Spłoszone konie. Kto odpowiada za galopadę?

IP: *.ists.pl 16.07.09, 05:40
Kto odpowiada za to, co się dzieje w mieście? KTO TO MOŻE BYĆ???

Hm... Hm...Hm...

No któż to jest, a ???

Może jakiś magazynier? Kominiarz ? Gołębiarz? Sklepowa? Kioskarz?
Sprzedawca wody sodowej, a ???

A może ksiądz proboszcz?

Ale heca, NIKT NIE WIE, KTO ODPOWIADA ZA TO, CO SIĘ DZIEJE W
KRAKOWIE.

A ja wiem dlaczego "nikt" nie wie !! Wiem Wiem...

BO TAK JEST BEZPIECZNIEJ. Ściany mają uszy, po co się wychylać. Po
co się narażać... królikowi...
    • Gość: Wiem Wiem Wszelkie podobieństwo jest czysto przypadkowe ... IP: *.ists.pl 16.07.09, 05:43
      Bo ten tekst powyżej to jest bajeczka. Zatem wszelkie podobieństwo
      bohaterów do osób rzeczywistych jest zupełnie przypadkowe i
      niezamierzone. Bajeczka i tyle...
    • koljax Spłoszone konie. Kto odpowiada za galopadę? 16.07.09, 07:58
      Za duzo jest tych dorozek na Rynku, ja rozumiem ze juz musza byc bo
      taka tradycja... ale gdyby zlikwidowac z polowe to byloby luzniej na
      Rynku.
      • Gość: krakus Zlikwidować turystów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.09, 11:28
        Zlikwidować turystów - to będzie luźniej.
        Kraków tylko dla krakusów.
        Co na to ekolodzy.
        Przecież dorożki są jak najbardziej ekologiczne i bepłatnie swieża
        dostawa naturalnego nawozu.
    • Gość: alibaba smród, smród i jeszcze raz smród IP: 62.29.133.* 16.07.09, 08:03
      Po co tyle dorożek w takim małym mieście? Przecież od strony ul. Jana na rynku
      można sie doliczyć czasem aż piętnastu dorożek. A smród z koni jak ze stajni.
      Nie da się przejść z nie zatkanym nosem. Aż dziw bierze jak ludzie w ogródkach
      to znoszą. Wiejskie miasto, zasrane chodniki i smród spoconych koni i ich
      szczyn. Tylko sie chwalić takim miastem
      • Gość: lajkonik Ciekawa jak dawniej żyli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.09, 11:30
        Ciekawa jak dawniej ludzie żyli - przecież dawniej nie było
        samochodów zatruwających powietrze tylko ekologiczne konie i stajnie.
        Jak Ci nie pasuje naturalny zapach, to wsadź nos do rury wydechowej,
        bo widzę że tylko smród spalin jest dla Ciebie odpowiedni.
        • Gość: alibaba Re: Ciekawa jak dawniej żyli IP: 62.29.133.* 16.07.09, 11:55
          No pewnie, wróćmy do tego co było. Po co nam rozwój? Kiedyś ludzie myli się raz
          na miesiąc i nie myli zębów bo pasty do zębów nie było i śmierdzieli okrutnie.
          Wiesz jak pachnie osoba, która w siodle spędziła dwa dni jadać np z Lublina do
          Krakowa na targ? Skoro lubisz takie zapachy to się w nich lubuj. Skoro te
          naturalne zapachy są takie pożądane to się nie myj i nie podcieraj tyłka.
          Będziesz na pewno szczęśliwy. Nie pasuje mi każdy naturalny zapach wyobraź
          sobie. Pot konia jest naturalnym zapachem ale nie miłym. Jesteś w stanie to
          pojąć? Gdyby przez płytę rynku przebiegała estakada z dwupasmówką też by mi
          śmierdziało. Ale nie przebiega, więc po co to porównanie. Nie ma zapachu spalin,
          natomiast w lecie śmierdzi spoconym koniem i jego szczochami płynącymi
          rynsztokiem. Z twojego rozumowania wynika, że skoro nie ma zapachu spalin to
          trzeba wprowadzić konie żeby czymś naturalnym cuchnęło. brawo! W innych,
          większych miastach jest o wiele mniej dorożek. A w Krakowie centusie chcą
          zarobić i nie ważne, że poziom smrodu przekracza normę.
          • Gość: milosnik_krakow Czy mieszkasz w Rynku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.09, 12:05
            Czy mieszkasz w Rynku czy tylko tak sobie piszesz dla zabicia czasu.
            Mieszkający w pobliżu Rynku mają inne problemy - ciągły
            hałas "dzięki" turystom i organizowanym w Rynku imprezom.
            Podstawowe pytania:
            - kto odpowiada za organizację i ład w Rynku
            - dla kogo jest Rynek - dla mieszkańców czy turystów
            - czy chcemy mieć dochody z tursytyki i czy temu służy szykanowanie
            wszystkich (miejscowych i przyjezdnych) - problemy z parkowaniem,
            dojazdem, zaopatrzeniem, bezpieczeństwem
            • Gość: ALIBABA Re: Czy mieszkasz w Rynku IP: 62.29.133.* 16.07.09, 12:22
              Jeśli mieszkający w rynku do swoich problemów nie zaliczają tego smrodu to
              znaczy, że albo ty nic nie wiesz o ich problemach albo mieszkańcami rynku są
              ludzie, którzy zatracili zmysł węchu. Gdybym ja za każdym razem gdy otworzę okno
              czuł w mieszkaniu smród szczochów końskich to bym się wyprowadził. Chyba nie
              zdajesz sobie sprawy jak to śmierdzi.
            • Gość: raj Re: Czy mieszkasz w Rynku IP: 217.147.104.* 16.07.09, 14:48
              > - dla kogo jest Rynek - dla mieszkańców czy turystów

              A ja zapytam inaczej - czy Rynek jest dla mieszkańców całego Krakowa, czy
              dla mieszkańców okolic Rynku?
              Moim zdaniem to pierwsze.
              Jako mieszkaniec Krakowa bardzo chętnie przychodzę na imprezy organizowane na
              Rynku. I czułbym się pozbawiony czegoś istotnego, gdyby mi tę możliwość odebrano.
              Mieszkańcy okolic Rynku muszą zrozumieć, że akurat w tym przypadku ich potrzeby
              muszą ustąpić przed potrzebami mieszkańców reszty miasta.
              Jeżeli ktoś mieszka w pobliżu ruchliwej drogi i nie daje mu życ hałas
              samochodów, to nie domaga sie aby tę drogę przesunięto albo aby zakazano na niej
              ruchu samochodów - gdyby to robił byłby idiotą - tylko co najwyżej rozważa
              możliwość przeprowadzki.
              Rynek też trzeba potraktować jako taką "ruchliwą drogę", tylko tam akurat
              zamiast samochodów hałasują imprezy - których właśnie tutaj jest miejsce, bo po
              to m.in. jest rynek. I tak samo mieszkańcy okolic Rynku zamiast domagac się
              zakazu imprez, niech rozważą jedyne rozsądne wyjście czyli zmianę mieszkania.
              A lokalizacja w okolicach Rynku jest na tyle atrakcyjna, że z pewnością znajdą
              niejednego chętnego który się z nimi zamieni mieszkaniem. I nie będzie mu
              przeszkadzał nawet hałas imprez na Rynku...
              Naprawdę, czy tyle razy trzeba pisać to samo i czy tyle lat musi trwać ta
              idiotyczna dyskusja o imprezach na Rynku?
              Jeszcze raz - imprezy na Rynku mają być. Taka jest specyfika tego
              miejsca, które ma służyć mieszkańcom całego miasta, a nie tylko najbliższych okolic.
              Jeżeli komuś z mieszkańców bezpośrednich okolic Rynku to nie odpowiada, to niech
              się przeprowadzi.
              • Gość: maly-gienio Mylisz się! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.09, 17:19
                Ciekawa jest mysl Twojej wypowiedzi, jedni obywatele mają się
                poświęcać aby drugim było przyjemniej. Tu się grubo mylisz. Nikt nie
                ma prawa ode mnie wymagać abym poświęcal się dla innych bo wg
                kostytucji i prawa wszyscy są równi. Odnosnie przykładu z ulicą -
                jeśli ktos pod moim domem wybuduje ulicę to albo powinien założyć
                ekrany, albo wykupić moją nieruchomość. Są przepisy o zakłócaniu
                hałasu i normy hałasu więc nie opowiadaj bzdur. Rynek to nie jarmark
                i imprezy masowe, zwłaszcza głośne powinny być organizowane w
                miejscach do tego przeznaczonych.
                To, że nie jesteśmy przygotowani to inna kwestia i problem władz
                miasta.
                To co,. jeśli jedni powinni się poświęcac dla innych i imrezy masowe
                mają być, to moze zablokujesz na cały dzień główną ulicę i zrobisz
                na niej imprezę miejską.
                Nie myl Rynku z remizą.
                Rynek nie nadaje się na imprezy masowe - problem z ewakuacją w
                sytuacji zagrożenia + niszczenie zabytków.
      • Gość: fajny-gosciu Co Ciebie obchodzą inni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.09, 12:08
        Piszesz o smrodzie który czuć w ogródkach - co Ciebie obchodzą inni.
        Chyba ORMO - następne pokolenia.
        Jak mi przeszkadza smród w Rynku to nie chodzę tam do knajpy i nie
        siadam przy końskim zadzie
        • Gość: alibaba Re: Co Ciebie obchodzą inni IP: 62.29.133.* 16.07.09, 12:19
          To jest miejsce publiczne w moim mieście. Mam prawo do wyrażania opinii? To ją
          wyrażam. Nie podoba mi się, że w najbardziej centralnym i najbardziej
          reprezentacyjnym miejscu w moim mieście śmierdzi jak w niezadbanej stajni
          końskim potem i szczochami. Inni mnie nie obchodzą. To jest moja opinia, dotyczy
          mojego przykrego doświadczenia ilekroć przechodzę, przez płytę rynku. Jak
          zacznie śmierdzieć w całym mieście to przestaniesz z domu wychodzić? Jak ktoś
          pomaluje kamienice na sraczkowato-żółty kolor, że w oczy kole, to nie będziesz
          koło tej kamienicy przechodził? Tak ze wszystkim można powiedzieć.
          • Gość: henio No to gratuluję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.09, 12:38
            No to gratuluję od razu widać, że człowiek z miasta = ma zdanie /
            opinię na KAŻDY temat i potrafi ją wyrazić.
            Czy poza klepaniem w klawaiturę zająłeś się jakimś problemem na
            poważnie czy tylko potrafisz utyskiwać że INNI nic nie robią w
            ważnej sprawie.
            Powinieneś się zatrudnić w krakowskim programie TV (regionalnym) -
            tam są goście którzy tylko potrafią biegać z kamerą po mieście ALE
            jeszcze nie widziałem aby zajęli się powaznie jakimś problemem (=
            przyczynili się do jego rozwiązania)
            • Gość: alibaba Re: No to gratuluję IP: 62.29.133.* 16.07.09, 13:20
              Po pierwsze piszesz nie na temat. Ty również tylko klepiesz w klawiaturę. A Ci,
              którzy mają możliwość decydowania jak ma wyglądać krakowski rynek jak maja się
              dowiedzieć, że problem istnieje jeśli nikt nie będzie o tym mówił. I właśnie po
              to jest taki publiczne forum. Jeśli twoim zdaniem tylko ludzie z miasta mają
              własną opinie to znaczy, że jesteś krótkowzrocznym prostakiem. To jest
              publiczne forum, właśnie do wyrażanie własnej opinii. Ja swoje zadania wykonuje
              poprawnie w branży, w której jestem zatrudniony. A jeśli chodzi o publiczne
              sprawy naszego miasta to jego mieszkańcy maja prawo to komentować i wytykać
              odpowiedzialnym ewentualne zaniedbanie i nieróbstwo. Naprawdę jesteś aż tak tępy?
              • Gość: zocha Publiczne forum - jakie to polskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.09, 17:30
                Jakie to polskie - siąść z piwem w ręce i ponarzekać z kumplami na
                ten francowaty świat.
                No za zdrowie Gazety i internetu - dzieki nim możemy napisać na
                każdy temat
            • Gość: raj Re: No to gratuluję IP: 217.147.104.* 16.07.09, 14:52
              Wiesz co, tak sie składa, ze dziennikarze są od pokazywania i wytykania
              problemów, a nie od ich rozwiązywania. Od rozwiązywania są odpowiednie
              instytucje odpowiedzialne za to miejsce/obiekt/teren itd., którego problem
              dotyczy. Więc jeżeli masz pretensje do dziennikarzy, że "tylko biegają z kamerą
              a nie rozwiązują problemów" to pomyliłeś adresy, bo oni właśnie od tego są, żeby
              biegać z kamerą. Inna sprawa, że czasami robią z igły widły i widzą wielkie
              problemy, tam gdzie ich nie ma...
              • Gość: alibaba Re: No to gratuluję IP: 62.29.133.* 16.07.09, 15:27
                No właśnie nie mam ich na myśli, skąd ten pomysł?
    • Gość: Helmut Spłoszone konie. Kto odpowiada za galopadę? IP: *.89.98.101.static.crowley.pl 16.07.09, 08:22
      Zlikwidować te obrzydliwe karoce, ograniczyć głupie teatry uliczne i
      będzie spokój !!!!!!
      Rynek wróci do ludzi.
    • Gość: buraczek Spłoszone konie. Kto odpowiada za galopadę? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.09, 08:38
      Ja się pytam. Gdzie w tym czasie byli rodzice?
    • Gość: Rycho Spłoszone konie. Kto odpowiada za galopadę? IP: *.telnet.krakow.pl 16.07.09, 08:52
      Wypierdzielić te wszystkie dorożki z rynku.
      • Gość: aa Re: Spłoszone konie. Kto odpowiada za galopadę? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.09, 09:17
        Ogródki tyż wy......ić. Za dużo ich ! Przejśc się nie da !!!
    • Gość: ja Spłoszone konie. Kto odpowiada za galopadę? IP: *.chello.pl 16.07.09, 09:31
      nie powinno być postoju na rynku. Turyści skarżą się na smród i bohją się
      przechodzić obok. Najwyższy czas aby ich przenieść w inne miejsce
    • ojej24 Spłoszone konie. Kto odpowiada za galopadę? 16.07.09, 09:41
      1) Dorożek jest w centrum Krakowa niewątpliwie za dużo. Trudno przejść ulicami
      miasta. Poza tym ich jarmarczny wygląd, wystrój i "ozdoby" koni - np. w
      pióropusze) nie przypomina dawnych krakowskich dorożek.
      2) Ale uważam, że ważniejszy w dyskusji na ten temat jest inny aspekt.
      Dlaczego odpowiedzialni za zabytki i wygląd miasta - mam oczywiście na myśli w
      pierwszej kolejności szanownego pana prezydenta Majchrowskiego, pana głównego
      konserwatora niejakiego Janczykowskiego i głównego (o zgrozo!!!) plastyka miasta
      niejakiego Stokłosę!!!!!! Kto pozwala na odpalanie petard w takim miejscu, jak
      Rynek????!!!! - Tłumaczenie Zonia, że "impreza miała status imprezy masowej", a
      co za tym idzie petardy były dozwolone - to SKANDAL!!!! - Czy Rynek jest
      odpowiednim miejscem dla "takich" imprez masowych, na których - wszystko wolno -
      hulaj dusza!!! Od CIĄGLE panującego w Rynku hałasu płoszą się nie tylko konie!!!
      Spacer tamtędy - to KOSZMAR!!!
      Pytam JAKIM PRAWEM zrobili z Rynku Głównego - perełki na skalę światową - to jak
      od pewnego czasu wygląda? - Ciągle odbywające się na płycie Rynku "imprezy" z
      nagłośnieniem zagrażającym unikalnym zabytkom (że nie wspomnę o okolicznych
      mieszkańcach!!). Ozdoby w stylu głowy Mitoraja. Budy ze smażoną kiełbasą, z
      których smród jest nie do zniesienia!!! Proponuję obejrzeć Rynek we Wrocławiu -
      tylko dla pieszych - nawet rowerom nie wolno wjechać na płytę. Ale Prezydentowi
      Wrocławia zależy na zachowaniu piękna tego miejsca i na bezpieczeństwie -
      mieszkańców i turystów!!! A tak w ogóle to tylko pozazdrościć Wrocławianom
      takiego PREZYDENTA!!!! - To Gospodarz, a nie dewastator!!!!
      • Gość: raj Re: Spłoszone konie. Kto odpowiada za galopadę? IP: 217.147.104.* 16.07.09, 10:49
        Rynek powinien być dla ludzi, powinien żyć, a nie być martwym skansenem, którego
        broń boże nie należy dotykać "ze względu na piękno tego miejsca". Taka była rola
        rynków miejskich od lat, że były miejscem w którym skupiało się życie miasta, i
        bardzo dobrze, że rynek krakowski wciąż pełni taką funkcję, a nie jest muzealnym
        eksponatem, który za szybką pokazuje się znudzonym turystom - znudzonym, bo
        podobnych eksponatów widzieli już setki. A krakowski rynek jest niepowtarzalny
        właśnie dlatego, że żyje, a nie jest eksponatem.
        Za przeproszeniem, g... nam po takim pięknie, które nikomu nie służy.
        Je jeszcze dobrze pamiętam jak wyglądał pusty i smutny Rynek w czasach "realnego
        socjalizmu" i absolutnie nie chcę powrotu takich widoków. Znacznie lepiej że się
        tam odbywają imprezy i niech się odbywają. Nagłośnienie, na które wartoby
        istotnie ustalić rozsądne limity, czy smród z bud z kiełbasą, to szczegóły,
        które należałoby jakoś rozwiązać, ale ze względu na te szczegóły nie można
        podważać samej zasadności odbywania się imprez na Rynku. To jest jak najbardziej
        na to miejsce.
        A jeżeli trzeba wybrać między imprezami na Rynku a dorożkami, to ja jestem
        zdecydowanie za imprezami. Dorożka to atrakcja turystyczna raczej podrzędnego
        gatunku. A taki np. festiwal teatrów ulicznych przyciąga masę tak turystów jak i
        mieszkańców dając im mnóstwo całkiem niegłupiej zabawy...
    • konikdrewniany07 Spłoszone konie. Kto odpowiada za galopadę? 16.07.09, 09:51
      zaraz, zaraz.... co jest z tym "statusem imprezy publicznej"? nie obowiązuje
      ich zakaz używania petard? przecież to debilizm ...przeciez to właśnie
      "imprezy publiczne" używają petard..."publiczne" petardy są mniej szkodliwe,
      czy co ?
    • Gość: joka Dorożkarze? A kto widział dorożkę na rynku? IP: *.fdk.abpl.pl 16.07.09, 10:07
      Dorożkarze? A kto widział dorożkę na rynku? No chyba że mówicie o tych
      kiczowatych karetach...
      Zabawne są żale dorożkarzy że nikt ich nie poinformował; przez dwa dni nie
      zauważyli że są teatry uliczne... :-)
      A swoją drogą petarda taka zwykła nie była (choć zdarza się że i taką odpalą
      dzieci na osiedlu :-))
    • Gość: SDYT Spłoszone konie. Kto odpowiada za galopadę? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.09, 12:37
      Wczoraj ok. godz. 20 00 na ul. Straszewskiego furmanką powoziła
      kilku letnia dziewczynka, woźnica siedział obok ... OPAMIĘTANIA
      FURMANIE !!!
    • Gość: zuza Spłoszone konie. Kto odpowiada za galopadę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.09, 12:39
      Oczywiście prokurator szuka winnych nie tam gdzie trzeba. Szkoda też, że piszący
      artykuł też nie zagłębił się w ten problem. Kto odpowiada za organizację imprez
      na rynku? za zgody na imprezy masowe? Przecież wiadomo, że teatry uliczne mają
      swoją specyfikę (petardy, połykacze ognia itp). Dlaczego nikt z urzędników,
      którzy przecież siedzą na stołkach za naszą kasę i wydają pozwolenia na imprezy
      nie jest w stanie przewidzieć oczywistych rzeczy (konie zawsze się płoszą przy
      głośnych wystrzałach). Przecież to nie jest w obowiązku organizatora imprezy,
      czy dorożkarza ale właśnie odpowiedniego urzędu, który koordynuje to co się
      dzieje na rynku i ma obowiązek wydawać tak zgody i zezwolenia aby to nie
      zagrażało bezpieczeństwu ludzi. Inna sprawa, że to jak obecnie wygląda Rynek
      Główny,to bardzo smutny obraz i efekt prezydentury Majchrowskiego.
    • Gość: Rudywm Spłoszone konie. Kto odpowiada za galopadę? IP: 193.200.46.* 16.07.09, 17:24
      moment moment o tym iz festiwal bedzie organizowany na rynku glownym bylo wiadomo juz od dawna. Sam pracowalem przy jego obsludze jak i przy innych imprezach masowych w Krakowie i wiem z doswiadczenia ze najczesciej wszelkie proby rozmowy z dorozkarzami koncza sie niczym! moim zdaniem powinny byc one usuniete z plyty rynku glownego.
    • Gość: John Spłoszone konie. Kto odpowiada za galopadę? IP: 213.199.225.* 16.07.09, 17:59
      i tak z oczywistej oczywistości robi się doktoryzowanie jeżeli ktoś daje
      pozwolenie na organizacje imprez masowych a jednocześnie pozwala stać koniom
      to wszystko jasne INTELIGENCJA ROBOTNICZO CHŁOPSKA w akcji.
      Albo imprezy albo dorożki a poza tym to imprezy winny być organizowane na
      błoniach inteligenci R.CH.profanujecie zabytki, tradycje, miasto i RP.kasa
      ,kasiora .................
Pełna wersja