Internetowy bat na złodziei rowerów

08.07.09, 00:33
Stu procentowych sposobów nie ma. Ten jest dobry. Jeszcze lepszy to
pręgierz wśrodku miasta, publikacja danych i wizerunku w mediach
oraz na tablicach miejskich, prace publiczne - malowanie krawęzników
w jutowym worku z napisem "bo ukradłem rower".
Inny sposób, złapany złodziej powinien siedzieć na rowerze z dynamem
doputy dopóki nie nakręci prądu za podwóją wartośc ukradzionego
roweru.
A jak zatwardziała recydywa to obcinać ręce.

Ekonomicznie trzeba by spojrzeć na podatki co by rower mógł
potanieć.
Policja z raderem stoi tu i tam a jakby tak, nawet akcyjnie nawet
sprawdzać na mieście legalnośc posiadanego roweru ? - zdarzyło sie
choć raz ?

Rowerzystom życze ścieżek.
    • Gość: 3X Internetowy bat na złodziei rowerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.09, 00:38
      Idea bardzo fajna i reklama też, chociaż momentami wygląda jak reklamówka ikei :)
    • m_n_m_s Re: Internetowy bat na złodziei rowerów 08.07.09, 01:01
      Niezły komentarz ;) Jak w każdym temacie dotyczącym rowerów mamy
      odwołanie do Holandii :) Tam policja sprawdza wyrywkowo na parkingach
      numery seryjne rowerów, czy nie były zgłoszone jako kradzione. Poza tym
      nie legalnym jest sprzedawanie rowerów poza oficjalnie zarejestrowanymi
      punktami (To troszkę przesada moim zdaniem).
      • Gość: boef Re: Internetowy bat na złodziei rowerów IP: *.cable.casema.nl 14.07.09, 07:36
        > Niezły komentarz ;) Jak w każdym temacie dotyczącym rowerów mamy
        > odwołanie do Holandii :) Tam policja sprawdza wyrywkowo na parkingach
        > numery seryjne rowerów, czy nie były zgłoszone jako kradzione.

        Trudno model holenderski podawac jako przyklad - nigdzie na swiecie tak rowerow nie kradna jak tutaj. Kontrole policji niewiele daja, chociaz sa pewnie pewna forma prewencji.

        Poza tym
        > nie legalnym jest sprzedawanie rowerów poza oficjalnie zarejestrowanymi
        > punktami (To troszkę przesada moim zdaniem).

        Powaznie? Ja kupowalem rower przez marktplaats (holenderskie allegro) i nie zauwazylem, by bylo to nielegane. Ludzie sprzedaja rowery otwarcie i nikt sie z tym nie kryje.
      • blasbike Sprawdzają wyrywkowo? 14.07.09, 08:47
        I jak ta policja sprawdza wyrywkowo te rowery?
        Obawiam się że może mieć z tym pewne problemy. Wystarczy spojrzeć na zdjęcie:
        lh5.ggpht.com/_LL9o_X8As1c/RpAL7cZfYdI/AAAAAAAAA6E/UipVEXS1G5w/s512/IMG_7076.JPG
        ;)
    • jestembond Re: Internetowy bat na złodziei rowerów 08.07.09, 01:02
      cover_w napisał:

      > Stu procentowych sposobów nie ma. Ten jest dobry. Jeszcze lepszy
      > to pręgierz wśrodku miasta, publikacja danych

      Oczywiście tego robić nie wolno, bo humanizm, Unia, precz z ciemnym kołtuństwem i takie tam pierdoły.
      Wyhodowaliśmy sobie w Europie całkowicie nieskuteczny system prewencji przestępstwom, oparty na fałszywym założeniu, iż każdy przestępca jest na poziomie intelektualnym i etycznym profesora Zolla. Niestety, nie jest to prawda. Nasz system kar wymodelowany został najwyraźniej pod kątem odstraszania od przestępstw ludzi, którzy generalnie przestępstw nie dokonują.
      Niestety, spora część bandziorów to bezmózgie dresy, dla których ważny jest kult siły, i jedyne czego się tak naprawdę boją to ból fizyczny i poniżenie. Więzienie ich nie odstrasza, a co najwyzej deprawuje i szkoli w nowych metodach przestępstw. Prace społeczne polegające na sprzątaniu ulic w koszulce z napisem "Złodziej" lub bardziej ordynarnie - publiczne baty na gołą d**** to jest coś, czego "najlepszy jumal na osiedlu" naprawdę się boi. Karanie ich poprzez wsadzanie do więzienia najczęściej nic nie daje...
      Z drugiej strony, okazja czyni złodzieja. Ludzie kupują kradzione, to i złodzieje mają z czego żyć.
      • Gość: moto Re: Internetowy bat na złodziei rowerów IP: *.chello.pl 13.07.09, 23:33
        Jeszcze lepszy
        > > to pręgierz wśrodku miasta, publikacja danych
        >
        > Oczywiście tego robić nie wolno, bo humanizm, Unia, precz z ciemnym kołtuństwem
        > i takie tam pierdoły.

        Nie wysokość kary, a jej nieuchronność sie liczy. Kary cielesne, nawet jak
        byłyby możliwe i tak by nie wiele pomogły.

        Ten co kradnie, nie myśli o tym, co będzie jak go złapią.

        Kara za kradzież roweru jest wystarczająco wysoka, problem raczej w tym, że mało
        kto w ogóle ściga za to...
    • jukka2003 Internetowy bat na złodziei rowerów 08.07.09, 08:04
      Biegne odczytac numery ... :)

      Teraz nalezy wyrobic nawyki u kupujacych - zeby zawsze sprawdzali te
      numery. Moze nawet powiaze sie ta baze z Allegro ...
      Zobaczymy.
      • majself Re: Internetowy bat na złodziei rowerów 08.07.09, 12:09
        Nie zawsze da się określić markę roweru, więc trudno, żeby ją znać. Mój na
        przykład nigdzie nie ma oznaczenia producenta.

        Ale za to ma tak charakterystyczny kształt ramy, że każdy złodziej zastanowi się
        dziesięć razy, zanim ukradnie...
        • jukka2003 Re: Internetowy bat na złodziei rowerów 08.07.09, 12:25
          To wrzucasz foto i juz.
          • majself Re: Internetowy bat na złodziei rowerów 08.07.09, 20:08
            jukka2003 napisał:

            > To wrzucasz foto i juz.

            Wrzuciłam, ale odnosiłam się do wypowiedzi pana Sokołowskiego, zacytowanej w
            artykule - "Kiedy dojdzie do kradzieży, nie potrafią podać marki roweru, nie
            mówiąc o innych danych." Otóż nie zawsze da się podać markę. Mój jest marki
            "bezmarkowa Łabędzia Szyja".
            • Gość: Jan prośba a nawet dwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 02:42
              Prosze dodajcie ATALA do listy marek do wpisania. dzięki
              Druga prośba kontaktujcie sie ze swoimi posłami. Polacy! Apelujcie o
              zaostrzenie kodeksu karnego, za kradzież, za pobicie, za huligańskie
              wybryki! Niech KARY w Polsce WRESZCIE ZACZNĄ ODSTRASZAĆ a nie
              śmieszyć.
    • 3cik Re: Słuszna idea 08.07.09, 10:17
      Widzę pewien paradoks:
      Na komisariatach nie mają komputerów a co dopiero internetu. Kto zgłaszał
      kiedykolwiek kradzież, wie jak to wygląda. Skąd mają się nagle wziąć
      wykształceni policjanci potrafiący I CHCĄCY szukać rowerów w bazie?
      • Gość: LOŻA SZYDERCÓW <- sprawdzić przez komórkę IP: *.ghnet.pl 08.07.09, 10:35
        m.bazarowerow.pl
      • Gość: bazarowerow Re: Słuszna idea IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.09, 15:06
        co do policjantow szukajacych na ulicy rowerow to bedziemy chcieli
        przekonac ktoregos operatora komorkowego aby zrobil bezplatna bramke
        sms, wtedy wystarczylby zwykly telefon (zobacztmy czy sie uda)
      • Gość: M Re: Słuszna idea IP: *.lublin.mm.pl 13.07.09, 21:52
        Ja nie wiem, może mi się zdawało... ale ilekroć byłam na jakimkolwiek komisariacie na przestrzeni ostatnich 5 lat, to widziałam co najmniej jeden komputer w pomieszczeniu, jeśli nie na każdym biurku... mało tego, widziałam policjantów korzystających z internetu! fatamorgana??
    • tbarbasz Internetowy bat na złodziei rowerów 08.07.09, 10:43
      Pomysł świetny. Rejestruję zaraz po powrocie z pracy swój rower.

      Problem tylko z tym, jak np. policjant na ulicy ma sprawdzić, czy własność
      roweru budzi wątpliwości? Może przydałby się jakiś certyfikat autantyczności
      otrzymywany przy zakupie i przekazywany przy sprzedaży roweru następnemu
      właścicielowi?
    • Gość: Leming Re: Internetowy bat na złodziei rowerów IP: *.ip.netia.com.pl 08.07.09, 12:36
      Jeszcze prosze takie cos dla aut.
      Gdy kupuje auto to w tej chwili nie ma jak sprawdzic czy jest ono w bazie
      skradzionych pojazdow.

      Pzdr. Lemis,
      • Gość: aniakin Re: Internetowy bat na złodziei rowerów IP: 77.223.200.* 13.07.09, 18:05
        Dokladnie. W Finlandii mozna sprawdzic nawet w Internecie lub przez SMS (za
        niewielka oplata), czy pojazd byl kradziony, czy sa zalegle podatki do oplacenia
        i inne podstawowe informacje o historii auta.
    • Gość: gosc Internetowy bat na złodziei rowerów IP: *.chello.pl 09.07.09, 06:29
      no a co z tymi ktorzy ewentualnie sami sprawdza numer roweru ktory im
      sie spodoba na parkingu,potem sprawdza w bazie czy jest a potem
      zarejestruja jako swoj i zglosza jego kradziez z namierzeniem miejsca
      gdzie byl widziany....bez dokumentu jak wlasciciel udowodni ze to nie
      proba wyludzenia?
      • jibik Re: Internetowy bat na złodziei rowerów 13.07.09, 22:44
        Oj akurat to chyba nie problem. Gdyby na takiego "sprytnego" zlodzieja trafilo
        to zawsze mozna sprawdzic kiedy rower wpisano do bazy, IP, swiadkowie itp. Tu
        zlodziej bedzie musial udowodnic w sadzie swoje prawa, nie wiem czy bedzie
        chcial sie w to bawic.
        Tym niemniej sadze jak napisalem w poscie ponizej, ze powinna byc dostepna
        policyjna baza rowerow. Ta ktora istnieje, tylko z powodu jakosci policji jest
        nieuzyteczna.
    • vinogradoff Cenna inicjatywa. 13.07.09, 20:18
      W samej tylko RFN w 1990 roku rocznie kradziono ok. 500 000 rowerow
      czyli pol miliona bez DDR-ow. Praktycznie na zlodzieja nie ma rady
      aczkolwiek sprawdza sie stara zasada, ze im wiecej zabezpieczen tym
      trudniej dla zlodzieja i sa przypadki, ze Niemcy lepsze rowery
      wiaza pod marketami na dwa lancuchy gdyz dobry markowy rower
      kosztuje 2000,- Euro i wiecej ( firmy Kalkhof) czyli tyle ile
      kosztuje przecietny samochod osobowy sprowadzany z RFN do Polski.
      Rower zawsze mocowac do stalej , nieruchomej podstawy np. plot,
      brama, stojak i lepiej na oku ludzi choc raczej nikt nie zareaguje
      jak zlodziej bedzie obcinal zabezpieczenia nozycami . Na noc ma byc
      zawsze schowany do piwnicy i tam zwiazany lancuchami do specjalnych
      uchwytow wbetonowanych w posadzke.
    • Gość: hacker rowerowy kawałek pilniczka i po numerze seryjnym buehehe IP: *.chello.pl 13.07.09, 20:26
      .

      ROTFL


      jedyna rada ucinać łapy złodziejom (potem można puszczać wolno)
      • Gość: Kloc Re: kawałek pilniczka i po numerze seryjnym buehe IP: *.chello.pl 13.07.09, 20:44
        Po kawałku pilniczka zostaje ślad, brakuje numeru seryjnego i od razu widać, że
        ktoś potencjalnemu kupującemu usiłuje kradziony towar wcisnąć.
        Jeśli nie ułatwi odzyskania roweru, to chociaż utrudni złodziejowi upłynnienie go.
    • Gość: knip0 Super pomysł na serwis i świetny film IP: *.chello.pl 13.07.09, 21:33
      J.w. ja już zarejestrowałem (brzmi jak reklama, ale tylko przypadkiem;))
    • jibik Internetowy bat na złodziei rowerów 13.07.09, 22:35
      Nikt nie zwrocil uwagi, ze wiekszosc ludzi kupujac rower ma gdzies czy zostal on
      skradziony. Podobnie jak z innymi ruchomosciami. Liczy sie cena jedynie towaru.
      Co od bazy danych rowerow, owszem pomysl dobry, ale powinna istniec JEDNA baza
      udostepniana i uzywana przez policje. W koncu od lat znakuja rowery i maja swoja
      baze danych. Szkoda, ze niebiescy nie potrafia sie za to zabrac, udostepnic jej
      i wyplynac na szerokie wody internetu ;) ekhem.
    • Gość: Zbyszek Internetowy bat na złodziei rowerów IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.07.09, 23:25
      @jibisz: naprawdę uważasz, że większość ludzi "ma gdzieś"?

      Zdrowy rozsądek i zwykła ludzka uczciwość nakazują co najmniej zastanowienie
      się, czy aby rower nie jest kradziony, jeśli jest podejrzanie tani.
      Nie twierdzę, że każdy towar/rower, który "idzie" tanio jest kradziony.
      Absolutnie nie - są wszakże uczciwi ludzie i wystawiają aukcje od 1 euro.
      Jednak nie liczenie się z tym, że można kupować skradziony rower (jeśli ktoś
      się postara, to sprawdzi, a jeśli ma wątpliwości - nie kupi) nakręca spiralę
      jeszcze bardziej.
      Najlepiej zacząć od siebie i na początek zwyczajnie ignorować podejrzane
      oferty. Im mniej będzie nabywców, tym (z czasem) mniej będzie amatorów łatwego
      zarobku.
      • jibik Re: Internetowy bat na złodziei rowerów 13.07.09, 23:57
        Tak uwazam. Gdy trafia sie okazja i nie jest napisane, ze towar pochodzi z
        kradziezy, to wiekszosc ludzi oddala od siebie taka mozliwosc. To dosc naturalne
        raczej. Dlatego tez nie wierze, ze klienci przed kupnem roweru beda sprawdzac w
        necie czy nie jest trefny. Zwlaszcza, ze kupienie kradzionego nie jest obarczone
        konsekwencjami (takimi jak w przypadku samochodu). Znam troche przypadkow
        kradziezy rowerow, ale ani jednego odzyskania.



        Z samochodami jest inaczej
        • jibik Re: Internetowy bat na złodziei rowerów 13.07.09, 23:58
          Ostatnia linijke jest tam przez pomylke.
    • Gość: mis07 Internetowy bat na złodziei rowerów IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.07.09, 05:35
      Oooops, autor artykulu zapomnial dodac ze jest to artukul reklamowy -
      czyli oplacany przez firme, o ktorej mowa.
    • Gość: blas Internetowy bat na złodziei rowerów IP: 78.8.145.* 14.07.09, 08:37
      w bikestats.pl też jest baza rowerów i jest ich już ponad 2300 bikestats.pl/rowery

      można też podawać numery seryjne(nie dostępne publicznie) swoich rowerów i dodać zdjęcia, bardziej po to żeby w razie kradzieży te dane gdzieś były przechowane.

      Z drugiej strony jeżeli ktoś kupił rower na targu, to czy doda go do bazy rowerów z numerem seryjnym? Pewnie będzie się obawiał, że może jest kradziony i mu go odbiorą.
    • vortex21 Nie sadze aby byl skuteczny .... 14.07.09, 08:50
      Jakis rok temu jedna z moich kuzynek, mieszkajaca w niewielkiej
      miejscowosci na pomorzu, kupila sobie uzywane BMW. Nie podobaly jej
      sie kola (stalowe obrecze). Powiedziala ze chce aluminiowe. Cztery
      niskoprofilowe aluminiowe obrecze kosztowalyby chyba wiecej niz ten
      jej samochod, lecz oswiadczyla mi ze od zlodziei mozna kupic za 3
      stowki. Tak wlasnie traktuje sie zlodzijstwo w polsce i dlatego nie
      sadze aby ten pomysl, chociaz ciekawy, mial jakies szanse powodzenia.
      Nie jest zreszta nowy, juz byl pomysl serwisu gdzie mozna bylo
      zarejestrowac wszystkie swoje dobra, wlacznie z rowerem.

      W UK istnieje baza DVLR. Ostatnio sprawdzalem samochod, ktory
      zamierzam nabyc. Wyslalem smsem numery samochodu i 5 sekund
      (doslownie) mialem na komorce odpowiedz - cala historie samochodu
      oraz jego rynkowa wartosc. Usluga kosztuje £9.95 i ponadto dostajesz
      poczta pod wskazany adres papierowa kopie raportu. Wladze w polsce
      powinny uczyc sie od angoli i wprowadzic cos podobnego - centralna
      baze danych pojazdow. Rozwiazalo by to wiele problemow i zmniejszylo
      przestepczosc. Pytanie tylko czy ktos tego chce? Jezeli od zlodziei
      mozna kupic taniej?

      Pozdrawiam z UK
Inne wątki na temat:
Pełna wersja