Dodaj do ulubionych

dobry angielski dla 5-6-latka na Ursynowie i okoli

23.08.06, 14:50
Czy możecie polecić jakieś dobrze prowadzone zajęcia jęz. angielskiego dla 5-
6-latków - ciekawie prowadzone, sprawdzoną, skuteczną metodą, w niedużych
grupach.
Znalazłam Helen Doron (ale nie do końca mam przekonanie do tej metody dla
starszych dzieci)i Early Stage.
Chciałabym aby mała rzeczywiście coś z tych lekcji wyniosła, a nie tylko
liczenie do 10, kolory, nazwy podstawowych przedmiotów i 3 piosenki (tyle
akurat umie).

Jeśli znacie coś sprawdzonego, prosze piszcie.

Pozdrawiam
Basia
Obserwuj wątek
    • basia-bma Re: dobry angielski dla 5-6-latka na Ursynowie i 06.09.06, 23:43
      Podciągam wątek. Na razie znalazłam takie kursy:
      www.juniorenglish.pl/oferta.htm, www.speak-spell.pl/kursy-dla-dzieci.php
      www.angloschool.com.pl/Angloschool.swf,
      www.cityschool.pl/cityschool/angielski_dla_dzieci.php
      i
      www.naszepluszaki.pl/add_ju5-6.html

      Ktoś coś zna lub słyszał ?

      Pozdrawiam
      Basia
    • grazbed Re: dobry angielski dla 5-6-latka na Ursynowie i 07.09.06, 06:13
      Witaj Basiu,

      Odnośnie Early Stage - znajoma posyła tam dziecko i są obie bardzo zadowolone.
      Dziecko jest 9-letnie ale znajoma mówiła, że chodzą też maluchy jak nasze,
      jeżdżą nawet na obozy językowe. Mnie w Early Stage powiedzieli, że owszem
      przyjmują przedszkolaki ale tylko bardzo dojrzałe emocjonalnie i intelektualnie.

      Zbadałam temat w różnych szkołach dla maluchów i doszłam do wniosku, że narazie
      odpuszczam Oli. Jak zacznie lepiej pisać (1-2 klasa) startujemy w Early Stage.

      Narazie ma 3x30 minut angielski w przedszkolu, ogląda BBC Prime, czytamy
      angielskie książeczki (odkryłam ostatnio, że lumpeksy to ich kopalnia...za
      grosze) i wystarczy.

      Pozdrawiam
      Grażyna
      • basia-bma Re: dobry angielski dla 5-6-latka na Ursynowie i 07.09.06, 14:02
        Cześć Grażynko,

        Sprawdziłam Early Stage - ze strony www wszystko wygląda ciekawie, ale
        odniosłam wrażenie, że to raczej oferta dla starszych dzieci - właśnie 8-9
        latków, zajęcia są w grupach 12-osobowych (czyli dość licznych) i w dużej
        mierze mają charakter lekcji. Pani sekretarka, z którą rozmawiałam nie umiała
        powiedzieć nic konkretnego na temat sposobu prowadzenia zajęć (czy np. lektor
        mówi cały czas po angielsku, z jakich pomocy korzystają, ile jest pracy z
        książką, a ile zajęć w formie zabawy). Natalia jak się dowie, że ma się UCZYĆ
        angielsiego, to może nie być zachwycona, ale np. odgrywanie scenek, symulacje,
        warsztaty plastyczne i ruchowe po angielsku + trochę pracy z książką i
        ćwiczeniami pewnie jej się spodoba (jeszcze zobaczę jaka będzie jej reakcja,
        oczywiście nic na siłę).
        W przedszkolu od tego roku mają mieć angielski 4 x 30 min, ale mam zastrzeżenia
        do metody (Green Puff Train), a może to lektor jest do niczego, w każdym razie
        po roku nauki w systemie 2 x 30 min / tydz dzieci umieją głównie nazwy kolorów,
        podstawowych przedmiotów i zwierząt, liczyć do 10 i ze 2 piosenki - trochę
        mało ... Natalia nie ma chyba specjalnych zdolności językowych (porównują ją tu
        ze starszą córką, gdy była w jej wieku) i dlatego chciałabym aby zaczęła naukę
        jak najwcześniej i polubiła zajęcia - będzie jej łatwiej w szkole.
        Poza tym mimowolnie porównuję ją ze starszą córką, która wybiera się na
        lingwistykę ... wiem, że nie powinnam smile
        Za angielskimi książeczkami musze się rozejrzeć, BBC Prime chyba nie mamy ...,
        ale przede wszystkim nie mamy czasu, aby realizować wszystko to, co obie byśmy
        chciały robić po przedszkolu smile. Chętnie bym kupiła jakieś płytki DVD z nauką
        jezyka, ale dobre i ciekawe - może znasz coś ?
        Niemalże pod domem otworzyła się nowa szkoła z dość ciekawym programem w formie
        warsztatów właśnie www.speak-spell.pl/ - w tym tygodniu idziemy obejrzeć
        i dopytać się o szczegóły. Tu byłoby, blisko, wygodnie i nie stresująco, w
        Junior English - ambitnie

        Pozdrawiam
        Basia
        • martinimartini Re: dobry angielski dla 5-6-latka na Ursynowie i 07.09.06, 17:31
          poczytałam sobie ten wątek i cieszę się, że podałas kontakt do speak-spell, bo
          to w sumie nie tak daleko ode mnie, a też szukam czegoś efektywnego dla prawie
          5-latka.
          z braku dobrych (wg mnie) zajęć w okolicy mylśałam już o skrzyknięciu kilku
          dzieciaków i lekcjach indywidualnych w domu, ale nie bardzo mogę znaleźć
          lektora.

          napisz jak dowiesz się czegoś więcej, zresztą sama też się wybiorę na
          Belgradzką sprawdzić.

          gośka
          • basia-bma Re: dobry angielski dla 5-6-latka na Ursynowie i 08.09.06, 09:41
            Martini, napisz swoje wrażenia po wizycie, ja chyba w tym tygodniu się nie
            wyrobię, pójdziemy w pn/wt. Wytypowałam sobie 3 szkoły - Junior English
            (byłyśmy wczoraj i bardzo nam się podobało, nawet późniejsza godzina się
            znalazła, więc nie będę musiała gnać po pracy z wywieszonym językiem, tylko ta
            cena ..., szkoła, w odróżnieniu od pozostałych nastawiona jest wyłącznie na
            naukę dzieci), Speak & Spell (tu będą sprawdzać poziom wiedzy dziecka) i Play &
            Say Academy (do tej ostatniej idziemy w przyszłym tygodniu na lekcję pokazową.
            Napisze wrażenia smile

            Pozdrawiam
            Basia
            • martinimartini Re: dobry angielski dla 5-6-latka na Ursynowie i 08.09.06, 09:54
              to Junior English to na Sadybie czy znalazłaś coś bliżej? bo dla mnie ta
              lokalizacja odpada. logistycznie nie dam rady, chyba że dziadków zatrudnię. a
              ile to kosztuje?

              Play&Say testowałam w ubiegłym roku. Takie Helen Doron inaczej. Wszystko zależy
              od predyspozycji prowadzącego (jak wszędzie zresztą). Byliśmy na lekcji
              pokazowej u dziewczyny, która miała werwę i kocepcję, ale po pierwsze nie miała
              miejsc, po drugie mój uczony mąż odrzekł, że akcent to mogłaby mieć trochę
              lepszy. Na lekcji pokazowej u innej dziewczyny było nudno, zupełnie się do tego
              nie przyłożyła. w dodatku nawet nieuczona ja miałam zastrzeżenia do wymowy.
              Ale może to tylko my mieliśmy takiego pecha.
              • basia-bma Re: dobry angielski dla 5-6-latka na Ursynowie i 08.09.06, 12:29
                Junior English jest na Sadybie - też wolałabym gdziś bliżej (korki na
                Sikorskiego), ale przede wszystkim zależy mi na jakości zajęć, chcę żeby Natala
                je polubiła, żeby chodziła z ochotą, żeby to była dla niej atrakcja i zabawa (a
                przy okazji nauka), żeby coś sensownego z nich wynosiła, żeby zaczęła
                posługiwać się zdaniami (wiadomo - na początku tymi najprostszymi), zdobyła
                dobrą wymowę i akcent.
                Kurs roczny kosztuje 1820 PLN - 70 zajęć x 45 min, wychodzi 26 pln za
                lekcję ... Po rozmowie z właścicielką ma bardzo pozytywne odczucia, siedziałam
                tam 1,5 h, a Natalka w tym czasie bawiła się w świetlicy. Szkołę prowadzi
                sympatyczne młode małżeństwo, mają niezłe podręczniki (Longman), są bardzo
                ukierunkowani na dzieci, lektorzy mają odpowiednie przeszkolenie i
                doświadczenie w pracy z dziećmi(zobaczymy jak z wymową i akcentem), szkoła jest
                bardzo kameralna z wręcz rodzinna atmosferą, uczy tylko dzieci i tylko
                angielskiego, lekcje oczywiście prowadzone po angielsku. Nie praktykują co
                prawda lekcji pokazowych, ale w każdej chwili można się wycofać i dostaje się
                zwrot nadpłaty (płatność może być ratach), nie traci się zajęć w przypadku
                choroby, bo można je odrobić z inną grupą, organizują obozy językowe (już dla 6-
                latków). W kolejnych latach są zniżki za kontynuację.
                Ciekawa jestem jak wypadą 2 pozostałe placówki, do Play&Say już mnie
                nastawiłaś smile). Dla porównania lekcja w Play&Say kosztuje 22 PLN, a w
                Speak&Spell ok. 19 PLN. Szkoda, że lekcja w Speak&spell będzie dopiero na
                początku października, bo zajęcia w 2 pozostałych szkołach zaczynają się
                wcześniej - już od połowy września.

                Pozdrawiam
                Basia
                • martinimartini Re: dobry angielski dla 5-6-latka na Ursynowie i 08.09.06, 19:10
                  nie nastawiaj się źle do play&say. może akurat się Wam spodoba.

                  Junior English rzeczywiście brzmi fajnie. podoba mi się, że koncentrują się
                  tylko angielskim i dzieciach. a 26 PLN za lekcje to mniej więcej jak Helen
                  Doron (za mojego 3 latka płacę w HD 25 złotego, a chodzi tam tylko dlatego, że
                  mamy raptem 30m i chodzą tam wszyscy jego kumple z podwórka,no ale pani jest
                  ok).

                  Na Belgradzką zajrzałam dzisiaj. W przyszłym tygodniu wstąpię z
                  przedszkolakiem 'na przesłuchanie' - tak dla jaj, ciekawe ile daje dwuletnie
                  uczęszczanie na lekcje w przedszkolu, bo nawet się nie orientuję czy mały coś
                  wchłonął czy po nim spłynęło.
                  pani (chyba szefowa, choć anglistka) zrobiła dobre wrażenie. nie spytałam tylko
                  co z innymi lektorami. no i boję się, że jak oni uczą iluś tam języków to
                  jakość tego języka może im gdzieś umknąć.
                  • basia-bma Re: dobry angielski dla 5-6-latka na Ursynowie i 08.09.06, 20:44
                    My też idziemy na "przesłuchanie" w przyszłym tygodniu i chciałabym zaliczyć
                    jeszcze tę lekcję pokazową w Play&Say, żeby mieć porównanie. Za to Natala
                    wszystkim już rozpowiada, że bedzie chodzić do fajnej szkoły języka
                    angielskiego, gdzie dzieci się bawią po angielsku i wyjeżdzają latem na
                    obozy smile, ona już nie chce nic sprawdzać tylko chodzić właśnie do Junior
                    English. Hmm - nie była jeszcze na zajęciach smile, prawdopodobnie, jak się
                    zdecydujemy, będzie chodzić z córeczką właścicieli, która jest w tym samym
                    wieku. Ja też jakoś mam przeczucia, że to bedzie jednak Junior English smile
                    Napisz jak po przesłuchaniu smile - kiedy się tam wybierasz ? My pewnie w
                    poniedziałek, Natala uczyła się przez ostatni rok w przedszkolu (pierwszy rok
                    przedszkola niestety cały przechorowała)i mniej więcej wiem co z tego wyniosła -
                    nie za wiele, chociaż czasem potrafi mnie zaskoczyć jakimś słówkiem czy
                    zwrotem.

                    Pozdrawiam
                    Basia
                    • martinimartini Re: dobry angielski dla 5-6-latka na Ursynowie i 11.09.06, 16:53
                      poszliśmy na to przesłuchanie.
                      dziecię wsadziło nos do sali, "podoba mi się, no to idziemy do domu".
                      chcąc dać dziecięciu dobry przykład postanowiłam sama się przetestować.
                      a młody nic, "wstydzę się". rozwiązywałam test a pani próbowała nawiązać
                      łączność z młodym. kazała po angielsku rysować różne rzeczy a on rysował i to
                      podobno właściwe rzeczy właściwymi kolorami. ale w języku obcym nie przemówił.

                      po wyjściu tumaczę jak niemocie, że pani chciała sprawdzić co już umie, żeby go
                      tego samego nie uczyć a on mi na to, że nie szkodzi bo jak się pouczy jeszcze
                      raz tego samego to będzie lepiej pamiętał.
                      no więc skończyliśmy chwilowo dyskusję o angielskim.
                      • basia-bma Re: dobry angielski dla 5-6-latka - do Martini 12.09.06, 10:19
                        Czyli co ? Nie zapisałaś go czy zapisałaś ? I jak ogólne wrażenia n/t
                        Speak&Spell ?

                        My byłyśmy wczoraj. Szłam z nastawieniem, że raczej zapiszę Natalę do Junior
                        English, ale sprawdzimy dla porównania jak jest w Speak&Spell. A tu miłe
                        zaskoczenie - sala jest duża, odnowiona, dekorowana właśnie kolorowymi
                        plakatami, pełana "rekwizytów" i zabawek. Natala od razu wpadła tam wszystko
                        oglądać. Myślałam, że szkoła która uczy paru języków i praktycznie wszystkie
                        grupy wiekowe (łącznie z seniorami 55+) nie będzie miała salki "dziecięcej".
                        Właścicielka przedstawiła mi szczegóły, powiedziała jak odbywają się zajęcia,
                        pokazała podręczniki i ćwiczenia, oni w sumie kładą duży nacisk na mówienie i
                        umiejętność posługiwania się językiem w codziennych sytuacjach. Dzieci
                        odgrywają scenki symulacyjne, organizują mini teatrzyki, książka nie najgorsza
                        w formie komiksu (Pingu 2 Longmana), krótka praca w ćwiczeniach zadawana do
                        domu, raz w miesiącu lekcja pokazowa dla rodziców, CD do przegrania, po każdej
                        lekcji rodzice dostają karteczkę co dzieci przerobiły - można ćwiczyć to w domu
                        i jest kontrola co dzieje się na lekcjach. Natalii się podobało, pani trochę z
                        nią porozmawiała - wypadła nieźle, chociaż oczywiście nie wiedziała
                        wszystkiego, ale najważniejsze, że mówiła i rozumiała co się do niej mówi.

                        Teraz ja już kompletnie nie wiem do której szkoły ją posłać. Zaraz po wyjściu
                        Natala twierdziła że speak&spell jest fajniejsza, chociaż dzieci nie jeżdżą na
                        obozy. Wieczorem stwierdziła, że jednak Junior English lepsza (bo tam jest
                        świetlica ze zjeżdżalnią i zna już dziewczynkę z grupy). Niestety decyzję muszę
                        podjąć JA, bo ona raczej nie będzie w stanie ocenić sposobu prowadzenia lekcji,
                        sama już nie wiem ... Junior E. ma oczywiście same salki dziecięce, ale też
                        strasznie strome schody (nawet jak dla mnie).

                        Napiszę o plusach i minusach obu szkół - może mi coś doradzisz.

                        Junior English:
                        - plusy: typowa szkółka języka angielskiego dla dzieci - nastawienie tylko na
                        dzieci i tylko na angielski, może (ale nie musi) iść za tym lepsza jakość
                        nauczania, lepsze przygotowanie i selekcja lektorów, organizują letnie obozy
                        dla dzieci i różne imprezy okolicznościowe (bal przebierańców, mikołaj itp),
                        kameralna, rodzinna atmosfera, szkółka tworzy mini społeczność, jest świtlica
                        gdzie dzieci moga się bawić przed i po zajęciach, a nawet zostać trochę pod
                        opieką dorosłego, podręczniki są w cenie kursu, grupy 4-5 osobowe, płatność w
                        dogodnych ratach bez %, możliwość odrobienia nieobecności i zwrotu wpłaconej
                        nadwyżki w przypadku rezygnacji z kursu, zajęcia na 17.45 - na pewno zdążę
                        dojechać na czas

                        - minusy: dalej od domu / przedszkola, dłuższy dojazd (korek na Sikorskiego),
                        sporo droższy kurs (7 pln na 1 lekcji, w skali roku to prawie 700 pln więcej,
                        ale też o 10 zajęć więcej niż w speak&spell), nie bardzo jest możliwość
                        sprawdzenia co faktycznie dzieje się na lekcjach (nie mają lekcji pokazowej),
                        gorzej organizacyjnie - zajęcia są na 17.45 (wcześniej nie dam rady dojechać) i
                        praktycznie w dniach zajęć nie bardzo jest czas na spacer czy cokolwiek innego


                        Speak&Spell:
                        - plusy: bardzo blisko, wygodnie, taniej (różnica w kosztach jak wyżej),
                        dogodniej organizacyjnie - lekcje od 17.00 do 17.45 (w tym czasie spokojnie
                        zdążę zrobić zakupy i nawet odnieść je do domu, mogę też sama wrócic do domu a
                        po N. wysłać męża, kontrola nad tym co dzieje się na lekcjach, wgląd w postępy
                        dzieci, po lekcjach jest jeszcze czas na spacer, zabawę, odpoczynek czy nawet
                        basen lub łyżwy, na zajęcia będą prawdopodobnie chodzić dzieci z najbliższej
                        okolicy, co oznacza nowe kontakty i znajomości (Natala nie zna wielu
                        rówieśników na osiedlu, bo do przedszkola kawałek dojeżdżamy)

                        - minusy: szkoła mniej znana od Junior English, krócej na rynku, nie wiadomo
                        czy nie gorsza (wymowa i akcent lektorów, ich selekcja i podejście do dzieci -
                        ale może też być lepsza od Junior i mogę się o tym przekonać biorąc udział w
                        lekcji pokazowej), mogę nie "wyrabiać się" po pracy na 17.00, jeśli cokolwiek
                        mi się przedłuży będę się spóźniać (ale w awaryjnych sytuacjach o których wiem
                        wcześniej moge prosić męża o pomoc, albo wyskoczyć z pracy zawieźć N. na
                        angielski, a mąż odbierze lub na odwrót), nie ma świetlicy (dziecko przed/po
                        lekcją jest praktycznie bez opieki, trzeba odbierać punktualnie), dziecięcych
                        grup jest mało (bo szkoła nastawiona jest gł na dorosłych i młodzież) - nie
                        wiadomo czy ta sama grupa bedzie kontynuować w nastepnym semestrze i na jaką
                        godzinę, wszelkie nieobecności to strata (nie ma równoległej grupy żeby odrobić
                        zajęcia), nie zwracają wpłaconych pieniędzy w przypadku rezygnacji (chyba że po
                        prostu nie dopłaci się kolejnych rat, raty oprocentowane), grup dziecięcych
                        jest mało - kontynuacja w sumie pod znakiem zapytania, nie ma imprez
                        integracyjnych - obozy, bale itp

                        W obu szkołach zajęcia są prowadzone po angielsku i zwraca się uwagę na
                        umiejętność mówienia i POSŁUGIWANIA SIĘ językiem angielskim. Odniosłam
                        wrażenie, że w Junior jest więcej zabawy i gier ruchowych, w Speak więcej
                        scenek sytuacyjnych i symulacji.
                        Natala chce chodzić do szkółki łyżwiarskiej, której zajęcia są raz w tygodniu
                        po południu - w przypadku Speak&Spell mogłabym zawozić N. PO angielskim (robi
                        nam to 1 dzień w tygodniu cały zajęty do 19.45 i jeden zajęty do 17.45 - tylko
                        ang), w przypadku Junior English łyżwy wypadają innego dnia niż angielski, mogę
                        zapisać ją na łyżwy na cześniejszą godzinę - 17.45, ale i tak mamy wtedy 3 dni
                        w tygodniu zajęte praktycznie w całości ze względu na godziny i dojazd, boję
                        się, że to za dużo, a zabawa, odpoczynek ? z drugiej strony to ciekawe,
                        aktywne i atrakcyjne spedzenie czasu zwłaszcza późną jesienią, zimą i wczesną
                        wiosną, jak na dworzu szybko robi się ciemno, gorzej wczesną jesienią i późną
                        wiosną jak na dworzu jest ładnie, a z powodu zajęć brak czasu na spacer (w tym
                        drugim przypadku lepsza byłaby Speak&Spell).

                        Strasznie się rozpisałam .. mam nadzieję, że komuś to się może przy okazji
                        przyda i ... bardzo liczę na to, że mi Martini coś doradzisz.
                        Rady innych też jak najbardziej mile widziane - będę baaardzo wdzięczna.

                        Pozdrawiam
                        Basia

                        • martinimartini Re: dobry angielski dla 5-6-latka - do Martini 12.09.06, 22:28
                          ale masz kondycję (w pisaniu i 'prześwietlaniu' szkółek językowych).
                          dobrze, że to zrobiłaś. mi na pewno się przyda ;o)

                          tak mnie nastawiłaś do Junior E. że aż wybiorę się sprawdzić, chociaż w
                          zasadzie to już się prawie zdecydowałam na Speak&Spell. organizacyjnie nie
                          wyrobię (mąż w rozjazdach, 3-latek strajkuje i nie chce zostać w przedszkolu
                          na leżakowanie, więc muszę odbierać dzieciaki w dwóch turach - a raczej
                          zorganizować to odbieranie, bo ja matka pracująca jestem...

                          muszę kończyć szbciutko, dopiszę za jakiś czas....
                          • basia-bma Re: dobry angielski dla 5-6-latka - do Martini 12.09.06, 23:13
                            Czyżby z moich wywodów wynikało, że JE jest lepsza ? Preferencje zmieniają mi
                            się średnio co godzinę smile. Ostatnia faza jest na S&S, bo zostaje więcej wolnego
                            czasu, program chyba jest OK i jest kontrola nad tym co dzieci robią i jak z
                            postępami w nauce. Zakładam, że jak nie będę zadowolona ze szkoły, to
                            zrezygnuję i zmienię na inną, tylko nie wiem którą najpierw spróbować JE (mogę
                            np. zrezygnować po poł roku i od semestru zimowego posłać Natalę do S&S), albo
                            posłać do S&S (bo po co przepłacać jak szkoła okaże się ok), a w razie czego
                            wystartować w JE od przyszłego roku, albo wcześniej jak się uda. Ehhh -
                            zaczynam mieć dosyć tematu, jutro idę na lekcję pokazową do Speak&Say
                            Academy smile). Jeśli chodzi o JE, to muszę zadeklarować się do czwartku.
                            Martini, gdybyś organizacyjnie mogła posłać synka do JE, to wybrałabyś tę
                            szkołę ? Trochę mam obawy, że tam jest za dużo zabawy i że S&S ma bardziej
                            ambitny program i Natalka się więcej tam nauczy, a może jest właśnie na odwrót ?

                            Pozdrawiam
                            Basia

                            Pozdrawiam
                            Basia
                                  • basia-bma Re: dobry angielski dla 5-6-latka - do Martini 13.09.06, 15:17
                                    Natalia lubi wszelkie zorganizowane zajęcia (sama się dopomina o basen, łyżwy,
                                    rolki - lubi towarzystwo dzieci, a na osiedlu nie ma za bardzo rówieśników do
                                    zabawy), chyba nie będzie tego postrzegać jako brak czasu na coś innego, o ile
                                    lekcje będą prowadzone w atrakcyjny sposób. Szkoda mi trochę czasu, który
                                    mogłaby spędzić na dworzu, z drugiej strony nie wiem czy ustalenie zajęć na
                                    styk zda egazmin - czy dam radę dojechać po pracy (wychodzić punktualnie o
                                    16.00 2 x w tyg, jak normalnie wychodze ok 16.30 lub później, w przedszkolu
                                    jestem ok 17.00, a w domu zwykle po spacerze ok. 19.00 - 19.30, więc w sumie i
                                    tak późno), dowieźć ją na czas na angielski, a potem jeszcze gnać na łyżwy, czy
                                    Natala nie będzie za bardzo zmęczona, tym bardziej, że w pn i śr odbieram ją z
                                    przedszkola po balecie i gimnastyce. Dzisiaj testujemy taki grafik i zobaczę
                                    jak to wyjdzie. Może lepiej żeby miała łyżwy i ang. innego dnia i godziny
                                    ustawione tak, aby na spokojnie zdażyć, a nie gnać na łeb na szyję.
                                    W sumie najbardziej zależy mi aby zajęcia były dobrze prowadzone, tak aby
                                    dzieci robiły postępy i aby Natala polubiła lekcje i chętnie na nie chodziła -
                                    zwłaszcza to ostatnie jest chyba podstawą sukcesu, jeśli chodzi o naukę języka
                                    obcego.

                                    Pozdrawiam
                                    Basia
                                    • mami7 Re: dobry angielski dla 5-6-latka - do Martini 13.09.06, 20:23
                                      Zgadzam się ze wszystkim wink
                                      Ja mam jednak ciągle wrażenie, że dzieci w przedszkolu synka mało się "wietrzą" i obesyjnie już chyba zachęcam dziecko do aktywności na dworze
                                      Podejdę zobaczyc na te zajęcia S&S i jak się spodobają synkowi to pewnie się zdecydujemy.

                                      Pozdrawiam
                            • martinimartini Re: dobry angielski dla 5-6-latka - do Martini 13.09.06, 14:51
                              no to hej,

                              przepraszam, ale dopiero teraz mam chwilę aby skończyć wczorajsze wywody.

                              no więc ja już się praktycznie zdecydowałam na S&S bo z JE nie wyrobię. Jeśli
                              ta pierwsza okaże sie niewypałem to pomyślę o tej drugiej. na razie kwestie
                              czasowo dojazdowe są dla mnie istotniejsze. nie wiem czym musiałby mnie skusić
                              JE żebym zmieniła zdanie (szkołe jednak obejrzę sobie).

                              A odpowiadając na Twoje pytanie
                              > Martini, gdybyś organizacyjnie mogła posłać synka do JE, to wybrałabyś tę
                              > szkołę ?
                              musiałabym się tam najpierw wybrać i poczekać na reakcję mojej intuicji.
                              fakt, opisałaś JE bardzo pozytywnie i zachęcająco, strony w internecie też są
                              ciekawe, więc byłabym gotowa zapisc tam dziecię. Skusiło mnie skupienie się na
                              dzieciach i na angielskim. Ale kurcze w Helen D. tez się tylko na tym skupiają
                              a doświadczenia mam średnie (chociaż malucha katujemy jeszcze czasami tymi
                              ponurymi jak dla mnie melodiami).

                              nie zastanawiałam się nad programem obu szkół i ich ambicjami (jakies chore
                              ambicje to mam na razie ja).
                              chciałabym tylko zobaczyć tego lektora w akcji, bo jak on/ona będzie do kitu to
                              żaden program ani wszelkie wspomagacze nie mają sensu. jesli w S&S nie
                              przypadnie nam do gustu - spróbujemy w JE, albo wróce do mojej koncepcji
                              zorganizowania zajęc w domu.

                              Dobrze że tak o wszystko wypytałaś w S&S, bo do mnie np. dotarło, ze rodzice
                              mają wgląd w to co robią dzieci, ale o tych CD to nie wiedziałam.


                              napisz co w końcu wymyśliłaś, a ja się odezwzę jak już dotrę do JE.

                              • basia-bma Re: dobry angielski dla 5-6-latka - do Martini 13.09.06, 15:30
                                a kiedy wybierasz się do JE ? napisz wrażenia - ciekawa jestem czy JE Ci się
                                spodoba
                                jeśli chodzi o S&S, to trochę obawiam się o wymowę i akcent lektorów i ich
                                podejście do dzieci (może niesłusznie, właścicielka podeszła Natalię bardzo
                                dobrze, mała nie miała oporów aby odpowiadać na pytania, a w JE trochę ją
                                zamurowało, no ale to nie właściciele uczą dzieci, zwłaszcza 6-latki), jakoś
                                jeśli chodzi o JE to wydaje mi się, że lektorzy będą OK
                                Jest jeszcze jedna kwestia - jeśli zdecyduję się na S&S, która startuje dopiero
                                od października, to zaprzepaszczam szanse na JE, bo grupy będą już wtedy
                                skompletowane i nie bedzie miejsca, , nie chciałaby tracić roku nauki, jeśli
                                S&S okaże się niewypałem

                                Jeśli zdecyduję się na JE (dowiedziałam się - moge być na lekcji, jeśli mam
                                takie życzenie - nie na każdej oczywiście, ale od czasu do czasu), a lekcja w
                                S&S okaże OK lub będzie nawet lepiej prowadzona, moge zrezygnować z JE (chociaż
                                trochę głupio) i bez żadnych strat finansowych przejść do S&S.
                                S&S korci mnie, bo jest bliżej i taniej.
                                Natala ostatnio mówi, że chce do S&S bo potem możemy jeszcze wyjść na rower,
                                rolki, albo się z kimś umówić na spacer, będzie przecież dopiero ok. 18.00,
                                czyli czas kiedy normalnie wracamy w okolice domu.

                                Pozdrawiam
                                Basia
                                • basia-bma Re: dobry angielski dla 5-6-latka - do Martini 13.09.06, 22:14
                                  Byłam w Play&Say - nie podobało mi się - jakoś mało profesjonalnie, kiepsko
                                  lokalowo (na podłodze w klasie), praca z jakimiś kserówkami, wymowa lektorki
                                  taka jak moja smile), a nie filologa anglistyki, reszta grypy to chłopcy, którzy
                                  wyglądali raczej na 7-latków, niż 6-latków i którym Natala sięgała do ramienia.
                                  Nie, to nie są zajęcia dla nas.

                                  • basia-bma Re: dobry angielski dla 5-6-latka 14.09.06, 10:32
                                    Dziewczyny doradźcie mi coś - pleeeease, dzisiaj muszę dać odpowiedź JE.

                                    Najchętniej spróbowałabym tu i tu, i podjęła decyzję po pierwszych zajęciach
                                    (jak zobaczę sposób prowadzenia lekcji przez lektora - to będzie najbardziej
                                    miarodajne, bo to w sumie lektor jest w tym wszystkim najważniejszy). Tylko jak
                                    myślę, że być może musiałabym zrezygnować z JE po 2 tyg. to trochę mi głupio.
                                    Dzisiaj Natala rano stwierdziła, że jednak woli "tę szkołę ze zjeżdżalnią"
                                    czyli JE, bo nie chce się po przedszkolu śpieszyć prosto na angielski, chce
                                    mieć chwilę czasu na zabawę w przedszkolnym ogródku (może rzeczywiście to
                                    lepsza wersja ze spacerem przed angielskim, a nie po). Zimą o 18.00, czyli
                                    wtedy gdy kończą się lekcje w S&S, jest już ciemno ... Jej chyba, tak jak mi
                                    preferencje zmieniają się co parę godzin smile

                                    Pozdrawiam
                                    Basia
                                    • grazbed Re: dobry angielski dla 5-6-latka 14.09.06, 11:01
                                      Basiu, co do meritum sprawy - dobry angielski - Ci nie odpowiem.

                                      Moim zdaniem daj jednak SOBIE trochę luzu i nie spinaj się tak na poziom - to
                                      jest dziecko, które ma dopiero 5,5 lat.

                                      Ja z Olą już drugi rok jeżdżę na zajęcia 3 x w tygodniu; jest poza domem od
                                      rana do godz. 18,oo-18,30 (ma dodatkowe zajęcia muzyczne: rytmika + pianino
                                      oraz zajęcia ogólnorozwojowe). W przedszkolu angielski, tańce, rytmika,
                                      korektywa). Codziennie też ćwiczy na pianinie jakieś 15 minut. No i jest teraz
                                      w zerówce.

                                      Ja chciałabym zrezygnować z czegoś ale ona sie uparła i nie chce. Widzę jednak,
                                      że choć fizycznie jest pod koniec tygodnia nieco zmęczona to jednak szczęśliwa.

                                      ZDECYDOWANIE GORZEJ MAM JA, żeby nie zwariować muszę mieć ściśle rozpisany plan
                                      zajęć z detalami np. nie zapomnieć kanapki dla Oli, którą je w samochodzie,
                                      jutro na obiad zupa lub proste danie do odgrzania - mąż jest totalnym
                                      ignorantem w kuchni itp.itd. Dodatkowo musisz sobie zagospodarowac czas jak
                                      Natalka jest na zajęciach.

                                      Ponieważ dopiero podejmujesz decyzję a poziomy szkół są zbliżone - wybierz ten
                                      wariant, który TOBIE daje więcej luzu.

                                      Udanych wyborów
                                      Grazyna
                                      • basia-bma Re: dobry angielski dla 5-6-latka 14.09.06, 11:41
                                        Dzięki Grażynka,

                                        O sobie też myślę smile, chociaż priorytetem jest dla nie żeby Natali sie podobało
                                        i CHĘTNIE chodziła na lekcje, nie chcę żeby się zniechęciła z powodu nudnawych
                                        zajęć czy niezbyt lubianego lektora, chcę wykorzystać jej obecny entuzjazm.

                                        Ciężko mi rozstrzygnąć gdzie tego luzu będzie więcej:

                                        - S&S - bardzo blisko domu, jak N. będzie miała lekcję mogę zrobić coś
                                        pożytecznego (a nie tylko na nią czekać), ale i ja po pracy i N. po przedszkolu
                                        musimy się bardzo śpieszyć (na pewno będą sytuacje, kiedy nie będę mogła wyjść
                                        z pracy punktualnie o 16.00 i wtedy trochę się wszystko komplikuje), muszę mieć
                                        dla N. kanapke do zjedzenia w samochodzie, bo nie zdąży już w przedszkolu zjeść
                                        podwieczorku, na to właśnie N. trochę narzeka, na ten pośpiech, za to będzie
                                        miała więcej czasu po zajęciach i nie tracimy już czasu na dojazd, bo jesteśmy
                                        pod domem smile, istotny jest też dla mnie fakt, że jest to sporo tańsza szkoła, a
                                        jak starsza córka też zdecyduje się tam na kursy, to będę miała dodatkową
                                        zniżkę (za to w przypadku "niewypału" nie zwracają kosztów)

                                        - JE - nie muszę czekać w szkole, bo jest tam świetlica i opieka, gdybym wyszła
                                        podczas lekcji (chociaz mało dogodny teren na zakupy) i się spóźniła dziecko
                                        bawi się w świetlicy, jak przyjedziemy za wcześnie, a jest brzydka pogoda, N.
                                        może się przed lekcjami tam pobawić, ta świetlica też trochę integruje dzieci,
                                        ale może opóźniać wyjścia ze szkoły, kanapka w samochodzie nie jest już
                                        niezbędna, bo N. zdąży zjeść podwieczorek w przedszkolu, również dni zajęć są
                                        dogodniejsze (luźniejszy program w przedszkolu), trochę dręczy mnie fakt, że
                                        S&S może być równie dobrą szkołą i przy tym prawie o połowę tańszą



                                        Pozdrawiam
                                        Basia
                                        • grazbed Re: dobry angielski dla 5-6-latka 14.09.06, 12:24
                                          Wybrałabym S&S i poszukała osoby, która odbierze Natalkę z przedszkola i
                                          odtransportuje do szkoły a Ty byś ja odbierała.

                                          Może babcia-sąsiadka? Może jakaś mama koleżanki Natalki z okolicy? Może starsza
                                          siostra a może siostry koleżanka?


                                          • basia-bma Re: dobry angielski dla 5-6-latka 14.09.06, 12:52
                                            To akurat jest zupełnie nierealne. Przedszkole jest w takim miejscu, że
                                            praktycznie tylko ja i mąż możemy N. odbierać (trudny dostęp komunikacją
                                            miejską, brak cioć, babć i odpowiednich sąsiadek smile) - nie mamy tego
                                            typu "pomocników". Mąż pracuje do 17.00 lub nawet dłużej (tylko sporadycznie
                                            mógłby się zwolnić żeby odebrać N. z przedszkola i dowieźć na angielski).
                                            Ale dzięki za pomoc smile)

                                            Pozdrawiam
                                            Basia
                                            • basia-bma Re: dobry angielski dla 5-6-latka 14.09.06, 13:00
                                              Grażynka,

                                              Czy wożąc Olę na zajęcia dodatkowe 3 razy w tygodniu, dajesz radę wychodzić z
                                              nią jeszcze na dwór, czy w te dni na dworzu jest tylko tyle, na ile wyszli w
                                              przedszkolu / szkole (Ola chodzi do zerówki przedszkolnej czy szkolnej ?).

                                              Pozdr
                                              Basia
                                              • grazbed Re: dobry angielski dla 5-6-latka 14.09.06, 13:45
                                                Zerówka przedszkolna. Wychodzą dość dużo w przedszkolu więc nie mam poczucia,
                                                że jest za mało na dworze.

                                                W weekend obowiązkowo się dotleniamy na działkach u babć lub w parku czy lesie,
                                                zimą lodowisko, sanki.

                                                W dni kiedy ma zajęcia w przedszkolu muzycznym to wychodzi jeszcze na jakieś
                                                półgodziny-godzinę na rower, rolki lub po prostu poganiać z koleżanką. Jak mamy
                                                zajęcia na Kabatach to czasami usypia w samochodzie i już nie ma ochoty na
                                                zabawę na dworze.

                                                Zresztą musi się też kiedyś pobawić w swoim pokoju, swoimi zabawkami smile.
                                                • basia-bma Re: dobry angielski dla 5-6-latka 14.09.06, 13:52
                                                  Wozisz Olę na zajęcia aż na Kabaty ? A ja się zastanawiam, czy wozić Natalę 15
                                                  min od domu na angielski, bo mam alternatywną szkołę pod domem. Tyle, że są też
                                                  kwestie finansowe ...
                                                  Chyba ostatecznie sprawdzę obie szkoły i najwyżej zrezygnuję z JE na rzecz S&S,
                                                  nie zdecyduję się dopóki nie wiem z jakim lektorem i w jakiej grupie N. bedzie
                                                  miała zajęcia. Ona też będzie wtedy miała możliwość porównania gdzie jest
                                                  fajniej.

                                                  Pozdrawiam
                                                  Basia
                                    • martinimartini Re: dobry angielski dla 5-6-latka 14.09.06, 15:08
                                      jeśli w ogóle istnieje mozliwość zrezygnowania z JE po 2-3 tygodniach bez
                                      bolesnych konsekwencji finansowych, to ja bym się zapisała tam, potem
                                      przerobiła lekcję pokazową w S&S i zadecydowała co dalej. i nie byłoby mi
                                      głupio. to sa tzw prawa rynku, wybierasz oferte, która bardziej ci odpowiada.

                                      w końcu nikt ci nie robi łaski bo sama za to płacisz, więc inwestuj tę kasę tak
                                      aby tobie było wygodnie.
                                      • basia-bma Re: dobry angielski dla 5-6-latka 14.09.06, 15:19
                                        Dzięki martini smile. Tak się właśnie przymierzam zrobić ... (chyba, że mi się
                                        jeszcze za godzinę odmieni smile). JE deklaruje, że można zrezygnować w każdej
                                        chwili bez konsekwencji finansowych.
                                        W zasadzie, to chciałabym, aby Natali bardziej spodobało się w S&S i aby udało
                                        stworzyć grupę we wt i czw. na 17.15 - właścicielka o tym myśli, miałabym wtedy
                                        większe szanse dojechać na czas (no i dni dogodniejsze)i blisko i taniej.

                                        W JE nie byłaś czasem ?

                                        Pozdr
                                        Basia
                                        • sdomitrz Re: dobry angielski dla 5-6-latka 17.09.06, 11:49
                                          A nam niestety godziny nie odpowiadają. Nie wiem co robić Syn już jest zapisany
                                          na zajęcia sportowe na wtorek 17-00 i środę 18-00.
                                          W JE powiedziano mi, że o ile znajdę drugą osobę chętną na godzinę i dzień,
                                          który mi odpowiada, to startuje nowa grupa (muszą być na początek 2 osoby)
                                          W S&S niestety takiej możliwości chyba nie będzie. A jakos bardziej mi
                                          odpowiada i lokalizacją, i ceną smile
                                          Jest jeszcze English First na placu Unii Lubelskiej - ale nie wiem, jak tam to
                                          wygląda. Cena ok. 1400 zł/rok - 2 x tydz x 45 min, a w JE zajęcia trwają 30 min.
                                          Chyba będę szukała chętnych do JE na poniedziałek-czwartek (każda godzina od 15-
                                          00 do 18-30)
                                            • basia-bma Re: dobry angielski dla 5-6-latka 18.09.06, 11:14
                                              Jeszcze znalazłam British School i Sokratesa - też prowadzą zajęcia dla dzieci,
                                              ale na stronie www niewiele o tym piszą, może warto sprawdzić.
                                              "Nasza" grupa w JE też liczy na razie tylko 2 dzieci - ciekawa jestem jak
                                              będzie - startujemy od jutra.

                                              Patyku, a jak wygląda lekcja w EF ? Co Ci się spodobało ?

                                              Sdomitrz, jakie ciekawe zajęcia sportowe znalazłaś dla swojego synka ? Nie
                                              boisz się, że zajęcia 4 x w tygodniu mogą być za dużym obciążeniem dla 5-latka -
                                              chociaz to zależy o której godzinie synek jest odbierany z przedszkola i jak
                                              daleko od domu są zajęcia.

                                              Pozdrawiam
                                              Basia
                                              • sdomitrz Re: dobry angielski dla 5-6-latka 19.09.06, 20:45
                                                Witaj Basiu!
                                                Odnosnie zajęć 4 x tydz. naprawde się nie obawiam, no może tylko tego że ja
                                                padnę wożąc bez przerwy swoją dwójkę dzieciaczków na różne zajęcia i t.p.
                                                Igor ma w sobie tyle energii, że na trójkę dzieci by starczyło.
                                                Właśnie zauważyłam że ostatnio zaczął w końcu interesować się tym czym trzeba -
                                                przed tym nie był zdolny do nauczanie (może nie zrozumiesz mnie, bo masz
                                                córeczkę - a to jest zupełnie co innego... chłopcy dojrzewają emocjonalnie o
                                                wiele dłużej)
                                                Zajęcia sportowe to Aikido które powinno pomóc trochę go bardziej
                                                zdyscyplinować oraz trochę rozwinąć koordynację i koncentrację uwagi (każdemu
                                                chłopczykowi to może się przydać, a mojemu Igorkowi tym bardziej)
                                                Poza tym jeździmy już drugi rok na Integrację Sensoryczną gdzie zajęcia są
                                                prowadzone przez bardzo dobrego pedagoga w formie zajęc ruchowych połączonych z
                                                zabawą....
                                                Także z tych zajęć my na pewno nie zrezygnujemy i postaramy się kontynuować za
                                                wszelką cenę.
                                                A do przedszkola my chodzimy tylko w godz. 8-30 - 14-00, więc mamy czas i na
                                                zabawę i na poważniejsze zajęcia.
                                                Igor nie ma w swoim przedszkolku angielskiego, dlatego szukam szkoły.
                                                Jakby miał w przedszkolu, to chyba bym sobie darowała.

                                                A tak to szkoda, by tracił swoją energię na przesiadywanie przed komputerem czy
                                                telewizorem. Musze zadbać o jego rozwój, póki ma 5 lat... potem będzie za póżno.
                                                • mami7 Re: dobry angielski dla 5-6-latka 19.09.06, 20:53
                                                  Sdomitrz, a gdzie to Aikido?
                                                  Ja znalazłam w IQ, ale nie mam pojęcia czy w ogóle pytac dziecko o takie zajęcia wink, ale jak napisałaś: "...powinno pomóc trochę go bardziej zdyscyplinować oraz trochę rozwinąć koordynację i koncentrację uwagi ...", to od razu pomyślałam o moim synku. Jak wygląda taki trening dla 5 latków?

                                                  • sdomitrz Re: dobry angielski dla 5-6-latka 20.09.06, 19:24
                                                    my posłaliśmy syna do centrum sportów walki znajdującego się naprzeciwko KIDS
                                                    PLAY
                                                    tu link: www.budojo.pl - Ośrodek Sportów Japońskich BUDOJO
                                                    Nasz Szwagier który przez całe życie chyba chodzi na różne takie zajęcia i
                                                    wypróbował wiele szkół bardzo sobie chwali tego trenera. Jego synek chodzi tam
                                                    od kilku lat...
                                                    Zdecydowaliśmy więc, że spróbujemy.
                                                    Są to zajęcia ogólnorozwojowe dla początkujących - trochę gimnastyki, trochę
                                                    przewrotów. Najważniejsze że trener ma dobre podejście i potrafi utrzymać
                                                    dyscyplinę w grupie rozbrykanych 5-6-latków...
                                                    Oczywiście dalej będa co raz trudniejsze zadania, w tej chwili dzieci się uczą
                                                    szybko reagować na polecenia trenera i powtarzać figury tak jak wszyscy w grupie
                                                    Mojemu synkowi to na pewno się przyda.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka