szukam dentysty próchnica u 1,5-r. dziecka -pomocy

22.08.07, 18:36
Prosze o namiary na naporawdę sprawdzonego dentystę dziecięcego w
Warszawie. Mały ma próchnicę na większości zębów, bardzo szybko
postępuje. Byliśmy w renomowanej klinice (ponoć przyjaznej
dzieciom) - Pani Doktor zanim weszliśmy niemal wepchnęła nas na
fotel, od razu otworzyła buzię i zaświeciła lampę. Porażka. Wrzask.
Nie dało się nawet do końca obejrzeć. Nie mam czasu na testowanie
innych miejsc sama. Musze radykalnie działać. Przy okazji - ktoś
ozonował dziecku zęby? Tak małemu?
Dzięi. Pozdrawiam, Alice
    • dentystka2 Re: szukam dentysty próchnica u 1,5-r. dziecka -p 22.08.07, 21:51
      namiarow nie podam, ale co szanowna mamusia wyczynia, ze
      poltoraroczne dziecko ma taka szalejaca prochnice? niech zgadne:
      nocne karmienie butelka, zasypianie ze smoczkiem w buzi (mleko,
      herbatki HIPP, itp), czekoladki? chrupki? wafelki? Sporadyczne mycie
      zebow?
      Przede wszystkim zastanow sie, skad prochnica u takiego malucha, bo
      prochnica wczesna ZAWSZE jest zawiniona przez rodzicow i opiekunow.
      Pomysl o tym, co i jak czesto dziecko je, w jakiej postaci jest
      pokarm, jak z myciem zebow (jak czesto zdarza sie, ze dziecko
      zasypia podczas picia z butelki albo w samochodzie i z tego powodu
      nie myjecie mu przed snem zebow). Od was zalezy, co sie bedzie
      dalej dzialo z uzebieniem dziecka. Nie od dentysty ( a na pewno w
      mniejszym stopniu).
      • pacsirta Re: szukam dentysty próchnica u 1,5-r. dziecka -p 22.08.07, 21:55
        Ciekawe, po co takie złośliwe komentarze?!

        Czy próbowałaś w Elefancie na Ursynowie?
        • michulanka Re: szukam dentysty próchnica u 1,5-r. dziecka -p 22.08.07, 22:09
          "Czy próbowałaś w Elefancie na Ursynowie?"
          Jezeli nie probowalas to i nie próbuj!!! Po wizycie w tej klinice (2
          lata temu) do tej pory nie moge zwalczyc urazu do dentysty u mojego
          dziecka...
      • gruchud Re: szukam dentysty próchnica u 1,5-r. dziecka -p 22.08.07, 23:03
        Moja córka ma 1,5 roku. Na razie nie zauważyłam takich problemów. Od
        kiedy pojawił się pierwszy ząbek (4,5 miesiąca) Asia nie była
        karmiona w nocy (z bardzo nielicznymi wyjątkami). W nocy nie dostaje
        nic do picia. Po kolacji, przed snem przecieram jej ząbki i języczek
        jałowymi wacikami oraz próbuję myć szczoteczką (wodą), pasty do
        ząbków nie używam. Często jednak zastanawiam się czy to co robię
        jest wystarczające, tym bardziej, że wiele poikarmów dla dzieci
        (kaszki, serki, jogurty) jest słodkich. Czy ząbki powinnam myć po
        każdym posiłku, czy powinnam wprowadzić jakieś pasty do ząbków. Mała
        i tak awanturuje się nawet przy tym co robię, choć robię to od ponad
        10 miesięcy. Kiedy powinnam profilaktycznie po raz pierwszy udać się
        do dentysty? Dentystka 2, jeśli możesz podpowiedz mi proszę, może
        przyda sie to również Mamie, która zaczęła wątek.
        • dentystka2 Re: szukam dentysty próchnica u 1,5-r. dziecka -p 22.08.07, 23:57
          po pierwsze trzeba sobie uswiadomic, ze prochnica jest choroba
          bakteryjna, a do jej rozwoju oprocz bakterii potrzebny jest cukier.
          dziecko rodzi sie jalowe, nie ma bakterii w jamie ustnej, z czasem
          oczywiscie bakterie sie pojawiaja (w pierwszej kolejnosci ze skory
          matki, zwlaszcza podczas karmienia piersia). jesli matka ma aktywna
          prochnice, a do tego np. oblizuje smoczek lub lyzeczke dziecka, czy
          caluje dziecko w usta- zaraza dziecko swoimi bakteriami
          prochnicotworczymi. drugi skladnik. cukier- jest scisle zwiazany z
          dieta dziecka,. Im wiecej cukru i im czesciej sie go dostarcza w
          diecie, oraz im dluzej ma on kontakt z zebami dziecka (zasypianie ze
          smoczkiem butelki w buzi!!) tym szybciej rozwija sie prochnica.
          Czyli warto do minimum zredukowac podaz cukrow prostych i sacharozy
          (tradycyjnie-cukier), po pierwsze, nie przywyczajajac malucha do
          slodkich pokarmow (na nieszczescie wszystkie kaszki a mleka dla
          niemowlat moze tez sa slodzone). Widok roczniaka z czekoladka w
          lapce tez nie nalezy do rzadkosci. Ograniczyc dni slodyczowe do 1,
          max. 2 dni w tygodniu. Jesli dziecku chce sie pic, dawac mu wode, a
          nie sok czy slodzona herbatke (herbatki instant typu HIPP dla
          niemwolat w 80-90% skladaja sie z cukru, poczytajcie opakowania).
          jesli jest pora podwieczorku, dziecko jest glodne, niech dostanie
          kanapke z serem i pomidorem lub ogorka zielonego, zamiast
          drozdzowki, wafelka czy chrupka. Trzeba dbac o regularne pory
          posilkow, 5, max.6 razy na dobe, wliczajac w to kazdy lyk soku czy
          chocby pojedyncze winogrono, po ktorym szkliwo dochodzi do siebie
          przez pol godziny. Nie podjadac,zachowac minimum 2 godziny odstepu
          miedzy posilkami, aby slina mogla poradzic sobie z
          mikrouszkodzeniami szkliwa, powstalymi wskutek jedzenia (w
          uproszczeniu: bakterie prochnicotworze przerabiaja nasz pokarm,
          zwaszcza cukry, na kwasy, ktore rozpuszczaja szkliwo. Te malutkie
          uszkodzenia szkliwa ulegaja naprawie, ze sliny do szkliwa przechodzi
          wapn i fluor, odbudowujac szkody. Jesli podjada sie co chwile, slina
          nie nadaza z naprawa szkliwa, a owe szkody poposilkowe staja sie
          pomalu coraz wieksze, az powstaje ubytek prochnicowy).
          No i oczywiscie czyszczenie zebow szczoteczka i pasta, poczawszy od
          peirwszego zeba. Realnie patrzac, w przypadku niemowlat sukcesem
          bedzie, jesli porzadnie wyczysci sie zeby chocby raz dziennie,
          wieczorem, po wieczornym myciu zebow nie ma mleka, herbatek czy
          sokow, jest najwyzej nieslodziona czysta woda do picia. Docelowo
          oczywiscie mycie zebow rano i wieczorem bedzie obowiazkowe. dzieci
          nie sa w stanie same sobie zebow porzadnie umyc, mniej wiecej do
          10.roku zycia dorosly powinien pomoc dziecku w szczotkowaniu zebow.
          Moje dzieci od poczatku uzywaja pasty do zebow z fluorem i do tego
          zachecam,, zeby sobie odpuscic pasty ebz fluoru czy gaziki, od
          poczatku warto myc zabki szczoteczka (moja ulubiona pierwsza
          szczoteczka dla dzieci to Oral B Stages- Stage 1, ale firma nie ma
          znaczenia, byle szczoteczka byla miekka.
          Z bardzo wczesnej profilaktyki- karmienie piersia zamiast butelki,
          szybka nauka picia z kubeczka, jesli dziecko jest karmione sztucznie-
          im sybciej zrezygnuje sie z butelki na rzecz kubka, tym lepiej. Z
          kubka sie pije, zeby sie napic, Smoczek butelki mozna ssac godzinami
          dla samej przyjemnosci ssania.
          Tyle napredce, bo na wiecej o tej porze nie mam czasu. Pozdrawiam.
          • morelka_28 Re: szukam dentysty próchnica u 1,5-r. dziecka -p 23.08.07, 01:18
            Dziękuję za cenne rady. Na pewno się przydadzą wielu matkom.
            Jednak uważam, że Twój pierwszy post w tym wątku niepotzrebnie był
            tak atakujący. "Szanowna mamusia" nie musi zawsze wyczyniac krzywdy
            swojemu dziecku i nieparwdą jest, że wczesna próchnica to ZAWSZE
            wina opiekuna. Moja córka ma refluks żołądkowo-przełykowy i to
            częste cofanie się pokarmu +kwasy żołądkowe są winne pojawieniu się
            ubytków szkliwa. O higienę jamy ustnej dbam, szczotkuję zęby dziecku
            2 razy dziennie pastą z fluorem, słodycze sporadycznie, mleka w nocy
            nie pije (w dzień też smile.
            Jest wiele innych dolegliwości, które mogą wpłynać na zły stan zębów
            np. celiaklia. Jak na dentystę, zbyt pochopnie wydajesz wyroki.
            • dentystka2 Re: szukam dentysty próchnica u 1,5-r. dziecka -p 23.08.07, 12:40
              Przykro mi, jesli moja wypowiedz zostala odebrana jako atakujaca,
              ale to kwestia zmeczenia ogladaniem setek maluchow z szalejaca
              prochnica. Nie wmowisz mi, ze 90% malych polskich dzieci ma refluks
              zoladkowo-przelykowy. A poza tym kwasy zoladkowe ( przy refluksie)
              prowadza do innych, niz prochnicowe uszkodzen zebow, to da sie
              odroznic, zapewniam.
              Warszawskich stomatologow nie jestem w sanie polecic, bo nikogo nie
              znam,nie mieszkam w Warszawie.
          • gruchud Re: szukam dentysty próchnica u 1,5-r. dziecka -p 23.08.07, 17:50
            Dzięki za informacje. Mam jeszcze jedno pytanie. Jaką pastę do zębów
            z fluorem kupić dla 1,5 rocznego malucha? W aptece polecają raczej
            pasty bez fluoru. Mam poważne obawy, że po umyciu zębów pasty tej
            nie uda mi się wypłukać z buzi córeczki (zostanie zjedzona). Co
            podawać dziecku wieczorem i na śniadanie zamiast słodkiej kaszki czy
            jogurtu. Próbowałam małą przyzwyczaić do jedzenia żółtego sera (z
            powodzeniem). Jednak sera żółtego nie poleca się ponoć dzieciom
            poniżej 3 roku zycia, z uwagi na ilość zawartych w nim konserwantów.
            Za twarogiem mała nie przepada.
            Dentystka, co ty dawałaś swoim maluchom?
      • jenny_curran Re: szukam dentysty próchnica u 1,5-r. dziecka -p 23.08.07, 21:40
        Ale po co ta gadka? Owa mamusia napewno wie skąd się wzięła
        próchnica i napewno nie zależało jej na ukąśliwych komentarzach, a
        raczej na tzw namiarach na stomatologa dziecięcego.
    • pszczolka Re: szukam dentysty próchnica u 1,5-r. dziecka -p 23.08.07, 12:54
      witam,
      ja polecam mały gabinet na Ochocie (Bohdanowicza). Pani bardzo miła
      opowiada co robi, wymyśla historyjki itp. (dokładny adres na
      meila). A co do powodów próchnicy i tego, ze to my mamy jesteśmy
      winne- wiadomo, ze my bo my odpowiadamy za swoje dziecko, ale czasem
      nie ma innej rady jak jedzenie przez sen, podawanie przed snem
      herbaty itp. Dbam o ząbki córki, myjemy je, ale bez terroru- nie
      będę dziecka w środku nocy zrywała do szorowania zębów bo mu sie pić
      zachciało i napiło sie soku. Zresztą duży wpływ mają uwarunkowania
      genetyczne i już. Pani dentystka powinna sie cieszyć z naszych
      problemów bo wiecej zarobi.
      • slonko1335 Re: szukam dentysty próchnica u 1,5-r. dziecka -p 23.08.07, 12:58
        Pszczółko ale dobre nawyki to my wprowadzamy albo nie. Można dziecku
        w nocy dawać po prostu wodę do picia i nie ma problemu wtedy. Można
        słodycze ograniczać, nie trzeba z butelką usypiać, to nasz interes
        żebyśmy tego pilnowałay. No ale fakt Dziewczyna dostała zrypke juz
        po fakcie więc niczego to juz nie zmieni ale może inne mamy wyciągną
        wnioski.
    • pacsirta Re: szukam dentysty próchnica u 1,5-r. dziecka -p 23.08.07, 13:50
      A ja jednak polecam Elefanta, mimo, że również trafiliśmy kiedyś na
      dentystkę, która zachowywała się jakby miała trudne dni.
      To w każdym razie jedyny znany mi gabinet, gdzie można poprosić o
      podanie dziecku tzw. głupiego jasia czyli Dormicum. Wszędzie
      proponowano mi narkozę.
      A co do komentarza Pani Dentystki: nie wszystko jest tak oczywiste i
      jednoznaczne. Ja miałam pierwszą plombę w wieku 17 lat, a dopiero w
      liceum zaczęłam naprawdę dbać o zęby. Mój mąż od wielu, wielu lat
      myje zęby po każdym posiłku i chyba większość ma leczonych.
      O zęby naszej córeczki dbaliśmy od samego początku (miała 4 miesiące
      jak wyrosły jej jedynki), słodyczy prawie nie jadła, a gdy dostawała
      coś słodkiego, zaraz miała czyszczone ząbki. Mimo naszych starań, w
      wieku 2,5 roku miała leczone 2 ząbki. Na szczęście od tego czasu nic
      się nie dzieje (dziś ma 5,5 i już zmienia zęby na stałe).
      Tak więc wygląda na to, że mycie zębów spełnia przede wszystkim
      funkcje higieniczno-estetyczne, a reszta to geny.
      • dentystka2 Re: szukam dentysty próchnica u 1,5-r. dziecka -p 23.08.07, 20:03
        Najlatwiej jest zwalac na geny, bo to pozwala zepchnac
        odpowiedzialnosc na czynnik niezalezny od nas, to takie wygodne...
        Ja juz jestem zmeczona ogladaniem ruin w buziach dwu- i trzylatkow
        (zdecydowana wiekszosc dzieci w Polsce) i zwalaniem winy na geny,
        Zydow i cyklistow, bo prawda w oczy kole. czynnik genetyczny ma
        oczywiscie rowniez znaczenie, poza tym dzieci zabkujace wczesnie sa
        bardziej narazone na prochnice, niz te, ktore zabkowaly pozno, ale
        podstawa to dieta. i to nie tylko chodzi o slodycze, ale przede
        wsystkim o PODJADANIE,o te stojace na stole orzeszki, paluszki czy
        nawet talerz z owocami, gdy dziecko co pol godziny podbiega do stolu
        i czestuje sie, jakze niewinnym, kawalkiem jablka czy winogronem. To
        chrupki zajadane podczas spaceru, drozdzowka w drodze z przedszkola
        do domu, soczek do picia zamiast wody..To dosladzane kaszki dla
        niemowlat ( poza golym kleikiem ryzowym czy kukurydzianym wszystkie
        kaszki mleczno-owocowe i bezmleczno-owocowe na polskim rynku sa
        upiornie slodkie, przyzwyczajajac dziecko od okresu niemowlecego do
        slodkiego smaku, wrecz uzalezniajac je od cukru).
        Moje dzieci od poczatku mialy zeby myte pasta z fluorem, dowolna dla
        dzieci, jaka kto lubi. Nie ma znaczenia , czy dziecko wyplucze po
        myciu usta, czy nie, w niektorych krajach wrecz zaleca sie, aby
        dziecko NIE plukalo ust po myciu zebow, aby fluor z pasty mial jak
        najdluszy kontakt z zebami, a nie zostal od razu wyplukany. jesli
        dozuje sie odriobine pasty, nie wiecej, niz ziarno grochu, nie ma
        ryzyka przedawkowania fluoru. W ogole uwazam, ze przy takiej
        prochnicy, jaka obserwuje sie u dzieci w Polsce, zalecanie i
        sprzedaz pasty bez fluoru jest po prostu nieetyczna. A starsze
        przedszkolaki z duza aktywnoscia prochnicy powinny wrecz zapomniec o
        pascie dla dzieci i uzywac pasty dla doroslych, z wieksza
        zawartoscia fluoru.
        Howgh!
        • jola_ep Re: szukam dentysty próchnica u 1,5-r. dziecka -p 24.08.07, 08:41
          > bardziej narazone na prochnice, niz te, ktore zabkowaly pozno, ale
          > podstawa to dieta.

          Zgadzam się. Głowę już sobie popiołem posypałam sad Mój synek miał
          próchnicę w wieku 20 miesięcy. Reakcja pierwszej dentystki podobna
          do Twojej. W dodatku stwierdziła, że z takim maluchem to i tak NIC
          się nie zrobi. W wywiadzie wyszło, że pani leczenie starszych też za
          dobrze nie idzie...

          Druga pani pewnie też jest zmęczona leczeniem maluchów... Ale nie
          zaczęła od obrzucania mnie błotem. Moją główną winą były
          kukurydziane nie-słodkie chrupki. O cukrze wiedziałam. Mój mały nie
          jadł kupowanych kaszek, nie dawałam mu słodkich soczków, ani tym
          bardziej słodyczy. Słodkie było tylko moje mleko. Nie chodziło mi
          tylko o zęby (myłam - co prawda tylko wieczorem - odkąd się
          pojawiły), ale mój synek był alergikiem i niejadkiem.
          Więc napisz jeszcze o tych chrupkach: bo przylepiona do zębów
          skrobia rozkłada się pod wpływem śliny na cukry proste... Proste, a
          ja na to nie wpadłam... (mały miał próchnicę na powierzchni żującej
          czwórek, więc pasowało).

          Wracając do drugiej pani dentystki: lapisowała. Po pół roku
          prowizorycznie zaczęła zalepiać te nieszczęsne czwórki. I wszystko
          pięknie, gdybym nie poszła do innej (bo bezpłatnie, blisko i pani
          podobno miła...).

          > W ogole uwazam, ze przy takiej
          > prochnicy, jaka obserwuje sie u dzieci w Polsce, zalecanie i
          > sprzedaz pasty bez fluoru jest po prostu nieetyczna.

          A to jest główny powód, dla którego odpowiadam. W tym momencie
          zaczęłam się bowiem głęboko zastanawiać nad Twoją fachowością. Wiem,
          że to rzadkie zjawisko, ale proszę się dowiedzieć, że w niektórych
          rejonach kraju walczy się z nadmiarem fluoru! Moja starsza córa ma
          fluorozę (widoczne białe przebarwienia na zębach stałych). To gorsze
          od niedoboru fluoru (chyba nie muszę tłumaczyć związku nadmiaru
          fluoru z przyswajalnością np. wapnia i magnezu?). Ten fluor może
          pochodzić z wody wodociągowej (jak u nas) lub być wynikiem
          zanieczyszczenia powietrza. Mieliśmy zalecenia stosowania past
          bezfluorowych. Na początku było to nawet możliwe. Ale potem...
          koszmar. Takie pasty są trudne do zdobycia także w hurtowniach
          (wiem, bo takie problemy miały też i inne dzieci). Najfajniej było,
          jak w szkole przeprowadzali akcję fluorowania zębów. Higienistka
          mówiła, że ona wie, że to bez sensu, ale takie mają zalecenia.
          A zęby dzieciom i tak się psuły. Bo fluor to dużo, dużo za mało.

          Pozdrawiam
          Jola
      • jenny_curran Re: szukam dentysty próchnica u 1,5-r. dziecka -p 23.08.07, 21:46
        O matko, jakie wywody ...
        MOgłaś się ograniczyć do krótkiego jednego zdania, np: matki, myjcie
        zęby swoim dzieciom kilka razy dziennie, ograniczajcie lub
        eliminujcie cukier, nie pozwalacie podjadać pomiędzy posiłkami. Ale
        nie, musiał być wywód ....
      • michulanka Re: szukam dentysty próchnica u 1,5-r. dziecka -p 24.08.07, 01:17
        "A ja jednak polecam Elefanta, mimo, że również trafiliśmy kiedyś na
        > dentystkę, która zachowywała się jakby miała trudne dni.
        > To w każdym razie jedyny znany mi gabinet, gdzie można poprosić o
        > podanie dziecku tzw. głupiego jasia czyli Dormicum" Wlasnie po
        glupim jasiu moje dziecko ma uraz...Miala nic nie pamietac, a
        pamieta az za dobrze...Efekt jest taki, ze teraz niechce otworzyc
        buzi u dentysty...
        • e5121 Re: szukam dentysty próchnica u 1,5-r. dziecka -p 24.08.07, 14:29
          Dentysty nie znam i nie moge polecic, bo bywam z dziecmi baaardzo rzadko.Odpowiadam na przykładzie moich dzieci. Syn, lat praiwe siedem, zero prochnicy, piec zębów stałych. Mleczaki w 100% zdrowe. Lubi słodycze, które ostatnio ograniczamy z powodu brzuszka. Zęby myte raz dziennie wieczorem od zawsze, czasem drugi raz w przedszkolu. W nocy ssal pierś a zeby nie byly myte zaraz po konsumpcji. Córka lat niespełna 3. Wszystkie zęby zdrowe. Nie chwalę, się, wydaje mi się,ze to geny. Choc ja dziury mialam, ale wtedy sie próchnicy nie leczyło w mleczakach.
          • pacsirta Re: szukam dentysty próchnica u 1,5-r. dziecka -p 24.08.07, 21:39
            No właśnie. Jednak stawiam na geny. Bo niby z jakiego powodu mój
            higieniczny mąż od zawsze walczy z próchnicą? A ja przy zerze
            wysiłku dentysty nie znałam przez tyle lat...
            • magda27051976 Re: szukam dentysty próchnica u 1,5-r. dziecka -p 24.08.07, 23:09
              OOOOOOOO Boże , pierwszej córce myłam zęby ciągle , nie piła z butli
              (tylko cyc)od 2 roku ciągle siedziałyśmy u dentysty, teraz ma 13
              lat , drugie zęby i są ok. Młodsza 2.5 roku , pije mleko z butli w
              nocy , nie myje zębów( nie daje i koniec) , byłam u dentysty i zero
              próchnicy.
              I powiem tak sratatata geny to podstawa , a zepsute mleczne to
              niekoniecznie zepsute stałe , a zamiast borować , moze warto czymś
              zasmarować , zdaje się , że jest coś takiego i zęby dalej się nie
              psują.
Pełna wersja