Przyjęcie po komunii

11.01.07, 09:51
Ponieważ mam maleńkie mieszkanie, a rodzinę dużą, obiad po komunii mojego
dziecka muszę zorganizować w restauracji. W tym tygodniu wybieram się na
przegląd warszawskich przybytków żywienia zbiorowego. Doradźcie proszę na co -
poza ceną - zwracać uwagę przy wyborze lokalu, przy wyborze menu? O co
pytać?
Poradźcie proszę w tym temacie. A może macie jakis lokal do polecenia?
Interesuje mnie: Wola, Bemowo, Ochota, Centrum.
    • kempy1 Re: Przyjęcie po komunii 16.01.07, 14:05
      w kwietniu z tego samego powodu organizowałam chrzciny córki w restauracji
      Olimpijska na Powązkowskiej (wjazd przy Kościele Św. Jozafata). Byłam bardzo
      zadowolona zarówno z jedzenia, obsługi jak i ceny. Kosztowało o połowę taniej
      niz w innych miejscach. Z zewnątrz lokal nie jest specjalnie wyględny ale w
      środku całkiem fajnie. Mają 1 ogólną salę i chyba 2 osobne. Jedna jest na pewno
      na ok. 30 osób z wyjściem na taras.
      • mokrasa Re: Przyjęcie po komunii 16.01.07, 14:21
        W grudniu organizowałam chrzciny w "Oberży pod czerwonym wieprzem" na Żelaznej.
        Polecam
    • mala.filipinka Re: Przyjęcie po komunii 16.01.07, 14:35
      z własnego doświadczenia: jeśli na komunii będą inne dzieci, trzeba je czymś
      zająć, bo inaczej zaczną świrować. Dobrze, jeśli niedaleko jest plac zabaw,
      albo przynajmniej park. MOżna wtedy na zmianę organizować dyżury przy
      dzieciach.
      Przy niepogodzie - trzeba zabrać gry, kartki, kredki itp.

      • a.l.i.c.j.a.28 Re: Przyjęcie po komunii 16.01.07, 17:06
        Napisz proszę coś więcej o restauracji Olimpijskiej. Jakie ceny? Czy w pobliżu
        jest plac zabaw/park?
        Czy mają ogródek dla gości?

        • kempy1 Re: Przyjęcie po komunii 17.01.07, 14:39
          nie wiem czy w pobliżu jest plac zabaw bo nie byłam tym zainteresowana. Mają
          ogródek dla gości bo z tej osobnej salki jest nawet bezpoiśrednie wyjście.
          Właściwie to nie do końca jest ogródek tylko bardziej taki zadaszony taras.
          My bylismy zainteresowani obiadem, ciastem i winem, nie chcielismy żadnych
          zakąsek bo uznaliśmy, że i tak zostana jak się ludzie najedzą obiadem. Impreza
          trwała od ok. 14.30 do 18.30.
          A z ceną było tak, że na spotkaniu z właścicielką powiedzielismy jaką mniej
          więcej kwotą na osobe dysponujemy i tak ułożylismy menu, żeby się zmieścic w
          tej kwocie.
Pełna wersja