Gość: nowohucianin
IP: 193.200.46.*
15.06.09, 13:35
Mam 57 lat w Nowej Hucie mieszkam od trzeciego roku życia. Pamietam jak z
rodzicami chodziliśmy na wianki nad zalew. Po zalewie plywaly dwa kajaki na
jednym byla przebrana dziewczyna za Wandę a na drugim płynęła orkiestra i
grali Do dzis mam przed oczami przepiekny widok pływających łodzi wieczorem
byl pokaz sztucznych ogni