Problemy i jakie oczekiwania młodych matkek Wwa

16.12.09, 16:55
Witajcie,
Chciałabym prosić Was o pomoc.
Jestem studentką psychologii i wraz ze studentem dziennikarstwa muszę
przygotować spot reklamowy (a właściwie wyborczy) skierowany do młodych matek
mieszkających w Warszawie.
Jest to część fikcyjnej kampanii wyborczej fikcyjnego kandydata
na burmistrza jednej z Warszawskich dzielnic.
Potrzebne mi są problemy z jakimi borykają się młode matki, na co dzień jak i
od święta, ale problemy takie, na które może coś poradzić dzielnica, w której
mieszkacie.
Prosiłabym również o napisanie Waszych oczekiwań wobec władz dzielnicy.
Sama nie zaliczam się jeszcze do grona młodych matek (tym bardziej mój partner
wink ) i z wielu problemów mogę nie zdawać sobie sprawy a wiem, że nasza praca
będzie oceniana nie tylko pod względem technicznym ale również wnikliwe
rozpatrzona pod względem merytorycznym.

Gorąco proszę o pomoc smile
    • juliza Re: Problemy i jakie oczekiwania młodych matkek W 16.12.09, 21:07
      Brak podjazdów dla wózków przy wejściach do sklepów (różnej branży - mama też
      czasem musi kupić, oprócz kaszki i smoczka, bluzkę, buty czy torebkę), banków,
      urzędów (sic!!!) i bibliotek. Pod tym względem najlepiej wypadają apteki i
      poczty. Fajnie byłoby, gdyby, zwłaszcza zimową porą, władze dzielnicy znalazły
      miejsce na klubik, świetlicę - cokolwiek, gdzie można byłoby z maluchem spędzić
      trochę czasu poza domem - nawet odpłatnie. Zmorą są psie kupy porozgniatane
      dosłownie WSZĘDZIE. Każdy spacer po powrocie do domu kończę myciem kół wózka i
      dziecięcych butów. Koszmar po prostu. Bezkarność właścieli jest PORAŻAJĄCA.
      Kompletny brak parkingów dla rodzin z dziećmi (takie ma chyba tylko IKEA).
      • detarame Re: Problemy i jakie oczekiwania młodych matkek W 16.12.09, 21:11
        Dziękuję!
        I oczywiście czekam na więcej jeśli to możliwe smile
        • aggutek Re: Problemy i jakie oczekiwania młodych matkek W 17.12.09, 12:42
          trudność z dostaniem miejsca w państwowym przedszkolu o żłobku można pomarzyć,
          atrakcje dla maluchów w Klubach osiedlowych, Bibliotekach (choćby odpłatnie)
          teatrzyki, zajęcia ruchowe, poranki z filmami dla dzieci itd - jest tego
          zdecydowanie za mało w niedalekiej okolicy od domu (na większość jeździmy do
          centrum lub w okolice). U mnie oprócz psich kup jeszcze ludzie wypuszczają psy z
          klatki (nie wychodzą z nimi) i psy biegają bez niczyjego nadzoru.
          Pomyślałam że fajnie byłoby gdyby ratusz raz na jakiś czas organizował kiermasz
          gdzie mamy mogłyby na wzajem posprzedawać sobie/ wymienić się ubrankami,
          sprzętami (wózki, foteliki do karmienia itd) dla dzieci. Każda ma tego dużo,
          dzieciaki szybko wyrastają, koszt nowych jest niemały a i przy zakupach
          używanych na Allegro dolicza się za przesyłkę.
    • mama-mia123 Re: Problemy i jakie oczekiwania młodych matkek W 17.12.09, 22:39
      Witam,
      są dzielnice, gdzie nadal placów zabaw jak na lekarstwo, albo takich miejsc,
      gdzie można spędzić czas z dzieckiem w czasie niepogody lub dla urozmaicenia
      (myślę tu o klubikach, świetlicach, a także kawiarniach dla mam z dziećmi).
      zmorą jest dla mnie jazda komunikacją miejską, do tramwaju w wejściu dla
      "uprzywilejowanych" i tak trzeba pokonać trzy schodki. Wiele korytarzy w
      podziemiach jest jak labirynt bez wyjścia, nie ma jak się wydostać, bo albo nie
      ma ruchomych schodów albo nie ma wind (tu trudności są w samym centrum!).
      • naszaheidi Re: Problemy i jakie oczekiwania młodych matkek W 18.12.09, 18:40
        Psie kupska!!!
        Do sklepow nie chodze z dziecmi ale widziala nie raz jak sie matki
        szarpalyz drzwiami lub brakiem podjazdu.
        No i na pocztach brak wyznaczonych okienek dla matek z dziecmi,w
        ciazy itp.
        • juliza Re: Problemy i jakie oczekiwania młodych matkek W 19.12.09, 19:37
          Na pocztę akurat nie mogę narzekać. Prawie zawsze jestem obsługiwana poza
          kolejnością. Kiedyś nawet zapytałam, gdzie mam napisać, żeby pochwalić obsługę,
          a pani do mnie: to mój obowiązek!!!
    • kundziowata Re: Problemy i jakie oczekiwania młodych matkek W 21.12.09, 11:00
      Dziewczyny nie napisały może wyraźnie, co dla nich jest
      oczywistością, a dla Ciebie nie. Brak miejsc w żłobkach i
      przedszkolach to jest naprawdę problem numer jeden.
      A jak już jest miejsce, to żeby to przedszkole nie odstraszało
      dzieci. Żeby w każdej dzielnicy były ze 3 przedszkola dla alergików
      i wegetarian - to jest też problem, dzieci nie chca wyrastać z
      alergii na mleko w przepisowaym wieku 3 lat.
      Ja ten temat mam podciągniety do szkoły. Brak miejsc w swietlicy,
      tłok w świetlicy. W naszej szkole jest regulamin (nie wiem, czy
      oficjalny, czy nie), że do świetlicy mogą chodzic tylko dzieci,
      których rodzice i dziadkowie nie pracują. Czyli jak ja mieszkam na
      Bródnie, a wokół niebieskie ptaki, to jeszcze te dzieci alkoholików
      nie dość, że w domu maja przechlapane na starcie, to jeszcze im nie
      przysługuje świetlica!!! W niektórych świetlicach jest taki tłok, że
      panie od razu proszą dzieci, żeby NIE odrabiały lekcji na świetlicy,
      bo nie ma warunków.
      Poza tym w szkole jest 1 sala gimnastyczna i przy 4 lekcjach WF
      tygodniowo (3 obowiązkowe i 1 extra) gimnastyka na sali jest tylko
      raz w tygodniu, ewentualnie sala jest dzielona na 3 (TRZY!!!) części
      i ćwiczą w niej naraz 3 klasy!!!
      Kolejna rzecz to brak wizyt domowych pediatry. Niby przysługują, ale
      lekarz zrobi wszystko, żeby nie przyjść. Chyba, że dziecko jest
      umierające - ale wtedy odeślą Cię do szpitala i mają z głowy.
      • kundziowata Re: Problemy i jakie oczekiwania młodych matkek W 21.12.09, 12:04
        Sorry, jeszcze mnie męczą te przedszkola. Czy wiesz, jak się trzeba
        nakombinować, żeby się dostać do przedszkola? Moja koleżanka, która
        ma 3 dzieci, w tym 2 bliźniąt przedszkolaków, nie dostała się do
        przedszkola (tzn. jej dzieci nie przyjeto). Trzeba oszukiwać, że sie
        jest panną, rozwódka itp. I to nie jest jednostkowy przypadek. To
        naprawdę jest tragedia.
        • detarame Re: Problemy i jakie oczekiwania młodych matkek W 23.12.09, 06:27
          Dziękuje Wam za odpowiedzi smile , znalazło się kilka rzeczy, o których nie
          pomyślałam.

          Mam pytanie co do żłobków i przedszkoli. Czy miasto bądź dzielnica może
          zagwarantować sobie wybudowanie przedszkola czy żłobka przez dewelopera
          budującego nowe osiedle? Mówię oczywiście o przedszkolu państwowym,
          pełnowymiarowym a nie o miejscu, w którym można otworzyć płatne miniprzedszkole
          czy 'klub malucha'.
          Jeśli wiecie to proszę o odpowiedź, uzyskanie tej informacji od jakiejkolwiek
          dzielnicy graniczy z cudem :[

        • detarame Re: Problemy i jakie oczekiwania młodych matkek W 23.12.09, 06:35
          kundziowata, z istnienia tego problemu niestety zdaję sobie sprawę...
          Jestem w takim wieku, że wiele koleżanek albo właśnie rodzi albo już odchowuje.
          A nawet i te, które dopiero się starają, już są przerażone sytuacją z miejscami
          w przedszkolach. Doprawdy, matki chcące w miarę szybko wrócić do pracy są
          cudownie wspierane przez nasze państwo...
          A może by tak... pospolite ruszenie zrobić? Całkiem serio mówię. "Oblepić" sejm
          lub kancelarię premiera sobą i dziećmi koniecznie. Szczególnie dziećmi, które
          dość często marudzą i są płaczliwe albo tymi, które przepełnia energia.

          A tak na marginesie byłam strasznie zła, że trafiłam właśnie na ten temat. I tak
          jestem przerażona i odkładam myśl o dziecku coraz dalej i dalej sad
          A potem się dziwią, że nie będzie komu na emerytury pracować :[

          Jakoś tak mi pesymistycznie wyszło, przepraszam.
          • maminka-2 Re: Problemy i jakie oczekiwania młodych matkek W 23.12.09, 09:58
            Problem jest taki, że jak ktoś nie chce posyłac dziecka do przedszkola, to nie
            ma ŻADNEJ sensownej alternatywy. ŻADNEJ.
            • detarame Re: Problemy i jakie oczekiwania młodych matkek W 26.12.09, 15:06
              A jakie mogłyby być?
    • maja209 Re: Problemy i jakie oczekiwania młodych matkek W 28.12.09, 21:01

      moze sie powtorze ale to tylko dowod na to, ze to na prawde sa dla
      nas problemy
      1. brak miejsc w zlobkach i przedszkolach
      2. brak alternatywy dla przedszkoli, brak klubikow, swietlic itp dla
      malych dzieci
      3. brak podjazdow na wozki przy wejsciach na perony PKP ... ze o
      wejsciu do pociagu matki z wozkiem nie wspomne ale to juz inny
      rodzaj problemu
      4. wiecznie walajace sie psie kupy ... i szlag mnie trafia jak widze
      panienki wychodzace z zamknietych osiedli na chodniki i trawniki po
      to by ich pupilek zrobil kupsko !!!
    • olinka733 Re: Problemy i jakie oczekiwania młodych matkek W 30.12.09, 18:30
      jezeli dzieci maja wczesniej iśc do szkół (tak było z moim dzieckie jak
      zlikwidowali zerówke w przedszkolu) to poraziła mnie ilośc wolnych dni w szkole.
      Ferie szkoła nie czynna przez dwa tyg. Dla wybrańców zima w miescie ale w godz
      8-15. Więc co? zostawic przedszkolaka czy pierwszoklasistę pod szkoła w zima na
      godzine lub dwie bo do pracy trzeba? Potem swieta wielkanocne-szkoła ma wolne 2
      dni przed świetami i jeden dzień po. Swieta majowe- 1-4.V wolne czyli prawie
      cały tydzien,Boże Ciało w czwarte no to wiadomo że piątek wolny, ^-sto klasiści
      pisza egzamin gimnazjalny-szkoła nieczynna, koniec roku szkolne coś ok 20.VI No
      jak sie uda to lato w mieście 8-15. Super godziny dla pracujacych rodziców. i
      tak ze wszystkimi świetami. jezeli jakieś świeta wypada w środę -czwartek to do
      konca tyg wolne. swieta bożonarodzeniowe tez wolne tydzień lub dwa. Gwarantuje
      że urlopu nie starczy na te wolne dni a przeciez chciałoby sie gdzieś wyjechac i
      odpocząć. Bariery architektoniczne nie do przebycia. Tylko że nasze dzieci w
      końcu wyrosną z wózków a co z niepełnosprawnymi. Do części muzeum, galeri nie ma
      dostępu. Schody ruchome na starówce, przejścia podziemne gdzie nie ma wind,
      dworce np. wschodni gdzie nie można sie dostać na peron, sklepy samoobsługowe
      tak wąskie że nie można przejść z wózkiem. Och długo by wymieniać.
      Różne drogi dla różnych ludzi
      • gos85 Re: Problemy i jakie oczekiwania młodych matkek W 02.01.10, 22:18
        > Bariery architektoniczne nie do przebycia. Tylko że nasze dzieci w
        > końcu wyrosną z wózków a co z niepełnosprawnymi.

        to jest ogromny problem..nas dotyczy przez kilka lat a osoby na wózkach inwalidzkich??
        na przykład okolice centrum-dworca centralnego- z wózkiem nie do przebrnięcia!! a jak zachce nam się być w ciąży a pierwsze dziecko mieć w wózku to już w ogóle się nie da poruszać bo dźwigać przecież nie można..

        miejsca na spotkania dla mam i dzieci - kluby, świetlice, jak ciepło jest to można się w parku spotkać ale jesienią i zimą..?

        komunikacja miejska..do zwykłych autobusów i tramwajów bardzo trudno wsiąść bez czyjejś pomocy,nieraz czekam na niskopodłogowy, a potem wkurzam się bo kierowcom nie chce się wcisnąć przycisku który przechyla podłogę, albo zatrzymuje się na przystanku tak że nie sięgam kołami..z ztmu trudno dostać informacje jaką procedurę dyktują kierowcom..

        i moim zdaniem masakryczne jest jak ludzie parkują na chodnikach,zastawiają przejście..no nic tylko takiemu gwoździem po drzwiach przejechać burakowi..


        eh..temat rzeka..smile
        • olinka733 Re: Problemy i jakie oczekiwania młodych matkek W 03.01.10, 13:57
          A i moim zdaniem masakryczne jest jak ludzie parkują na chodnikach,zastawiają prz
          > ejście..no nic tylko takiemu gwoździem po drzwiach przejechać burakowi..
          >
          Widziałam kiedyś taka sytuacje że samochody parkujące pod blokiem tak zastawiły
          klatkę schodowa że kobieta z wózkiem nie mogła wrócić do domu. Po miedzy
          samochodami ledwo co przeciskali sie piesi!
          >
          • gos85 Re: Problemy i jakie oczekiwania młodych matkek W 03.01.10, 14:41
            nie mówiąc o tym że nieraz trzeba iść ulicą bo mądrale parkują tak blisko budynku że zastawiają całe przejście..
Pełna wersja