kundziowata
30.11.09, 14:54
Cześć!
Mój syn ma zdecydowane nadwyżki energii. WF w szkole to farsa na
korytarzu, tylko raz w tygodniu mają faktyczne zajęcia sportowe z
fachowcem. Syn chodzi na karate 2 razy w tygodniu, ale nadal to
mało. Nie chcę go zapisywać na kolejne zajęcia. Marzył o piłce
nożnej, ale wyszło nam znów karate (te same dni tygodnia). Poza tym
syn protestuje przeciw kolejnym zajęciom, bo chce pobyć z mamusią.
Czy ktoś z Was chodzi na jakieś zajęcia sportowe z dzieckiem? Może
Tai-Chi albo coś takiego? Bo w przypływie rozpaczy będę go musiała
brać na gimnastykę na kręgosłup dla staruszków

. Basen jest fajny,
ale boję się z nim chodzić, bo zaraz się oboje przeziębiamy, więc na
razie odpada.
Czekam na pomysły. Jestem z Bródna, ale mam samochód, więc mogę
dojechać do innej dzielnicy.