleko, bo kulawi, bo z chorym mężem, etc.) to powinniśmy usmiechać się na widok każdego rowerzysty/rowerzystki, bo dzieki nim stoimy krócej w korku, więcej oszczędzamy: miejsca, pieniędzy, nerwów. Niech żyją bicykle! (uni i tricykle też ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raj Re: Rower to także znaczy wolność IP: 217.147.104.* 15.06.09, 16:07 > Jesli jest > to pozytywna alternatywa dla MK to zycze jej sukcesu. W jakim sensie "pozytywna" i czy to znaczy ze MK jest "negatywna"? Nie bardzo rozumiem w jakim znaczeniu uzywasz tych slow, bo ja nic negatywnego w MK nie widze (poza faktem ze MK *neguje* obecna polityke transportowa miasta - ale w tym przejezdzie takze bylo to jedno z glownych hasel!). Zreszta jezeli przeczytasz dokladnie tekst to zobaczysz ze przejazd organizowali ludzie z MK i jest to w zasadzie to samo srodowisko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kamm Rower to także znaczy wolność IP: 83.14.55.* 15.06.09, 15:21 ooo! widzę moją Marynię na batim!! :) pzdr z Ciemnogrodu :* Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kminek Re: Rower to także znaczy wolność IP: 162.27.161.* 15.06.09, 17:06 Dajcie spokoj z jakimis chorymi dywagacjami. Po prostu pozytywna akcja, kto chce niech celebruje a kto woli samochod niech stoi w korkach. i juz. Odpowiedz Link Zgłoś