Rower w Krakowie do prowadzenia

    • Gość: rowerzysta Rower w Krakowie jest do prowadzenia IP: *.ver.abpl.pl 04.09.09, 22:40
      Ja jak jade rowerem po ulicy,to sie czuje tak,jakbym wypił z pół
      litra wódki.Jak sie człowiek nawdycha tych spalin,to dopiero stwarza
      ogromne zagrozenie w ruchu ulicznym.A tak wogóle,jak straznicy
      miejscy i policja beda utrudniac zycie rowerzystom,to wiekszosc
      przesiadzie sie do samochodów i bedzie sie trzeba liczyc z o wiele
      wiekszymi korkami w miescie.A tak wogóle,to my zawsze bylismy za
      europą.Przykre,akle prawdziwe.
    • Gość: Subcommandante Rower w Krakowie jest do prowadzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.09, 23:02
      O kurcze, ale głupią straż macie w tym Krakowie! Kierowcy jeżdzą
      nieprzestrzegając przepisów, smrodząc, hałasując i zabierając chodnik,
      właściciele psów niesprzątają po psach i nie trzymają ich na smyczy,
      ale trzeba się przyczepić do rowerzystów, którzy nie smrodzą, nie hałasują i
      którzy nie stwarzają zagrożenia. No coż, ale czego oczekiwać od straży
      miejskiej albo drogówki, wiadomo jakie prostaki tam pracują. Może zacząć
      palić samochody jak we Francji i strzelać do psów z wiatrówek????
      Pozdro
    • Gość: phelcq Rower w Krakowie jest do prowadzenia IP: 213.134.177.* 04.09.09, 23:12
      Rowerzyści mają swoją rację: ścieżek jest za mało, samochody jeżdżą za szybko.
      Straż miejska egzekwuje prawo, trudno mieć do nich pretensje.
      Piesi mają swoją rację: rowerzyści zachowują się na chodniku jakby byli u
      siebie, a przecież korzystają z niego wyjątkowo (bo ulica jest niebezpieczna
      itp.) i piesi boją się nie wpaść pod rower.

      Moje trzy postulaty (sprowadzające się do dzwonka przy rowerze):
      1. dla władz: serio wziąć się za rozwijanie sieci ścieżek rowerowych i
      egzekwować posiadanie dzwonka przy rowerze
      2. dla rowerzystów: weźcie pod uwagę, że "pożyczacie" chodnik od pieszych i
      zamontujcie sobie dzwonki, żeby ostrzegać i uniknąć kolizji z pieszymi
      3. dla pieszych: bądźcie wyrozumiali i kupcie znajomym rowerzystom dzwonek
    • bimota Rower w Krakowie jest do prowadzenia 04.09.09, 23:31
      Moje rady:

      Jezdzic szybciej - straznik nie zdazy zareagowac.
      Nie zatrzymywac sie.
      Jak uda im sie cie dogonic tlumaczyc, ze nie zlamales zadnego przepisu wiec
      nie mial prawa cie zatrzymywac.

      W ostatecznosci upierac sie, ze to nie chodnik tylko pobocze tam gdzie nie ma
      znaku "droga dla pieszych". Jak straznik dalej sie upiera poprosic o wskazanie
      przepisu, ktory wyjasnia jak odroznic pobocze od chodnika.

      Generalnie trzeba by bylo oprotestowac przepisy o strazy miejskiej dajace
      mozliwosc straznikom zatrzymywania za zlamanie przepisow dotyczacych rowerow i
      pojazdow zaprzegowych jako dyskryminujace uzytkownikow tych pojazdow i
      niezgodne z konstytucja.
      • Gość: kasia Re: Rower w Krakowie jest do prowadzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.09, 00:39
        Ja nie mam dzwonka, ale wołam "dzyń dzyń" - zawsze schodzą, jeszcze się
        uśmiechają, a ja dziękuję :)
    • macarthur strażnik miejski-brakujące ogniwo ewolucji 05.09.09, 00:24
      pomiędzy małpą a człowiekiem
    • pj.pj Rowerzysto, zacznij naprawiać świat od siebie 05.09.09, 01:07
      Straż miejska sztywno trzyma się przepisów i obdarza rowerzystów jeżdżących
      po chodnikach mandatami.


      To ja chyba mieszkam w innym Krakowie. Zostałam już kilkakrotnie potrącona
      przez "spokojnie jadącego" (czytaj: wypadającego pędem zza rogu ulicy na
      wąskim chodniku) rowerzystę, a strażnika wlepiającego takiemu mandat jeszcze
      nie widziałam na oczy.

      A co do tego buntu, że przepisy bez sensu. Kiedyś w Anglii przez przypadek
      jadąc na rowerze wjechałam w ulicę pod prąd, bo nie znałam jeszcze Cambridge.
      Był wieczór i praktycznie zero ruchu. Natychmiast koło mnie pojawił się
      policjant i wyjaśnił, że pod prąd nie wolno i wskazał objazd. Oczywiście
      pojechałam objazdem, a potem lepiej zwracałam uwagę na znaki. Korona mi z
      głowy nie spadła, czas na dojazd też się nie wydłużył znacząco, a wszyscy ze
      mną na czele byli bezpieczniejsi, bo nie zapominajcie, że kierowca nie ma
      obowiązku spodziewać się wypadającego z podporządkowanej ulicy albo pędzącego
      pod prąd rowerzysty.

      Drodzy rowerzyści - narzekacie na brak ścieżek, a tam, gdzie są, nie używacie
      ich. Czemu po Krupniczej jeździcie drugą stroną jezdni nawet jeśli na ścieżce
      nie ma żadnych przeszkód? Czemu na Rondzie Grunwaldzkim przejeżdżacie po
      pasach dla pieszych, a nie po ścieżce? No i czemu uważacie się za o tyle
      lepszych od innych obywateli, że sądzicie, iż wolno wam łamać przepisy? Nie
      mówiąc już o tym, że czemu jeśli wam grzecznie zwrócić uwagę, że po chodniku
      nie wolno jeździć, to w najlepszym razie udajecie, że jesteście głusi, w
      gorszym zaś puszczacie wiązankę, od której uszy puchną?
    • Gość: kasa kasa kasa Rower w Krakowie jest do prowadzenia IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 05.09.09, 03:41
      Straz Miejska w Krakowie zajmuje sie tylko tymi aspektami porzadku
      publicznego, ktore przynosza jej pieniadze. Nawet gdyby jej
      dzialanie mialo sie ocierac o bezsens i brak logiki. Okolo 9 razy
      dzwonilam do nich z prosba, aby eksmitowali spod mojego balkonu
      miejscowych zuli, ktorzy od 6 rano do wieczora dzien w dzien pija
      wode, sikaja pod okna i znosza rozne rzeczy ze smietnika. Ani razu
      nikt skutecznie nie zareagowal. Zuli mam pod oknem do dzisiaj, smrod
      niemilosierny i od 6 rano pobodka w stylu "k...a, jeb... Ziutek
      wisial mi kase i przej...l na maszynach". Moje dzieci nie moga nawet
      wyjsc samodzielnie z bloku za sprawa owych panow. Straz Miejska
      zgloszenia przyjmuje i spokojnie olewa. Oto cala prawda o tych
      panach!!! Na bilboardach reklamuja sie "straz miejska i swiety
      spokoj". Juz oni dobrze wiedza, co robic w pracy zeby miec swiety
      spokoj. Nerwy szarpie sobie od pol roku. I co wy na to panowie
      straznicy, wielcy czciciele porzadku publicznego?
    • jantoni.jajcorz Rower w Krakowie jest do prowadzenia 05.09.09, 04:47
      Do Piekła z takim Aniołem:O
    • cyklista Rowery, zjeżdżamy na ulice! 05.09.09, 08:22
      Ale ulicą bardzo proszę jechać bezpiecznie, tak z metr od krawężnika, żeby
      żaden samochód albo autobus nie dał rady nas ominąć - stwarzając zagrożenie
      dla życia i zdrowia rowerzysty. W takiej Danii, jak rano jedzie ulicą grupka
      rowerzystów to autobusy się za nimi godzinami przepisowo wloką.
      • cyklista Polecam manewr skrętu w lewo na ruchliwej ulicy 05.09.09, 08:30
        Opis: Ustawiamy się na środku jezdni sygnalizując zamiar skrętu w lewo. Stoimy
        tak długo, aż ruch z przeciwka umożliwi nam skręt w lewo. Przypominam, że to
        uczestnik ruchu decyduje kiedy sytuacja na drodze jest na tyle bezpieczna, że
        można wykonać manewr. Sygnalizując zamiar skrętu w lewo musimy na chwilę puścić
        kierownicę - można przy okazji wykonać proste ćwiczenie relaksujące: lekko
        zaciskamy lewą rękę, prostujemy środkowy palec, unosimy rękę do góry. I tak
        kilka razy ...
    • Gość: Ryba Rower w Krakowie jest do prowadzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.09, 10:08
      No a co robić? Ja jeżdżę od 4 lat do pracy na rowerze. Jesień, zima, wiosna,
      lato, deszcz czy śnieg. I łamie prawo drogowe codziennie około 15 razy (w
      jedną stronę). Średnio rocznie mandaty kosztują mnie 100zł - 50zł za
      przejeżdżanie po pasach i 50zł za jazdę pod prąd. Gdybym miał stosować się
      dokładnie do litery prawa, to jeżdżenie na rowerze w Krakowie nie miało by
      sensu - w wielu przypadkach szybciej będzie na piechotę.
    • Gość: gienek Kraków - siedlisko głupoty? IP: *.tktelekom.pl 05.09.09, 10:17
      tak mi się to jakoś nasuwa po ostatnich doniesieniach medialnych.
      głupota nadinterpretacja i nadgorliwość. a podobno Polska ma być przyjazna
      cyklistom ;)
      przy okazji znacie te "drogi rowerowe" wytyczone z szerokich chodników ze
      słupami latarni na środku? postawcie tam strażników - pewny mandat albo ktoś
      zjedzie na chodnik albo na jezdnię.
    • dziewicawszechpolska "Głupi jak Anioł", przynajmniej się doziwdziałam 05.09.09, 10:58
      skąd pochodzi to funkcjonujące od dłuższego czasu powiedzenie
    • Gość: ... Rower w Krakowie jest do prowadzenia IP: *.tktelekom.pl 05.09.09, 11:50
      moje obserwacje sa takie;straz miejskie nie czepia sie kierowców
      samochodów zaparkowanych na chodnikach wedlug mojej wiedzy odległośc
      od budynku ma byc 1,5m 90% pojazdów jest zaparkowanych niewłaściwie
      Radni bezradni nie potrafia wyegzekwować dla tych którym maja SŁUŻYC
      !!! wyznaczenia pasa ruchu dla rowerów na jezdni , jest to możliwe
      praktycznie na wszystkich jezdniach w Krakowie tylko przez polańskich
      filozofów tego się nie robi natomiast wytycza się na chodnikach nie
      odgrodzone niczym ścieżki rowerowe przykładem kretynizmu jest plac
      Matejki nie wydzielono pasa dla rowerów na jezdni i następnie
      miejsca parkingowe bo decyduje o tym inteligencja robotniczo chłopska
      tłumaczą że kierowcy by zajmowali pas dla siebie i tak dalej ble,ble
      Wychodzi na to że jest to celowa robota żeby grabić ludzi w imię
      prawa kto w tym kraju komu służy społeczeństwo władzy cz władza
      społeczeństwu ??????"
    • Gość: bebus kółeczka kółeczka IP: 91.196.28.* 05.09.09, 16:43
      A roleczki moge przypiac i jechac po chodniczku i po ulicy ?
      Kiedys jechałem na tor kajakowy Tyniecka i jakiś za kółkiem miał do mnie
      pretensje. Ze miasto nie zbudowało chodnika. Właśnie miałem ściągnąc roleczki
      i na bosaka mu wytłumaczyć ... ale dodał gazu i uciekł. Sam jestem kierowcą a
      to co wyprawiaja kierowcy to przechodzi ludzkie pojęcie.

      Wiec co sie doczepiacie rowerzystow ZAJMIJCIE SIE KIEROWCAMI, PIJAKAMI CO WALA
      POD MOIM OKNEM OD 6 RANO PIWO I INNYM BADZIEWIEM.

      LATWEJ KASY SIE WAM ZACHCIALO.
      • Gość: Ceuta Re: kółeczka kółeczka IP: *.autocom.pl 05.09.09, 20:49
        Ostatnio straznicy czaja sie przy przepuscie w Stopniu Wodnym Dabie i pouczaja tam rowerzystow, ze powinni zsiasc z pojazdu i go przeprowadzic, co samo w sobie moze i ma sens, tylko ze prawda jest taka, ze (z tego co pamietam) tam zaden wyrazny znak nie nakazuje wlasnie takiego zachowania. Jest chyba tylko taka kwadratowa tabliczka z przekreslonym symbolem roweru, co moze oznaczac doslownie cokolwiek, i znak zakaz ruchu rowerow, ktory kazdy interpretuje na swoj sposob.

        Rowerzysci, potraktujcie to jako ostrzezenie, niedlugo beda patrole nad Wisla i na Bloniach sprawdzaly, czy przypadkiem nie najezdzamy na biala linie oddzielajaca sciezke rowerowa od czesci dla pieszych. Nie ma to jak miec swiadomosc, ze w calym miescie panuje idylla, skoro sluzby porzadkowe zajmuja sie tak "powaznymi" wykroczeniami, ze nawet za nie nie karza, tylko pouczaja.
    • wojtre Najpierw puszki usunąć z dróg! 06.09.09, 17:49
      Gdybym chciał w Krakowie prowadzić rower za SM, nigdy bym na niego nie wsiadł, bo rower to szybki środek transportu, a nie coś co trzeba jak wózek prowadzić! Większość chodników w Krakowie jest węższa od 2 metrów, a jeśli ma te przepisowe 2 m., to puszki zajmują połowę.
      Kolejny fragment, droga z dozwoloną prędkością powyżej 50 km/h, tylko że kierowcy i na drodze z prędkością
      do 50 km/h jeżdżą szybciej, należy najpierw karać kierowców, ich brawura stanowi dużo większe zagrożenie od rowerzysty na chodniku!
    • Gość: xyz Rower w Krakowie jest do prowadzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.09, 01:18
      Kolejny raz SM potwierdza, że jest formacją, którą należy rozwiązać!!!
      Etaty i fundusze przekazać policji.
    • tbarbasz Rower w Krakowie... 07.09.09, 15:37
      Konflikty wynikają po prostu z tego, że rower porusza się sporo szybciej niż
      pieszy, ale także wolniej niż samochód.
      A ruch jest płynny, kiedy prędkości jego uczestników są do siebie zbliżone. I
      kropka!
      Oczywiście, można mieć wszystko w d... jak niektórzy rowerzyści (cytuję):
      Grzegórzecka to akurat mały problem, bo przynajmniej jest bezpiecznie.
      Włącz sobie wtedy muzykę i nie przejmuj się.
      i wlec się 10-15 km/h ze
      słuchawkami na uszach bo przecież "ja nie tamuję ruchu, ja jestem ruchem", ale
      taka postawa tylko powoduje narastanie konfliktów, czego oczywiście nasz "PAN
      ROWERZYSTA" nie rozumie. Niech więc potem nie płacze "nikt mnie nie kocha!".
      W Centrum Krakowa - od Alei po dworzec wymalowane "ścieżki" (bo nie są to
      drogi tylko dla rowerów) są niepotrzebne. To tylko alibi dla urzędasów...
      A po Szewskiej, Anny, Studenckiej, Siennej, Smoleńsk itd. można bez problemów
      jeździć rowerem - auta i tak jadą wolno i problemów nie ma. Wystarczy tylko
      (tak jak w Holandii) dopuścić jazdę rowerami "pod prąd" i wyraźnie to oznaczyć.
      Na takich ulicach jak Grzegórzecka też nie było by problemu, gdyby nie
      separatory. Chyba jakiś urzędas zapatrzył się na Budapeszt - tylko, że tam
      ulice są szerokie...Podobnie (choć nieco w inny sposób) "ulepszono"
      Karmelicką, Zwierzyniecką itp. Dla roweru pozostaje właściwie tylko jazda
      środkiem między szynami tramwaju. Czyli znów komuś przeszkadzamy (tym razem
      tramwajce) i powinniśmy założyć słuchawki!!!
      Było lepiej - ale komuś to przeszkadzało i "ulepszył"...
      Natomiast 29-ta, Opolska, Aleje i inne ciągi przelotowe to co innego. Tu
      potrzebne są ALTERNATYWNE drogi rowerowe. I w miarę możliwości tak
      poprowadzone, aby rowerzyści nie musieli wdychać spalin (np. na Opolskiej
      pomiędzy ekranami). W wielu miejscach jest to możliwe - ale kosztuje drożej
      niż wymalowanie paska farbą na kawałku chodnika o szerokości 1,5 m i nazwanie
      tego "drogą tylko dla rowerów". No i trzeba "pokombinować" gdzie taką drogę
      dla rowerów z prawdziwego zdarzenia wsadzić.

      Obecnie podkrakowskie gminy budują chodniki przy drogach (zwanych ulicami) -
      przykład - Mydlniki, Szczyglice itp. Po tych chodnikach prawie nikt chodzi -
      czemu więc nie dopuścić na nich ruchu rowerowego? Jezdnia obok jest wąska
      (nowy chodnik jeszcze ją zwęża) i rower trudno bezpiecznie wyprzedzić (a
      częściej tam jedzie samochód niż idzie pieszy).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja