Gimnastyka - wspólna - dla 7-latka i jego mamy?

30.11.09, 14:54
Cześć!
Mój syn ma zdecydowane nadwyżki energii. WF w szkole to farsa na
korytarzu, tylko raz w tygodniu mają faktyczne zajęcia sportowe z
fachowcem. Syn chodzi na karate 2 razy w tygodniu, ale nadal to
mało. Nie chcę go zapisywać na kolejne zajęcia. Marzył o piłce
nożnej, ale wyszło nam znów karate (te same dni tygodnia). Poza tym
syn protestuje przeciw kolejnym zajęciom, bo chce pobyć z mamusią.
Czy ktoś z Was chodzi na jakieś zajęcia sportowe z dzieckiem? Może
Tai-Chi albo coś takiego? Bo w przypływie rozpaczy będę go musiała
brać na gimnastykę na kręgosłup dla staruszkówsmile. Basen jest fajny,
ale boję się z nim chodzić, bo zaraz się oboje przeziębiamy, więc na
razie odpada.
Czekam na pomysły. Jestem z Bródna, ale mam samochód, więc mogę
dojechać do innej dzielnicy.
    • aniazm Re: Gimnastyka - wspólna - dla 7-latka i jego mam 30.11.09, 16:55
      ja tez chętnie pomysłów posłuchamsmile na razie mój 5 latek chodzi na funny judo do
      klubu Pawła Nastuli, tam jest siłownia i mąż wtedy idzie na siłownię, młody na
      macie się męczy. lae inne zajęcia tez by się przydały...
    • mami7 Re: Gimnastyka - wspólna - dla 7-latka i jego mam 01.12.09, 23:35
      a nie mozecie sie wybrac razem na łyzwy czy rolki, pograc w kosza, w tenisa?

      • kundziowata Re: Gimnastyka - wspólna - dla 7-latka i jego mam 02.12.09, 14:29
        Po ciemku nie.
        Wcześniej chodziliśmy na rower i na plac zabaw. Teraz trochę zimno i
        mokro.
        • mami7 Re: Gimnazstyka - wspólna - dla 7-latka i jego mam 02.12.09, 23:17
          > Po ciemku nie.
          > Wcześniej chodziliśmy na rower i na plac zabaw. Teraz trochę zimno i
          > mokro.

          no tak, o 16;00 jest ciemno. dla nas to jednak nie problem lubimy powietrze. jak
          sie ma ochote, na łyzwach mozna jezdzic pod dachem.
          w tenisa gra sie teraz pod "balonami", widac pileczke wink

Pełna wersja