Studia: niepokój wielokierunkowców

    • Gość: tgn Studia: niepokój wielokierunkowców IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.07.09, 10:34
      Wniosek prosty - by pociagnac wiecej niz jeden kierunek na politechnice (AGH)
      trzeba byc naprawde dobrym studentem. Zeby ciagnac kilka kierunkow na uniwerku
      starczy chciec.
      Problemem nie jest tu sama wielokierunkowosc, a raczej male wymagania na
      uniwerkach
      • Gość: linea Studia: niepokój wielokierunkowców IP: *.serva.net 05.07.09, 11:33
        Studjujac Psychologie na UW w jezyku angielskim jest na prawde co
        robic. Chociaz jest super studentem 4,69 nie dostaje zadnego
        stypendium, poniewaz to za malo. A co do oceny przez niektorych
        profesorow to tez mozna miec zastrzezenie. Jeden z profesorow z UJ,
        egzaminujac jednego z najlepszych studentow, stwierdzil takimi
        slowami umiejetnosci studenta: chce sie pan tu popisac swoimi
        umiejetnosciami no i wstawil mu jedyna 3 psujac srednia. Wielu z
        nich nie cierpi inteligentnych studentow. Oni sa najmadrzejsi i
        wara "popisac sie" Obecnie zdal na medycyne i zaczyna drugi kierunek
        rowniez po angielsku i trzeba placic i to slono. Z psychologii
        trzeba zrezygnowac i po kilku latach na nowo zacza 4 rok bo
        dziekanka to tylko 1 rok. Byle jakie kierunki to mozna ciagnac dwa.
        • Gość: qwerty Re: Studia: niepokój wielokierunkowców IP: 195.82.180.* 05.07.09, 12:01

          Gość portalu: linea napisał(a):

          Chociaz jest super studentem 4,69 nie dostaje zadnego
          > stypendium, poniewaz to za malo.

          Całe szczęście, że zmienili warunki przyznawania stypendium bo
          powstawały takie patologie, że na jednym kierunku połowa ludzi miała
          stypendium, a na innych tylko parę osób.

          W końcu jest sprawiedliwie bo stypendium dostają tylko najlepsi.

          Przemilczę już sam sens studiowania psychologii po angielsku -
          szczególnie jak ma się problemy z pisaniem w ojczystym języku.
    • ichmordy Lobby prywatnych uczelni sponsoruje PO ? 05.07.09, 10:52
      Komu takie zmiany mają służyć , czemu nie zajął się kryzysem ?
      Dlaczego takimi duperelami zajmuje się typu przedszkolaki i studenci.
      Do końca chce zniszczyć ten kraj , dziadek z Wehrmahtu byłby dumny.
    • Gość: Ahmed Qrcze, dajcie spokój, to tylko 2 t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.09, 10:55
      2 tysiące za semestr, czyli /wliczając wakacje/ ok. 330 zł
      miesiecznie. No nie jest to specjalny wydatek. Osobiście uważam, że
      wszystkie studia powinny być częściowo odpłatne z programem
      stypendialnym dla 10 % najlepszych.
    • drakaina Studia: niepokój wielokierunkowców 05.07.09, 11:26
      Kiedyś było tak, że bez wysokiej średniej na pierwszym kierunku nie dostawało
      się zgody na drugi. Można dać wysokie kryterium (np. średnia 4,5) i po
      problemie - najlepsi będą mogli się dokształcać, a trójkowy cwaniak się nie
      przeciśnie. Projekt ministerstwa uderza w najzdolniejszych, także tych, którzy
      chcą robić karierę akademicką i naprawdę potrzebują uzupełnić wiedzę, bo
      system studiowania w Polsce - ciasno zamknięte programy - nie pozwala robió
      tego inaczej.

      Jeśli ministerstwo upiera się przy takim rozwiązaniu, to niech ustawowo nakaże
      rozluźnienie programów. W tej chwili ma się obowiązek uczyć przedmiotów
      nieistotnych dla specjalizacji, a chcą uniemożliwić poszerzenie bazy istotnej
      dla specjalizacji.

      I jeszcze jedno: nie każdy absolwent idzie pracować 'w firmie' czy w urzędzie,
      a mam wrażenie, że pani minister z prywatnej szkółki wyższej ma takie właśnie
      mniemanie.
    • Gość: gość Nie tędy droga... IP: 80.50.63.* 05.07.09, 12:01
      To jest typowe zwalczanie skutków a nie przyczyn. Gdyby to durne ministerstwo
      wzięło się za weryfikacje tego jak się na uczelniach studiuje, problemu by nie
      było. Zamiast kasować studentów za studiowanie dwóch kierunków powinni po prostu
      podnosić poziom na uczelniach. Niby dlaczego ktoś daje radę studiować na dwóch
      czy nawet trzech dziennych kierunkach? Bo wszystkie (wszystkie!) uczelnie idą na
      rękę - naciągają oceny, dają po 8 możliwości poprawek, można ściągać ile dusza
      zapragnie. Tu leży problem! Wprowadźmy zasadę wywalania z uczelni za ściąganie -
      będzie o połowę mniej studiujących dwa kierunki. Następnie weryfikujmy jakoś
      ocenianie studentów na uczelniach i sprawdźmy czy czasem nie jest tak, że 3 ma
      się za twarz a dopiero 3+ za jakąś wiedzę. Zostanie już tylko 1/4.

      Aczkolwiek taki zakaz musiałby też pociągnąć za sobą zmiany na uczelniach. Bo
      ciągle jest tak, że uczy się studentów kompletnie i bezgranicznie niepotrzebnych
      im rzeczy. Ja studiuję elektroniczny biznes a z jakichś powodów muszę zaliczać
      przedmiot zarządzanie produkcją gdzie uczę się obliczać ile serwetek da się
      wyciąć z jednego arkusza materiału. I to jest normalne?

      A co do pracodawców - to nie wiem gdzie wy pracy szukacie ludzie ale już od
      dawna największe firmy mają gdzieś to czy się skończyło 8 uczelni czy jedną
      prywatną - liczy się to co się umie, a to udowadnia się na konkursach i innymi
      sposobami w ogóle niezwiązanymi z uczelnią. Pracodawca w CV czyta tylko sekcję
      osiągnięcia, nie sekcję listującą skończone uczelnie.
    • Gość: bajo Studia: niepokój wielokierunkowców IP: *.gorzow.mm.pl 05.07.09, 12:02
      Dlaczego nie chcemy mieć mądrych wykształconych ludzi ?To chyba dobrze że uczą się na kilku kierunkach -znowu czyjś głupi pomysł .nie można oszczędzać na nauce.
    • Gość: marioooo a dlaczego nie mozna pomyslec?! IP: *.krakow.pl 05.07.09, 12:45
      czemu nie mozna pomyslec i teraz wprowadzic taki zapis, ale zeby on
      obowiazywal dopiero za 10-20 lat?!?!?!?!?! wtedy rodzice mieliby czas na
      odlozenie pieniedzy na przyszle czesne na studiach dziecka, i to nawet na
      pierwszym kierunku jesli zaszlaby taka potrzeba... ehhh no w polsce to nikt
      nie mysli.. oblowic sie i uciekac jak najdalej..
      MYSLCIE!!!!!!!
    • Gość: sędzia kalosz Podziękujcie tusekowi, magistrowi z gwizdkiem IP: *.chello.pl 05.07.09, 13:58
      biegającemu po orlikach . On ma głębokie zrozumienie tych spraw .
    • Gość: Maciej A co z jakością nauczania? IP: *.icpnet.pl 05.07.09, 14:04
      Widzę, że większość osób w komentarzach zupełnie pomija bardzo ważny mechanizm
      kontroli i wpływania na jakość nauczania. Niestety, przy państwowej edukacji,
      czegoś takiego w ogóle nie ma, a to co w tej chwili wyprawiają nie muszące się
      starać uczelnie (bo przecież i tak naiwniacy na "darmowe" studia opłacane przez
      ich rodziców w podatkach się znajdą), to przechodzi często ludzkie pojęcie. Nie
      wolelibyście zapłacić normalnie za studia, ale w zamian za to wynieść z nich coś
      porządnego?
    • Gość: tywsryw A kto na tym zarobi, co? IP: *.mmj.pl 05.07.09, 14:10
      Już dobre kilka lat temu chciałam studiować drugi kierunek, który w moim
      wypadku dobrze dopełniał się z pierwszym. Okazało się, że jest to możliwe
      tylko wtedy, gdy średnia wynosi 5.0, a moja miała "tylko" 4,5. Siłą rzeczy
      zastukałam do drzwi uczelni prywatnej. I, zgodnie z moimi przewidywaniami,
      pracuję wykorzystując obydwie dziedziny- jeżeli ktoś mi wygraża piąstką o
      takie 'rozpasanie' to mu odpowiadam, że dzięki temu więcej zarabiam i
      odprowadzam wyższe podatki. Jeżeli teraz zamknie się drzwi przed większą
      liczbą studentów, to uczelnie prywatne, które zaczną odczuwać skutki niżu oraz
      zakończenia obowiązkowej służby w wojsku, będą mogły sobie te straty
      zrekompensować. Kilka kierunków studiują ci, którzy naprawdę dobrze sobie z
      tym radzą, większym problemem są jakieś mierne filie czy szkółki wyższe, które
      produkują licencjatów-magistrów, którzy jeszcze 10 lat temu co najwyżej mogli
      być pomocą w zakładzie fryzjerskim. Należy zadbać o poziom i warunki
      studiowania, a zabrać ręce precz od ludzi wartościowych, których zdobyta
      wiedza na prawdę przyda się temu krajowi.
Pełna wersja