wawa- jak jest z agencjami nieruchom.?

05.10.09, 20:39
do warszawianek- rdzennych i naplywowych.
zebralismy sie wreszcie do sprzedazy mieszkania i kupna kolejnego. niemale( 60
metrow) ale tyko 2 pokoje. bardzo duzy taras,zazieleniony, w czesci trawa i
drzewa, garaz, komorka lokatorska. moze i ktos zechcialaby...


mam zamiar dac mieszaknie do agencji. z tego co sie zorientowalam prowizje dla
biura placi sprzedazjacy i kupujacy po rowno ale SA ROZNE STAWKI PROWIJI. i
teraz pytanie-jakie sa? no, przy sporej wartosci to bylaby zbyt duza suma do
przelkniecia dla mojego meza...
a chyba przez agencje latwiej i prosciej? sprzedalam mieszkanie przez agencje
kilka lat temu( poprzednie) i nie bylam zadowolona z tych ludzi.nawet nie jako
sprzedajacy ale jako kupujacy bym sie ich wystrzegala.
    • asiaiwona_1 Re: wawa- jak jest z agencjami nieruchom.? 05.10.09, 20:46
      jak ja kupowałam mieszkanie 2 lata temu to płaciłam agencji prowizję
      2,9%. A sprzedająca płaciła 2,5. Wszystko zależy od tego jak
      wynegocjujesz z agencją. Sprzedaż przez agencję jest bezpieczniejsza
      - głównie dla kupującego, ale i sprzedający też na pewno będzie czuł
      się bezpieczniej.
      • lilka69 asiaiwona 05.10.09, 20:51
        no wlasnie- w jaki to sposob klient po jednej luz drugiej stronie jest
        zabezpieczony? to chyba pobozne zyczenie?
        • arwena_11 Re: asiaiwona 05.10.09, 20:55
          Kupujący na pewno nie jest zabezpieczony. To agencja zabezpiecza
          się, że kupujący nie dogada się ze sprzedającym na boku ii nie ominą
          agencji ( podpisuje się taką umowę ). Kupujący jak chce być pewien
          stanu prawnego mieszkania to sam musi wszystko sprawdzić, bo agncja
          we tylko to co przekażą sprzedający.
          • lilka69 arwena-otoz to, otoz to!asiaiwona 05.10.09, 21:01
            a jak zapezpieczony jest sprzedajacy? chyba nie potrzebuje zabezpieczenia wcale.
            po co?
            • arwena_11 Re: arwena-otoz to, otoz to!asiaiwona 05.10.09, 21:22
              W sumie nijak. Może tylko ma z głowy odbieranie telefonów i
              odpowidanie na te same pytania.
              Ja jednak wolę u źródła się dowiadywać. Żaden agent nie umiał z
              marszu odpowiedzieć na moje dokładne pytania. Zawsze ten sam tekst "
              Ja nie wiem, ale zadzwonie do właściciela, dowiem się i oddzwonię:
          • asiaiwona_1 Re: asiaiwona 06.10.09, 08:59
            zabezpieczenie mnie jako kupującej polegało na tym, że agencja brała
            na siebie odpowiedzialność za prawidłowość dokumentów, za
            nieobciążenie hipoteki, itp. Poza tym dla mnie było to duże
            ułatwienie, bo ja nie musiałam co chwilę kontaktować się ze
            sprzeadjącym, tylko robiła to agencja. Agencja też załatwiała
            dokumenty ze spółdzielni mieszkaniowej, mieli swojego prawnika,
            który był obecny przy akcie i sprawdzał czy zapisy w akcie są ok
            zarówno dla mnie jak i dla sprzedającego.
            • bri Re: asiaiwona 06.10.09, 09:29
              A jaką masz pewność, że agencja to zrobiła - to znaczy sprawdziła
              czy hipoteka nie jest obciążona?
              • asiaiwona_1 Re: asiaiwona 06.10.09, 09:33
                chodzi o to, że oni brali na siebie odpowiedzialność za ewentualne
                oszustwa w dokumentach ze strony sprzedającego.
                • bri Re: asiaiwona 06.10.09, 10:21
                  Obiecali Ci to w akcie notarialnym?
                • lilka69 asiaiwona i bri- cos wam powiem 06.10.09, 10:38
                  sprzedawalam mieszkanie przez agencje- ok.7-8 lat temu, nie pamietam.
                  mieszkanie mialo kredyt. 35 tys. niby malo ale jednak. hipoteka byla obciazona.
                  zamierzalismy sprzedac mieszkanie ale PLAIC ZA KREDYT. czyli z neszej strony
                  zadna chec oszustwa. kredyt zostal splacony w ciagu pol roku. ta agencja wcale
                  NIE sprawdzala czy hipoteka byla obciazona czy nie. co wiecej SKLAMALI
                  KUPUJACEMU, ze wszystko jest w porzadku bo sprawdzali. MY WIEDZIELISMY, zE NIE
                  ZROBILI TEGO BO BY SIE DOWIEDZIELI< ZE JEST HIPOTEKA.a co jakbysmy byli nie
                  uczciwi? kredyt maly ale tez bylo to wiele lat temu.

                  reasumujac: obalam wlasnym przykladem teorie asiiwony o bezpieczenstwie kupujacego.
                  • asiaiwona_1 Re: asiaiwona i bri- cos wam powiem 06.10.09, 10:45
                    lilka69 napisała:

                    >

                    >
                    > reasumujac: obalam wlasnym przykladem teorie asiiwony o
                    bezpieczenstwie kupujac
                    > ego.

                    Znaczy trafiłaś na oszustów a nie agencję z prawdziwego zdarzenia.
                    Mi odpowiedzialnoś agencji za prawidłowość dokumentów (w tym
                    nieobciążęnie hipoteki) agencja obiecała na piśmie w umowie pomiędzy
                    mną a agencją. Poza tym przecież do aktu potrzebny jest wypis z
                    księgi, a tam jest dział w którym są wypisane obciążenia. To jak to
                    nie było sprawdzone?
                    • bri Re: asiaiwona i bri- cos wam powiem 06.10.09, 11:03
                      Nie chcę brzmieć jak skrajna malkontentka, no i nie widziałam Twojej
                      umowy, ale jest sto tysięcy sposobów, żeby się z takiej obietnicy
                      nie wywiązać. Nie mówiąc już o tym, że zapewne czekałby Cię proces
                      sądowy, żeby to prawo wyegzekwować. Słyszałaś o jakimś przypadku,
                      kiedy agencja pośrednictwa spłaciła komuś hipotekę, o której nie był
                      poinformowany?
                    • bri Re: asiaiwona i bri- cos wam powiem 06.10.09, 11:04
                      Po złożeniu wniosku o wpis do hipoteki trzeba czekać czasem nawet
                      pół roku, żeby pokazał się on w księdze wieczystej. Samo
                      wyciągnięcie wypisu z KW niestety nie wystarcza.
                      • asiaiwona_1 Re: asiaiwona i bri- cos wam powiem 06.10.09, 11:08
                        jak ja kupowałam mieszkanie to agecja pytała sie mnie czy mają
                        zgłosić do sądu że została zawarta umowa przedwstępna. Takie
                        zgłoszenie uniemożliwia sprzedającemu oszustwo w postaci ponownej
                        sprzedaży (i zainkasowaniu choćby zaliczki). Oczywiście chcieliśmy
                        tak zrobić.
                        Poza tym wybierając agencję należy wybrać sprawdzoną i znaną na
                        rynku, która ma jakąś tam renomę. Bo taka agencja nie będzie chciała
                        sobie psuć opinii ewentualnymi oszustwami.
                    • lilka69 Re: asiaiwona -no przciez pisze- nie bylo!! 06.10.09, 19:20
                      nie wiem jak ale sprzedalam mieszkanie obciazone kredytem!!

                      do tych co nie czytal. kredyt spalacalam przez pol roku i spalcilam do konca..
                      przeciez inaczej bym to ukrywala przed swiatem.
                      • asiaiwona_1 Re: asiaiwona -no przciez pisze- nie bylo!! 06.10.09, 19:38
                        lilka69 napisała:

                        > nie wiem jak ale sprzedalam mieszkanie obciazone kredytem!!
                        >
                        > .

                        a to już chyba w takim razie był pier....olnik w sądzie w księgach
                        wieczystych, skoro nie mają tego odnotowanego w twojej księdze.
          • przeciwcialo Re: asiaiwona 06.10.09, 18:22
            Wszystkie rzeczy załatwiała za nas agentka.
        • zbita_sucz Re: zalezy od agencji... 06.10.09, 08:23
          Ja wynajmowalam przez agencje, kupowalam tez, i nie powiem zebym
          byla zawiedziona..
          Agentka kompetentna, uczynna, pomocna.. Zaplacilam prowizje ale nie
          mialam wrazenia zle wydanych pieniedzy. Wrecz powiem ze solidnie sie
          napracowala,ja nie zaluje tych pieniedzy. Poza tym gdybym miala
          cokolwiek kupic, dzialke mieszkanie to znow wroce do tej agencji..
    • arwena_11 Re: wawa- jak jest z agencjami nieruchom.? 05.10.09, 20:48
      Ja obecnie szukam mieszkania większego ( min.100m.), i powiem ci że
      agencje mnie wkurzają. Dlaczego ja mam im płacić prowizję, skoro to
      nie mój interes reprezentują. To ja szukam mieszkania po
      ogłoszeniach i niestety w wiekszosci trafiam na agencje. Oni poza
      daniem ogłoszenia to palcem nie kiwną w celu znalezienia klienta.
      Najbardziel lubię ogłoszenia bezpośrednie, bez agencji ( ale wtedy
      trzeba podobno uważać bo agenci dzwonią lub bez zgody właściciela
      wstawiają jego mieszkanie do ofert agencji i potem też chcą kase ).

      Nie wiem ile biorą od właściciela, ale od kupującego standard ( w ok
      5 agencjach ), t jest 2,9 % + 22% vat-u ceny, daj to ok.3,4% ceny
      zakupu. Oczywiście można czasami negocjować.
      Spotkałam się też już z agencjami gdzie tylko sprzedający płaci
      prowizję lub tylko kupujący ( w zaeżności kto został ich klientem )
    • iwles Re: wawa- jak jest z agencjami nieruchom.? 05.10.09, 21:03

      jeżeli sprzedajesz i kupujesz mieszkanie przez tę sama agencje -
      możesz wynegocjować całkiem spory upust. To znaczy nie wiem, jak w
      rdzennej Warszawie wink ale u mnie w mieście można.
      • lidia341 Re: wawa- jak jest z agencjami nieruchom.? 05.10.09, 21:15
        Ja jak szukałam mieszkania to szukałam najpierw przez agencję, ale nie mieliśmy
        szczęścia i nie byliśmy z nich zadowoleni. Znaleźliśmy mieszkanie bez udziału
        agencji.
        Wyszło nas taniej.
      • lilka69 iwle, lidia 05.10.09, 22:14
        akurat tylko sprzedac chce obecne bo nowe bedzie z rynku pierwotnego (deweloper).
        • czar_bajry Re: iwle, lidia 05.10.09, 22:21
          lilka wystaw mieszkanie w necie, porób zdjęcia itp.
          Z kupującym i tak musisz podpisać umowę u notariusza to po co agencja?
          Jedynym utrudnieniem jest odbieranie tel.
          Drugim po necie sposobem są zwykle ogłoszenia w najbliższej okolicy ew. w
          spółdzielni jeżeli takową posiadasz.
          • lilka69 czar bajry 05.10.09, 22:46
            ale i tak mi beda dzwonic agencje! to juz wole dac 3 zlecenie i spac spokojnie.

            spoldzielni nie ma. jest bardzo mala wspolnota.
            • czar_bajry Re: czar bajry 06.10.09, 00:02
              Powodzeniasmile
            • nikki30 Re: czar bajry 06.10.09, 08:21
              lilka69 napisała:

              > ale i tak mi beda dzwonic agencje! to juz wole dac 3 zlecenie i spac spokojnie.

              Zastrzeż na stronie że agencjom dziękujesz i tylesmile
        • zbita_sucz Re: iwle, lidia 06.10.09, 08:31
          a ja mysle ze jak jest solidna agencja, to mozna zaplacic.. Mam
          agentka duzo pomogla. Nawet w kwestii notarialnej,kredytowej, czy
          budowlanej smile Bylam zadowolona. Wiem ze boli, zaplacenie, tych paru
          procent, mimo ze nie jest to przyslowiowa paczka papierosow..
          Ale bywa tez tak ze ludzie co sprzedaja mieszkania, nie zawsze sa
          uczciwi, i wlasnie agent jest po to zeby nie wpasc w kanal..
        • bri Re: iwle, lidia 06.10.09, 09:30
          Porozwieszaj po okolicy ogłoszenia, jeśli mieszkanie ma balon od
          ulicy zainwestuj 250 zł w banner z nr telefonu.
          • lilka69 racja bri, dziekuje! prosze o rade. 06.10.09, 10:41
            w baner zainwestuje! powiedz jeszcze jak to zalatwic? jaka firma to realizuje.
            (warszawa)
            • bri Re: racja bri, dziekuje! prosze o rade. 06.10.09, 11:46
              Jest mnóstwo takich firm. Wpisz sobie w google banery i poszukaj
              takiej, którą będziesz mieć po drodze.
              • lilka69 brii- niby oczywista oczywistosc ale... 06.10.09, 19:17
                dziekuje bardzo!
            • arwena_11 Re: racja bri, dziekuje! prosze o rade. 06.10.09, 12:22
              Mogę ci polecić dobrą i uczciwą firmę, ale na priv, żeby nie było że reklamuję
    • klara_0204 zależy od lokalizacji i ceny 05.10.09, 22:21
      Kupowałam i sprzedawal mieszkania już kilka razy i mam takie spostrzeżenia:
      1. Jeśli masz mieszkanie w pożądanej lokalizacji (Stara Ochota, Stary Mokotów), w cegle (prawdziwej a nie rama H), w normalnej (co nie znaczy niskiej) cenie - łatwo sprzedasz sama.
      2. Jeśli chcesz sprzedać mieszkanie na Tarchominie, Bemowie, Białołęce itp a chcesz uzyskać cenę jak za Ochotę czy Mokotów, lub mieszkanie na przykład na Pruszkowskie nazywasz mieszkaniem na Starej Ochocie - lepiej zrobić to przez agencję, bo łatwo nie będzie.
      • zuzanna56 Re: zależy od lokalizacji i ceny 05.10.09, 22:38
        Sprzedawałam ponad dwa lata temu w Trójmieście mieszkanie troszkę
        większe. Agencje ciągle dzwoniły, do kilku daliśmy ogłoszenie ale
        ostatecznie znaleźliśmy klientów przez gratkę.
    • ewelinagrajewska Re: wawa- jak jest z agencjami nieruchom.? 05.10.09, 23:14
      lilka69 napisała:

      > do warszawianek- rdzennych i naplywowych.

      Uwaga! Zagadka. Jaka jest różnica między warszawianką rdzenną a
      napływową? Napływowa z małego miasteczka ciągle powtarza że mieszka
      w Warszawie. Rdzenna nie ma takiej potrzeby.

      Ewelina - rdzenna mieszkanka Krakowa.

      • lilka69 ewelina... 06.10.09, 10:56
        wprowadzilas rzecz zasadnicza do mojego watku! dziekuje.

        skoro jestes rdznna mieszkanka krakowa to po co o tym STALE przypominasz? patrz
        na swoja teorie.
    • an_ni Re: wawa- jak jest z agencjami nieruchom.? 05.10.09, 23:15
      sprzedaje wlasnie mieszkanie przez agencje - lada dzien podpisuje
      umowe ostateczna
      agencja mnie wyszukala, bo dalam ogloszenie bezposrednio do netu i
      gazet, znalezli to moje mieszkanie dla fajnych ludzi, bardzo
      napalonych na kupno wiec wszystko poszlo szybko
      bezposrednio zadzwonily do mnie ledwie 2 osoby! i tylko 1 przyszla
      obejrzec!
      tez 60 m. ale 3 pokoje, mieszkanie stare tzn 30 letnie, w dzielnicy
      o takiej sobie renomie, ale ja uwazam że ma swietna infrastrukture i
      mozliwosci rozwoju
      agencji daje 2,5%
      a kupujacy wynegocjowal nawet mniej! u mnie zreszta tez wynegocjowal
      obnizke
      gdybym sie jednak nie zgodzila i chciala tyle ile za nowe nadal bym
      go nie sprzedala
      ja nie mialam czasu ani glowy zalatwiac formalnosci sama
      z agencji jestem zadowolona jak chcesz dam ci namiar na priv
      • lilka69 an ni!!!!przeczytaj 06.10.09, 10:43
        a czy mozesz oficjalnie na stronie? przeciez to zadna zla rzecz.chetnie skorzystam.
    • circa.about Re: wawa- jak jest z agencjami nieruchom.? 06.10.09, 07:52
      A to się pozmieniało..
      Jak sprzedawałam jakieś 15 lat temu dom, to agencje owszem same mnie
      wyszukiwały, ale jako sprzedający nie płaciłam im żadnej prowizji. Tylko
      kupujący płacił - ale nawet nie wiem ile.
      No ale jeśli teraz nawet "Anonse" kasują za wstawienie ogłoszenia (kiedyś było
      za darmo), to czego oczekiwać od agencji nieruchomości..
      Pamiętam, że przy sprzedaży tego domu skorzystaliśmy z usług dużej i renomowanej
      kancelarii pranej, która to zajmowała się też sprzedażą nieruchomości. I oni nie
      zrobili kompletnie nic - palcem nie ruszyli.
      A dom sprzedała nam mała agencja, która sama się do nas zgłosiła.
    • nikki30 Re: wawa- jak jest z agencjami nieruchom.? 06.10.09, 08:20
      Lilka wywieś mieszkanie bezpośrednio!
      Szybciej znajdzie ci się kupiec niż przez agencję.W tej chwili bardzo dużo osób
      szuka mieszkań bezpośrednio.Wywieś ogłoszenia na swoim osiedlu lub w najbliższej
      okolicy (tak mieszkanie sprzedaje się najszybciej).
      Agencja poza tym, że ci przyprowadzi klienta to palcem nie kiwnie.I tak to ty
      będziesz sprzedawać mieszkanie, bo przecież w nim jeszcze mieszkasz.Co innego
      jak mieszkanie jest puste.Tu już agent musi się trochę wysilić.
      I pamiętaj, że połowę prowizji a czasami całość prowizji musisz zapłacić już w
      chwili podpisania umowy przedwstępnej, a to dzisiaj przy niepewnej sytuacji
      kredytowej ryzyko.Zapłacisz agentowi prowizję, a do podpisania umowy notarialnej
      wcale nie musi dojść i mieszkanie dalej będzie do sprzedaży.I już jesteś do tyłu
      nawet przy zadatku.
      Prowizje sa rózne od 2-3% plus 22% vat.Są już agencje, które biorą tylko
      prowizje od jednej strony transakcji(metrohouse)
      Sama szukam dużego mieszkania i niestety nie mam dobrych opinii o
      agencjach.Pośrednikom w większości brak podstawowych informacji o mieszkaniu, bo
      co to za agent, który nie wie jaka jest wysokość czynszu?Często się zdarza, że
      oprowadzając nas po mieszkaniu widzą je pierwszy razsmileTo mnie bawi najbardziej.
      • kkokos Re: wawa- jak jest z agencjami nieruchom.? 06.10.09, 18:16
        Często się zdarza, że
        > oprowadzając nas po mieszkaniu widzą je pierwszy razsmileTo mnie bawi najbardziej.

        o, to chyba norma!
        szukałam mieszkania pięć lat temu, obejrzałam kilkanaście, w większości agenci
        ich wcześniej nie widzieli, raz facet się zgubił i nie mógł nawet znaleźć ulicy!

        za to każdy z nich zadbał, bym koniecznie podpisała umowę z agencją zanim wejdę
        do mieszkania - na mrozie, pod blokiem, w ciemności, na formularzu trzymanym na
        podkładce albo i bez, trzymali go po prostu w powietrzu. szans na przeczytanie
        tej umowy nie miałam żadnych
        tylko jeden agent zapytał w środku, w mieszkaniu, czy lokatorom nie będzie
        przeszkadzało, jeśli podpiszemy tę umowę między mną a agencją u nich, oczywiście
        nic nie mieli przeciwko.

        tylko jedna z agentek wróciła do mnie dwa dni później z inną ofertą, reszta
        odwaliła swoje pokazując mi jedno mieszkanie, jakby innych w ofercie nie mieli.

        ostatecznie mieszkanie kupiłam bezpośrednio, mieszkanie było z kredytem,
        właściciel był przygotowany, miał zaświadczenie z banku o wysokości kredytu (i
        chyba nawet zgodę banku na podjęcie kroków w kierunku sprzedaży), kwitki ze
        spółdzielni, że nie zalega itd.
        wszystko poszło bez większych problemów i cieszyłam się, że zaoszczędziłam na
        agencji
    • ib_k Re: wawa- jak jest z agencjami nieruchom.? 06.10.09, 08:46
      co do zasady jestem przeciwniczką agencji nieruchomości które najczęściej ograniczają się do bycia słupem ogłoszeniowym, ale jeżeli znajdziesz taką która kompleksowo zajmie się sprzedażą twojej nieruchomości i jest sprawdzona wówczas warto te pieniądze wydać...
      co dla mnie znaczy kompleksowo w sytuacj sprzedaży?
      cała obsługa prawno-administracyjna, sprawdzenie/zweryfikowanie kupca, przygotowanie i udostępnianie mieszkania (oczywiście możliwe w sytuacji gdy jest wolne, ja przychodzę tylko na podpisanie aktu notarialnegosmile
      • velluto Re: wawa- jak jest z agencjami nieruchom.? 06.10.09, 14:54
        ib_k napisała:


        > cała obsługa prawno-administracyjna, sprawdzenie/zweryfikowanie
        kupca, przygotowanie i udostępnianie mieszkania (oczywiście możliwe
        w sytuacji gdy jest wolne, ja przychodzę tylko na podpisanie aktu
        notarialnegosmile

        z ciekawości - na czym konkretnie mialby polegać takie ładne
        marketingowo hasełka? obslugę prawno-administracyjną robi
        właściciel/notariusz, spółdzielnia nie wyda żadnego zaświadczenia
        komuś z ulicy (a przynajmniej nie powinna), więc co właściwie
        możnaby scedować na agenta? i niby jak i po co sprawdzić kupca?
        kazać żeby pokazał gotówkę?smile
        • nikki30 Re: wawa- jak jest z agencjami nieruchom.? 06.10.09, 15:03
          Ta obsługa to uzyskanie tylko i wyłącznie odpisu z księgi wieczystej, który jest
          dostępny dla wszystkich.
          Masz rację, że reszty informacji pośrednik nie otrzyma.Wzór umowy mają
          ściągnięty z internetusmileI to jest ta cala obsługa administracyjno-prawnasmile
          • asiaiwona_1 Re: wawa- jak jest z agencjami nieruchom.? 06.10.09, 15:08
            u mnie agencja zajeła się też uzyskaniem stosownych dokumentów ze
            spółdzielni, która była wtedy w upadłości. Predstawiła nam też
            możliwości skredytowania takiej nieruchomości. Ja byłam zadowolona z
            ich obsługi.
            • arwena_11 Re: wawa- jak jest z agencjami nieruchom.? 06.10.09, 18:11
              Jak dla mnie to agencje się niewiele znają, zwłaszcza na prawie.
              Ostatnio oglądaliśmy mieszkanie, bardzo ładne, ale wiemy z innych
              źródeł, że spółdzielnia przegrała proces na grube miliony ( dotyczył
              tego konkretnego budynku ). Własciciee mieszkania mieli podpisany ze
              spółdzielnią jakiś papier że są na czysto. Agencja od nas
              dowiedziała się o przegranym procesie i twierdzili, ze to nie wpywa
              na koszt tego mieszkania, bo właściciele mają papier. No neistety
              się mylili, bop nie znają prawa spółdzielczego.
              Dlatego ja nie wierzę nikomu jak sama nie sprawdzę. Więc nie muszę
              płacić prowizji za samo pokazanie mieszkania. Wole szukać
              bezposrednich ofert.
              • nikki30 Re: wawa- jak jest z agencjami nieruchom.? 06.10.09, 21:49
                Nam agent próbował ostatnio wmówić, że stary dowód (tak ten w zielonej okładce),
                którym posługiwał się sprzedający jest jak najbardziej aktualnysmile
        • ib_k Re: wawa- jak jest z agencjami nieruchom.? 06.10.09, 16:11
          velluto napisała:
          > z ciekawości - na czym konkretnie mialby polegać takie ładne
          > marketingowo hasełka? obslugę prawno-administracyjną robi
          > właściciel/notariusz, spółdzielnia nie wyda żadnego zaświadczenia
          > komuś z ulicy (a przynajmniej nie powinna), więc co właściwie
          > możnaby scedować na agenta? i niby jak i po co sprawdzić kupca?
          > kazać żeby pokazał gotówkę?smile

          jest coś takiego jak pełnomocnictwo, kosztuje całe 17 zl a pozwala pośrednikowi na załatwienie wszystkich niezbędnych dokumentów, co mam na myśli?
          przygotowanie całej dok. dotyczącej nieruchomości: sprawdzenie u dostawców mediów czy właściciel nie zalega z opłatami, udokumentowanie wysokości opłat z tyt. podatków, nie tylko wypis z KW ale również wyrys z ewidencji gruntów, sprawdzenie MPZT i planów, sprawdzenie czy nieruchomość ma wszystkie odbiory zgodne z prawem budowlanym (czy nie ma np samowolki budowlanej) sprawdzenie ile osób jest zameldowanych, sprawdzenie i zweryfikowanie tytułów prawnych do nieruchomości, sprawdzenie kupca to np. zweryfikowanie jego danych i stanu majątkowego

          ludzie sprzedają nie tylko spółdzielcze mieszkanko w wielkiej płycie...
          • nikki30 Re: wawa- jak jest z agencjami nieruchom.? 06.10.09, 17:15
            ib_k napisała:
            >sprawdzenie ile osób jest zameldowanych, sprawdzenie i >zweryfikowanie tytułów
            prawnych do nieruchomości, sprawdzenie kupca >to np. zweryfikowanie jego danych
            i stanu majątkowego

            Wiesz tylko obowiązuje u nas ustawa o ochronie danych osobowych i gwarantuje cię
            że tych czynności legalnie bez zgody danego właściciela nie dokonaszsmileW
            rzeczywistości strony dogadują się miedzy sobą już w trakcie negocjacji i wtedy
            "na stół" wykładane są stosowne dokumenty.Dokumenty tak naprawdę weryfikuje
            dopiero notariusz i porządny notariusz poprosi cię o zaświadczenie o
            niezaleganiu z opłatami we wspólnocie, zaświadczenie o wymeldowaniu, o
            rozwiązaniu umów z dostawcami, wypis z KW i rejestru gruntów.Notariusz ma też
            prawo żądania i przechowywania oryginałów niektórych dokumentów( np. akt zgonu,
            akt małżeństwa). To wszystko zgodnie z literą prawa dla pewności obrotu.
            Pośrednik jedyne co może pozyskać bez zgody to wypis z KW i rejestru gruntów i
            dowiedzieć się jaki jest miejscowy plan zagospodarowania przestrzennegosmileDo
            reszty danych bez zgody właściciela nie może mieć dostępu.
            A brak zgody właściciela wcale nie oznacza, że nieruchomość jest
            felerna.Pośrednik póki co nie jest osobą zaufania publicznego jak notariusz,
            więc wiele osób się po prostu boi.
            • ib_k Re: wawa- jak jest z agencjami nieruchom.? 06.10.09, 19:47
              nikki30 napisała:
              ....

              nikki z tego co pamiętam, jesteś w branży prawniczej, ja w tej opisanej w wątku, uwierz mi w moim mieście nie spotkałam notariusza który zarządałby jakiegokolwiek z tych dokumentów (wyjątek wypis z KW), wystarcza im ogólne oświadczenie stron że wszystko jest ok, co ciekawe wielu kupców nawet nie wie co znaczy znać stan prawny nieruchomości i z uśmiechem na ustach przytakują przy podpisaniu aktu że tak, znają i się z nim zgadzająsad
              to że dane są chronione nie oznacza że nie można ich sprawdzićsmile


              W
              > rzeczywistości strony dogadują się miedzy sobą już w trakcie negocjacji i wtedy
              > "na stół" wykładane są stosowne dokumenty

              klienom których znam szkoda cennego czasu na "dogadywanie się", od tego właśnie mają agenta, oni jedynie akceptują cenę, podają numer rachunku (jeżeli sprzedają) lub składają pieniądze w depozycie (jeżeli kupują) i przychodzą na podpisanie aktu
              i za to płacą 2,5-3,5%
              • nikki30 Re: wawa- jak jest z agencjami nieruchom.? 06.10.09, 21:20
                Widzisz Ja przy każdej transakcji zakupu lub sprzedaży nieruchomości byłam
                proszona o okazanie takich właśnie dokumentów.
                Samo oświadczenie stron notariuszowi nie wystarczyło.W końcu to on odpowiada za
                pewność transakcji.

                > to że dane są chronione nie oznacza że nie można ich sprawdzićsmile

                Tak tylko jak ktoś dojdzie do tego z jakiego źródła takie dane pozyskałaś to
                narażasz się na odpowiedzialność karną, a tu kara może sięgać nawet do 3 lat
                pozbawienia wolnoścismile

                Sprawdzić możesz póki co bez problemów i zgody KW i wypis z rejestru gruntów.

                > klienom których znam szkoda cennego czasu na "dogadywanie się", od tego właśnie
                > mają agenta, oni jedynie akceptują cenę, podają numer rachunku (jeżeli sprzeda
                > ją) lub składają pieniądze w depozycie (jeżeli kupują) i przychodzą na podpisan
                > ie aktu
                > i za to płacą 2,5-3,5%

                Wiesz mnie zawsze dziwili ludzie, którzy wydają spora kasę na mieszkanie i
                polegają li tylko na zdaniu lub czynnościach wykonywanych przez jedną osobę
                działająca co gorsza na rzecz dwóch stron!No paranojasmileNie mają żadnej
                gwarancji, że pośrednik ich nie oszuka.Nawet nie sprawdzają, czy pośrednik
                rzeczywiście jest pośrednikiem no, bo czasu nie masmileI potem się dziwić, że mają
                pretensje, że coś poszło nie taksmile No ale cóż ja z takich ludzi i ich problemów
                właśnie żyjęsmile
                Pozdrawiam
              • burza4 Re: wawa- jak jest z agencjami nieruchom.? 07.10.09, 22:19
                Wiesz, nie mam zbyt wiele czasu, ale zamiast płacić od kilku do
                kilkunastu tysięcy prowizji, po prostu zażądałam od sprzedającego
                okazania wszystkich potrzebnych dokumentów przy podpisywaniu aktu
                notarialnego. Ich lista jest bez trudu do znalezienia w necie, nawet
                gazeta kilkakrotnie podawała instrukcję co i jak sprawdzić żeby
                bezpiecznie kupić mieszkanie. Zresztą sam notariusz był tymi
                dokumentami zainteresowany, m.in. zaświadczeniem że NIKT nie jest
                zameldowany w lokalu, a nie że sprzedający się wymeldowali. Subtelna
                różnica, ale istotna.
    • aluc negocjować 06.10.09, 08:58
      agencja to nie sklep
      • aluc Re: negocjować 06.10.09, 09:03
        aha - usiłowałam sprzedawać mieszkanie bez agencji przez dwa miesiące
        - niestety, połączenie opieki nad dwójką nieletnich dzieci i
        obowiązków własnego agenta (odbieranie telefonów i pokazywanie
        mieszkania, w którym już nie mieszkaliśmy) okazało się ponad moją
        wytrzymałość

        agent był beznadziejny, ale przynajmniej nie musiałam kontaktować się
        z potencjalnymi nabywcami
    • bri Re: wawa- jak jest z agencjami nieruchom.? 06.10.09, 09:26
      Jako sprzedający byłam w szoku, że kupujący się zgadzają na takie
      traktowanie: umowa "na śmietniku", agent, który mieszkania nawet nie
      widział i nie sprawdził żadnych dokumentów, równie dobrze mogło
      nawet nie być moje; agencja bierze pieniądze od obu stron
      transakcji, które mają przecież w pewnym stopniu sprzeczne interesy,
      w dodatku nie informuje kupującego, że tak naprawdę płaci on
      prowizję dwa razy.

      Jako kupujący byłam tak zdegustowana po kilku kontaktach z agentami,
      (oprócz tego powyżej pokazywali mi mieszkania, które nie spełniały
      podstawowych moich założeń), że zdecydowałam się kupić mieszkanie
      bez pośrednika na rynku pierwotnym.
    • osa551 Re: wawa- jak jest z agencjami nieruchom.? 06.10.09, 10:15
      Sprzedałam już w życiu kilka nieruchomości i kupiłam kilka. Nigdy nie
      skorzystałam z agencji, bo przy sprzedaży prawie zawsze przyprowadzali mi ludzi,
      którzy szukali czegoś innego (agenci słabo znają nieruchomości, które pokazują,
      czasem nigdy ich nie widzieli). W takim wypadku prowizja to tylko haracz za
      przekazanie adresu. Jeśli ktoś naprawdę chce kupić - szuka sam w internecie i
      szuka dokładnie tego co mu będzie odpowiadać - na inne nie traci czasu.

      Pierwsze mieszkanie sprzedawałam "przez agencję" ponad 3 miesiące. Jak się sama
      zabrałam za sprzedaż (internet, zdjęcia, dokładny opis) - to sprzedałam je
      3-ciego dnia od zamieszczenia ogłoszenia.

      Agent nie ponosi za nic odpowiedzialności, i tak stan prawny sprawdza notariusz.
      Wszystkie kłopoty, które mieli znajomi przy kupnach nieruchomości wynikały z
      braku wiedzy i zachłanności agentów, którzy chcieli jak najszybciej dostać
      prowizję. W skrajnym przypadku ktoś stracił kilkadziesiąt tysięcy zaliczki ...
      • lilka69 osa551-niestety nie masz racji 06.10.09, 10:49
        notariusz wcale nie ma obowiazku sprawdzania czegokolwiek w tej sytuacji.
        opisywalam bri swoja historie troche wyzej. przeczytaj. sprzeadlam mieszaknie z
        obciazona hipoteka, agentnic nie sprawdzil i notarisz tez. my kredyt w pol roku
        splacilismy ale co jak bylibysmy oszustami?
        • asiaiwona_1 Re: osa551-niestety nie masz racji 06.10.09, 10:52
          w naszym akcie było napisane, ze sprzedający zapewnia, że hipoteka nie
          jest obciążona i odpowiada za to zapewnienie prawnie (jakieś tam
          paragafy były podane, teraz juz nie pamiętam jakie)
          • bri Re: osa551-niestety nie masz racji 06.10.09, 11:05
            Super, jeśli trafiliście na uczciwego pośrednika, który bierze
            odpowiedzialność za to co robi. W końcu pewnie i tacy się zdarzają.
            Ja niestety nie miałam przyjemności.
          • nikki30 Re: osa551-niestety nie masz racji 06.10.09, 11:06
            Lilka to ty nie masz racji!
            Obowiązkiem notariusza przy dokonywaniu czynności notarialnych jest czuwanie nad
            należytym zabezpieczeniem praw i słusznych interesów stron oraz innych osób, dla
            których czynność ta może powodować jakiekolwiek skutki prawne!
            Jeśli hipoteka była wpisana w KW albo w KW była adnotacja o zmianie wpisu to
            notariusz sporządzając akt notarialny bez uwzględnienia hipoteki wykazał się
            rażącym niedbalstwem!
            Już widzę roszczenie banku w tym przypadku jakbyście przestali spłacać hipotekę...
        • osa551 Re: osa551-niestety nie masz racji 06.10.09, 11:18
          Obawiam się lilka69, że nie wiesz co piszesz, więc lepiej żebyś nie rozsiewała
          takich bajek po świecie - to że trafiłaś na notariusza, który powinien stracić
          prawo wykonywania zawodu to Twoja sprawa.
          Poniżej masz link do ustawy o notariacie - może lektura Ci trochę wyjaśni.

          Polecam art 80 par 2.
          • osa551 Re: osa551-niestety nie masz racji 06.10.09, 11:19
            www.notariusze.samorzady.org/notariusze/linki_files/plik1.pdf
            • lilka69 osa551-sama widzisz... 06.10.09, 19:26
              art 80 par 2 jest enigmatyczny. coz to znaczy "ma obowiazek czuwac"? a jak nie
              czuwa to co? slyszalas o procesie cywilnym przeciwko notariuszowi?
              • nikki30 Re: osa551-sama widzisz... 06.10.09, 21:38
                lilka69 napisała:

                > art 80 par 2 jest enigmatyczny. coz to znaczy "ma obowiazek czuwac"? a jak nie
                > czuwa to co? slyszalas o procesie cywilnym przeciwko notariuszowi?

                Lilka jaki enigmnatyczny na BogasmileOd notariusza wymaga się zachowania należytej
                staranności jako profesjonalisty.Na notariusza zostały nałożone wyższe standardy
                niż "zwykła" należyta staranność wymagana od przeciętnego człowieka. Staranność
                ta przejawiać się musi w fachowości i uzasadnionej dociekliwości
                notariusza,koniecznej dla prawidłowego dokonania czynności notarialnej!

                >slyszalas o procesie cywilnym przeciwko notariuszowi?

                A bo to nie o jednymsmileA o ilu zarzutach prokuratorskich.Teraz głośna jest nawet
                sprawa notariusza, który zmarł w więzieniu, bo na czas nie udzielono mu pomocy
                medycznej...
                Notariusz musi posiadać OC.Odpowiada za szkodę na podstawie art. 472.KC.W
                skrajnych przypadkach zostaje usunięty z palestry!

                • lilka69 nikki30 07.10.09, 11:12
                  wykluczenie z palestry?ha ha
                  jestes oderwana od rzeczywistosci- prawniczej.
                  • nikki30 Re: lilka69 07.10.09, 12:10
                    Ty natomiast w tej rzeczywistości "prawniczej" od lat siedzisz, żeby widzieć jak
                    jest naprawdęsmile
                    • lilka69 nikki-nie siedze ale 07.10.09, 14:41
                      wiem, ze notariusze i adwokaci sa nie "do ruszenia".
                      slyszalas o klice? nie? eee, to dalej nie rozmawiajmy...
                      • nikki30 Re: nikki-nie siedze ale 07.10.09, 15:16
                        Klika jak w każdym zawodzie.
                        Nie do ruszenia mówisz?smileNo to za googluj, bo jak ci podam kilka spraw na
                        talerzu to i tak nie uwierzysztongue_out
        • arwena_11 Re: osa551-niestety nie masz racji 06.10.09, 18:13
          Notariusz ma obowiązek sprawdzenia czy wszystkie dane są prawdziwe,
          w końcu poświadcza je. Jak poświadczy nieprawdę, to akt notarialny
          jest nieważny.
          • kajak75 Re: osa551-niestety nie masz racji 07.10.09, 00:25
            notariusz poswiadcza prawdziwosc danych?
            Notariusz poswiadcza, ze stawili sie przed nim pan kowalski i pani iksinska,
            legitymujacy sie dowodami osobistymi o numerach XXXX i XXXX

            Jestescie pewne, ze notariusz sprawdza, ze pan kowalski nie ma falszywego
            dowodu? i nie jest Nowakiem?

            Jestescie pewni, ze notariusz sprawdza, ze zaswiadczenie ze spoldzielni nie jest
            podrobione?

            Notariusz przyjmuje oswiadczenie strony o niezaleganiu np. z podatkiem od
            nieruchomosci lub dzierzawa. Sprawdzilam na wlasnej skorze, ze to jest tylko
            przyjecie oswiadczenia. Na szczeszcie sprzedajacy zaplacil bez dyskusji.

            Niewielu notariuszy wysyla pracownika po odpis z KW z dnia transakcji. Wielu
            prosi klientow o przyniesienie takiego dokumentu. Sa tacy, co wymagaja odpisu
            nie starszego niz np 3 miesiace.

            zreszta na upartego jedno mieszkanie mozna sprzedac kikukrotnie w czasie tego
            samego dnia, zanim sprawa sie wyda...

            Nie znaczy to, ze agenci sa niezbedni. znakomita wiekszosc to zwykli cwaniacy
            handlujacy adresami, slabo przygotowani do zawodu.

            A i jeszcze jedno. Jak wystawia sie ogloszenie samodzielnie, warto kupic
            jakiegos prepaida z odrebnym numerem i wyrzucic po zakonczonej transakcji
      • jamesonwhiskey Re: wawa- jak jest z agencjami nieruchom.? 06.10.09, 11:36
        widze ze sie tu pare agencin pojawilo
        nie idzie golenie klientow pijawki ???
        osobiscie uwazam ze placenie tym frajerom 15-20k ZA NIC to jakis zart
        • asiaiwona_1 Re: wawa- jak jest z agencjami nieruchom.? 06.10.09, 11:37
          jamesonwhiskey napisał:

          > widze ze sie tu pare agencin pojawilo


          agencin? a które to niby? i co to za słowo "agencina"????????
          • jamesonwhiskey Re: wawa- jak jest z agencjami nieruchom.? 06.10.09, 16:13
            > i co to za słowo "agencina"????????

            pogardliwie, posrednik nieruchomosci
    • velluto Re: wawa- jak jest z agencjami nieruchom.? 06.10.09, 13:58
      well, w przypadku sprzedaży olałabym agencję, jej pośrednictwo jest
      najzupełniej zbędne, a kosztuje parę tysięcy. Ogłoszenie o sprzedaży
      sama potrafisz chyba dać, podobnie jak umówić się do notariusza?
      reszty i tak agencja nie załatwia, powiedzmy sobie szczerze

      Kiedy sprzedawałam mieszkanie - dałam bezpośrednie ogłoszenie,
      dzwonili też z agencji, ale zaznaczyłam, że mogą z moich danych
      korzystać, ale ja płacić prowizji nie zamierzam. W rezultacie
      podnieśli po prostu "moją" cenę o wartość prowizji. Tyle, że
      jednocześnie trafiło się 2 zainteresowanych klientów i w rezultacie
      obie agencje zrezygnowały z prowizji, bylebym tylko sprzedała "ich"
      klientowi.

      w przypadku kupna często nie ma się wyjścia, bo najczęściej tylko
      agencje się ogłaszają. Szkoda, bo jakość obsługi i wartość dodana
      jest praktycznie żadna.
    • malwus Re: wawa- jak jest z agencjami nieruchom.? 06.10.09, 14:57
      przez 3 lata gruntownie przygotowywałam się do sprzedaży starego i
      kupna nowego większego lokum. Pierwsze mieszkania oglądałam i z
      agentami i bezpośrednio. Jednym słowem masakra,czasami czułam się
      jak w ukrytej kamerze...zero profesjonalizmu, nie potrafili
      odpowiedzieć na proste pytania,najważniejsze było podpisanie
      umowy,gdzieś w bramie czy na śmietniku...zero odpowiedzialności i
      zaangażowania.
      Jak zdecydowałam się na sprzedaż to zrobiłam to bezpośrednio
      (oczywiście dziennie ze 3 telefony od agencji odbierałam),szybko i
      bez problemów. Bez problemów tez sama namierzyłam nowe mieszkanie,
      wymarzona i dokładnie na tym osiedlu na którym szukałam. Sama
      załatwiłam spółdzielnię, notariuszy, księgi wieczyste etc. Opłacało
      się po stokroć. Acha ogłaszałam się w "nieruchomości bezpośrednio",
      a ogłoszeń szukałam w internecie, na słupach, banery na osiedlach.
      Jak się chce to się zanjdzie.
    • przeciwcialo Re: wawa- jak jest z agencjami nieruchom.? 06.10.09, 18:20
      W Krakowie to 2-4 procent.
    • lipsmacker Re: wawa- jak jest z agencjami nieruchom.? 06.10.09, 21:49
      W Polsce proesjonalizm agencji nieruchomosci jest w powijakach i jak
      dla mnie to oni biora pieniadze za nic a kazdy z odrobina
      doswiadczenia w marketingu sam sobie poradzi ze sprzedaza. Dobre
      zdjecia powstawiane na wszelkie mozliwe portale, mozna zrobic osobna
      strone ze zdjeciami mieszkania, no i byc gotowym pokazywac
      mieszkanie wszystkim chetnym. Wazne zeby zdjecia byly zrobione
      takie 'katalogowe', warto przejrzec chocby nieruchomosci na Allegro
      zeby zobaczyc jakich zdjec nie robic: pokoje w stanie balaganu, 10
      zdjec lazienki a np. pokoju tylko jedno.

      Ja sprzedalam nieruchomosc za granica bez posrednictwa agencji,
      zajelo to okolo 4 mies i wzielam 10% wiecej niz maksymalna suma jaka
      przewidywala agencja, oszczedzajac dodatkowo prowizje. Za poltora
      roku bede sprzedawala dom w Polsce i napewno nie skorzystam z
      agencji. Nie rozumiem dlaczego to ma byc bezpieczniejsza forma
      sprzedazy, przeciez dokumenty kazdy moze sprawdzic, nie tylko
      agencja, wazne zeby miec dobrze przygotowana umowe.
      • jagabrysia2 Re: wawa- jak jest z agencjami nieruchom.? 06.10.09, 23:34
        Niedawno kupowaliśmy mieszkanie w Warszawie i szukaliśmy przez różne agencje. I
        wyszło nam tak: 2,9 procenta jest zwykle wpisywane w umowę, można negocjować i
        najlepiej to robić na początku — zwykle udawało się zbić do 2 procent.
        I teraz uwaga – coś, co Cię na pewno zainteresuje jako sprzedającą — niemal
        wszyscy sprzedający ustalali sobie jakąś tam cenę mieszkania i do tego w
        porozumieniu z agencją dodawali 3 procent na prowizję dla agencji, czyli w
        ofercie to mieszkanie było trochę droższe niż tak naprawdę chcieli i ostatecznie
        dostawali na rękę właściciele.
        • osa551 Re: wawa- jak jest z agencjami nieruchom.? 07.10.09, 09:41
          > I teraz uwaga – coś, co Cię na pewno zainteresuje jako sprzedającą —
          > ; niemal
          > wszyscy sprzedający ustalali sobie jakąś tam cenę mieszkania i do tego w
          > porozumieniu z agencją dodawali 3 procent na prowizję dla agencji, czyli w
          > ofercie to mieszkanie było trochę droższe niż tak naprawdę chcieli i ostateczni
          > e
          > dostawali na rękę właściciele.

          No to jest "oczywista oczywistość" smile
    • kitka20061 Re: wawa- jak jest z agencjami nieruchom.? 07.10.09, 10:51
      To zależy od agencji. Ja sprzedawałam mieszkanie po babci. Zgłosiłam sie do dwóch agencji; z jednej zrezygnowałam po m-cu, zdjęcia zrobili tragiczne, co chwila zmieniała się osoba odpowiedzialna za kontakty ze mną i klientami, nie przysłali mi żadnego klienta. Fakt, ze mieszkanie trudne do sprzedaży, bo niby 49m, ale tylko jeden pokój bez możliwośći podzielenia, trzecie piętro bez windy i w dodatku dzielnica niespecjalna. Mimo to druga agencja na literę "D" spisała się świetnie. Ponieważ mieszkanie było niezamieszkane i bez mebli agentka wzięła klucze i ja nie musiałam przychodzić na każde oględziny mieszkania. Klient znalazł sie po trzech miesiącach. Oczywiscie ze wzięli prowizję, ale zarówno mnie jak i kupującego dokładnie poprowadzili krok po kroku. Były jakieś problemy z przelewem (nie wpłynął na czas), to oni kontaktowali się z bankiem, sprawdzali hipotekę. Obie strony były bardzo zadowolone.
    • lilka69 dziekuje slicznie wszystkim:-) 08.10.09, 11:48
      dziekuje poniewaz z kilku postow dostalam wazne rady.
      rowniez dziekuje tym, z ktorymi sie nie zgadzalam ale dyskusja byla na dosc
      uprzejmym poziomie. pozdrawiam!
      • nikki30 Re: dziekuje slicznie wszystkim:-) 08.10.09, 14:02
        A ja życzę tobie szybkiej sprzedaży mieszkania!smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja