Rodzice w szkole rosną w siłę

29.07.09, 09:03
Problem jest w tym, że rodzice chcą, by ich dzieci traktować podmiotowo, ale
ci sami rodzice nauczycieli chcą traktować przedmiotowo.
Rodzice kojarzą mi się z teściowymi, które w synowej, czy zięciu, widzą
jedynie kogoś kto sprawi, że ich dzieciątko będzie szczęśliwe, i często wolne
od obowiązków.
Ps. Oczywiście są wyjątki wśród rodziców dzieci w wieku szkolnym i wśród
teściowych.
    • Gość: rodzic Rodzice w szkole mogą tyle im ile im pozwolą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.09, 11:19
      Problem w tym, że jeśli dyrekcja szkoły nie chce udziału rodziców,
      to udziału rodziców nie będzie.

      Z drugiej strony, jeśli rodzice będą tylko od szkoły żądać nie dając
      nic w zamian, to dyrekcja nie będzie chciała ich udziału.
    • Gość: Krzysiek Ten artykuł jest stronniczy. IP: 149.156.121.* 29.07.09, 12:25
      Dla wyjaśnienia.
      Szkoła podstawowa jest samorządowa. W murach tej szkoły działa niepubliczne gimnazjum.
      Zarówno szkoła podstawowa jak i gimnazjum są finansowane przez starostwo.
      Dopóki była Poprzednia dyrektorka to gimnazjum nie ponosiło ŻADNYCH kosztów utrzymania szkoły. Nie płacili za ogrzewanie, elektryczność, wynajem sal, nawet nauczyciele gimnazjum nie dyżurowali na przerwach, nie mówiąc już o jakiś remontach. Gdyby któremuś z dzieci gimnazjum coś się stało to odpowiadała by za to dyrektorka szkoły.
      Dodatkowo w szkole działały dodatkowe kursy, zajęcia pozalekcyjne prowadzone przez prywatne firmy. Opłata roczna za wynajęcie sali dla takiej zewnętrznej firmy wynosiła 30zł i nie było to uregulowane żadnymi umowami!!
      Ponieważ Szkoła podstawowa ma ograniczoną liczbę sal przez uczniów prywatnego gimnazjum to dzieci nawet z pierwszej i drugiej klasy musiały chodzić na druga zmianę nawet do godziny 18:00. Czyli rodzice tych dzieci musieli zapewnić im opiekę w godzinach przedpołudniowych.
      Poprzednia dyrektorka oraz oraz jej koledzy i koleżanki dorabiali sobie w gimnazjum.
      Ponieważ gimnazjum nie ponosiło żadnych kosztów związanych z utrzymaniem budynku to znajomi poprzedniej dyrektorki mogli otrzymywać znacznie wyższe wynagrodzenie za lekcje niż nauczyciele podstawówki.
      Z uwagi na nieproporcjonalnie w stosunku do ilości uczniów wysokie koszty utrzymania w szkole podstawowej nie były dokonywane żadne remonty. Standardem były okna zabite deskami bo brakowało na szklarza.

      Podsumowując w murach szkoły podstawowej działało gimnazjum prywatne którego celem było wyciągnięcie kasy kosztem małych dzieci.

      Mniej więcej rok temu nastąpiła zmiana dyrektora. Nastąpiły zmiany które nie przypadły do gustu nauczycielom, poprzedniej dyrektorce i zewnętrznym firmom. Teraz koszty utrzymania ponoszą także gimnazjum i zewnętrzne firmy - około 3 tys miesięcznie. Rozpoczęto remonty klas i sanitariatów.

      Szkoła jest na terenie osiedla które bardzo szybko się rozwija (nowe bloki) i w tym roku zapisało się do niej prawie dwa razy więcej pierwszoklasistów niż w poprzednim. Szkoła nie ma prawa nie przyjąć ucznia podstawówki z jej rejonu. Teraz dyrektorka ma dwa wyjścia albo stworzyć 50 osobowe klasy dla pierwszaków albo wypowiedzieć umowę prywatnemu gimnazjum.

      Rozumiem przy tym reakcję rodziców którzy mając dzieci w 5 czy 6 klasie chcą aby dzieci chodziły do szkoły do której mają najbliżej. Jednak Dyrektorka podstawówki odpowiada za podstawówkę a wynajem sal dla prywatnego gimnazjum w sytuacji gdy dzieci z podstawówki nie mają gdzie się uczyć jest wielkim nieporozumieniem.

      Szkoda że autorzy artykułu nie porozmawiali z dwoma stronami przed opublikowaniem go.
      Perfidnym, jest opublikowanie go w dniu kiedy obecna Pani Dyrektor nie może na niego odpowiedzieć z przyczyn osobistych.
      • Gość: Józek Re: Ten artykuł jest stronniczy. IP: *.autocom.pl 29.07.09, 15:36
        BRAWO!!!

        Dobrze, że ktoś kto zna temat zabrał głos.
      • Gość: tomek Re: Ten artykuł jest stronniczy. IP: *.xdsl.centertel.pl 30.07.09, 00:50
        Prawdziwe jest tylko w tym komentarzu to że te kłamstwa napisał
        krzysio.Pozdrawiam.
      • Gość: Temida Re: Ten artykuł jest stronniczy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.09, 15:49
        W związku z wypowiedzią Krzysztofa (IP: 149.156.121 - Academic
        Computer Centre "CYFRONET AGH") z przykrością stwierdzam, że
        przedstawione fakty są w całości nieprawdziwe i wyjaśniam co
        następuje:

        Organem prowadzącym Szkoły Podstawowej nr 51 jest Gmina Kraków, a
        prywatnego bezpłatnego Gimnazjum jest osoba fizyczna.

        Zatem nieprawdziwie Krzysztof uważa, że „Zarówno szkoła podstawowa
        jak i gimnazjum są finansowane przez starostwo”.

        Gimnazjum zgodnie z umową najmu w roku szkolnym 2006/2007 płaciło
        czynsz miesięczny za wynajem jednej sali lekcyjnej w wysokości
        450,00 zł netto plus 50,00 zł netto kosztów eksploatacyjnych (opłata
        za centralne ogrzewanie, energię elektryczną, wodę i odprowadzenie
        ścieków, wywóz śmieci), a w roku szkolnym 2007/2008 za wynajęcie
        dwóch sal lekcyjnych w wysokości 900,00 zł netto plus 100,00 zł
        netto kosztów eksploatacyjnych (opłata za centralne ogrzewanie,
        energię elektryczną, wodę i odprowadzenie ścieków, wywóz śmieci).
        W budynku Szkoły Podstawowej nr 51 właściciel Gimnazjum nie
        organizował żadnych kursów.

        W roku szkolnym 2007/2008 właściciel Gimnazjum na swój koszt usunął
        wady przedmiotu najmu, tj. w najmowanej sali nr 21 uzupełnił bardzo
        duże ubytki tynku i pomalował ściany, a także uzupełnił źle wylaną
        posadzkę. Nadto została pomalowana przez Najemcę szatnia
        przylegająca do najmowanej sali nr 22.

        Na wszystkich przerwach dyżury pełnili nauczyciele a także Dyrektor
        Gimnazjum.

        Zatem nieprawdziwie Krzysztof uważa, że „Dopóki była Poprzednia
        dyrektorka to gimnazjum nie ponosiło ŻADNYCH kosztów utrzymania
        szkoły. Nie płacili za ogrzewanie, elektryczność, wynajem sal, nawet
        nauczyciele gimnazjum nie dyżurowali na przerwach, nie mówiąc już o
        jakiś remontach. (...) gimnazjum nie ponosiło żadnych kosztów
        związanych z utrzymaniem budynku (...) w murach szkoły podstawowej
        działało gimnazjum prywatne którego celem było wyciągnięcie kasy
        kosztem małych dzieci”.

        Informacja o wynagrodzeniu pracowników jest prawnie chroniona, a jej
        ujawnienie grozi odpowiedzialnością karną.
        Krzysztof uważa, że „Ponieważ gimnazjum nie ponosiło żadnych kosztów
        związanych z utrzymaniem budynku to znajomi poprzedniej dyrektorki
        mogli otrzymywać znacznie wyższe wynagrodzenie za lekcje niż
        nauczyciele podstawówki”.
        Wynagrodzenie w gimnazjum za godzinę lekcyjną było i jest
        podyktowane obowiązującymi w tym zakresie stawkami.

        Zatem powyższe stwierdzenie Krzysztofa jest również nieprawdziwe.

        Zajęcia lekcyjne w szkole podstawowej od lat odbywają się wyłącznie
        na jedną zmianę i kończą się najpóźniej o godzinie 15:10. W szkole
        jest 10 (słownie: dziesięć) sal lekcyjnych plus pracownie, sala
        gimnastyczna i dwie świetlice. Nauka w szkole podstawowej trwa 6 lat
        i każdy rocznik ma tylko jedną klasę, a zatem podstawówka potrzebuje
        tylko 6 sal lekcyjnych.

        Zatem nieprawdziwie Krzysztof uważa, że „Ponieważ Szkoła podstawowa
        ma ograniczoną liczbę sal przez uczniów prywatnego gimnazjum to
        dzieci nawet z pierwszej i drugiej klasy musiały chodzić na druga
        zmianę nawet do godziny 18:00”.

        Jaka szkoła otrzyma środki finansowe na remonty decyduje rada
        dzielnicy.
        Na remont Szkoły Podstawowej nr 51 Rada Dzielnicy IV Miasta Krakowa
        Prądnik Biały przeznaczyła na rok 2006 kwotę 50.000,00 zł (słownie:
        pięćdziesiąt tysięcy) na zadanie Remont kuchni, 20.000,00 zł
        (słownie: dwadzieścia tysięcy) na zadanie Wymiana stolarki okiennej,
        w roku 2007 kwotę 88.000,00 zł (słownie: osiemdziesiąt osiem
        tysięcy) na zadanie Dostosowanie pionu żywieniowego do wymogów
        HACAP - II etap, remont zaplecza kuchennego, pomieszczeń zmywalni,
        obieralni, zaplecza socjalnego oraz wymiana płytek PCV wraz z
        wykonaniem wylewki, 20.000,00 zł (słownie: dwadzieścia tysięcy) na
        zadanie Wymiana stolarki okiennej, w roku 2008 kwotę 40.000,00 zł
        (słownie: czterdzieści tysięcy) na zadanie Remont izolacji pionowej.

        Zatem nieprawdziwie Krzysztof uważa, że „w szkole podstawowej nie
        były dokonywane żadne remonty. Standardem były okna zabite deskami
        bo brakowało na szklarza”.

        Obecna Dyrektor Szkoły Podstawowej nr 51 objęła swoją funkcję w dniu
        1 września 2008 r.
        Gimnazjum zgodnie z umową najmu w roku szkolnym 2008/2009 płaciło
        czynsz miesięczny za wynajem trzech sal lekcyjnych i pracowni
        informatycznej w wysokości 2.100,00 zł netto plus 500,00 zł netto
        kosztów eksploatacyjnych (opłata za centralne ogrzewanie, energię
        elektryczną, wodę i odprowadzenie ścieków, wywóz śmieci).

        W roku szkolnym 2008/2009 w Szkole Podstawowej nr 51 nie
        wyremontowano żadnego sanitariatu, remonty sanitariatów wykonano
        wcześniej.

        Zatem nieprawdziwie Krzysztof uważa, że „Rozpoczęto remonty (...)
        sanitariatów”.

        Na rok szkolny 2009/2010 do pierwszej klasy z rejonu Szkoły
        Podstawowej nr 51 zostało zapisanych 26 dzieci. Aby móc utworzyć
        dwie klasy pierwsze, a zatem mieć o jedną salę mniej do wynajęcia,
        Dyrektor szkoły podstawowej przyjęła dodatkowo 8 dzieci spoza rejonu
        szkoły. W sumie ma więc 34 uczniów i swoją błędną decyzją
        doprowadziła do konieczności utworzenia dwóch pierwszych klas.
        W roku szkolnym 2008/2009 do klasy pierwszej uczęszczało 22 uczniów.

        Zatem nieprawdziwie Krzysztof uważa, że „Szkoła jest na terenie
        osiedla które bardzo szybko się rozwija (nowe bloki) i w tym roku
        zapisało się do niej prawie dwa razy więcej pierwszoklasistów niż w
        poprzednim. Szkoła nie ma prawa nie przyjąć ucznia podstawówki z jej
        rejonu. Teraz dyrektorka ma dwa wyjścia albo stworzyć 50 osobowe
        klasy dla pierwszaków albo wypowiedzieć umowę prywatnemu gimnazjum”.

        Jak wspomniano wcześniej, w Szkole Podstawowej nr 51 jest dziesięć
        sal lekcyjnych. W roku szkolnym 2009/2010 siedem sal będzie
        zajmowała szkoła podstawowa, a trzy sale gimnazjum.
        Zatem nieprawdziwie Krzysztof uważa, że „wynajem sal dla prywatnego
        gimnazjum w sytuacji gdy dzieci z podstawówki nie mają gdzie się
        uczyć jest wielkim nieporozumieniem”.

        Po powrocie z urlopu Dyrektor Szkoły Podstawowej nr 51, Krzysztof
        może poprosić Panią Dyrektor o udostępnienie wszelkich dokumentów
        dotyczących przedmiotowej sprawy. Po zapoznaniu się z nimi z
        pewnością Krzysztof podzieli moje stanowisko wcześniej wyrażone i
        przeprosi za swoją nieprawdziwą wypowiedź poprzednią Panią Dyrektor
        Szkoły Podstawowej nr 51, właściciela Gimnazjum, Prezydenta Miasta
        Krakowa, radnych Dzielnicy IV Miasta Krakowa i rodziców uczniów
        podstawówki, a także setki mieszkańców Bronowic Wielkich i tysiące
        czytelników Gazety Wyborczej. Chyba, że celowo Krzysztof pisał
        nieprawdę.
      • Gość: rodzic Re: Ten artykuł jest stronniczy. IP: *.centertel.pl 30.07.09, 17:34
        W kilku punktach chcę się odnieść do tego co napisał Krzysiek.
        1.Szkoła podstawowa jest samorządowa, gimnazjum niepubliczne
        Krzysiek w tej wyliczance zapomniał o dzieciach , które są tu
        najważniejsze.
        2.Skoro na początku roku szkolnego 2008/2009 opłata za wynwjęcie sal
        została podniesiona o 300% to logika pokazuje ,że wcześniej też
        gimnazjum płaciło czynsz czyli nie tak jak napisał Krzysiek "ŻADNYCH
        kosztów"
        3.Co wspólnego mają rzekome dodatkowe kursy prowadzone przez
        zewnętrzne firmy i ich nie uregulowanie umowami z głównym wątkiem
        artykułu w gazecie W który komentuje Krzysiek(skąd u niego taka
        wiedza i dlaczego dopiero teraz i tutaj o tym pisze)
        4.Stwierdzenie ,że ze względu na obecność gimnazjum w budynku szkoły
        dzieci musiały chodzić na drugą zmianę "nawet do godziny 18:00"
        jest KŁAMSTWEM nigdy tak nie było ,moje dzieci w tym szasie chodziły
        do szkoły podstawowej
        5.Krzysiek ponad to ,że podaje nieprawdziwe informacje , ma kłopoty
        ze wzrokiem -widział deski w oknach .Proszę o konkrety w których i
        kiedy??
        6.Gimnazjum , które"wyciąga kasę kosztem małych dzieci"-to
        stwierdzenie będzie pewnie interesujące dla właściciela gimnazjum i
        jego prawnika , a mi przypomniało wtorkowe konferencje Jerzego
        Urbana.Brawo Krzysiek!
        7.o to znaczy ,że"poprzednia dyrektorka i jej koleżanki dorabiały
        sobie w gimnazjum"-na czarno?? , nielegalnie?? wbrwew przepisom??
        Krzyśku proszę o konkrety!!
        8."nastąpiły zmiany które nie przypadły do gustu nauczycielom ,
        poprzedniej dyrektorce i zewnętrznym firmom" czyżby to było wykrycie
        nowego układu ,wydawało mi się ,że ktoś się już tym zajmuje
        (nauczyciele mają prawo do własnego zdania , poprzednia dyrektorka
        już nie uczy w szkole podstawowej tylko w gimnazjum jaki sens ma
        przywoływanie jej tutaj.)
        9.Jeżeli chodzi o remonty sanitariatów to były dokonane parę lat
        temu i znowu Krzysiek minął się z prawdą.
        10."w tym roku zapisało sie do niej(szkole przyp.autora) prawie dwa
        razy więcej pierwszoklasistów niż w poprzednim" prawie robi wielką
        róznicę w klasie II jest ok 25 dzieci, a w dwóch pierszych ok.35 (po
        intensywnych poszukiwaniach dzieci z poza rejonu)Czyżby Krzysiek
        wiedział o jakiejś 15 dzieci ,których brakuje mu do "dwa razy więcej
        pierwszoklasistów niż w poprzednim"
        11.W tej szkole uczyło się kiedyś ok 280 dzieci; nikt nigdy nie
        musiał chodzić popołudniami na zajęcia obecnie w szkole podstawowej
        uczy się ok.160 dzieci w gimnazjum 50. Dylemat- JAKI?!
        12."szkoda ,że autorzy artykułu nie porozmawiali z dwoma stronami" -
        komentarz Krzyśka "REKOMPENSUJE" to .Co do perfidii to nie jestem
        pewien czy przed publikacją artkułu dokonuje się ustaleń czy termin
        publikacji jest dla kogoś wygodny-to duża nadinterpretacja.
      • Gość: rodzic SP51 Re: Ten artykuł jest stronniczy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.09, 20:03
        To co Pan napisał panie Krzysztofie niestety mija się z prawdą.
        Moje dzieci chodzą do tej właśnie szkoły i nigdy nie było w niej
        zmianowości (wg Pana klasy I i II do 18.00) Dzieciaki uczą się w
        godzinach od 8.00 do ok.12.30 klasy młodsze i do ok. 14.15 klasy
        starsze.
        Gimnazjum nie jest prywatne lecz niepubliczne (rodzice nie ponosza
        kosztów ) i właściciel płaci czynsz (w latach poprzednich również
        płacił).
        Żadnych dodatkowych kursów sobie nie przypominam, a na prawdęczęsto
        w szkole bywam.
        Do stworzenia klas 50 osobowych zabrakłoby dzieci z rejonu - chyba
        że po kolejnej kampanii reklamowej zapisane zostałyby z poza
        obwodu.
        Proponuję dowiedzieć się dokładnie jak jest w tej szkole, a dopiero
        później udzielać informacji innym na forum.

        pozdrawiam serdecznie

      • Gość: zainteresowany Re: Ten artykuł jest stronniczy. IP: 213.134.179.* 31.07.09, 00:34
        Panie Krzysztofie, perfidnym jest pisanie tylu klamstw dotyczacych
        funkcjonowania SP51. Prosze o informacje, w którym roku szkolnym
        dzieci z kl.I i II SP51,musialy uczyć sie na druga zmianę, nawet do
        18!!!!Remont sanitariatow wykonany byl kilka lat wczesniej, i te 50
        osobowe klasy pierwsze,....oj poniosla Pana fantazja, Panie
        Krzysztofie.
      • Gość: Podatnik Re: Ten artykuł jest stronniczy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.09, 00:13
        Krzysztofie,
        uwielbiana przez Ciebie Pani Dyrektor SP 51 tak się rozpędziła w
        braniu pieniędzy za wszystko, że podpisała nawet umowę najmu
        pracowni komputerowej, którą utworzono za środki Unii Europejskiej.
        Pracownię tą szkoła otrzymała w formie darowizny. Jednym z
        warunków tej darowizny jest zakaz wynajmowania pracowni.
        Unia
        Europejska w takich przypadkach wyciąga bardzo poważne konsekwencje.
        Jest wielce prawdopodobne, że szkoła będzie musiała zapłacić
        wartość darowizny z odsetkami, co daje kwotę około 50.000,00 zł
        (słownie: pięćdziesiąt tysięcy złotych).
      • Gość: Rodzic Re: Ten artykuł jest stronniczy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.09, 20:59
        Krzyśku,
        chwalona przez Ciebie nowa Dyrektorka SP 51, poza tym, że bezprawnie
        brała pieniądze za wynajem pracowni komputerowej, o czym pisze
        Podatnik, zarabiała również na rodzicach przedszkolaków i dzieci z
        klas I-III, bowiem osobie prowadzącej rytmikę wynajmowała sale za
        spore pieniądze, choć mogła użyczać, albo wynajmować za symboliczną
        złotówkę, tak jak to robią dyrektorzy innych szkół. Dzięki
        działaniom nowej Dyrektorki opłata za rytmikę ponoszona przez
        rodziców dzieci znacznie wzrosła.


        Krzyśku, to że tak bronisz nową Dyrektorkę działasz na szkodę
        naszych dzieci. Obudź się wreszcie i napisz prawdę.
      • Gość: Uczestnik festynu Re: Ten artykuł jest stronniczy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.09, 12:21
        W niedzielę 6 września w Bronowicach Wielkich odbył się festyn. Było
        wspaniale. Dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 51 tak serdecznie
        została przyjęta przez mieszkańców osiedla, że uciekła po godzinie
        od rozpoczęcia imprezy. Nie się co dziwić, bo była traktowana
        jakby jej nie było.


        Krzysiu, jak widać Twojej idolki prawie nikt nie lubi. Jak widać
        ˝miłość˝ jest ślepa.

        • Gość: obiektywny Re: Ten artykuł jest stronniczy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.09, 13:32
          ˝Uczestniku festynu˝ zapomniałeś napisać, że do fan klubu
          Dyrektorki SP 51 należy Robert Skowronek, radny Dzielnicy IV, były
          asystent Poseł Katarzyny Matusik-Lipiec
          . Jak wieść gminna
          niesie, to między innymi dzięki niemu Pani Dyrektor tak dobrze się
          trzyma. Pan radny uważa, że Pani Dyrektor jest dobrym dyrektorem, bo
          wyciąga kasę od kogo tylko się da. Radny zapomina, że część kasy
          uzyskała niezgodnie z prawem (wynajem pracowni komputerowej) lub
          nieetycznie od rodziców dzieci (wynajem sal na rytmikę).
          Resztę pieniędzy, które wydała zostawiła Jej poprzednia Dyrektorka.
          Pieniądze te były planowane do wydania na początku roku szkolnego
          2008/2009, kiedy stanowisko objęła nowa Dyrektorka.
          Następne pieniądze nowa Dyrektorka uzyskała od Gimnazjum za wynajem
          sal. Ale jest wielce prawdopodobne, że rok szkolny 2009/2010 będzie
          ostatnim rokiem, w którym Gimnazjum będzie korzystało z usług
          obecnej Dyrektorki. Współpracę z tym Gimnazjum nawiązała poprzednia
          Dyrektorka, a zakończy obecna.
          Drobny remont jaki został przeprowadzony na początku roku szkolnego
          2008/2009 został spowodowany przez awarię. Zatem jeżeli Dyrektorem
          szkoły byłby ktoś inny, to też uzyskałby środki finansowe na jego
          przeprowadzenie.

          Obecna Dyrektorka kiedy objęła swoje stanowisko, tak naprawdę nie
          znalazła nowych i zgodnych z prawem źródeł pozyskiwania środków
          finansowych. Rok 2009 będzie jednym z najgorszych od wielu lat,
          jeśli chodzi o ilość środków finansowych przeznaczonych na remont
          szkoły.


          Radny Robert Skowronek jest więc kolejnym przykładem, że ˝miłość˝
          jest ślepa.
          • Gość: obiektywniejszy Re: Ten artykuł jest stronniczy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.09, 17:20
            „Obiektywny” podpadasz. Nic nie napisałeś o szefowej fan klubu nowej
            Dyrektorki niejakiej Anny H. Klub jest bardzo liczny, gdyż liczy
            prawie 10 osób. Na całą szkołę to ogromna siła. Nie można zapominać,
            że Anna H. jest autorką listów pochwalnych nowej Dyrektorki, które
            porozsyłała do różnych urzędów. Fantastyczna lektura, już prawie
            połowa mieszkańców Bronowic Wielkich skręca się ze śmiechu po ich
            przeczytaniu.
    • Gość: obserwator Rodzice w szkole rosną w siłę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.09, 15:56
      Niech rosną w siłę, na zdrowie! Ale niech cokolwiek zrobią na rzecz
      społeczności szkolnej. Nie chcodzi o zbieranie pieniędzy. Niech idą
      do samozrądu i niech domagają się słusznej kasy na remonty.

    • sikorka68 Rodzice w szkole rosną w siłę 30.08.09, 13:23
      Dobrze, aby ci trenerzy zaczęli od szkół w małych miastach. Wszystkie
      pozytywne akcje zaczynają się od dużych, a małe są daaaleko z tyłu.
      Np. w zeszłym roku w byłej szkole mojego syna wprowadzono zakaz wożenia
      niemowląt w wózkach. Rodzic ucznia, mający też niemowlę miał wózek zostawiać
      przy wejściu (nie ma też wjazdu). Rodzice byli oburzeni, ale się dostosowali-
      niestety. Z tego, co ja wiem taki zakaz nie ma prawa mieć miejsca. Dzieci w
      tej szkole biegają, niemowę na ręku (moim zdaniem) jest narażone na
      wypadniecie z rąk. Przy potrąceniu przez pędzącego ucznia jest to całkiem możliwe.
      To choćby tak ze spraw porządkowych. W ogóle tam rodzic się nie liczy, a sami
      rodzice gadają, ale za plecami. Prosto w oczy nikt się nie wypowie. Ja
      zmieniłam szkołę, wiele lepiej pewnie nie będzie, ale zobaczymy.
Pełna wersja