chrzest mojego dziecka

30.01.06, 14:35
chcialabym ochrzcic moje dziecko ale w parafii ksiadz powiedzial mi ze musze
wziasc najpierw slub koscielny
nie chce wszystkiego zalatwiac na biegu i brac slubu tylko po to aby dziecko
bylo ochrzczone
nie wiem co mam zrobic a nie chce czekac z chrztem
moze ktos zna parafie w ktorej nie beda mi robic tylu problemow
pomozcie i poradzcie co mam zrobic
z gory dziekuje
    • kalina_p Re: chrzest mojego dziecka 30.01.06, 14:41
      po pierwsze proponuje uzyc wyszukiwarki, temat był wielokrotnie powuszany, np.
      tu:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=32498823&a=32498823
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=32464650&a=32464650
      Po drugie, jesli pytasz o jaka [arafie to wypadałoby podać, o jakie
      województwo/miasto Ci chodzi.
      Pozdrawiam
    • majutka3 Re: chrzest mojego dziecka 30.01.06, 16:26
      jesli jestes z Trojmiasta to idz do katedry Oliwskiej- tam nie robia problemow;-
      )
    • madzik751 Re: chrzest mojego dziecka 30.01.06, 21:48
      jestem z warszawy
      • laminja Re: chrzest mojego dziecka 31.01.06, 11:53
        jedź do ks. Wojtka Drozdowicza - proboszcza w kościele pokamedulskim w lasku
        bielańskim (ul Dewajtis). Piękny kościół i cudowny ksiądz. Chrzest u niego
        będzie wyjątkowy.

        tutaj przeczytasz więcej o tym kościele:
        www.lasbielanski.pl/
    • lucia1 Re: chrzest mojego dziecka 30.01.06, 21:55
      W Warszawie napewno znajdzie sie taka parafia (i proboszcz normalny), ktory
      zrozumie...
    • anik801 Re: chrzest mojego dziecka 30.01.06, 22:01
      A ja myślałam,że tacy księża to tylko na wsiach jeszcze są!Kto by pomyślał,że
      niektórzy księża w Warszawie tacy zacofani!Co ma ślub rodziców do chrztu?Jak
      można odmawiać dziecku chrztu-paranoja!
      • kalina_p ma, i to nawet sporo ! 31.01.06, 05:29
        chrzest jest (poza pokropieniem dziecka) zobowiazaniem sie rodziców do
        wychowania dziecka w wierze katolickiej.
        Po co chrzcic, skoro samemu sie nie wierzy? A ktos, kto nie bierze koscielnego,
        raczej nie wierzy, bo gdyby wierzyl, to by koscielny ślub wziął.
        Więc, skoro rodzice nie wierza, to po co chrzcza?
        Może niech dziecko podrosnie i samo zdecyduje?
        A jak ma takie dziecko wychować w wierze katolickiej ktoś, kto nie jest
        praktykujacym katolikiem i nie wziął ślubu koscielnego?
        Tak mi ksiadz to wyjasnil i ja sie z nim zgadzam....
        • annamalgorzata25 Re: ma, i to nawet sporo ! 31.01.06, 09:56
          jestes chyba staroswiecka nie wiesz o czym mówisz. nie osadzaj bo sama
          zostaniesz osadzona. a czy pomyslalas ze niektórzy nie maja po prostu
          pieniędzy? wiesz ile kosztuje kościelny?a sukienka a goście? a czy tylko ludzie
          którzy biorą ślub to wierzą naprawdę w boga? a czy słyszałaś że boga się nosi w
          sercu? A słyszałaś o miłosierdziu bożym? Poczytaj biblie bo nie wiesz co ma z
          czym wspólnego. A policz ile jest małżeństw wg ciebie wieżących bo mają
          kościelny a mąż zdradza żone albo pije i bije a dzieci są brudne i głodne.Nie
          szukaj boga tylko w kościele...Kalinko dorośnij a nie powtarzasz przestarzałe
          frazezy dewotek chodzących do kościoła pokazać się w nowym płaszczu!
          • isma Re: ma, i to nawet sporo ! 31.01.06, 10:07
            Wow. Znaczy sie, sukienka i goscie kontra szoste przykazanie...
            Jestem pelna podziwu.
          • maga202 Re: ma, i to nawet sporo ! 31.01.06, 10:52
            Moja siostra pierwsze dziecko ochrzciła nie mając ślubu bez problemu, ale jak poszła do księdza chrzcic drugie to powiedział że da im ślub za darmo bez żadnych formalności, ślub i chrzest odbyły się za dwa tygodnie bez żadnych zapowiedzi i jeżdżenia po rodzimych parafiach oddalonych od siebie. Dla chcącego nic trudnego.
          • kalina_p hehehe, niezłe! n/t 31.01.06, 11:43

          • rena579 Re: ma, i to nawet sporo ! 31.01.06, 17:03
            Nie przejmuj się. To jakiś nieludzki ksiądz. Takich już prawie nigdzie niema.
        • maga202 Re: ma, i to nawet sporo ! 31.01.06, 10:48
          Ja dziecko ochrzczę tylko po to żeby w przyszłości nie miało kłopotów.
    • betiab Re: chrzest mojego dziecka 31.01.06, 06:51
      na pradze ul skaryszewska(przy dworcu wschodnim) nie ma żadnego problemu
      chrzciłam tam syna teraz kolej na córcię pozdrawiam
      • anik801 Re: chrzest mojego dziecka 31.01.06, 08:41
        Tak ja to wszystko wiem.Chodziłam do katolickiego liceum,więc znam procedury.
        Jednak uważam,że ksiądz nie ma prawa odmawiać dziecku chrztu.To że nie mają
        ślubu kościelnego nie znaczy,że nie wierzą!Moja koleżanka jest z rozwodnikiem.
        Kochają się,są szczęśliwi.Ale nigdy nie będą mogli pobrać się w kościele.Czy to
        oznacza,że ich dziecko ma być nieochrzczone?Różne są w życiu sytuacje.A księżom
        powinno zależeć na tym,by dzieci były chrzczone!Dla nich przyklady i katolickie
        wychowanie sprowadza się do kościelnego ślubu rodziców!
        • abosa Re: chrzest mojego dziecka 31.01.06, 08:50
          Rozwodnikom nikt nie robi problemu z ochrzczeniem dziecka. Tu chodzi o brak
          woli tych, którzy sakrament ślubu przyjąć mogą.
          • anik801 Re: chrzest mojego dziecka 31.01.06, 09:17
            Nie robią problemu rozwodnikom?Akurat!U mnie w rodzinie jest dziewczyna,która
            była w związku z rozwodnikiem i ma syna.Wiesz ile się musiała naszukać
            księdza,który ochrzcił dziecko!Zawsze było to samo gadanie,że kościół rozwodu
            nie uznaje i że mogła się z rozwodnikiem nie wiązać!To wszystko zależy od
            dobrej woli księdza.Jeden ochrzci,a drugi nie.I to jest właśnie denerwujące.Bo
            tak naprawdę nie ma żadnej konsekwencji w ich działaniu.Powinno być odgórne
            zarządzenie,że dziecku chrztu się nie odmawia!
            • isma Re: chrzest mojego dziecka 31.01.06, 09:35
              Chi, chi, a kto mialby wydac to "odgorne zarzadzenie" wink))?
              Nie odmawia sie. Na zyczenie sluze odpowiednimi zapisami kodeksu prawa
              kanonicznego. Ksiadz moze jedynie natomiast zaproponowac odlozenie chrztu, do
              czasu, az ustana przeszkody, ktore, jego zdaniem, nie daja uzasadnionej
              nadziei, ze dziecko bedzie wychowane po katolicku. Taka przeszkoda jest w
              sposob oczywisty brak slubu koscielnego rodzicow (oczywista, takich rodzicow,
              ktorzy mogliby wziac slub koscielny, nie rozwodnikow), bo swiadczy to o tym, ze
              traktuja oni sakramnety instrumentalnie: jedne uwazaja za potrzebne, a inne
              nie.
              • anik801 Re: chrzest mojego dziecka 31.01.06, 10:30
                Ten temat zawsze wzbudza duże emocje.Ja nie miałam tego typu problemów,bo
                wzięłam ślub kościelny,a córka urodziła się 3lata po ślubie.Ale jakbym nie
                miała ślubu kościelnego i ksiądz odmówiłby dziecku chrztu to bym tego tak nie
                zostawiła!Katolickie wychowanie i niby ślub kościelny ma to zagwarantować?Jak
                dla mnie jedna wielka bzdura!Wielu ludzi bierze ten ślub w kościele z
                przymusu,a potem mają kościół gdzieś!I oni są niby lepsi,ciekawe w czym?
                Większość Polaków ma ślub kościelny i co to daje?Z par ze ślubem
                kościelnym,które znam jedna na 10 wychowuje dziecko po katolicku.
                • isma Re: chrzest mojego dziecka 31.01.06, 11:48
                  Blad logiczny: zeby dyskutowac na temat bezzasadnosci odmowy chrztu dzieciom
                  par niesakramnetalnych, powinnas raczej dac przyklad par BEZ slubu koscielnego,
                  w ktorych 9 na 10 wychowuje dzieci po katolicku.
                  A ze, jak wiadomo, dzieci wychowuje sie (nie tylko w wierze wink)) przez
                  przyklad, to opdpowiedz sobie sama na pytanie, jak wytlumaczyc wlasnemu
                  dziecku, ze sakrament chrztu jest wazny (z jakich powodow?), ale sakramnet
                  malzenstwa to juz nie.
                  Z czystej ciekawosci bym chciala uslyszec taki wywod wink)).
            • e_r_i_n Re: chrzest mojego dziecka 31.01.06, 11:47
              Nie robia - jako zona rozwodnika nie mialam problemu z ochrzczeniem dziecka.
              A ze robia problemy osobom nie majacym slubu koscielnego mimo, ze miec go moga?
              Popieram takich ksiezy. Albo rybki, albo akwarium.
    • mamusia_chlopczyka Re: chrzest mojego dziecka 31.01.06, 10:31
      uważam, że ksiądz nie powinien robić problemu, ale jak już tu zostalo napisane,
      po co chrzcić jak się nie ma ślubu kościelnego z wyboru??? ja znam taką parę,
      nie mają ślubu, dzieci ochrzczone, nie chodzą do kościoła, chyba się wogóle nie
      modlą i na temat kościoła to lepiej przy nich nie rozmawiać, bo furii dostają -
      pytanie... po co chrzcili dzieci jak nie wierzą???
    • basia313 Moze to troche wyjasni i pomoze 31.01.06, 10:53
      www.kkbids.episkopat.pl/dokumentydlep/chrzest.htm
      • anik801 Re: Moze to troche wyjasni i pomoze 31.01.06, 11:02
        Ja tez uważam,że jeśli ktoś nie wierzy to niech nie chrzci.Ale tak jak pisałam
        są ludzie,którzy wierzą,chodzą do kościoła,a ślubu wziąć nie mogą.Moja ciocia
        brała ślub z ateistą.Uroczystość była normalnie w kościele,tylko on nie modlił
        się tak jak wszyscy i nie mówił takiej normalnej przysięgi małżeńskiej.No i co
        skoro jest ateistą to jak mógł wychować dziecko po katolicku?I jakoś ksiądz nie
        miał nic przeciwko ochrzczeniu,bo ślub był w kościele.I wtedy to,że ojciec
        kompletnie nie wierzy nie ma już znaczenia!Dla mnie to wszystko to jedna wielka
        biurokracja!A w dodatku ten temat to temat rzeka!
        • abosa Re: Moze to troche wyjasni i pomoze 31.01.06, 11:08
          Ale w takich przypadkach ateista deklaruje, że nie będzie sprzeciwiał się
          wychowaniu dziecka w wierze katolickiej. To jest warunek.
    • dzida133 Re: chrzest mojego dziecka 31.01.06, 12:15
      Witam, ja swoją córkę ochrzciłam 2 tygodnie temu , bo CHCIAŁAM, żeby była
      ochrzczona i to, że nie mam ślubu kościelnego to dla mnie osobna sprawa. Zanim
      doszło do chrztu to odwiedziłam może 4, 5 kościołów, gdzie mi odmówiono.
      Wreszcie jakiś ludzki ksiądz mi powiedział, że są 2 powodu dla których ochrzczą
      mi dziecko " z nieprawego łoża " - albo jestem samotną matką albo mam męża
      alkoholika, który mnie bije - tak to wygląda. Tak więc zostałam samotną matką,
      ze zniżką za chrzest ( cena co łaska 200 zl a dla samotnych 100 zł ) i mimo, że
      chciałam chrzcić w Święta to ksiądz się nie zgodził, bo wiadomo, drugi sort i
      ochrzcił w sobotę o 9 rano. Dodam, że na mszy w Kościele była tylko moja
      rodzina, bardzo kameralnie, moja córka latała po całym kościele, ale zupełnie
      nikomu to nie przeszkadzało. W każdym razie dziecko jest ochrzczone, nie będzie
      miało dalej w życiu problemów przy np. Komunii Świętej i o to chodzi. A reszta
      dla mnie nie ma znaczenia, z sumieniem księdza włącznie.
    • annamalgorzata25 z chrztem nie miałam problemu... 31.01.06, 13:01
      ...dziecko nie powinno ponosić odpowiedzialności za rodziców,dlatego że mogą
      lub nie mogą chcą lub nie chcą, mają pieniądze czy nie mają...Mój mąż nie miał
      bierzmowania i dlatego ksiądz odmówił.Teraz mąż jest po bierzmowaniu...Ale gdy
      rozmawiałam z księdzem o kościelnym i tym że obydwoje nie mamy pracy nic nie
      wspomniał że nie będziemy musieli płacić.Za chrzest też wziął pieniądze więc
      samo za siebie wszystko tłumaczy.Nie wszyscy księża są pozbawieni chęci
      zbierania tzw datków od usługi...
      • ruda_kasia Re: z chrztem nie miałam problemu... 31.01.06, 13:25
        A czy powiedział, że zapłacić będziecie musieli? skąd przekonanie, że jak nie
        powiedział nic, to oznacza, że opłata się należy a nie odwrotnie?
        Może za chrzest też wziął, bo daliście? może nic o Was nie wie? nie sądzę, żeby
        w przypadku, kiedy "żyjecie w grzechu" jak ja onegdaj wink ktoś odmówił Wam z
        powodu braku opłaty. Ewentualnie można napisac do biskupa i proboszcz w łęb
        dostanie. Ja to zrobiłam z innych względów, ale okazało się skuteczne. Chyba,
        że chodzi o brak kasy na suknie i przyjęcie - jak wyżej już padło - to na ten
        temat się nie wypowiadam, bo zgadzam się z Ismą - widocznie takim osobom na
        ślubie nie zależy tylko na weselnej hucpie, ale to już zupełnie inna historia
    • madzik751 Re: chrzest mojego dziecka 31.01.06, 18:17
      To nie jest tak ze nie chce wziasc koscielnego.Chce aby to byla uroczystosc na
      ktora czekalam(nie chodzi mi jednak o wyglad moj,meza i kupe gosci)i chce ja
      zapamietac do konca zycia.A takie zalatwianie na biegu to nie to samo.
      • isma Re: chrzest mojego dziecka 01.02.06, 12:48
        Wiec dlaczego chcesz zalatwiac chrzest w biegu? Dziecku, jak z tym poczekasz,
        naprawde nic sie nie stanie, to nie jest magiczny rytual, ktory ma przed czyms
        chronic wink)).
        • sowa_hu_hu Re: chrzest mojego dziecka 01.02.06, 12:53
          ja ochrzciłam w innej parafii
    • halszkabronstein Re: chrzest mojego dziecka 31.01.06, 20:39
      Ja nie mam zamiaru chrzcić dziecka gdyż jestem zdania , że moje dziecko gdy
      dorośnie samo zdecyduje czy w ogóle chce być ochrzczone . No i nie lubie
      narzucać nikomu religii której nawet sama nie wyznaje . Ślubu kościelnego nie
      mam więc i tak mi to zwisa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja