Dzieci a wynajmowane mieszkanie...

02.11.07, 14:26
Witam, bardzo prosze o podpowiedz czy rodziny z malymi dziecmi maja
jakas szanse na wynajecie mieszkania w stolicy za jakies realne
pieniadze?
Maz dostal dobra oferte pracy w Warszawie, wiec szukamy czegos do
wynajecia na 2-3 lata, dpoki nie zadecydujemy co dalej, czy
zostajemy w stolicy, kupujemy wlasne m itd.
Mam jednak duze problemy ze znalezieniem czegos, bo jak tylko trafie
na jakies znosne ogloszenie, i wspomne ze sa dzieci, to albo od razu
zaczyna sie :"no nie wiem, dzieci to klopot, niszcza etc." albo w
ogole rozmowa jest skonczona.

Mamy dwoch synkow, 1.5 roku i 3 lata i jak wiadomo, dzieciaki sa
zywe ale nie demoluja i nie niszcza niczego, nie rysuja po scianach
itp. Jak rozmawiac z wlascielami mieszkan by to zrozumieli?

Moze odezwa sie do mnie osoby bedace w podobnej sytuacji i cos
podpowiedza. Moze jak po prostu zle szukam?
Czy w ogole wynajmnie ktos 4-osobowej rodzinie 2 pokoje, 40-50metrow?
Owszem, jest mnostwo ofert z agencji po 1800-2500, a my szukamy
czegos do 1500 zl juz z czynszem, przynajmniej dopoki ja nie wroce
do pracy. Czy znajde cos w tej cenie?
    • szamalka Re: Dzieci a wynajmowane mieszkanie... 02.11.07, 16:29
      Wydaje mi się, że będzie trochę ciężko, niechodzi mi o dzieci ale o
      te możliwości finansowe. To zależy w jakiej dzielnicy Warszawy
      czegoś szukacie. W zależności od stanu mieszkania-standardu to 1500-
      1800 zł bierze się za kawalerke. 1500 zł za 50mkw. to byłby fart ale
      próbujcie. Mój znajomy znalazł na Mokotowie 38m w dobrym stanie za
      1000 zł-cud. Proponuje nie szukać przez agencje tylko przez
      ogłoszenia, srodowe wydanie wyborczej z nieruchomościami, sami też
      możecie dać. Dziwi mnie sytuacja z dziećmi? Przecież temu kto
      wynajmie Wam też powinno to pasować, że bedzie miał przez dłuższy
      czas najemców. Jeśli ktoś się obawia szkód to sami możecie
      zaproponować przy spisywaniu umowy wynajmu dołączyć zdjęcia ze
      stanem podłóg, ścian itd i przy wyprowadzce zostawić mieszkanie w
      takim samym stanie. Oczywiście podłogi są do chodzenia itd, wszystko
      się może zdarzyć ale rozumiem, że właściciele się boją, że ktoś coś
      zniszczy i się zmyje. Poza tym chyba wszyscy biorą kaucje i jeśli
      coś by się zniszczyło to byście jej niedostali z powrotem. Ja
      rozumiem problem z drugiej strony bo sama mam do wynajecia kawalerke
      i tyle się nasłuchałam od znajomych opowieści o strasznych
      lokatorach, że modle się o jakiegoś uczciwego.
    • dronka Re: Dzieci a wynajmowane mieszkanie... 02.11.07, 20:02
      My teraz wynajmujemy 38 m2, a mamy jednego 2latka i 5 miesieczne dziecko.
      Placimy 1400 zł, a rachunki nie sa jakies duze. Tyle, ze to mieszkanie jest juz
      za male dla nas i za miesiac je zwalniamy. Jak chcesz to moge Ci dac namiary do
      wlasciciela, ktory nie robi problemu z dzieci. On odwrotnie, nie chce studentow.
      • biaemi Re: Dzieci a wynajmowane mieszkanie... 03.11.07, 00:03
        Chyba po prostu nie mialas szczescia do wynajmujacych. Ja, kiedy
        szukalam najemcow do mojej kawalerki nie mialam nic przeciwko
        dzieciom. Po prostu pobiera sie kaucje (w moim przypadku
        rownowartosc jednego czynszu, ale mozna zaproponowac wiecej - moze
        kogos to dodatkowo przekona) i to jest gwarancja.
        A co do ceny, to rzeczywiscie malo przeznaczyliscie, jak na
        dwupokojowe - za tyle wynajmuje sie male jednopokojowe w dobrych
        dzielnicach, bo na Pradze Polnoc jest pewnie latwiej, ale mieszkac
        tam, zwlaszcza z dziecmi tez mniej przyjemnie.
    • grodek75 Re: Dzieci a wynajmowane mieszkanie... 03.11.07, 12:52
      Problem leży raczej w kwocie którą przeznaczacie na wynajem, a nie w
      dzieciach. Ja wręcz szukałem najemcy który miałby dzieci, bo w
      wypadku takich osób jest większa szansa na święty spokój dla mnie
      jako właściciela. Pomijając skrajne wypadki rodziny z dziećmi nie
      robią kilkudniowych imprez, nie spraszają połowy akademika jak
      studenci, etc. Co do zniszczeń to zasadę odnośnie wynajmu mam taką,
      że każdy nowy najemca otrzymuje mieszkanie odnowione. I tego samego
      wymagam przy zwrocie kluczy. Ale dla mnie wynajem mojego mieszkania
      jest normalnym biznesem. Ty widocznie trafiłaś na właścicieli,
      którzy wciąż myślą że robią łaskę wynajmując komuś mieszkanie.
      Wracając do pieniędzy: jeżeli przeznaczycie na wynajem kwotę rzędu
      1600 - 1800zł to nie powinniście mieć większego problemu ze
      znalezieniem lokum.
    • mami7 Re: Dzieci a wynajmowane mieszkanie... 03.11.07, 15:14
      nie spotkałam się jeszcze z zapytaniem wynajmującego czy mamy dzieci. wpłacasz
      kaucję za mieszkanie, jak coś zniszczysz właściciel szacuje straty i może coś
      potrącić. nie słyszałam jeszcze, żeby wśród naszych znajomych komuś sie to zdarzyło.

      natomiast problematyczna będzie kwota jaką planujecie wydać. to niemalże
      nierealne w Warszawie. pomijam już możliwość pomieszczenia się z dwójką dzieci
      na 40 m2.
      • dronka Re: Dzieci a wynajmowane mieszkanie... 03.11.07, 16:51
        Nie straszcie dziewczyny. Znajdzie za taką cenę dwa pokoje i ok. 40 m2, ale nie
        w drogich dzielnicach. Czyli śródmieście odpada wink
        • nikadomik Re: Dzieci a wynajmowane mieszkanie... 05.11.07, 11:49
          O kurcze, jestem naprawde zaskoczona cenami mieszkan o jakich
          piszecie. Ja szukalam ofert glownie w gazetach, bo te agencyjne i
          internetowe wydawaly mi sie znacznie drozsze, a w tych gazetowych
          rozstrzal byl spory, ale ofert po 1400 i 1500 bylo te zniemalo i w
          takie miejsca dzwonilam. Myslicie, ze to jakies podejrzane oferty?
          Naprawde ceny wynajmu w Warszawie az tak podskoczyly? Moja siostra
          rok temu konczyla studia w Wawie i wynajmowali z chlopakiem 2pokoje,
          38 metrow na Targowku, niskie bloki, naprawde ladne mieszkanko za
          1200 zl plus liczniki. A jak ja studiowalam to juz w ogole bylo
          stosunkowo tanio, nawet na Ursynowie i Mokotowie, gdzi emialam
          przyjemnoscsmile mieszkac. No ale to bylo dobrych 5 lat temu, wiec tego
          akurat nie biore pod uwage.
          My rowniez myslimy o lokalizacji Targowek lub Bialoleka bo maz
          bedzie pracowal przy dworcu Wilenskim, wiec lewa strona wisly wcale
          nie bylaby dla nas lepsza. Zdaje sobie sprawe, ze roznie bywa na
          Targowku jesli chodzi o bezpieczenstwo, dlatego tez raczej liczylam
          na nowe osiedla na Bialolece.
          Co do tych 40m. Jak sie ne ma co sie lubi... itd. Teraz mieszkamy w
          36- metrowym mieszkaniu, malutkie 2 pokoje i jakos dajemy rade, bo
          musimy. Poza tym licze na to, ze do konca wakacji znajde jakas
          prace, chlopcy pojda do przedszkola, i wtedy pomyslimy o wiekszym
          mieszkaniu, wiec i budzet bedzie troche wyzszy, no ale to kwestia
          200-300 zl.

          Mowiac szczerze nie zaplacilabym 1600-1800 zl za kawalerke czy 2000
          za 2 pokoje. W takiej sytuacji w ogole nie ma sensu przeprowadzac
          sie do Warszawy, lepiej zostac w tanszym mimo wszystko Gdansku bo
          przeciez nie ma sensu sie kisic w dziecmi w jednym pokoju ani placic
          az tyle za 2 pokoje, bo rodzina taka jak nasza wydawalaby wiecej jak
          polowe dochodu na samo mieszkanie.
          • jaque Re: Dzieci a wynajmowane mieszkanie... 05.11.07, 13:34
            Spokojnie powinnaś coś znaleźć w tej cenie. Tym bardziej w dzielnicach, o
            których piszesz. 1800 zł może i kosztuje kawalerka, ale w śródmieściu albo przy
            linii metra. Znam ceny z Wilanowa i Mokotowa (dzielnic uważanych za drogie) i
            nawet tu znalazłabyć 2 pokoje za sporo mniej niż 2 tys.
            Zresztą sprawdź sobie dwa pokoje na Białołęce na trader.pl - większość to oferty
            poniżej 1500. I nie unikaj jak ognia agencji - niestety bezpośrednio znaleźć coś
            fajnego jest trudno, a prowizja nie jest aż tak duża - zwykle połowa
            miesięcznego czynszu.
            • mami7 Re: Dzieci a wynajmowane mieszkanie... 05.11.07, 14:04
              Białołęka to ostatnio dość "popularna" dzielnica.
              z przedszkolem dla dzieci w takich okolicach jest koszmarnie.
              też nie uniakałabym agencji.
              wynajmowaliśmy na Ursynowie, w nowych blokach, 50 m2 za 1500 zł bez mediów 2
              lata. dla właściciela mieszkania rok temu było to za mało, podniósł opłatę do
              1900 zł. większość mieszkań w okolicy jest już w tej cenie.
              może w innych dzielnicach jest lepiej.

              co do pomieszczenia się w 40 m2. my przenosliśmy się z 70 do 50 i przyznam, że
              zaczęliśmy się kisić wink)).
              jesli mieszkacie w podobnym metrażu teraz, faktycznie nie powinniście mieć problemu.
              oczywiście zgadzam sie, jak się nie ma co sie lubi, itd.

              pozdrawiam i powodzenia.
    • azzurrina Re: Dzieci a wynajmowane mieszkanie... 05.11.07, 15:27
      Jestem właścicielka 2 wynajmowanych mieszkań i uważam, że dzieci to żaden
      problem jeśli w mieszkaniu nie ma jakiś antyków czy superdrogiej podłogi ale
      takich rzeczy w bokach raczej nie uświadczysz wink Myślę, że większość
      właścicieli tak sadzi ale tylko wówczas jeśli mogą liczyć na kaucję. Nawet
      najlepiej wychowane dzieciaki to po prostu 2 lokatorów więcej, było nie było.
      Wiadomo, że z kuchni będziecie korzystać non stop (studenci w ogóle jej nie
      używają wink), że ściany szybciej sie zabrudzą itd
      Na pewno musisz się przygotować na zapłacenie co najmniej miesięcznej kaucji,
      bez tego trudno Ci będzie wynająć mieszkanie. Za sumy jakie podajesz
      (1400+media) nie wynajmiesz mieszkania w centrum czy w "modnych" dzielnicach na
      linii metra. W centrum jednoosobowa kawalerka to minimum 1200+media. Jednak w
      bardziej odległych miejscach - powinno się udać. Dopytaj się jednak najpierw
      bardziej zorientowanych znajomych o lokalizację, bo nawet niezłe dzielnice mają
      swoje zakazane zaułki. Powodzenia!
      • mala_nicki Re: Dzieci a wynajmowane mieszkanie... 06.11.07, 17:56
        za 1200-1400zł miesięcznie to można KUPIĆ mieszkanie na
        Białołęce!!!!!!!
        • klara_0204 Re: Dzieci a wynajmowane mieszkanie... 07.11.07, 12:18
          Może i taka jest rata kredytu ale nie zapominaj, że dodatkowo musisz opłacić jeszcze czynsz plus media, a to już nie jest takie tanie.
          Poza tym autorka wątku pisze o tym, że obecnie nie pracuje i maja dwójkę dzieci, a zatem nie tak łatwo byłoby im uzyskać kredyt, szczególnie, że mąż przechodzi do nowej firmy.
    • kubadere Re: Dzieci a wynajmowane mieszkanie... 07.11.07, 18:29
      Witaj,
      My w tej chwili wynajmujemy 58m2 z 15m2 balkonem na Natolinie za
      1050 ale to troszkę po znajomości i już musimy szukać czegoś
      nowego.Mamy 14 miesięcznego syna,jestem na wychowawczym i chcę
      jeszcze być ok. rok. Tak więc kredyt i kupno nie wchodzi w grę sad
      Szukamy od kilku miesięcy i mamy jeszcze trochę czasu, dobrze,że tym
      razem mamy super właścicielkę i jesteśmy jej b.wdzięczni to co dla
      nas robi...szukamy i szukamy i wszystko b.drogie. W desperacji
      zaczęliśmy starać się o m służbowe w pracy męża - ale wiadomo
      chętnych masa - ale póki co się 'łudzimy' i szukamy dalej sad Czasem
      MOCNO zdesperowani. Szukamy też pod Warszawą - w
      Piasecznie,Józefosławiu sad
      • vinci_78 Re: Dzieci a wynajmowane mieszkanie... 09.11.07, 20:10
        nic nie jest nie mozliwe. Ja szukałam przez internet z Krakowa, mąż szukał w tym
        czasie w samej Warszawie. Prawda przez miesiąc myslałam, że nerwicy dostanę, ale
        cierpliwość sie opłaciła. Znalazłam dzięki pomocy życzliwych osób (zresztą na
        forum GW). Za 57m2 pięknie umeblowanego mieszkania płacę 1400zł.(w tym czynsz)
        Mam dzieci 3 i 5 lat. Właściciel wręcz się ucieszył, że są maluchy, ponieważ
        jeden z pokoi był właśnie dostosowany dla dzieci.Piszę to po to, żeby sie nie
        załamywać, tylko szukać dalej. Teraz muszę to sama sobie powiedzieć, ponieważ
        właśnie szukam pracysmile)Nie jest łatwo, ale może akurat smile)
        Pozdrawiam Wszystkich cieplutkosmile
    • katiuszka78 Re: Dzieci a wynajmowane mieszkanie... 19.11.07, 21:23
      2 miesiące temu szukałam mieszkania w stolicy, mam 3 letniego synka,
      obdzwoniłam kilka ogłoszeń prywatnych i agencyjnych, w cześci na
      wejście odmówiono mi z powodu dziecka, aż trafiłam na pewne
      ogłoszenie, mieszkanie miało byc udostępnione następnego dnia do
      oglądania, dziecko nie przeszkadzało, wręcz przeciwnie, i w sumie
      mieliśmy takie szczęście że dzwoniłam w piątek, w sobotę było
      oglądanie a w niedzielę umowe podpisaliśmy, płacimy 1200+czynsz
      niecałe 400+liczniki, tak więc jaknajbardziej da się i jest to
      możliwe, a mieszkam na Sadach Żoliborskich, tramwaje, blisko metro,
      mieszkanie 49 metrów

      powodzenia!!!
      • rudasara Re: Dzieci a wynajmowane mieszkanie... 23.11.07, 17:33
        Ten kto szuka- zawsze znajdzie!! Ja wynajmuje 48 m obok metra
        Imielin za 1200 zl+ oplata za internet i wode. Mam psa i dziecko, i
        nikomu to nie przeszkadza!!! Powodzenia!! Napewno znajdziesz!!!
        • mamadawida1 Re: Dzieci a wynajmowane mieszkanie... 05.12.07, 16:11
          Witam, my również 3 lata temu jak szukaliśmy mieszkania do wynajęcia
          to obawiliśmy się że ze względu na naszego rocznego synka będzie nam
          ciężko znaleźć, a znaleźliśmy mieszkanko 38 m 2 pokojowe na Woli w
          niezłym bloku, fajnej okolicy z dobrym dojazdem, blisko parku za 800
          zł i właściciel nawe się ucieszył że mamy dziecko i ciągle tu
          mieszkamy, a kwota wynajmu się nie zmieniła. Jeżeli masz możliwość
          to kupuj wyborczą i ofertę i szukaj bezpośrednio, ceny wynajmu
          podobno poszły w górę, ale bez przesady jak się szuka i nie wymaga
          apartamentu to można coś niedrogo znaleźć. Mój brat pół roku temu
          wynajął kawalerkę 30 m. za 700 zł, może na poszukiwania trzeba
          poświęcić trochę czasu ale na pewno coś znajdziecie. Pozdrawiam i
          życzę powodzenia.
    • club771 Re: Dzieci a wynajmowane mieszkanie... 07.12.07, 18:40
      Ogólnie przerąbane wynajmowac mieszkanie...przeszlismy przez to
      przez 7 lat sad. Mieszkaliśmy w Markach,2-pokojowe prawie nowe,3 -
      letnie osiedle. Tam za mieszkanie 40 m płaciliśmy 1100 zł z
      licznikami. Więc mogę Ci polecić.Właścicielom dzieci nie
      przeszkadzają,całe to osiedle jest pod wynajem,ale minus taki,że
      pobieraja kaucję równą 2 miesięcznemu czynszowi. Jednak całe osiedle
      piękne,z fontanna na środku,bloki niewielkie,monitoring-
      kamery,osiedle ogrodzone...Dobrze wspominamy mieszkanie tam,a nasz
      synek jeszcze długo za tym miejscem tęskniłsmile. Życzę powodzenia!!!
      OMIJAJ AGENCJE!!!!!!!To naciągacze!!!
Pełna wersja