stasieczek5
08.08.09, 06:23
Dziwne...
Pani z Fundacji ( była dyrektor wydziału kultury !!!) nie wie czy musi mieć
zgode, konserwator jeszcze nic nie wie (!!!), wydział kultury bedzie rozmawiał
z konserwatorem, który nic nie wie, dyrektor muzeum gada cos od rzeczy a w tle
- minister Sikorski, który Węgrom cos obiecał, bo "jesteśmy im cos winni".
I wszystko cacy bo "amerykanie zrobili nam skrzynkę"
Ludzie ! ten obraz to nie skrzynka z marchewka w sklepie co mozna ja ustawiać
w dowolnym miejscu.
Skoro Fundacja (czyli czartoryscy) chcą na niej zarabiać, to niech obraz biorą
po opłaceniu kosztów poniesionych na konserwację. I przestanmy gadac bzdety o
"dziedzictwie narodowych", "skarbach naszej historii" itd.
A w muzeum narodowym powiesimy sobie kopię "Damy". W każdym kiosku można taką
kupić.