jedziesz z dzieckiem - nie dzwon do bayer taxi

04.11.06, 23:26
uwaga - wyleje swoje zale:

musialam jechac taxowka z moim synkiem (16 miesiecy). pomijam fakt, ze zadna
korporacja w warszawie nie ma fotelika samochodowego... ja mam swoj.
dowiedzialam sie, ze w bayer taxi za pomoc w zniesieniu fotelika zaplace
10zl!!!!

A niesc dziecko, plecak, torbe z ciuchami na przebranie + do tego
kilkukilogramowy fotelik to troche duzo dla jednej matki... nie sadzicie???

oczywiscie - zrezygnowalam z zamowienia tej taxowki. pojechalam inna. pan byl
mily. nazwy korporacji nie pamietam. zreszta - nie zalezy mi na reklamowaniu
kogokolwiek. przestrzegam tylko przed bayerem.
    • mysz007 Re: jedziesz z dzieckiem - nie dzwon do bayer tax 05.11.06, 12:55
      kilka razy korzystałam z taxi w warszawie i faktem jest że żadna korporacja nie posiada fotelika dla dziecka...to niedopuszczalne...przecież jeśli jadę np na lotnisko...to po jaką...mam brać z sobą swój fotelik...co ja z nim później zrobię...???
      • franula Re: jedziesz z dzieckiem - nie dzwon do bayer tax 05.11.06, 13:34
        ponoc jest przepis ze w taksi nir trzeba - dla mnie to bez sensu - taksowki nie
        miewaja wypadkow? co by im szkodzilo miec te choelrne foteliki?
        wyglada na to ze jest nisza rynkowa...
      • jaque Re: jedziesz z dzieckiem - nie dzwon do bayer tax 14.11.06, 21:00
        My zostawiamy w przechowalni bagażu (jest na Okęciu całodobowa). Jasne, że
        wygodniej (i taniej) by było, gdyby dało się zamówić taksówkę z fotelikiem...
        Ale rozumiem argumenty taksówkarzy i jakoś mnie to już nie wkurza smile.
    • benita30 Re: jedziesz z dzieckiem - nie dzwon do bayer tax 05.11.06, 15:20
      Ja jeżdżę inna korporacją taką najtańszą chyba w wawie. Nie wiem czy ta cena ma
      na coś wpływ ale prawda jest taka że kierowcy ani nie pomagają fotelika w
      samochodzie umieścić, ani fotelika zapiąć (bo nie umieją?) a czasem zatrzymują
      się tak że dojścia nie ma z dwóch stron do drzwi chociaż widzą że obładowana
      stoję.

      I należy pamietać by zamówić takiego co nie pali bo nawet jak powstrzyma się
      podczas drogi to środek samochodu cały 'przepalony'.
      • libiszka Re: jedziesz z dzieckiem - nie dzwon do bayer tax 13.11.06, 23:15
        slowem - skandal. powinni o tym pomyslec policjanci i urzedasy - skoro kaza jezdzic z fotelikami i robia akcje - niech tez w taksowkach to zorganizuja. a druga sprawa - to tez pokazuje jak my mamy jestesmy traktowane...
    • niki129 Re: jedziesz z dzieckiem - nie dzwon do bayer tax 14.11.06, 12:10
      Fotelikow nei ma to fakt i chyba w calej Polsce tak jest Uwazam ze powinny byc
      taklie taxowki z fotelikami -mama zaznacza jak dzwoni ze ma byc fotelik Nie
      wyobrazam sobie placic za zniesienie fotelika to chore BYlam u meza na slasku i
      tam taksowkarz sam zaproponowal ze wozek mi wniesie na 3 pietro bez proszenia
      To juz chyba indywidualna cecha kazdego czlowieka - pomoc bezinteresowna
    • jola427 Re: jedziesz z dzieckiem - nie dzwon do bayer tax 14.11.06, 18:19
      To może ja coś Wam napiszę, ponieważ mój mąż jest taksówkarzem. Jeśli chodzi o
      foteliki, to rzeczywiście nie mają. Nie jest to wina taksówkarzy, ani też
      korporacji. Taksówkarz musi mieć 5 miejsc wolnych jak przyczepi fotelik, to
      będzie miał 4, bagażnik musi być pusty, bo mogą być bagaże. Natomiast praca
      taksówkarza polega na tym, że jak ma kurs na ursynów, to na następny czeka na
      ursynowie, także jazda do biura po fotelik nie miałaby sensu. Ale przede
      wszystkim chodzi o to, że nie mają takiego obowiązku. Natomiast matka, która
      nie chce wieźć dziecka bez fotelika może i musi wziąść swój. Jeśli chodzi o
      pomoc, to najczęściej wystarczy poprosić. Chociaż wydaje mi się, że się trochę
      rozpędziłyście. Taksówkarz, to nie bagażowy i obowiązku pomocy nie ma. Jego
      praca to odebrać klienta i zawieźć na miejsce, w miarę możliwości najszybciej.
      Natomiast pomoc klientom to tylko dobre wychowanie i kultura. To nie obowiązek.
      Mój mąż zawsze pomaga i otwiera drzwi itd., bo mówi, że jak klient zadowolony,
      to jeszcze zadzwoni, a przecież wszystkim na tym zależy. Ale mój mąż zawsze był
      bardzo uprzejmy.
      Jednak jeszcze raz przypominam że taksówkarz ma zawieźć na wskazany adres i
      tylko tyle musi, reszta to jego dobre chęci. Zamawiasz taksówkę przez telefon?
      To zaznacz, że prosisz o pomoc, ale nie dziw się, że ktoś może za to policzyć
      pieniądze, bo taksówkarz traci na tym czas i w tym czasie mógłby wziąść kolejny
      kurs. W prawie każdej firmie transportowej za wniesienie się dopłaca i to
      akurat jest normalne.
      Oczywiście przyznaję, że trafiają się strasznie chamscy taksówkarze, ale nie
      uogólniajmy, bo tacy ludzie wszędzie się zdarzają.
      Pzdr. Jola
      • makma1 Re: jedziesz z dzieckiem - nie dzwon do bayer tax 14.11.06, 21:32
        Myślę, że wszyscy zrozumieli...smile Dzięki za info, bo też się czasami nad tym
        zastanawiałam. Natomiast nie do końca rozumiem czemu nie miałoby być po 1-2
        foteliki dla dzieci w różnym wieku w korporacji, do zabrania z bazy? myślę, że
        jest obecnie taka konkurencja w tym fachu, że przy wczesniejszym zamówieniu
        taksówki i uprzedzeniu, że ma się małe dziecko znalazłby się taksówkarz, który
        byłby najbliżej swojej bazy zabrałby fotelik i pojechał po pasażerów- mogłoby
        to kosztować drożej, bo wiadomo, po zakończniu kursu musiałby zwrócić fotelik
        do bazy (chyba, że trafiłaby się następna klientka z dzieckiem, ew. klientsmile
        poza tym jak ktoś już tutaj wspomniał: też nie bardzo wyobrażam sobie sytuację
        zabierania własnego fotelika, szczególnie przy dziecku, które wyrosło już z
        fotelika kołyski i potrzebje tego od 9 do 18 kg lub większego. Nie dość, że
        trzeba nieść szkraba, który nie chodzi, to jeszcze fotelik?, którego i tak nie
        udźwignę?..
        pozdrawiam
        • konkubinka wracajac do bayer taxi 15.11.06, 10:17
          ja zrezugnowalam a ich uslug po nastepujacych akcjach:
          kilkukrotne zamowienie taksowki i jej brak lub opoznienie uwaga:1,5 godziny
          nocą.

          druga sprawa :kierowca palący fajkę i patrzący się pod kierownicę.Nie wiem co
          mial w tej fajce ale władowal nas najpeirw prawie pod tramwaj a nastepnie pod
          cięzarwke.
          Mysle, ze fotelik by nie pomogl.Jechalam z dwojka dzieci około 2 kilometry ze
          wzgledu na duzy bagaz.
          • jola427 Re: wracajac do bayer taxi 16.11.06, 08:59
            Makma, wiesz my też z mężem o tym rozmawialiśmy, tzn. o fotelikach 2-3 na
            korporację, ale to nie takie proste. Taksówkarze nie są pracownikami
            korporacji, prezes nie może nikomu kazać przyjechać na bazę po fotelik.
            Dlatego, że taksówkarz to osoba która ma własną działalność, jest indywidualną
            firmą i nikt mu nic nie może kazać. Oczywiście sytuacja wyglądałaby inaczej,
            gdyby był nakaz odgórny, ale to już nie korporacje tylko rząd powinien się tym
            zająć. Ale myślę, że kolejne strajki taksówkarskie nie są im potrzebne, więc
            się tym nikt nie zajmuje.
    • jola427 Re: jedziesz z dzieckiem - nie dzwon do bayer tax 16.11.06, 09:18
      A jeśli chodzi o różnice między korporacjami. Ktoś napisał, że zamawia
      najtańsze taksówki i nie wie jaka jest różnica. Napiszę ogólnie, żeby nie robić
      reklamy, ani antyreklamy korporacjom. Korporacja, która ma mało taksówek, ma
      niższe ceny, ponieważ nie zawsze mogą wysłać taksówkę pod wskazany adres i w
      danym czasie. Wtedy albo dzwonią i mówią, że taksówki nie będzie, albo niektóre
      korporacje nawet nie dzwonią, a klient jak głupek czeka. Tu działa taka zasada
      coś za coś. Jesteśmy tani, ale możemy nie mieć taksówki, albo odwrotnie
      taksówki mamy wszędzie i na czas, ale mamy trochę wyższą cenę. Często w
      korporacjach droższych są lepsze, wygodniejsze samochody, no i milsi kierowcy
      (chociaż jak już wsześniej pisałam nie musi tak być, nie jest to regułą).
      Pzdr. Jola
      • konkubinka Re: jedziesz z dzieckiem - nie dzwon do bayer tax 16.11.06, 10:33
        fotelik fotelikiem ale siedzisko to juz nie jest tyle miejsca zeby nie moc
        wozic.Wiadomo , ze maluszek do 13 kg moze podrozowac w nosidle i duzo rodzicow
        takowe posiada.Tak naprawde szanujacy sie taksowkarz moze zainwestowac 50 zl w
        siedzisko,ja tak uwazam.I mysle, ze czesto ilosc rodzicow z dziecmi jest rowna
        tym co jada na lotnisko z pelnym bagaznikiem.Jakby byl przepis to musiliby go
        stosowac.
        • jola427 Re: jedziesz z dzieckiem - nie dzwon do bayer tax 16.11.06, 11:06
          Siedzisko można wziąść w reklamówkę, bo rzeczywiście nie jest duże. Zrozum
          kobieto, że taksówkarz przewozi, a nie niańczy. Nie ma przepisu i nie mają
          fotelików. Wątpię, żeby taki przepis wszedł, bo to dużo komplikacji dla
          wszystkich. To nie taksówkarz ma dziecko, tylko matka. W autobusach też nie ma
          fotelików, a dzieci, które już nie jeżdżą w wózku, nadal powinny jeździć w
          fotelikach. I co masz pretensję do autobusiarzy? Jeżeli kobieta z dzieckiem
          chce skorzystać z usług taksówkarza, to musi przyjąć jego zasady, bo nikt jej
          nie zmusza. Jeżeli się decyduje, to albo zabiera fotelik ze sobą, albo wiezie
          dziecko na kolanach i ryzykuje.
          Zrozum nie musisz jeździć taksówką jak nie odpowoiadają Ci przepisy. Są inne
          środki komunikacji, w których też o bezpieczeństwo dziecka musisz zadbać sama.
          Masz wolny wybór.
          I mysle, ze czesto ilosc rodzicow z dziecmi jest rowna
          > tym co jada na lotnisko z pelnym bagaznikiem.
          No i tu się mylisz.
          I tak naprawdę szanujący się taksówkarz to taki, który jeździ zgodnie z
          przepisami. I nie ma sensu o tym więcej rozmawiać.
          • konkubinka Re: jedziesz z dzieckiem - nie dzwon do bayer tax 16.11.06, 11:08
            kobieta zrozumiała ale juz sie tak nie denerwuj Jolciusmile
            • konkubinka Re: jedziesz z dzieckiem - nie dzwon do bayer tax 16.11.06, 11:13
              dodam ze osobiscie mam fotelik , ktory po wyjeciu z auta zamienia sie w plecak,
              taki przenosny wiec nie mam problemu.W sumie mozna jechac z blizniakami i
              trudno aby taksiarz mial dwa fotele.

              Co do autobusow nie wypowiem sie.Oczywiscie ze fotelikow nie ma ale czasem
              autobusiarze mysla , ze wioza kartofle nie ludzi.Bo przeciez nigdzie nie ma
              powiedziane ze musi byc mily.Jeden taki milusinski kiedys jak wsiadalam z
              wozkiem podwyzszyl podloże autobusu zlosliwie.Gdy zwrocilam mu uwage powiedzial
              ze to niski autobus ze wzgledu na inwalidow a nie matki z wozkiem.
              • jola427 Re: jedziesz z dzieckiem - nie dzwon do bayer tax 16.11.06, 11:24
                Nie denerwuję się, tylko odpowiadam, bo Twój post zabrzmiał jak oskarżenie
                taksówkarzy.
                • konkubinka Re: jedziesz z dzieckiem - nie dzwon do bayer tax 16.11.06, 12:09
                  a Twoj jakbys była jednym z nich i to męzcyznąsmile
                  • jola427 Re: jedziesz z dzieckiem - nie dzwon do bayer tax 16.11.06, 12:43
                    Jestem żoną jednego z nich i tak brzmią moje posty. Najlepiej jest mieć swoje
                    zdanie i nawet nie przyjmować do wiadomości, że z drugiej strony sprawa wygląda
                    inaczej. Prawda?
                    A ja przedstawiłam sprawę właśnie z tej drugiej strony.
                    I jak się na czymś nie znasz, to się nie wypowiadaj. Uważasz, że jesteś
                    najmądrzejsza? Z jakiegoś powodu przez tyle lat taki przepis nie wszedł.
                    I jeszcze raz powtarzam, jak Ci nie pasuje, to nie korzystaj z taksówek. I tyle.
                    • konkubinka Re: jedziesz z dzieckiem - nie dzwon do bayer tax 16.11.06, 12:52
                      strasznie jestes napastliwa.I zdaje sie , ze Ty nie chcesz slyszec innej strony.
                      Ja tak jak napisalam wożę fotelik a z uslug bayera zrezygnowalam z innych
                      przyczyn.

                      Napisalam jasno , ze gdyby byl przepis zeby wozic to siedzisko by kazdemu
                      weszlo do auta ale tez napisalam ze trudno aby dogodzic bo mozna przeciez
                      jezdzic z kilkorgiem dzieci.To tak samo ja z zamawianiem samochodu kombi lub
                      wiecej jak 5 osobowego-niekazdy taksowkarz go ma.
                      Jestem dosc obiektywna.Uwazam ze twoje zdanie to jakby nakazac matce kazdej bez
                      wzgledu na to czy ma samochod posiadac w domu fotelik.

                      I moze to ci sie w koncu spodoba -dziwie sie pomyslowi proszenia aby taksowkarz
                      pomogl zniesc ten fotel.A co jak wysiadzie taka mama z taksy?Bedzie ja musial
                      zaniesc na miejsce?Raczej to swiadczy o tym , ze jest niezaradna.Ale patrze
                      przez pryzmat siebie-lata cale jezdzilam z dwojka dzieci -sama wnosilam wozek
                      do wysokich autobusow i jeszcze drugie dziecko mialam kolo siebie.I zyje.

                      Takze nie bierz wszystkiego do siebie, zdanie mam rozne w roznych kwestiach .
                      I nawet zdarzyl mi sie kiedys taksowkarz z fotelikiem.
                      • jola427 Re: jedziesz z dzieckiem - nie dzwon do bayer tax 16.11.06, 13:38
                        Jakbyś czytała uważnie co piszę, to byś zauważyła że ja nigdzie nie napisałam,
                        że fotelików nie powinno być. Tylko, że nie ma takiego przepisu, więc nikt nie
                        musi go mieć. To bardzo proste, nawet dzieci takie rzeczy rozumieją. A Ty
                        uważasz że to zależy od taksówkarza, że mógły kupić. I co? Większy samochód też
                        mógłby sobie kupić i najlepiej, combi, albo może busa i z homologacją i z
                        miejscem na wózek inwalidzki, bo może się trafić taka osoba? Nie muszą tego
                        robić więc nie robią.
                        W jednym z postów napisałam nawet, że sami z mężem się nad tym tematem
                        zastanawialiśmy wielokrotnie, ale po przeanalizowaniu sytuacji już wiemy
                        dlaczego nie ma takiego przepisu. Więc nie mów mi, że to ja nie chcę słyszeć
                        innej strony.
                        Gdyby to było takie proste jak Ci się wydaje, to nie byłoby takiego przepisu
                        odnośnie przewozu dzieci w taksówkach bez fotelika.
                        I jeszcze raz już chyba 3-ci powtarzam, nie ma obowiązku jeżdżenia taksówkami.
                        Gdybym nie miała samochodu nie kupowałabym fotelika i jeździłabym autobusami.
                        A od samego początku chodzi mi o to, że jak ktoś ma pretensje, co do zasad
                        przewożenia dzieci, to niech je ma do władz, a nie do taksówkarzy. Bo to tak
                        jak mieć pretensje do kasjerki w banku, że jakiś tam kredyt jest nieopłacalny,
                        albo do sprzątaczki, że dyrektor pracuje tylko do 15. Trochę logiki.
                        • konkubinka Re: jedziesz z dzieckiem - nie dzwon do bayer tax 16.11.06, 14:07
                          To Ty nadal nie rozumiesz , ze ja nie mam pretensji i , ze podporzadkowalam sie
                          do tegoz braku przepisu.STwierdzilam tylko fakt , ze gdyby istnial przepis
                          pewnie by miejsce by sie znalazlo.I tylko wozenie siedziska mialoby
                          jakikolwiek sens , bo fotelika raczej nie.
                          Nie lubie stwarzania podobnych problemow.A Twoj post przeczytalam.

                          Porownalam tez twoja wypowiedz ze nie musza miec i ze to nie nianka czy tam nie
                          musi nianczyc.To tak samo jak to ze gdyby w korporacjach bylo kilka a on mialby
                          blisko to z dobrej woli moglby podjechac.

                          Ja jezdze taksowkami czesto z dziecmi i ciesze sie ze moja obecna koroporacja
                          nie spoznia sie i nie oszukuje na kilometrach.Z reszta potrafie sie
                          dostosowac .I nie przyszloby mi do glowy prosic aby mi znosil fotelik do
                          samochodu za darmo , chyba ze bagazowego co juz za podstawienie bierze dwie
                          dychy.I tak jazda taksowka obecnie czasem bardziej sie oplaca niz komunikacja.
                          I nie zlosc sie na mnie bo nie masz o co.Sama prowadze firme uslugowa i rozne
                          dziwne rzeczy napotykam na drodze, wiem jacy potrafia byc ludzie.Jakby naginac
                          przepisy do kazdego bylby niezły sajgon.
                          • jola427 Re: jedziesz z dzieckiem - nie dzwon do bayer tax 16.11.06, 16:55
                            No to się cieszę, że się rozumiemy.
Pełna wersja