UJ - raj dla doktorantów

IP: *.ghnet.pl 02.07.09, 20:51
Buahahahahah, raj dla doktorantów ??? Kto takie bzdury wypisuje, kończysz
doktorat i lądujesz w Grodzkim Urzędzie Pracy, z 30-stką na karku. A przez
całe studia za coś trzeba sie utrzymac, jesc (zalozenie rodziny odpada),
zajecia z poldebilami (tj. studentami w nowej nomenklaturze), caly czas
daremna walka o etaty (ktore trzyma stara kadra) i ZADNEGO podkreslam ZADNEGO
dofinansowania do prowadzonych badan naukowych. Jakie pieniadze ??? Zlotowki
nie dostalem, a jak sie dowiedzialem, to i tak sie powinienem cieszyc, ze nie
placilem za otwarcie przewodu doktorskiego!
    • Gość: :D Re: UJ - raj dla doktorantów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.09, 21:16
      i te wspaniałe widoki na szybką habilitację.
    • Gość: Komix UJ - raj dla doktorantów IP: *.ghnet.pl 02.07.09, 21:19
      Taaa jasne największe złodziejstwo z uczelni polskich jest na UJ. Na naszym
      roku (filologia) nie ma ani jednego !! stypendium doktoranckiego. Można
      wypełnić formularz na stypendium, żeby były dokumenty świadczące o tym że
      jest, bo byłby obciach. Złodziejstwo, kumoterstwo i tyle. Rektor totalnie zlał
      wydziały humanistyczne a filologie najbardziej. Mam 6 publikacji naukowych w
      tym roku kilka następnych przyjętych do druku, otwarty przewód doktorski,
      robiłem masę rzeczy (konferencje, projekty) i nie wiadomo nawet czy mam szanse
      na stypendium naukowe wynoszące... 400zł. O tym jakie przekręty finansowe
      robią rektor i dziekan to już wolę nie pisać bo po prostu krew zalewa.
    • Gość: Pi Re: UJ - raj dla doktorantów IP: 94.254.173.* 02.07.09, 21:27
      Tak, racja. Najpierw super-stypendium, doktorat, a potem... ooo,
      przepraszamy, ale nie ma etatów naukowych... może by się pan
      zaczepił na dwa-trzy lata w bibliotece instytutowej, a potem
      zobaczymy, jak X zostanie dziekanem, a Y pójdzie na emeryturę, to Z
      zwolni etat i wtedy o panu pomyślimy... że co? że ma pan już 30 lat
      i chciałby pan wziąć kredyt hipoteczny, założyć rodzinę? ... proszę
      pana, nie dla próżnej chwały i mamony uprawia sie naukę... itd. itd.
      Nic się nie zmienia od lat
      • azjatuchajbejowicz > Nic się nie zmienia od lat [?] 03.07.09, 09:39
        Ano to się zmieniło, Gościu-malkontencie, że możesz teraz spokojnie
        pizgnąć tym ujotem jagiellońskim i poszukać roboty w całej Europie.

        Polecam lekturę ogłoszeń w New Scientist - połowa każdego
        tygodniowego numeru, to oferty pracy. Kwoty nie są oszałamiające,
        rzędu 20-30 tys funtów/rok, ale można z tego wyżyć.

        ?humanista - macie chyba jekieś swoje 'News Scientist'?

        • Gość: Lip Re: > Nic się nie zmienia od lat [?] IP: *.ghnet.pl 03.07.09, 09:46
          Najbardziej zdolni doktoranci z chemii i fizyki juz dawno wyjechali robic swoje
          doktoraty wlasnie do Cambridge, Sztokholmu itp. Sam znam kilka takich
          przypadkow. Pracuja nad projektami w wielkich osrodkach naukowych, za duze
          pieniadze, w nowoczesnych laboratoriach, na chwale gospodarki tamtych panstw.
          Wladzom uczelni oraz naszego panstwa serdecznie dziekujemy! Tutaj w Polsce od
          lat sie nic nie zmienia...
    • Gość: Lg UJ - raj dla doktorantów IP: *.pool.mediaWays.net 02.07.09, 21:56
      W Niemczech doktoranci dostaja 1000-1200 Euro na reke (czyli tyle co to
      stypendium) wiec spokojnie moga sie utrzymac, ale co wazniejsze osrodki jak Max
      Planck posiadaja duze i elasyczne budzety na badania. Masz nowy pomysl -
      zamawiasz odczynniki i nastepnego dnia zaczynasz eksperyment. Potrzebujesz
      pomocy - zawsze mozesz porozmawiac z kilkoma postdockami. Tego nie ma w Polsce.

      Uj kisi sie we wlasnym sosie...
      • Gość: tu_akurat_agh UJ - raj dla doktorantów IP: *.cable.ubr15.nmal.blueyonder.co.uk 02.07.09, 22:04
        mi natomiast na zawsze utkwilo w pamieci "Grzegorz, ale ja musze byc pierwszym autorem" - wypowiedziane przez promotora (sic!), publikacja byla po drugich pozytywnych recenzjach. Taki dodatkowy bonus hahaha.
    • Gość: listekklonu Re: UJ - raj dla doktorantów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.09, 22:11
      Ło Jezu, dziennikarka który wymyśliła ten tytuł, chyba nigdy
      doktoranta UJ na oczy nie widziała. Chude to takie i zabiedzone, zero
      dochodów na uczelni przez cztery lata, a potem jeśli się ma
      znajomości, to po obronie etat za 1600 złotych. To miło, że UJ zdobył
      grant, ale wmawianie ludziom, że nagle będziemy tu mieć raj, to jakaś
      komedia.
      • Gość: Lg Re: UJ - raj dla doktorantów IP: *.pool.mediaWays.net 02.07.09, 22:18
        Ja po obronie doktoratu (w wieku 26 lat) dostałem ofertę uj - 1370 zł na rękę
        mimo że już od trzech lat pracowałem jako asystent. Bylem też stypendysta
        Fundacji na rzecz Nauki Polskiej, ale dla uj-tu to nie ma żadnego znaczenia...
        • pfg Re: UJ - raj dla doktorantów 02.07.09, 22:20
          Gość portalu: Lg napisał(a):

          > Bylem też stypendysta
          > Fundacji na rzecz Nauki Polskiej, ale dla uj-tu to nie ma żadnego
          znaczenia...

          Ależ ma. Bez tego nie dostałbyś tej oferty ;-)
          • Gość: Lg Re: UJ - raj dla doktorantów IP: *.pool.mediaWays.net 02.07.09, 22:21
            Lol :-D
    • pfg Re: UJ - raj dla doktorantów 02.07.09, 22:18
      Jakieś problemy z czytaniem ze zrozumieniem? Idźcie robić doktoraty
      z fizyki teoretycznej tnij.org/dp3m (trzeba przewinąć do dołu
      strony), a jeśli będziecie dobrzy, dostaniecie 3500 PLN, tax-free,
      na miesiąc. A nie słyszałem o posiadaczu doktoratu z fizyki
      teoretycznej, który mialby problemy ze znalezieniem pracy.
      • Gość: Listekklonu Re: UJ - raj dla doktorantów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.09, 23:00
        > Idźcie robić doktoraty
        > z fizyki teoretycznej

        Och, uwielbiam takie mądre rady. Chyba rzeczywiście rzucę swoją
        dziedzinę (5 lat studiów drugiego stopnia i 3 lata doktoranckich) i
        zacznę studiować fizykę teoretyczną.
        • Gość: Listekklonu Re: UJ - raj dla doktorantów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.09, 23:02
          Uff, 5 lat łącznie I i II stopnia oczywiście. Idę spać, bo mi zaraz
          ciśnienie skoczy ;)
        • pfg Re: UJ - raj dla doktorantów 02.07.09, 23:57
          Gość portalu: Listekklonu napisał(a):

          > > Idźcie robić doktoraty
          > > z fizyki teoretycznej
          >
          > Och, uwielbiam takie mądre rady.

          Ale rada jest dobra. Nie ta dziedzina nauki? Pech.

          Mówiąc poważnie, ja wiem, że doktorantom jest ciężko i ja bym bardzo
          chciał, żeby wszyscy doktoranci UJ mogli liczyć na dobre stypendia.
          Nie żartuję. Autor(ka) tytułu przesadził(a), ale takie są prawa
          żurnalizmu: tytuł nie ma informować, ale przyciągać czytelnika. Ale
          oto gdy doktoranci dwu kierunków (fizyka, chemia) mają szanse na
          większe stypendia, widzę zawiść reszty świata.
    • Gość: Misia Pieniądze dla doktorantów UJ IP: 80.249.6.* 27.07.09, 10:16
      "Rektor UJ Karol Musioł podkreśla: - Warunki, jakie stworzymy naukowcom, nie odbiegają od oferowanych przez najlepsze uczelnie na świecie." Ha, ha, ha !!! Poprostu turlam się ze śmiechu :| W czasie studiow (chemia UJ) wyjechalam na staż zagraniczny i juz po miesiącu wiedzialam, że na UJ na pewno nie zostanę. Nawet NIE MA porównania co do laboratoriów, pracy badawczej i profesjonalizmu kadry naukowej!!! Obecnie pracuję w jednym z najlepszych ośrodków naukowych na świecie - stać mnie na wynajęcie mieszkania, podróże, wakacje, wyjścia do restauracji itp., o których mogłabym tylko pomarzyć robiąc doktorat na UJ. Z roku na rok coraz więcej studentów chemii wyjeżdza za granicę (i bardzo dobrze !!) natomiast na uczelni zostają osoby mieszkające w Krakowie i mające sentyment do tego miasta i UJ lub optymiści, którzy myślą że w ciągu 4 lat zmienią coś na wydziale.Życzę powodzenia !!!
    • Gość: rajakumar Inne raje dla doktorantow IP: *.adsl.inetia.pl 10.09.09, 22:49
      W instytucie Chemii Fizycznej PAN w Warszawie tez zostal stworzony raj dla
      doktorantow o szczegolach mozna sie dowiedziec na
      ichf.edu.pl/mpd i w dodatku jest to lepszy
      raj od raju na UJ bo doktoranci nie maja zajec ze studentami tylko praca naukowa
    • Gość: ona Re: UJ - raj dla doktorantów IP: *.centertel.pl 05.02.11, 12:12
      poddebilami?? Po co zostawialiście na tych studiach? Później się wyżywacie na nas - banda niespełnionych, słabo zarabiających debili, która nie widziała swoje przyszłości inaczej, jak tylko zostać na uczelni. Skoro nie potraficie się odnaleźć w rzeczywistości to wasz problem. Za swoje wybory ponosi się konsekwencje. A i w ramach ogólnego apelu DRODZY DOKTORANCI UJ zwłaszcza - jesteście śmieszni, profesorzy potrafią traktować nas z szacunkiem, a wy chcecie gnoić- świadczy to tylko o was, o waszym poziomie intelektualnym i klasie której nie posiadacie.
      • Gość: angrusz1 Re: UJ - raj dla doktorantów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.11, 19:58
        Skończyłem studia chemiczne ale na pewnej - dość dobrej politechnice . Ciężko było, oj ciężko .
        Ale ja nie nadawałem się na naukowca i poszedłem do przemysłu - ba !!! za moich czasów dawano stypendia fundowane dla studentów . Potem musiałem odpracować tyle samo lat w tej firmie - nie za darmo . W tej firmie wtedy płacono sporo - ale warunki takie jak w firmie chemicznej .

        Chociaż geniuszem nie byłem , to jednak ciągnęło mnie do nauki , ale nie do robienia doktoratu . Więc zacząłem inne studia - ekonomiczne . Ciężko było, bo jednocześnie trzeba było pracować no i rodzina na karku .
        Skończyłem .
        Nastały inne czasy i sądziłem, że po studiach technicznych no i ekonomicznych , ba !!! z angielskim potwierdzonym egzaminem Toefl to zrobię karierę , że będę miał pełno propozycji .
        A tu nic .
        No to zacząłem podyplomowe prawnicze . Nie było łatwo . Skończyłem .
        No i myślałem , że teraz to powinienem iść szybko w górę .
        A tu ...
        Nowotwór się przyplątał i nagle problemem było to czy przeżyję .

        No i po planach i nadziejach . Trzeba się cieszyć, że żyję jakoś kolejny dzień .
        Czy będzie wznowa ? Nie wiem . Nie wykluczają .
        Ale żyję . Ot sukces , ot i kariera .
        Tak to bywa .
        • Gość: angrusz1 Re: UJ - raj dla doktorantów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.11, 20:56
          coś ucichło po moim postcie
          • astrum-on-line Re: UJ - raj dla doktorantów 19.02.11, 00:38
            Życzę zdrowia, ono jest najważniejsze:)
            • Gość: Beata Re: UJ - raj dla doktorantów IP: *.mol.uj.edu.pl 15.04.13, 17:13
              Również życzę zdrowia z całego serca!
              Podziwiam determinację, mam nadzieję, że ciało okaże się tak silne, jak wola.
          • Gość: realista Re: UJ - raj dla doktorantów IP: 194.102.94.* 27.02.14, 12:43
            Zdrowia i powodzenia.
            Ale realistecznie - kogo to obchodzi? Myslisz ze jestes jedynym, ktoremu cos powiedzialo "pas"? Nie pierwszy i nie ostatni dostales od zycia w doopke. Nie ty jeden dowiedziales sie ze masz nieuleczalna chorobe i masz przed soba duzo mniej. Ty przynajmniej teoretycznie wyzdrowiales, a ja?
            Zycie jest ch..ja warte.
        • Gość: komparatystyka Re: UJ - raj dla doktorantów IP: 193.59.49.* 14.07.11, 09:17
          Można się kształcić całe życie, ale kiedy pojawiają się ważniejsze problemy, schodzi to na dalszy plan...
          Ja też trochę obawiam się o swoją przyszłość- nie mam zielonego pojęcia co mnie czeka po całej tej komparatystyce, którą w tym roku zaczynam, miałam nadzieję na zrobienie doktoratu na uj i znalezienie pracy na uczelni w mniejszym mieście, takim jak Kielce (UJK). Wydaje mi się, że pozostanie na uj graniczy z cudem...
        • Gość: ZDZICHA Re: UJ - raj dla doktorantów IP: *.sieradz.vectranet.pl 31.12.13, 22:04
          Hmm, nie za bardzo Ci to wszystko wyszło
          WSPÓŁCZUJE SERDECZNIE

          OBECNIE JESTEŚ ZDROWY



Pełna wersja