Listy. Wizyta w urzędzie pracy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.09, 12:19
nie prawda wszystko jest w porzadku jak ktos chce znalezc prace to
tylko w urzedzie pracy jest bardzo duzo ofert i dla kazdego cos sie
znajdzie
    • Gość: norma Listy. Wizyta w urzędzie pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.09, 12:34
      Jakby urząd pracy był w centrum, to ci ze Wzgorz Krzesławickich
      mieli daleko. Po prostu zawsze ktośma daleko, a inny blisko.
    • Gość: zizi Re: Listy. Wizyta w urzędzie pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.09, 12:36
      Poldek, tumanie! Autor listu nie pisał przecież, że tam nie można znaleźć pracy,
      na to nie narzeka. Pisze prawdę o tym, jak tam są traktowani ludzie. Sam miałem
      przyjemność raz czy dwa razy tam być. Te wstrętne baby rzeczywiście chyba są
      przekonane, że zatrudnia się je tam dożywotnio. Ani dzień dobry, do widzenia,
      proszę, dziękuje itp. Na każdego kto przychodzi z jakąś sprawą patrzą jak na zło
      konieczne, które pojawia się tam, by mącić im błogi stan moszczenia tyłka na
      krześle.
    • Gość: helka Listy. Wizyta w urzędzie pracy IP: *.kol.tke.pl 10.08.09, 12:39
      jakoś na stronie internetowej tego urzędu tych ofert pracy zbyt
      dużo to nie ma, no chyba że trzeba pofatygować się osobiście do
      pani "basi" dać bomboniere to się zobaczy...
    • dei333 Re: Listy. Wizyta w urzędzie pracy 10.08.09, 12:42
      do poldka:
      oferty w krakowskim UP sa zenujace! i znakomita wiekszosc z nich jest 'lewa'.
      Co to znaczy ze oferta jest 'lewa'?
      A to ze pan Prezes zglosil do UP ze ma wolne stanowsko pracy; oferta zostala
      zaaprobowana przez UP i wypuszczona do ogolnej wiadomosci.
      Kandydat pana Prezesa zglasza sie do UP, rejestruje sie i przy odrobinie
      szczescia (naprawde niewiele trzeba) dostaje skierowanie na ta wlasnie oferte.

      A do autora listu... chcial wyruszyc z samego rana, i w zwiazku z tym
      wstal o 8mej... eeeee chyba ten Pan jeszcze nie pracowal zawodowo i raczej
      kiepsko zna zycie, skoro dla niego 8:30 - 9 (zakladam 30-60 minut porannych
      przygotowan do wyjscia, mycie, sniadanie itp) to samo rano...
    • Gość: osobliwe A jak wygląda rejestrowanie samochodu? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.08.09, 12:48
      Można przyjść rano, przed otwarciem urzędu i oglądać przez szybę, jak zwiększają się numerki w systemie kolejkowym. Jeżeli nawet byłeś pierwszy nie oznacza to, że będziesz pierwszym obsłużonym.
    • Gość: poldek Listy. Wizyta w urzędzie pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.09, 13:10
      nie zgadzam sie z przedmowcami uwazam ze urzad pracy jest jednym z
      najolepszych urzedow a panie ktore sie tu obraza sa bardzo mile
      ikompetentne. a kolejki tez mi wielka rzecz
    • drmed Wizyta w urzędzie pracy 10.08.09, 13:22
      A nawet, jesli te panie nie sa zbyt mile.. ja je tam rozumiem!

      Kto z was chcialby miec taka deprymujaca prace? Juz samo siedzenie w takim
      ciemnym biurze by mnie zanudzilo na smierc... I kroci tam na pewno nie zarabiaja.

      A wiec... nastepnym razem z usmiechem tam pojechac. I o osmej to juz
      raczej tam byc - a nie dopiero wstac! :-)
    • Gość: Trendowaty Tylko do rejestracji IP: *.scansafe.net 10.08.09, 14:05
      Hm bylem w tym urzedzie wiele razy....
      Makabrycznie daleko od centrum a juz dojechac z podgorza koszmar..
      polozenie powoduje ze urzad jest malo dostepny - nie mozna w tym
      samym dniu tam isc i potem na rozmowe o prace...wykluczone braknie
      czasu.
      Prosilo by sie pare odzialow terenowych, ktore rowniez mialy by
      dostep do lokalnych ofert pracy nikt z podgorza nie bedzie skladal
      oferty do urzedu w rodku lasu na obrzezach N Huty

      Niestety caly systam jest chory

      Zawsze siedzialem w dlugich kolejkach ( do rejestracji chyba
      najdluzsza) ogolnie dzien zmarnowany
      na to czy panie mile czy nie po odsiedzeniu 5 godzin juz sie nie
      zwraca uwagi ....
      Oferty pracy malo dostepne a jezeli to bardzo slabe nie wiem kto to
      kordynuje ale chyba sam urzad czeka az ktos mu oferte przysle nie
      proboje sam dzialac
      Wydaje mi sie ze ten urzad sluzy jedynie do rejestracji a nie do
      pomocy bezrobotnym ...

      i tak od lat...

      Mozna bu przeciez wiecej szkolen zorganizowac tylko jak jezeli nikt
      nie dojedzie na szkolenie bo daleko

      Bezrobotny nie rowna sie trendowaty....


      Pozdrawiam
      Powodzenia w szukaniu pracy lub pakowaniu walizek
      • Gość: helka Re: Tylko do rejestracji IP: *.kol.tke.pl 10.08.09, 14:12
        raczej pakowaniu walizek
      • Gość: dyrektorka Re: Tylko do rejestracji IP: *.devs.futuro.pl 10.08.09, 19:38
        Także miałam podobną przygodę.
        Sprawdzam na stronie, że urząd przyjmuje do 14.30, więc z Zakopiańskiej
        wyjechałam o 8. Na miejsce dotarłam w 45 minut.

        I pani w informacji mówi, że nie ma już numerków, że trzeba być rano.. Pytam
        się, jak rano??
        A ona mi odpowiada, ze nie wie od której ludzie stoją, ale na pewno już przed 7!
        No to się pytam, czy może mi wydać druk, zebym sobie w domu na spokojnie
        wypełniła, a pani mi mówi, ze nie może, bo druk wydaje tylko z numerkiem w dniu
        rejestracji!

        No ale zwracam uwagę, że przecież te druki są dostępne na ich stronie, więc skąd
        ten limit?
        a pani już arogancko odpowiada, że jeśli są na stronie to sobie mogę sama
        wydrukować!!

        Dramat..

        a najgorsze jest to, ze ja zaczynam pracę we wrześniu i chciałam się tylko
        zgłosić na 2 miesiące, żeby mieć ubezpieczenie zdrowotne!
        Nie liczyłam na ich pomoc czy na zasiłek.

        Powinni zlikwidować ten urząd bo całkowicie nie spełnia swojej funkcji.
    • Gość: jak za prl Listy. Wizyta w urzędzie pracy IP: *.ipaper.com 10.08.09, 14:25
      Organizacja tego miejsca urąga ludzkiej godności.
    • Gość: ja A po wy jeździcie do urzędu pracy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.09, 14:30
      Urząd pracy zajmuję się rejestracją bezrobotnych, chcecie być bezrobotni? Jak
      ktoś szuka pracy to od rana jeździ po firmach a nie do urzędu. No chyba że
      pracuje na czarno, i potrzebuje tylko ubezpieczenie zdrowotne. Człowieku
      zamiast narzekać weź się do roboty!
    • Gość: Bezrobotny Listy. Wizyta w urzędzie pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.09, 14:32
      GUP to pomyłka , nie tylko fikcyjne oferty, kursy które nic nie dają no może
      tyle ,że ci którzy je prowadzą nie są bezrobotni i totalne lekceważenie.
    • Gość: gość Listy. Wizyta w urzędzie pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.09, 14:33
      Niestety w tym urzędzie pracownicy są dla petentów a nie na odwrót.
      Zgorzkniałe, złe i ciągle zajęte?! pracownice UP.
    • Gość: max Listy. Wizyta w urzędzie pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.09, 14:46
      po 1 polozenie , ok ze ci z huty mieli by blizej do centrum ale
      dlaczego urzad dla gminy krakow miesci sie na jakims zadu...u a
      wojewodzki WUP na placu na stawach ?
      po 2 co do ofert pracy to zenada , oferowane zarobki sa zenujace , i
      chodzi jedynie o to zeby pani zalatwila tyle i tyle petentow ( przy
      mnie pani liczyla bloczki i stwierdzila ze ma 25 wiec do 30 jakos
      dociagnie) , nie mowiac ze panie nie maja pojecia o pracy ktora
      oferuja i wpychaja na sile oferty wogole np nie zwiazane z moim
      zawodem co konczy sie tym ze jezdze z oferta zeby mi wpisali ze i
      tak mnei tam nie chca
      po 3 jest jednak poprawa , wiekszosc ludzi pcha sie na 8 podejzewam
      ze oni pracuja na czarno i musza zalatwic sprawe rano bo ja
      przychodze kolo 13 -14 i nie ma wogole kolejek .
      po 4 podsumowujac zmiany sa ale za wolne , i chyba dlugo potrwa nim
      urzednicy beda tam dla bezrobotnego a nie bezrobotny po to zeby pani
      zebrala komplet bloczkow
    • Gość: mimi9930 Listy. Wizyta w urzędzie pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.09, 14:55
      eee tam, niektórzy tutaj narzekają, że daleko, a ja mam blisko, moge
      chodzić na nogach,
      np ktos napisał, że z podgórz trudno sie dostać, bzdura, jest całe
      mnóstwo tramwajów, a że z przesiadkami - no trudno...
      Położenie Urzędu jest wg mnie dobre, oferty są takie sobie, panie
      średnio miłe, najlepiej starają się osoby prowadzące kursy
      mnie został kiedyś zaoferowany kurs biznesowy, łoł, 4 miesiące,
      warto było
      Nie wiem jak tam teraz jest ze szkoleniami, ale żeby sie coś
      dowiedzieć - trzeba czytać ogłoszenie o szkoleniach na ścianie, i
      odwiedzić pokój nr 138, no chyba, że się przenieśli
      CZYTAJCIE OGOSZENIA!!!!!!
    • drmed Wizyta w urzędzie pracy 10.08.09, 15:10
      A tak w ogole to ja bym w tym urzedzie nigdy pracy nie szukal...
    • Gość: amba` do autora IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.09, 15:17
      I tak dobrze że nie udało Ci się otrzymać formularza i zmarnowałeś tylko parę godzin (tramwaj + stanie w kolejce). Dopiero po otrzymaniu tego niesowitego papierku zaczyna się prawdziwa gehenna. Jestem po studiach i zmarnowałem w GUPie ponad pół roku czekając aż w końcu może pojawi się jakaś możliwość praktyki, nie mówiąc już o pracy. Generalnie rzecz biorąc ofert dla osób z wyższym wykształceniem nie ma a jeśli już człowiek, zada sobie trud i znajdzie osobę która go zatrudni na praktykę/staż, usłyszy zapewne od miłych pań urzędniczek że: "..na ten rok fundusze się już wyczerpały". Do GUPu warto iść tylko po ubezpieczenie zdrowotne.

      Pozdrawiam
      • Gość: art Re: do autora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.09, 16:08
        jak sie konczy studia-to trzeba być idiotą [wykształcenie nie swiadczy o
        inteligencji]zeby szukac pracy tam......
        • Gość: amba Re: do autora IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.09, 16:25
          Wprawdzie wykształcenie nie świadczy o inteligencji ale jest na pewno jej
          pochodną. Co do szukania pracy to uważam że po to ten urząd jest. Nie zauważyłem
          nigdzie informacji, że obsługuje on petentów tylko bez wyższego wykształcenia.
          Wiec nie wiem gdzie tutaj idiotyzm takiej decyzji.
        • Gość: Maestro Re: do autora IP: *.chello.pl 10.08.09, 20:46
          Nie koniecznie trzeba szukać TYLKO tam! GUP jest głównie od
          ubezpieczenia. Oferty to rzeczywiście w dużej mierze lipa ale zawsze
          coś można trafić. Lipa ponieważ chyba jest dla przedsiębiorców jakaś
          ulga jak wezmą kogoś przez GUP a to oznacza że np. można sobie kogoś
          podstawić.
          Oczywiście oferty są mizerne, ale lepsze to niż nic. Tak po prostu
          lepsze coś niż nic.
      • Gość: t Re: do autora IP: 139.191.142.* 10.08.09, 16:26
        Po studiach szukasz w pracy w urzedzie? Humanista, hmm?
        • Gość: amba Re: do autora IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.09, 12:39
          si
    • Gość: bywalec UP Listy. Wizyta w urzędzie pracy IP: 195.117.166.* 10.08.09, 16:05
      Jakoś tak się stało że pracodawca wręczył mi zwolnienie
      dyscyplinarne z 11 powodami :). Ponieważ się z nimi nie zgadzałem
      najpierw zarejestrowałem się w Urzędzie Pracy - trwało to 3 dni -
      procedury nie będę opisywał ten kto był zna :). Oczywiście bez prawa
      do zasiłku. Nastęnie Sąd Pracy - tu już poszło szybko po roku
      wygrałem ( Pani Sędzia jak przeczytała zarzuty to mało nie umarła ze
      śmiechu). A więc prawo do zasiłku i szukanie Pracy. Czytanie na
      Tablicy ogłoszeń, czasem Pani w okienku coś zaproponowała. Ani jedna
      oferta mimo iż była najświeższa bo właśnie wprowadzona do systemu
      nie była aktualna. Straciłem naprawdę dużo czasu na jeżdżenie po
      skierowania, potem wizyty lub telefony do pracodawcy - odpowiedź
      nieaktualne i spowrotem do Urzędu pracy rozliczyć skierowanie.
      Znudziło mi się. W listopadzie zeszłego roku znalazłem "pracodawcę".
      Zgodził się mnie zatrudnić ale postanowił przy okazji dostać
      dofinansowanie na stworzenie miejsca pracy. Jak to zwykle bywa w
      listopadzie w Urzędzie pracy środków już nie było :))) Miały być w
      styczniu. Poczekałem do Stycznia :))) potem do lutego (w między
      czsie szukając czegoś innego :)) Wreszcie nastał czerwiec - znalazły
      się środki. Wniosek złożony i już po 30 dniach odmowa. Pan dyrektor
      UP nie widzi sensu tworzenia miejsca pracy. Uważa że pracodawca nie
      utrzyma miejsca pracy przez 2 lata. Ciekawe jest to że jak się nie
      utrzyma stanowiska trzeba zwrócić dotację , dodatkowo mieć 2
      zyrantów i takie tam. A zapomniałem i pracodawca musi też
      zainwestować własne środki.
      A Panie w okienku czasem miłe czasem mniej ale mam wrażenie że cały
      ten bałagan w UP to złe zarządzanie i tyle.
      • Gość: obserwator2010 Re: Listy. Wizyta w urzędzie pracy IP: *.chello.pl 27.05.10, 13:20
        Grodzki Urząd Pracy to twór rodem z PRL, który zapewnia pracę ''urzędnikom'' tam zatrudnionym.
    • Gość: ŁOsiek Najlepsze jeszcze przed toba IP: *.compower.pl 10.08.09, 17:18
      Ja miesiąc temu to samo przeżyłem a potem obowiązkowo się stawiłem na
      spotkanie po miesiącu co się okazało nie dość ze pani była nie za bardzo mila
      to na dodatek jak się okazało miała problemy z czytanie ze zrozumieniem
      przedstawiając mi ofertę na w której nie spełniałem bardzo ważnego wymagania
      na której opierała się ta praca mianowicie Perfekt Angielski po krótkiej
      wyminie poglądów pani uraczyła mnie słowami że albo biorę tą ofertę albo mnie
      wyrejestruje i co mi zostało wziąłem zmarnowałem paliwo w samochodzie
      pojechałem do pracodawcy i dowiedziałem się tego co przez 20min probowałem
      wytłumaczyć tej pani a i nawet kobiecie nie chciało się poszukać innych ofert
      po prostu paranoja
    • Gość: Juz pracujacy opinia IP: *.scansafe.net 10.08.09, 18:38
      Przeczytalem wszystkie komntarze...
      Wnioski sie nasuwaja proste
      Kazdy kto zarejestruje sie w urzedzie pracy uznawany jest z gory za
      nieroba, (nie szuka i nie chce znalezc)
      kombinatora (pracuje na czarno i potrzebuje ubezpieczenie)
      i Idiote (ktory chce znalezc tam oferte pracy)
      Niestety nie wynika to tylko z generalnego przekonania ze bezrobotny
      musi byc nieudacznikiem ale rowniez z postawy pan w urzedzie ktore
      same nie wiedza za bardzo co mialy by z "problemem " robic dla tego
      zajmuja sie statystykami, bloczkami i rozwijaniem sprawozdawczosci
      Widac na tej podstawie ze ludzie kierujacy urzedem nie maja
      koncepcji jak to zrobic. Zasiedli na stolkach i przybijaja pieczatki
      zatwierdzajac statystyki.
      Co zreszta mozna zrobic w urzedzie polozonym w Lesie ?
      zada kontrola nie dojedzie nie ma obawy...
      a jak by to zawsze mozna powiedziec sakramentalnie
      JAK KTOS CHCE ZNALEZC PRACE TO ZNAJDZIE I BEZ NASZEJ POMOCY.
      Tylko po co wtedy utrzymywac z podatkow Iluzje urzedu pracy ?
      Nie lepiej zainwestowac w szkolenie bezrobotnych ktorzy chca ?

      Dodam do tego ze bez terenowych oddzialow ( wystarczy pokoj i 2
      panie z podlaczonymi stanowiskami z internetem ) nie da sie
      efektywnie zbierac ofert i zadrn pracodawca nie bedzie bral powaznie
      urzedu jako zrodla dobrego pracownika

      Jezeli ktos chce zobaczyc profesjonalne urzedy pracy zapraszam do
      Londynu ....


      Pozdrawiam
      Juz pracujacy
    • Gość: prawnik Listy. Wizyta w urzędzie pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.09, 09:16
      Rozumie narzekania utora listu, zę UP daleko, ale czy winą urzędnika jest to,
      ze nie mozę wydać formularza bo z braku prądu nie moze go wydrukować? Drogi
      PAnie Pańskie zachowanie to przykład typowego polskiego obwiniania o wszystko
      urzędników bez zastanowienia się przy tym czy wina jest istotnie po stronie
      urzędnika. A jak dla Pana 8.30 to jest rano to gratuluję. Niech Pan powie
      szefowi w pracy o 7.30 że to jeszcze noc.
      • Gość: dsffdsdf Re: Listy. Wizyta w urzędzie pracy IP: *.devs.futuro.pl 11.08.09, 10:04
        trudno sie nie zgodzic z opisanymi tutaj przypadkami wrednosci, chamstwa i
        nierobstwa ze strony urzedasow z UP, ALE jak mozna szukac pracy w UP ??? Tam
        ludzie chodza tylko po ubezpieczenie ... pracy tam nie ma, a jak jest to tylko
        dla ludzi po zawodowce.
    • Gość: Krakusik Listy. Wizyta w urzędzie pracy IP: *.chello.pl 11.08.09, 10:35
      Zacznijmy od tego, że ten "urząd" nie ma na celu jakiegokolwiek
      znajdowania komukolwiek pracy. To typowa "przechowalnia" dla
      totumfackich, dopóki nie znajdzie się jakieś sensowne stanowisko
      urzędnicze w mieście. I to jest sens istnienia tej "instytucji"
      • Gość: absolwent Jestem przerażony tym co tu wypisujecie IP: *.dynamic.chello.pl 30.01.11, 13:08
        Ukończyłem studia i szukam roboty. Pomyślałem, że może w UP się coś znajdzie. Dojazd wcale nie jest najgorszy. Z podgórza 174 lub 163 i na pl. Centralnym przesiadka w tramwaj "4" i spokojnie w niecałą godzinkę można dojechać. Ja tam byłem ino raz, 7 lat temu. Szkoda że piszecie ze nie ma ofert.
    • Gość: hmmm popołudniu nie może być? IP: *.237.spine.pl 11.08.09, 11:25
      o co chodzi z tym wczesnym przybywaniem do UP??? jeśli się zjawię
      tuż przed 15-tą chyba też powinnam coś załatwić...? pytam z
      ciekawości, bo nigdy tam nic nie załatwiałam, ale może mi się kiedyś
      przyda taka wiedza:)
      • Gość: Rozumek Re: popołudniu nie może być? IP: *.scansafe.net 11.08.09, 13:39
        Niestety jezeli chodzi orejestracje trzeba byc bardzo wczesnie
        najpozniej na 8 00 i to nie zawsze pomaga
        Co do stalych odwiedzin to idzie sie na wyznaczona godzine i
        zystarczy 10 min do godziny
        Calym nieszczesciem istniejacej sytuacji jes to ze urzad stal sie
        niepowazna istytucja do ktorej ani bezrobotni ani pracodawcy nie
        maja zaufania. Stalo sie tak bo przez lata nitk powaznie nie
        zastanowil sie czego bezrobotny oczekuje , jak mozna szybko
        zkontaktowac go z pracodawca. W krajach EU urzad pracy jest
        powszechnie uznawanym posrednikiem pomiedzu stronami a nawet
        organizuje rekrutacje dla konkretnego pracodawcy.
        Moze gdyby urzednika dawac premie za znalezienie pracy dla
        bezrobotnego cos bu sie zmienilo.
        • astrum-on-line Re: popołudniu nie może być? 30.01.11, 15:01
          Gość portalu: Rozumek napisał(a):

          > W krajach EU urzad pracy jest
          > powszechnie uznawanym posrednikiem pomiedzu stronami a nawet
          > organizuje rekrutacje dla konkretnego pracodawcy.

          Nie wiem jak jest traktowany pracodawca u nas i w EU, ale człowiek szukający pracy zupełnie inaczej.

          Przede wszystkim, urzędy pracy powinny znajdować się z zasięgu mieszkańców, obejmować mniejszą ilość ludzi. Nic złego by się nie stało, gdyby znajdował się jeden urząd w każdej dzielnicy, zamiast zmuszać do wyjazdów na granicę miasta. Wyobrażam sobie cudowną wycieczkę ze Swoszowic na Wąwozową.
          Dwa - dlaczego trzeba się rejestrować, jeżeli chcę szukać pracy. Pracuję, szukam dodatkowej, dlaczego nie mogę po prostu przejrzeć ofert jakie są w urzędzie.
          Trzy - dlaczego oferty są utajnione? Mogę sobie zobaczyć, że firma x szuka kogoś tam, dlaczego muszę prosić urzędniczkę o kontakt do firmy x, powinny być od razu przy ofercie.
          Cztery - nie wiem czy to jeszcze funkcjonuje, ale pamiętam, że po dostaniu oferty dostawałam jakiś papier, który musiał być podpisany przez pracodawcę, że mnie nie przyjmuje. Czyli muszę jechać 1 - do urzędu po papier, 2 - do pracodawcy złożyć papiery albo porozmawiać, 3 - po rozmowie czekam kilka dni, dowiaduję się, że mnie nie chcą, jadę, żeby mi podpisali, że mnie nie chcą, 4 - jadę do urzędu. Nic nie załatwiłam, wydałam co najmniej 20 zł na bilety i straciłam kupę czasu.
          Pięć - dopasowanie ofert do szukających - kiedyś tam byłam zarejestrowana i pracownice urzędu zmuszały mnie do jeżdżenia po pracodawcach szukających kogoś o zupełnie innych kwalifikacjach niż ja miałam. Wniosek taki, że pracownice wyżej wymienionej instytucji nie rozróżniają na przykład języka niemieckiego od angielskiego....
          Sześć - traktowanie szukających pracy jak mętów, totalnego dna społecznego, osób niedorozwiniętych, którymi można dowolnie pomiatać i wyłądowywać na nich swoje własne frustracje.
    • Gość: stefan I co ? i tyle? koniec opowieści? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.09, 14:20
      No normalnie chłopie tak Cie potraktowali, że obraziłbym się jeszcze na
      połowę miasta. Babka Ci powiedziała, że nie mieli prądu a Ty już focha
      strzeliłeś i list do Gazety napisałeś... nie no masakra. Może powinni mówić w
      radiu od rana, że nie ma prądu w Urzędzie Pracy i nie ma po co przyjeżdżać w
      danym dniu?
      • astrum-on-line Re: I co ? i tyle? koniec opowieści? 30.01.11, 15:04
        Jeżeli jest bezrobotny, to znaczy, że nie pracuje i nie ma pieniędzy. Wycieczka do Urzędu Pracy to przynajmniej 5 zł (jeżeli nie trzeba się przesiadać). A 5 zł to w niejednej rodzinie pracującej prawie dzienna stawka żywieniowa. W rodzinie bezrobotnego prawdopodobnie tym bardziej. I dlatego urząd powinien bardziej szanować nasze pieniądze.
    • Gość: kimi Listy. Wizyta w urzędzie pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.09, 20:34
      Jeśli chodzi o położenie urzędu to się z wami zgadzam - porażka, a jeśli
      chodzi o całą resztę to moje zdanie jest takie: jeszcze nigdy nie spotkałam
      się z pozytywną opinią żadnego urzędu czy to pracy czy skarbowego czy nawet
      urzędu miasta. Zawsze komuś coś nie pasuje i zawsze winne są urzędniczki.
      Przestańcie je obczerniać, każda z nich wykonuję polecenia swojego
      przełożonego czy im się to podoba czy nie w końcu każdy z pracujących chce
      utrzymać swoje zatrudnienie.Powszechnie wiadomo,że większość osób
      zarejestrowanych w UP korzysta tylko z ubezpieczenia i w cale nie szukają
      pracy bo MOPS pomaga im finansowo.Osoba, która faktycznie chce pracować nie
      patrzy na zarobki i warunki tylko bierze się do roboty i nie narzeka.......
      • Gość: Bercik Re: Listy. Wizyta w urzędzie pracy IP: *.scansafe.net 12.08.09, 10:29
        Niestety opinia twoja pokazuje ze nie masz pojecia do czego UP jest
        powolany jakie sa jego zadania. Poza tym sytlacja pokazuje ze nikt
        nawet tego nie kontroluje jak z tych zadan UP sie wywiazuje

        Nie sadze ze ktos ma pretensje do urzedniczek personalnie to raczej
        pretensje do sposobu organizacji ich pracy i tego ze przewalanie
        papierkow i wydawanie zaswiadczen jest najwazniejsze w systemie
        ktory stworzono im do pracy.

        O to ze nie dba sie o dobry kontakt pracodawca bezrobotny i zgory
        zaklada sie blednie ze kazdy liczy tylko na ubezpieczenie
        Ale moze najwieksz wada jest to ze daje sie falszywa nadzieje -
        pomorzemy jest urzad w ktorym znajdziesz oparcie.

        Nastawienie urzedniczek odzwierciedla nastawienie kierownictwa UP.

        Rejestracje o ktorej mowisz mozna zrobic online i zaoszczedzic na
        wydatkach i kolejkach.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja