sabbina, masz kase - przylatuj do Sydney

IP: *.nsw.bigpond.net.au 30.12.03, 14:26
na powitanie Nowego Roku. Szykuje sie CZAD jakiego jeszcze nie bylo. Przy
okazji kupisz akcje australijskiej wolowiny - nieskazonej prionem
    • sabbina Re: sabbina, masz kase - przylatuj do Sydney 30.12.03, 14:58
      ha ! byłam w Australii trzy lata temu !
      bardzo cię cieszyłam, bo miałam nadzieję, te plaże, morze, słońce...
      byłam 6 tygodni !
      pierwsze 10 dni to była makabra, nie mogłąm się przyzwyczaić, kilmat, noce
      wilgotne, morze błękit !
      basenów mase !
      ale...
      po jakim czasie było tak monotonnie,
      Po za tym - okazało się (a byłam podczas Świąt Bożego Narodzenia)i chciałam
      zjeść - dla tradycji Karpia - to okazało sie, że dla australijczyków karp, to
      taki "chwast morski", coś jakby ktoś w Polsce np. zaserwował do zjedzenia
      świnkę Morską.

      6 tygodni pobytu w Australi kosztował mnie (noclegi u znajomych), niecałe 20
      tys., zł z tego 70 % to bilety LOT !
      • peteen ranyboskie !!! 30.12.03, 15:28
        sabbin ma wilgotne noce !!!
        a fe, nie zbliżaj się nawet do mnie...
        ;c)
        • skks Re: ranyboskie !!! 30.12.03, 15:34
          Misiu a fe:)))
          Karp to chwast morski? Chiba rzeczny.
          Ale może w ty Australii to karpiki pływają i w słony wódzie:))
          • sabbina Re: ranyboskie !!! 30.12.03, 15:42
            dokładnie ! Australijczycy użyli takiego okreslenia "chwast morski" !
            dla nich karp to nie ryba, bo nie z morza ...:)
      • Gość: aware Re: sabbina, masz kase - przylatuj do Sydney IP: *.nsw.bigpond.net.au 30.12.03, 22:25
        moze dla ciebie lepszy bylby Mardi Gras. nie mial(a)bys wilgotnych nocy, bo mogl
        (a)bys to robic z innymi chlopakami oficjalnie na lawce w parku.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja