Nie pojawię się na takich Wiankach już nigdy

    • Gość: ak ja byłem i jestem zadowoloy IP: *.ghnet.pl 24.06.09, 17:30
      Jeszcze sie taki nie uroidził co by wszystkim dogodził a w Krakowie
      szczególnie. Wszystko musi być oplute i oprotestowanie a przecież
      jak ktoś nie lubi tłumu powinien siedzieć w domu i oglądać tv.
      Jedno tylko nie podoba mi się w masowych impreazach że zamyka się
      ulice n9ie pamięta się o tym że ludzie przyjadą samochodami i gdzieś
      powinni te samochody zostawić. Nawet ostatnie koncerty na Błoniach,
      organizatorzy zamknęli ulicę i nie było gdzie zostawić samochdu.
      Natomiast dla siebe zostawili dużo miejsc a przecież to impreaz dla
      ludzi.
      • Gość: raj Re: ja byłem i jestem zadowoloy IP: *.ap.krakow.pl 24.06.09, 18:09
        > Jedno tylko nie podoba mi się w masowych impreazach że zamyka się
        > ulice n9ie pamięta się o tym że ludzie przyjadą samochodami i gdzieś
        > powinni te samochody zostawić.

        Widzisz, a mnie się nie podoba, że ludziom którzy przyjeżdżają na takie imprezy
        samochodami, brakuje wyobraźni żeby pomyśleć, że przeciez przestrzeń nie jest z
        gumy i choćby robić nie wiadomo co, to tyle samochodów sie w okolicy nie
        pomieści. Na imprezy obliczone na ileś tam tysięcy widzów po prostu się
        samochodami NIE przyjeżdża. Elementarne, drogi Watsonie... ;)
        • Gość: gość Re: ja byłem i jestem zadowoloy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.09, 14:45
          no pewnie, organizatorzy też nie pomyśleli, że wszyscy spoza Krakowa muszą coś
          zjeść i w zasadzie to dobrze by było rozdawać darmową grochówkę na dowód osobisty
    • Gość: tabi to zawsze tak wyglada IP: 193.142.210.* 24.06.09, 17:45
      wianki zawsze tak wygladaja. wyciagnieta z dupy impreza ktora nie ma nic
      wspolnego w tym momencie z prawdziwymi wiankami. po prostu wielki smietnik w
      krakowie.
    • Gość: gośc Nie pojawię się na takich Wiankach już nigdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.09, 17:56
      Fascynuje mnie jedna rzecz.
      Po kiego grzyba Gazeta Wyborcza puszcza ten list, dając link na głównej stronie gazeta.pl? Temat już nudny, jałowy, odgrzebany po raz n-ty. Dajcie żyć, Lenny był i sie zmył, koncert wg mnie świetny (bo przyszłam jak Bóg przykazał na koncert takiej gwiazdy 2h wcześniej, a nie w momencie jak ma wyjść na scenę - dziecko wie, że nie ma szans na dobre miejsca tuż przed wyjściem artysty tej rangi na scenę!).
      Tymczasem Krakusom woda na ich młyn, ponarzekać na wszystko. To już się staje groteskowe. Ale jak rozumiem taki był zamysł redaktorów - puścić setny krytyczny głos, żeby podkreślić jakimi Krakusy są marnymi pieniaczami i narzekaczami ;) O, słodki absurdzie! Wszystko be. Wianki dajmy na błonia, a jak, co tam że tradycja każe puścić wianek na falach Wisły.
      Dla mnie koncert był świetny i trzymam kciuki za przyszłoroczną gwiazdę - kimkolwiek będzie, wierzę, że będzie to dobry wybór po Jamiroquai i Lennym.
      • Gość: raj Re: Nie pojawię się na takich Wiankach już nigdy IP: *.ap.krakow.pl 24.06.09, 18:19
        > Ale jak rozumiem taki był zamysł redaktorów - puścić setny krytyczny
        > głos, żeby podkreślić jakimi Krakusy są marnymi pieniaczami i narzekaczami ;)
        > O, słodki absurdzie! Wszystko be. Wianki dajmy na błonia, a jak, co tam że
        tradycja każe puścić wianek na falach Wisły.

        Przeczysz sama sobie. Co ma wspólnego *koncert rockowy* z "tradycją każącą
        puścić wianek na falach Wisły"?
        W całym tym biciu piany na temat wianków chodzi IMHO o to, żeby wreszcie zacząć
        poważną dyskusję na temat rozdzielenia IMPREZY PT. "WIANKI" od DARMOWEGO
        KONCERTU GWIAZDY MUZYKI POP. Kto powiedział, że to musi być jedno i to samo?
        Będę już nudny i powtórzę się po raz dziesiąty, ale hint: lata 70. i widowiska
        wiankowe Krzysztofa Jasińskiego. Gdyby ktoś z was dzisiaj obejrzał na wiankach
        taki spektakl - wzbogacony do tego możliwościami wspólczesnej techniki - to
        pialibyście z zachwytu przez rok. Ale do tego organizator musi myśleć
        kreatywnie, a nie posługiwac się wytartym szablonem typu "koncert jest dobry na
        wszystko".
        • Gość: gość Re: Nie pojawię się na takich Wiankach już nigdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.09, 18:37
          Noc Świętojańska, czyli najdłuższa noc w roku, ma tradycyjnie to do siebie, że lud się BAWI. W pogańskich czasach to były po prostu orgie przy ognisku. Tradycja nakazuje się więc bawić, popuścić pasa, świętować. Przykro mi, drodzy konserwatyści, ale jakby dzisiaj chcieć zrobić Wianki takie, aby nasi prasłowiańscy przodkowie byli z nas dumni, to trzeba by rozpalić kilkumetrowe ognisko, rozebrać się do naga i poddać słowiańskim bachanaliom.
          Czy *koncert rockowy* się nie wpisuje - w bardziej rzecz jasna współczesny i cywilizowany sposób - w "tradycyjny" sposób spędzania Nocy Świętojańskiej? Paradoksalnie: idelanie się wpasowuje! Ludzie chcą się bawić, napić, rozluźnić, co niestety często wiąże się z utratą pewnych oporów przed wysikaniem się pod murkiem, mimo że toi-toi stoi 50m dalej. Koncert mega-gwiazdy rocka to jest właśnie rozrywka dla mas, masy takiego wieczoru pragną. Nie uwierzę za Chiny Ludowe, że lud chce oglądać rzewne pienia cepeliowe; uładzone widowiska z dziewczętami przebranymi za dziewice w lnianych rąbkach, które będą pląsać wokół kwiatu paproci. Niech im nawet przygrywa połowa piwnicy pod baranami - będzie to za przeproszeniem NUDA. Nuda nic nie mająca wspólnego z tradycją Nocy Świętojańskiej.
          A czy koncert na błoniach - może i tak, chociaż wieczór i widowisko wiele straci na uroku. Wianki na błoniach to już nie to. Poza tym zaraz się podniesie larum o szatanistycznej muzyce wokół kamienia papieskiego i sikaniu na Jego Święte Ślady. Załóż się :)
          • Gość: raj Re: Nie pojawię się na takich Wiankach już nigdy IP: *.ap.krakow.pl 24.06.09, 20:03
            > Nie uwierzę za Chiny Ludowe, że
            > lud chce oglądać rzewne pienia cepeliowe; uładzone widowiska z dziewczętami
            > przebranymi za dziewice w lnianych rąbkach, które będą pląsać wokół kwiatu
            paproci.
            > Niech im nawet przygrywa połowa piwnicy pod baranami - będzie to za przeproszeniem
            > NUDA. Nuda nic nie mająca wspólnego z tradycją Nocy Świętojańskiej.

            Czy kilkunastometrowy, podświetlany smok pełznący bulwarami wiślanymi od mostu
            Dębnickiego do Grunwaldzkiego przy akompaniamencie petard i wybuchów, duchy
            pojawiające się w świetle reflektorów na szczycie Baszty Złodziejskiej, pochód
            pięciometrowej wysokości figur królów polskich przez bulwary, Wanda skacząca do
            Wisły z murów Wawelu, rysunki kreślone na chmurach przez dziesiątki punktowych
            reflektorów rozmieszczonych na całym zakolu Wisły (dzisiaj pewnie użytoby do
            tego laserów - to by dopiero było coś! Wyobrażacie sobie np. laserowe napisy na
            niebie???) czy psychedelicznie migające w różnych kolorach oświetlenie murów
            Wawelu, i w tym stylu przez półtorej godziny, w niezłym tempie i do
            inteligentnego scenariusza (a na koniec sztuczne ognie oczywiście), to nuda i
            rzewne pienia cepeliowe?
            A takie były kiedyś w Krakowie Wianki.
            Wydaje się wam, że może być tylko cepeliada albo koncert gwiazdy.
            A ja uparcie chcę pokazac że można inaczej, tylko trzeba ludzi z pomyślunkiem.
            • Gość: gość Re: Nie pojawię się na takich Wiankach już nigdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.09, 20:58
              Z całym szacunkiem - bo widać, że jesteś pasjonatem - ale jak mam wybór między najciekawszym widowiskiem na Wiśle z laserami, smokami, Wandami, itd. a koncertem gwiazdy skali światowej - wybieram to drugie. To, o czym piszesz, jest faktycznie ciekawe, ale poruszy ludzi na godzinę, może dwie. Nie ma szans na sześciogodzinne widowisko, które ściągnie 100.000 ludzi pochodem królów, smoków, dziewic i wianków :( Smutna prawda jest taka, że ludzie chcą się po prostu bawić, Wianki stały sie imprezą popową, w pewien sposób ludyczną, bo takie są oczekiwania. Prosta zabawa. Dziesiątki czy setki tysięcy przyciągnie Lenny Kravitz, Kylie Minogue - w to umiejętnie wplecone nawiązania do tradycji przejdą. Współczesny Polak je przełknie, spodoba mu się wianek na Wiśle, smok, itd. jeśli przytupuje nogą do znanego z radia hitu i popije to piwem. Jak mu się da zmasowaną dawkę kultury, tradycji, lajkoników i muzealnych tworów; będzie się wymagać od niego wykształcenia z pewnej dziedziny, obycia kulturowego to rzecz stanie się niezjadliwa. A mówimy o imprezie masowej, na której miasto ma w dodatku zarobić. Na królach, smokach i dziewicach nie zarobi :/ Na koncercie gwiazdy - tak.
              • Gość: Zujka Re: Nie pojawię się na takich Wiankach już nigdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.09, 21:35
                Błagam, nie stawiaj Lennego Kravitza w jednym rządku z Kylie Minogue :( Lenny,
                to nie jest popowy celebryt, na boga! Kravitz to fenomenalny muzyk i
                powiedziałabym jednak, nie dla mas.
          • cartahena Re: Nie pojawię się na takich Wiankach już nigdy 24.06.09, 22:55
            > Noc Świętojańska, czyli najdłuższa noc w roku, ma tradycyjnie to
            do siebie, że
            > lud się BAWI.
            Chciales chyba napisac, ze to NAJKROTSZA noc w roku, slonko. Poza
            tym zgadzam sie z rajem, a nie z Toba.
            Masy krakowskie wcale nie pragna koncertu popowej gwiazdy w te noc
            (zwlaszcza za taka kase z budzetu ich miasta). Pragna tego glownie
            masy przyjezdne, wiek do 30 lat.
            Krakowianka
    • goesha Re: Nie pojawię się na takich Wiankach już nigdy 24.06.09, 18:18
      koncert był fantastyczny, byłam 22.10 udało się stanąć pod Jubilatem na wałach i
      widziała wszystko, scenę i telebimy a przede wszystkim słyszałam świetnie!
      Fantastyczna zabawa! Skąd tylu malkontentów, którym wszystko źle????
      Wisła jest bardzo dobrym miejscem na koncerty -pod warunkiem, że nagłośnienie
      będzie dobrze ustawione - ateraz jak dla mnie tak było, na Błoniach byłoby widac
      wszystko gorzej!
    • Gość: eeeee Nie pojawię się na takich Wiankach już nigdy IP: *.chello.pl 24.06.09, 20:24
      i bardzo dobrze, ze autorka nie pojawi sie juz nigdy na wiankach;

      niech wieczni maruderzy siedza w domach i wylewaja swoje zale na wszystko i
      wszystkich na forach dyskusyjnych a normalni ludzie niech sie bawia na imprezach
      plenerowych;

      imprezy plenerowe sa dla tych co lubia takie imprezy, a nie dla tych co takich
      imprez nienawidza i chodza na nie tylko po to by wyjsc z nich niezadowolonymi i
      miec powod do narzekania przez caly kolejny rok;

      zakompleksieni mieszkancy zakompleksionego miasta;

    • Gość: kasia Nie pojawię się na takich Wiankach już nigdy IP: *.zetosa.krakow.pl 24.06.09, 21:10
      ojej, ale to straszna informacja, że Pani już nie będzie. Plakac mi sie chce
      gdy czytam te nagonke na Wianki w Wybiórczej - aż dziw bo Kravitz to w koncu
      Żyd :)
      Jednak to tylko mnie przekonuje o tym jak popierniczony jest tak zwany
      Krakówek - wiecznie niezadowoleni malkontenci. NIe podoba sie impreza - nie
      przychodźcie i tyle i skonczcie truć, że z Waszych podatków - z moich też. To
      raz. Także z moich opalcane sa autobusy MPK a nie jeżdze nimi - to co może je
      zlikwidować?? Z moich także oplacane są świete impreeżzy na błoniach na które
      UMK wydaje krocie, żeby się kardynał Dziwisz przypadkiem nie obraził - może
      też zliwkidować?? Wkurza mnie pijany zasmrodzony koles zwany lajkonikiem i
      dlaczego za moje pieniadze odbywa sie ta naciagana impreza z jego udziałem -
      zliwkidować??!! Nie, uważam, że w każdym mieście jest miejsce na to i na to -
      a jak sie nie podoba - to po prostu siedzcie w domu i tyle. NIe chodze na
      mecze ale moja kasa idzie na kluby, policje, która chroni tych bandytów samych
      przez sobą etc...tak skonstruowane jest panstwo - a jesli sie nie podoba to
      zawsze mozna przenieść sie do jakiegos azylu dla anarchistów. Opanujcie sie
      Krakowianie. Jamnika nie mam i wkurza mnie debilny marsz tych psiaków ale
      jakoś nie bluzgam na forach, żeby zliwkwidować.
      Inna sprawa, że KBF to przechowalnia dzeicaków urzedników, policjantów i
      przydupasów największego bufona w miescie o imieniu Filip - który ponoć
      szykuje sie na fotel prezydenta.....hehehe - poprzewracalo mu sie w glowie
    • Gość: Łukasz Nie pojawię się na takich Wiankach już nigdy IP: 79.139.93.* 24.06.09, 21:30
      Jeśli ktoś by chciał zobaczyć jak wyglądał ten koncert to zapraszam
      do strony z 5 filmikami z ytb w jakości HD i (chyba) z najlepszym dźwiękiem ze wszystkich filmików na youtube
      kravitz.wianki.prv.pl/ - pozdrawiam
    • Gość: Marcinsssss Nie pojawię się na takich Wiankach już nigdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.09, 00:08
      tzn dodam skromnie ze nie widzialem Lennego nawet na telebimach bo sie
      nie dalo, telebimy powinny stac tam gdzie nadmuchane TVN i po drugiej
      stronie przy moscie w strone prokocimia, jak biuro ma problem z
      organizacją chetnie pomoge, fatalne wyczucie i brak wizji
    • Gość: Rajca-jajca Niepotrzebni nam turyści IP: *.134.148.193.static.crowley.pl 25.06.09, 07:27
      Nie po to wywaliśmy 4 bańki lekką rączką, zeby nam jacyś turyści
      marudzili. Nasze podatki- nasz koncert. Viva Presidente Majchrowski.
    • Gość: magdalena Nie pojawię się na takich Wiankach już nigdy IP: 89.174.215.* 25.06.09, 10:29
      Dziwię się wszystkim Państwu, którzy narzekają na organizację
      tegorocznych Wianków. A przecież ustawienie sceny w ubiegłych latach
      było podobno (może odrobinę bardziej była odwrócona w stronę smoka),
      stoiska z grillem wydzielały zapachy równie mocno, a bałagan wokół
      toalet nie zależy od ich liczby tylko od kultury osób, które zamiast
      poczekać w kolejce, wolą skorzystać z tych na wolnym powietrzu!
      Plusy i minusy koncertów na wolnym powietrzu. Dla takich gwiazd jak
      choćby Jamiroquai czy Lenny Kravitz jestem w stanie przymknąć oczy
      na te niedogodności - w końcu to jedyna taka noc w roku. Jak komuś
      nie pasuje, wcale nie musi przychodzić nad Wisłę i narzekać...
    • Gość: krak Nie pojawię się na takich Wiankach już nigdy IP: 77.79.229.* 25.06.09, 11:05
      Zgadzam sie w 100% z autorką listu artykułu. Od 3 lat nie bywam na
      wiankach.
    • Gość: MANU Nie pojawię się na takich Wiankach już nigdy IP: *.centertel.pl 26.06.09, 10:11
      Bardzo mi smutno, że Pani już z nami nie będzie na Wiankach, Pani Ewo
      Fitzermann, kimkolwiek Pani jest...???!!! taka postać, taki
      autorytet, przecież
      zawsze jesteśmy z Panią, wszędzie, gdzie Pani jest, a teraz nam Pani
      zabraknie...buuu
      .LENNY K TAK PRZEKLINAL GDY SIE DOWIEDZIAL ZE SIE PANI NIE DOSTALA
      NA KONCERT!! CHCIAL ZEJSC ZE SCENY ,TUPAL NOGAMI ,PLAKAL ,WRZESZCZAL
      NA ORGANIZATOROW GDZIE JEST EWA FITZERMANN Z MEZEM!!!!!!99 TYS LUDZI
      MIALO SZCZESCIE ZE UDALO SIE GO PRZKONAC ABY ZAGRAL!!!MUSI MIEC PANI
      SWIADOMOSC ZE TO WSZYSTKO PANI WINA.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja