Gość: raimunda Moda na dwóch kołach się toczy IP: *.ptim.net.pl 18.08.09, 20:39 Jeszcze dodam - a ja wolę tych wylansowanych, na których można zawiesić oko od tych którzy ich wytykają palcami. Ci ostatni używają słowa wygodny jako antagonizmu do ładny - przynajmniej tak mi się wydaje. Styl, jak ktoś tu go nazwał "kolorowych dziewuszek z ASP", nie jest mi bliski, ale po co je tak krytykować skoro to im na pewno daje jakąś radość, lubią to? Czemu od razu nazywasz jakąkolwiek kreatywność debilizmem? Odbijając piłeczkę - mężczyźni mają o wiele droższe zabawki, w których dopiero zachowują się jak.. kretyni ( nie chciałam tu użyć żadnego mocniejszego określenia). Jak to np. wygląda w porównaniu do jednej dziewczynki na rowerze? Mężczyzn i kobiety ogłupiają odmienne rzeczy i możemy się tak obrzucać oskarżeniami przez następne 100 lat. Zresztą, wracając do tematu, one się tak ubierają tez nie jeżdżąc na rowerze, nie zmienisz ich przyzwyczajeń, nikt nie zmieni też Twoich albo moich, chociaż mogą bywać głupie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Greg LeMond Re: Moda na dwóch kołach się toczy IP: 81.15.175.* 18.08.09, 21:29 Zgadzam się odnośnie zabaweczek używanych przez mężczyzn. 20-letnie Ople Kalibra, Golfy III i inne arcydzieła przemysłu samochodowego XX wieku, to zazwyczaj (nie zawsze, bo niektórzy po prostu kupują te samochody, bo im zwyczajnie odpowiadają i nie masakrują ich wieś-tuningiem) przedłużenie marnego ego ich właścicieli. Mi chodzi o coś innego. Chodzi o to, jak - wydawać by się mogło inteligentni ludzie - podatni są na wszelkiego rodzaju trendy. Bycie za wszelką cenę alternatywnym (bo nie oszukujmy się, lans na rower to część owego pędu młodzieży do metki "alternative") prowadzi do robienia z tego karykatury. Niestety w Polsce rzeczona "alternatywa", często uważa się za "tych lepszych". Tak się złożyło, że mam wielu znajomych z kręgów, nazwijmy to "artystowsko-bohemicznych". Ubolewam jednak nad tym, że w większości przypadków ogranicza się to do założenie ciuszków z second-handu (albo z H&M), tudzież skrojonych w czeluściach swojego mieszkania, czy też kupienia starego grata i paradowania na nim. Wizualnie bez zarzutu, mentalnie - zero. Ale poczucie wartości - ogromne! Może jestem upierdliwy, ale po prostu śmieszy mnie to. A wcale taki mainstreamowy nie jestem ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jabol Moda na dwóch kołach się toczy IP: *.acn.waw.pl 18.08.09, 21:41 Po Kopenhadze rowerem jeździłem 4 dni, po Amsterdamie tydzień i to właśnie to drugie miasto jest światową stolicą rowerów. Ruch conajmniej 3x większy niż w Kopenhadze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k13 Moda na dwóch kołach się toczy IP: 87.205.148.* 18.08.09, 22:09 A ja jestem miejskim rowerzystą i od zawsze jeżdże w tym w czym mi wygodnie, czyli nie sportowej odzieży typu lycra, ani jakieś stylowe komercje. Strój na rower musi być wygodny i dostosowany do warunków, inny na +30 inny na -5. Poza tym ponieważ rower jest dla mnie środkiem komunikacji w mieście, więc głupio byłoby wpaść w sportowym uniformie rowerowym na spotkanie z klientami. A tak jedzie się spoko, nogawki w spodniach spina sie lekko, żeby o łańcuch nie wadziły i cześć, na wypadek deszczu w sakwach są niezbędne patenty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Estebar z szykiem na 2 kolkach - super fotki: IP: 216.16.224.* 18.08.09, 22:10 z szykiem na 2 kolkach - super fotki: habituallychic.blogspot.com/2009/06/i-want-to-ride-my-bicycle.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wysoki Jezdzena hi-tech bike za $4000 i olewam IP: 32.178.2.* 19.08.09, 00:39 tych co sie lubia klekotac na grtach sprzed 40 lat klekocacymi blotnikami, chcoazby nie wiem jak pieknie wygladali. NA rowerze sie nie jezdzi dla mody !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dlamordy Re: Jezdzena hi-tech bike za $4000 i olewam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.09, 00:42 Nawet nie wiesz jak wygląda taki rower i nie potrafiłbyś go złożyć. Pewnie ze złota hehe. Nie rób z siebie idioty. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wysoki Re: Jezdzena hi-tech bike za $4000 i olewam IP: 32.178.2.* 19.08.09, 01:34 Jezdze, synek, od lat na Tommaso Forma, same moje kola kosztuja tyle ile ty zarabiasz na pol roku. No i zgadza sie, nie umialbym go zlozyc, bo skladaja go specjalisci. To ty skladasz swoj rowerek z supermarketu,ja w swoim tylko umiem napompowac powietrze i to jak musz e koniecznie bo tez wole jak to robia w serwisie ( specjalne opony z wysokim cisnieniem) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swistak Re: Jezdzena hi-tech bike za $4000 i olewam IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 19.08.09, 07:26 synek to moze ci sie urodzic ale jak dalej bedziesz jezdzic na rowerze to jadra tak ci spuchna ze nic nie powstanie, a teraz posluchaj, przechwalki i szpan to byly dobre w latach 90 jak miales piórnik z kilkoma skrytkami albo gruby dlugopis ktory pisal w kilku kolorach, teraz fakt ze masz rower za kilkanascie tysiecy zlotych i jeszcze tak to opisujesz jest po prostu przejawem buractwa i pokazuje jakim jestes malym czlowieczkiem. Kolejne bzdury ktore wypisujesz swiadczą o tym ze jestes podjaranym szczeniakiem ktory zobaczyl ten rower na amazonie i tak sie podnieciles ze wmowiles sam sobie ze stoi taki u ciebie w wózkarni. Jestes mocno ograniczony manualnie jesli potrafisz tylko napompować kola, podpowiem ci ze profesjonalni kolarze znają swój sprzęt wlasnie na poziomie mechanika bo to oni na nim jeżdzą a nie mechanik, a wiec kupiles sobie rower o ktorym nie masz pojecia - gratuluje. Zal sciska tylek ze takie matolki nauczyly sie pisac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jeremi Re: Jezdzena hi-tech bike za $4000 i olewam IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 19.08.09, 07:32 hi-tech bike widzialem na t-bike - ale nie kolarka tylko wyczynowy mongoose Boot'r'Team - niesamowity sprzęt, fakt faktem cena też niesamowita bo ponad 12tys pln .gdybym go nawet kupił (hehe z wysyłką gratis przy tej cenie to powienienm dostać przesyłkę gratis i telewizor LCD :) ) to nei szpanowalbym jak kretyn ze mam rower za taką forsę - wlasnie raczej wolałbym zeby sie nikt nie dowiedział, a ty WYSOKI burku wyjmij rączke z majtek i przestań ogladać od rana rowery. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wysoki Zalatwie was obu na raz: IP: *.tmodns.net 19.08.09, 14:32 Zakladam ze to niby dwoch was tam jest, chociaz piszecie z tego samego IP. No dobra. Zacznijmy od ego, ze nie kazdy musi mieszkac w Polsce, jak wy , dwaj idioci. Wiec mam rower nie za "kolkanascie tysiecy zlotych", tylko za tyle ile napisalem. Celem podania ceny nie byl szpan tylko wykazanie, ze nie kazdy musi sobie kupowac zlom, restaurowdac go i potem dodawac do tego jakas glukowata ideologie, ze to moda niby. Nawaiesme mowiac ten rower w Polsce zapewne kosztowalby ze dwa razy tyle, bo was w PL robia w jajo za kazdym razem jak cokolwiek kupujecie. A z zagranicy takiej rzeczy do PL nie wysla, bo strach, za duzo zlodziei i kombinatorow w Polsce. To na poczatek. Dalej, ja nie znam sie na mechanice rowerowej bo znac sie ie musze. Nie jestem, jak to zalozyl glupek #1, kolarzem zawodowym. tam gdzie mieszkam profesjonalny rower kosztuje mniej niz jeden miesieczny zarobek. W cene zakupu roweru w sklepie wchodzi profesjonalny serwis, na ogol 3 lata a w przypadku maszyn tego typu do konca funkcjonowania tego roweru. No i to tyle synek, nastepmnym razem nie wtracaj sie jak dorosli dyskutuja. Nie musze, w mym kraju, ukrywac tego ze jedze na drogim sprzecie, bo to nie Polska i nikt tu nie lata po ulicach zeby komus buchnac rower. Poza tym malo tu nawiedzonych na 50 letnim zlomie, wiec teoretycznie kzady musialby sie trzasc o swoj rower a nikt sie jakos nie trzesie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fred Moda na dwóch kołach się toczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.09, 10:20 rowery kocham zapraszam kocham rowniez i to www.youtube.com/watch?v=rVO6cjWQKvk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hardcore_biker Moda na dwóch kołach się toczy IP: *.aster.pl 19.08.09, 11:06 piekny artykulik jak to w Polsce wiele ludzi jezdzi na rowerach, jeszcze ubrani w stroje - w celu wygody, dbania o srodowisko, przyjemnosci i co jeszcze. Prawda jest taka, ze tych ludzi jezdzacych czy to na zwyklych, sportowych czy turystycznych wcale tak duzo nie ma. A zwlaszcza tych co jezdza na miejskich do/z urzedow, pracy, uczelnie. Propaganda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sdsadfsdf stylizowane rowery IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.09, 11:23 obciach dla pozerów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GH Re: stylizowane rowery IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.09, 11:49 Ja całą wiosnę, lato i jesień dojeżdżam do pracy miejskim rowerkiem z trzema przerzutkami w tylnej piaście i bardzo sobie chwalę. Mogę jeździć w czym chcę, z przodu mam koszyk na zakupy więc nie targam siat do domu, tylko zakupy sobie elegancko jeżdżą. Jestem mniej upocona, niż kiedy idę piechotą, a samochód na taki kawałek nie ma sensu. Mogą mnie traktować jak wyfiokowaną niunię, ale dla mnie to kwestia wygody. W pracy zmieniam tylko buty na biurowe. Na dłuższe wycieczki w teren jeżdżę po prostu innym rowerem, bo dameczka retro w pagórkowatym terenie to horror, jak tylko jest większa górka to trzeba zsiadać i pchać tą landarę. Nie wiem dlaczego ludzie na forum nie chcą zrozumieć, że można używać różnych rowerów i różnych strojów w zależności od miejsca i celu. Odpowiedz Link Zgłoś
pampuh Retro .... 19.08.09, 15:20 Prawdopodobnie dlatego ze artykul pisal tzw. niedzielny rowerzysta , ktory permanentnie rower miejski z rowerem "chic", ktory miejskim nie jest, bo wtedy gdy go robiono nikt rowerow na kategorie nie dzielil. Pod spodem rzuce Ci linki do dwoch typow rowerkow, jeden to rower miejski ( Urban bike) a drugi to rowerek stylizowany na stary gruchot ( niech bedzie ze chic, retro, cokolwiek) . Niestety, zwany czesto rowniez miejskim co uwazam za blad, powodujacy te konfuzje. Mnie sie ten rower bardziej kojarzy z wiejska sciezka a nie miastem. na miasto dzis rower musi byc solidny, lekki -z kompozytow, miec bardzo solidne kola z odpowiednim cisnieniem itd. Prosze: www.coolhunting.com/archives/2008/01/puma_x_ch_8_spe.php www.jorgandolif.com/limited.html Czy widzisz roznice ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barklu Re: stylizowane rowery IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.09, 08:17 Jeśli byłby to tylko szpan, to dlaczego cała zachodnia Europa dojeżdża nimi do pracy? Holendry też wygodne, bezpieczne i odporne na warunki atmosferyczne (hamulec w torpedo działa tak samo niezależnie od warunków, gdy np. V-brejki się obladzają). Posiadają zwykle dobre oświetlenie. Osłona na łańcuch chroni nie tylko ubiór przed łańcuchem, ale i łańcuch przed zanieczyszczeniem. To są rowery produkowane jako środek transportu, bo głównie tym na początku były rowery, a nie jako sprzęt sportowy, i trzeba to odróżnić. Dodam jeszcze, że miejski rower retro nie musi wcale pochodzić z Holandii. Równie dobrze może to być Romet albo Ukraina, tym lepszy, że tańszy i mniej atrakcyjny dla złodzieja. Osobiście mam 2 rowery - górsko-trekingowy do dłuższych wycieczek oraz... składaka (stary Jubilat) do poruszania się po mieście tam, gdzie rower muszę zostawić na zewnątrz. Zawsze jeżdżę w normalnym ubraniu. Odpowiedz Link Zgłoś
divak2 Moda na dwóch kołach się toczy 19.08.09, 12:13 Mi "Cycle Chic" kojarzy się z ubranymi w chusty na szyi i długie spódnice panienkami zasuwającymi po chodniku (jeżeli mnie na tym chodniku obdzwaniają, gotują mi się bebechy) na starych zwykle pozbawionych takich drobnostek jak światła damkach. Ok, wyglądają fajnie, że mniam. Ale ciężko je spotkać poza centrum. Kto jeździ dalej, ubiera się zwykle wygodnie a nie szykownie, a rower ma do jazdy a nie do wyglądania. Dotyczy to obojga płci. Odpowiedz Link Zgłoś
lavinka Re: Moda na dwóch kołach się toczy 19.08.09, 14:40 Nie chcę być uszczypliwa, ale holenderki mają światła w komplecie. W przeciwieństwie do górali ;P Odpowiedz Link Zgłoś